Charly Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Zofija napisał(a):Ja bym jednak wolała, zeby Lisek pojechał do Argat.... Kurcze. Boję się -tej Pani z Warszawy w ogóle nie znamy. A ja już się tu tyle naczytałam na dogo Zofija Ty mu założyłas wątek i Twoje odczucia są bardzo ważne. Niech dziewczyny sprawdzą, a potem podejmij męską;) decyzję. ps. idę popatrzec na transportowy. Quote
jola_li Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 No więc byłyśmy, widziałyśmy ;-). Wrażenia bardzo dobre. Tak jak mówiłam, Pani nie pracuje i, co ważne, ma doświadczenie ze zwierzętami "specjalnej troski". Co więcej, Pan również jest bardzo dobrze nastawiony do całego zwierzyńca i pracę ma taką, że wychodzi z domu na krótko (3-4 godziny). Jest jeszcze dodatkowa osoba, która pomaga wyprowadzać psy na spacery. Widziałyśmy sunię - może Zefirek coś więcej napisze, bo zna jej historię - która u Nich niemal dosłownie wróciła do życia. Psiaki spokojne, zgodne, ale oczywiście nikt nie może dać gwarancji, że od razu pokochają Liska (i to z wzajemnością - bo o jego stosunku do innych psów też pewnie za dużo nie wiadomo). Państwo mają sprawdzoną weterynarz. Mieszkają na parterze (co jest bardzo wygodne przy tylu psiakach), w bloku na osiedlu. Uważam że Ludzie są godni zaufania. Uzupełniam dla pełnego obrazu - jest tam ciasno - 2 małe pokoje, 5 psów i 3 koty. W razie konfliktów nie ma możliwości odseparowania pieska. Quote
agata_dr Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 wróciłyśmy, ja dosłownie na ostatnią chwilę się załapałam, bo mój Klenio mi numer wykręcił i coś zeżarł, co się skończyło pilną jazdą do weta. edit, no rozpisałam się a tu Jola mnie ubiegła :D Dodam może tylko, że Pani Jola mówiła, iż na nic się nie upiera tylko, że śledziła temat i widziała, że nikt nie oferował żadnego domu, a ona jest świadoma że poradziłaby sobie z rekonwalescencją Lisia. W swym zachowaniu naprawdę pokazywali, że są przywiązani do zwierzaków i że zależy im na nich. Myślę, że nie jest to zbieractwo, więc jeśli nie Argat to jest to zawsze jakaś alternatywa, gdzie Lisio by mógł wrócić do formy. Jeśli nie, to może jest to dobry kontakt na przyszłość. a co tam u Lisia? jola_li napisał(a): (Przy czym oczywiście ideałem byłoby gdyby Lisek był jedynym psiakiem u niepracującej osoby - najlepiej behawiorystki, która ma męża weterynarza ;-)). I mieszkał w domu z ogrodem :D Quote
Argat Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 No to ja czekam na decyzję Zofiija ;) Muszę się określić do do deklaracji... jola_li napisał(a): (Przy czym oczywiście ideałem byłoby gdyby Lisek był jedynym psiakiem u niepracującej osoby - najlepiej behawiorystki, która ma męża weterynarza ;-)). I mieszkał w domu z ogrodem :D Z tych trzech punktów mam tylko ogród :D Quote
jola_li Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Ogród to fajna sprawa dla pieska :smile:! Argat, a Ty jesteś w domu, czy pracujesz poza? Minusem DT w Warszawie jest odległość - ciągnąć z Cieszyna takiego słabeusza - to i stres i umęczenie psiaka. Ale ta uwaga dotyczy tylko przypadku gdy jest bliska alternatywa - ile jest km z Cieszyna do Argat? Quote
Zefirek2 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Przyłączam się do zdania dziewczyn, byłyśmy widziałyśmy i domek jest ok. Ludzie fajni, psiaki i koty w domu w świetnej kondycji, z ładną sierścią bardzo przyjazne ( szkoda tylko,że jest ich tak dużo). Państwo opiekują się Bierką to taka zagłodzona sunia odratowana z granicy śmierci , weterynarz dawał jej 5 godz. życia. Była ratowana przez fundację Viva na ich stronie można o niej poczytać. Widziałam wcześniej jej zdjęcia , była zabrana niemalże jako zwłoki do pochowania a w samochodzie zaczęła dawać oznaki życia. Dziś jak ją zobaczyłam nie mogłam uwierzyć,że to ona. :crazyeye:. Skoro z nią sobie poradzili to z Lisiem też dadzą sobie radę. Widać ,że to co robią robią z pasją i poświęceniem :). Pani bardzo się martwiła transportem Lisia, żeby biedulek nie jechał sam i nie daj Boże w klatce widać ,że są wrażliwymi ludźmi. Jeśli nie znajdziecie nic bliżej to spokojnie możecie go przywieźć. Będziemy starały się utrzymywać z nimi kontakt i mieć pieczę nad jego losem ;) Quote
Zofija Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Wychodzę do przyjaciółki na urodziny- wrócę koło 19 tej. Muszę to na spokojnie przemyśleć. Dwa super domki, nie spodziewałam sie takiego nadstanu;) Quote
Argat Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 jola_li napisał(a):Ogród to fajna sprawa dla pieska :smile:! Argat, a Ty jesteś w domu, czy pracujesz poza? Minusem DT w Warszawie jest odległość - ciągnąć z Cieszyna takiego słabeusza - to i stres i umęczenie psiaka. Ale ta uwaga dotyczy tylko przypadku gdy jest bliska alternatywa - ile jest km z Cieszyna do Argat? Do mnie chyba jest jeszcze dalej- właśnie pisałam o tym do Zofija. W domu prawie zawsze ktoś jest Quote
Zofija Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Odległość też duża. Czekam na info co do transportu! Quote
jola_li Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Argat napisał(a):Do mnie chyba jest jeszcze dalej- właśnie pisałam o tym do Zofija. W domu prawie zawsze ktoś jest Zaraz spróbuję sprawdzić odległość do Ciebie - sprawdziłam - Cieszyn - Mielec 249 km, Cieszyn - Kolbuszowa 281 km, Cieszyn - Warszawa 375 (!!!) Dom z ogrodem i obecnością Człowieka - zachęcające ;-). Quote
Zofija Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 jola_li napisał(a):Zaraz spróbuję sprawdzić odległość do Ciebie - sprawdziłam - Cieszyn - Mielec 249 km, Cieszyn - Kolbuszowa 281 km, Cieszyn - Warszawa 375 (!!!) Dom z ogrodem i obecnością Człowieka - zachęcające ;-). Ja od zawsze miałam problem z podejmowaniem ważnych decyzji Quote
Zofija Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Argat- teraz Ty masz pełną skrzynkę!!!!!;) Quote
Argat Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Ja już napisałam, że moja znajomośc geografii... Mieszkam 15 km od Mielca i 15 od Kolbuszowej. Idealnie po środku. W lesie ;) Quote
jola_li Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Argat napisał(a): Mieszkam 15 km od Mielca i 15 od Kolbuszowej. Idealnie po środku. W lesie ;) A to pięknie :-).... Też bym chciała w lesie :-). Quote
pikola Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 To co Cioteczki postanowilyscie?Super ze Lisieczek ma wybür:multi:Moze warto byloby panstwu z Warszawy zaufac?Tyle Cioteczek ze stolicy,zawsze ktos mialby na Lisia oko,a taka dluga podrüz to tez stres dla maluszka. Quote
Kerian Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Jest tyle psiaków do adopcji, że dałoby się sprawiedliwie podzielić między Państwem z Warszawy a Argat - chyba, że obie strony chciałyby koniecznie Lisiątko ;-) Jest jeszcze Kajtuś... Gdzieś widziałam wypowiedź na temat Bierki - czy ci Państwo nie pisali czasami na Facebooku, że waży ona teraz 15 kg i ta wypowiedź była przekopiowana tu, na Dogo? A w ogóle, jak Lisio teraz się ma? Jadł ładnie u Elżbietki? Quote
Cleo2008 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 wchodze, a tu takie dobre wiesci, ciekawa jestem ktory domek zostanie wybrany... trzymam kciuki... nadmiar ofert? pierwszy raz slysze: to moze ktos pomoze innemu: domek pilnie potrzebny dla wyrzuconego z samochodu pepino, piesek gasnie...:( http://www.dogomania.pl/threads/203061-10-letni-pepino-z-chorym-sercem-i-w%C4%85trob%C4%85!zbieramy-na-dt!pom%C3%B3%C5%BC!-ma%C5%82y-ga%C5%9Bnie.... I Luna, ktora czeka juz tak dlugo... http://www.dogomania.pl/threads/199092-Zapieluchowana-bigielka-Luna-pilnie-troskliwy-DT-nawet-p%C5%82atny! albo piesek, ktorego duszono... http://www.dogomania.pl/threads/203631-Alfi%C5%9B-z-przesz%C5%82o%C5%9Bci%C4%85-zn%C4%99cano-si%C4%99-nad-nim-bito-i-duszono...-Tczew?p=16528772#post16528772 Quote
jola_li Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Kerian napisał(a):Jest tyle psiaków do adopcji, że dałoby się sprawiedliwie podzielić między Państwem z Warszawy a Argat - chyba, że obie strony chciałyby koniecznie Lisiątko ;-) Myślę, że Państwo zdecydowali się przyjąć Lisia, bo na początku nie było chętnych - nie, żeby sami specjalnie szukali jeszcze jednego pieska, bo i tak mają ciasno. No, chyba, żeby taka kolejna bidulka na cito szukała domu ;-). Quote
Cleo2008 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 na cito to ja mam RAWEN, ktorej chca sie pozbyc bo "zamowili 2 rasowe szczeniaki" Ma jej nie być "bo będzie dawała zły przykład psiakom " (cytat z watku) http://www.dogomania.pl/threads/203454-RAWEN-!!!-Bardzo-pilne-!!!!!-DT-potrzebny-na-wczoraj?p=16425930#post16425930 Quote
Kerian Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Już nie mam słów na ludzkie okrucieństwo :shake: :-( Biedna Rawen... jak tacy nieodpowiedzialni ludzie mogą zabrać dwa szczeniaki? Jest śliczna, powiedziałabym, że taka bardzo adopcyjna :) Quote
Zefirek2 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Proszę Was zajrzyjcie też do mojej tymczasowiczki http://www.dogomania.pl/threads/203973-Maleńka-sunia-Dejzi-szuka-domku-stałego?referrerid=115492 . Nowy domek mimo deklaracji chyba się rozmyślił a mnie już powoli czarna rozpacz ogarnia. Suńka jest jak najbardziej ok. tylko straszliwie zakochana w człowieku a co za tym idzie ma lęk separacyjny szczeka i czasami posikuje jak zostaje sama. JA mieszkam w bloku i pracuję, więc 9 godzin psiaki są same. Od 3 tygodni próbuję oduczyć ją tego nawyku bez większego rezultatu jak na razie a sąsiedzi już zaczęli się skarżyć,że piesek płacze jak mnie nie ma. Najgorsze jest to ,że w moim bloku mieszkają w zasadzie sami starsi ludzie , którzy całymi dniami siedzą w domu i słyszą to jej koncertowanie. Nie dziwne,że ich to denerwuje. DS nie widać i innego DT w którym , ktoś jest w domu też niestety. Alternatywą jest powrót do schroniska a to już dramat niesamowity co robić ???? Poradźcie proszę i pomóżcie mi w ogłaszaniu jej i ewentualnym poszukiwaniu innego Dt. Quote
Kerian Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Kolejna ślicznotka! Zefirek, a ktoś z mieszkańców bloku? Dejzi jest taka w sam raz dla emeryta lub emerytki :) Quote
Zefirek2 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Pytałam niestety nie chcą :-( bo są już za starzy jak twierdzą a pies to obowiązek no i problem z wychodzeniem. Zdeklarowałam się,że będę ją wyprowadzać w końcu i tak wychodzę ze swoim psiakiem to mogę i ją zabierać ale mimo błysku w oczach nie dają się namówić a to mąż się nie zgadza , a to nogi bolą itd. :placz: Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Jak tylko Liska przywiozłam do domu to oszczekał moją Tolcię- sunię, wręcz ją zaatakował i całą okolicę. Tak jakby chciał wszystkim ogłosić , już jestem i od teraz ja tu rządzę mimo tego, że nóżki mi się mocno chwieją. I od razu pobiegł za węchem do lodówki, kosz to dla niego raj, akurat był uchylony, więc na przyszłość nie radzę przyszłym właścicielom zostawić mu taką zabawę. W sekundę zrobi nura i wszystko wywlecze. Ładnie je, pije, spokojnie śpi w nocy. Lisek do niego nie pasuje lecz raczej Król Julian. Kanapa? Ooo, to coś dla niego, leży dumnie i łypie oczkami czy czasem nie idę do kuchni. Wtedy pies nie do poznania. Szczeka, bo chce by go ściągnąć, bo wskakiwanie i zeskakiwanie to jeszcze ponad jego siły. I jazgot jakiego mało. Słaby ma jeszcze głosik, ale lubi sobie poszczekać. I tu też info, bo bardzo lubi się poawanturować, jest czujny. Niestety nie jest nauczony czystości, ale pewnie szybko się nauczy. Wychodzę z nim co godzinę, ale zadziwił mnie tym, że nie było mnie 4 godziny i ładnie wytrzymał. Czasami się zastanawiam na spacerze gdzie on to siku mieści, bo ilości są imponujące. Nadal sporo leży, odpoczywa i nabiera sił. Jutro po południu muszę dać go do lecznicy, bo wyjeżdżam. Uwielbia się łasić jak kot, ocierać głową i tulić się. Super psiak. Żadne zdjęcie nie oddaje tego jaki on śliczny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.