Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 287
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='halbina']no dobra, to niech przyjedzie do mnie, ale nie mogę go utrzymywać w tej chwili... musicie zadbać o wyprawkę dla niego: jedzonko, obróżkę na początek...

[quote name='halbina']w sprawie psiaka nikt do mnie na pv nie pisał, ja po niego nie mam jak pojechać, trzeba go dwieźć. Mam za to propozycję wyprawki dla niego, ma dotrzeć jutro - dziękuję! Niestety do pierwszego mam postnie...

[quote name='BUDRYSEK']do czasu wyjazdu do halbiny Cynamonek bedzie u mnie

[quote name='Klaudus__']Jutro Budrysek musi z małym do weta jechać - sporo na wadze stracił...
Kaszle...
To szczylek - nie ma żartów...
Dziękuję Aga,że zgodziłaś się Go pod skrzydełko zabrać...


[quote name='halbina']proponowałam i nikt się do mnie nie zwrócił, szczeniak został zaopiekowany przez dziewczyny, ja wiem tyle, co wyczytam na wątku...
w tej chwili nie mogę dłużej oferować dt, bo w naszej fundacji jest obecnie 44 zwierzaki w potrzebie, w tym małe szczeniaki i kocięta, a ja w maju mam przechlapane z powodu matur.

Sorki, ale piesek ma wątek już miesiąc, ja deklarowałam dt 28.03. i mam wrażenie, że propozycja nie była wzięta pod uwagę. Wobec tego pomagam tam, gdzie jestem potrzebna.

Posted

to poczekajmy dzis na jakas odp kogos decyzyjnego.
bo ja moge wziasc cynamonka tez na dt, ale biore tez drugiego psa pod uwage.
jutro musialby byc wyciagany, zeby w pt z budrysek do mnie dojechac.
czekamy

Posted

dzwonilam do Budrysek
Cynamonek mieszka u niej jakies 3 tyg juz i szaleje z innymi psiakami. jest czysty w domu i posluszny.
trzeba go tylko zaszczepic.

a ten drugi, jakiego mialam na mysli- mix shit zu, juz ma zainteresowanie i po swietach tylko wizyta przedadopcyjna bedzie. wiec nie ma sensu go wozic w te i we wte

Posted

halbina napisał(a):
Sorki, ale piesek ma wątek już miesiąc, ja deklarowałam dt 28.03. i mam wrażenie, że propozycja nie była wzięta pod uwagę. Wobec tego pomagam tam, gdzie jestem potrzebna.


wlasnie, takie propozycje bdt to trzeba szybciutko lapac, bo to na wage zlota,

Posted

moim zdanie cynamonek powinien iść na td do kory , będzie więcej informacji o nim i fotek, szkoda ale to bardzo szkoda, że przepadł tymczas u halbiny mały mógłby być już w ds

Posted

magenka1 napisał(a):
moim zdanie cynamonek powinien iść na td do kory , będzie więcej informacji o nim i fotek, szkoda ale to bardzo szkoda, że przepadł tymczas u halbiny mały mógłby być już w ds


tak dokładnie :-( Halbina zaoferowała już tak dawno dt Cynamonowi szkoda, że została zignorowana...

Posted

cynamonek, zwany cynusiem... jutro pakuje manatki.
ja juz kupilam smyczke i mam szelki po poprzednim pszczynskim mlodziaku na dt. kupilam puszke animondy junior. ciasteczka, scuhe z jagniecina- firmy nie pamietam, ale na pewno ja pedigree psow nie karmie ;)
popoludniu lece na miesny, przedswiatecznie to mielone dokupie i ryz, bo zapomnialam. wczoraj kupilam 1kg zoladkow i serc, zamrozilam sobie.
spac bedzie na starej, ludzkiej poduszce. u mnie, przy tz pieski na lozku nie leza, ew jak wyjezdza sluzbowo na 203 dni, lub jak jest w pracy. no, ale nie chce im mieszac w glowie raz pozwalaniem, a raz wyganianiem.
dowiem sie, jak z odrobaczeniem bylo, jesli nie potrzeba, to po swietach szczepimy.
jak nie bedzie kopal w ogrodzie i uciekal, to teraz w taka piekna pogode, moze caly dzien na ogrodzie byc, bo mam taki kawalek, ze 20m kw oddzielony siatka i bluszczem porosniete, przy budynku (tylko, zeby mi tulipanow pod plotem nie znieszczyl :(( )
a w swieta juz musi z nami jezdzic po rodzinie, nie zostawie go samego na caly dzien, 2 dni po wprowadzeniu w nowe miejsce.

Posted

kora78 napisał(a):
cynamonek, zwany cynusiem... jutro pakuje manatki.
ja juz kupilam smyczke i mam szelki po poprzednim pszczynskim mlodziaku na dt. kupilam puszke animondy junior. ciasteczka, scuhe z jagniecina- firmy nie pamietam, ale na pewno ja pedigree psow nie karmie ;)
popoludniu lece na miesny, przedswiatecznie to mielone dokupie i ryz, bo zapomnialam. wczoraj kupilam 1kg zoladkow i serc, zamrozilam sobie.
spac bedzie na starej, ludzkiej poduszce. u mnie, przy tz pieski na lozku nie leza, ew jak wyjezdza sluzbowo na 203 dni, lub jak jest w pracy. no, ale nie chce im mieszac w glowie raz pozwalaniem, a raz wyganianiem.
dowiem sie, jak z odrobaczeniem bylo, jesli nie potrzeba, to po swietach szczepimy.
jak nie bedzie kopal w ogrodzie i uciekal, to teraz w taka piekna pogode, moze caly dzien na ogrodzie byc, bo mam taki kawalek, ze 20m kw oddzielony siatka i bluszczem porosniete, przy budynku (tylko, zeby mi tulipanow pod plotem nie znieszczyl :(( )
a w swieta juz musi z nami jezdzic po rodzinie, nie zostawie go samego na caly dzien, 2 dni po wprowadzeniu w nowe miejsce.

No full wypas będzie miała psina.

Posted

oczywiscie, aparatem dysponuje i uzywam. mozna poszukac watku Bingo, powinien byc w 1 poscie na watku ogolnym pszczynskim. ale jak zajrzalam to zobaczylam, ze wszystkie fotki usunelam. bo wklejalam z fotosika, a tam limit jest.
na pewno juz przed swietami pokaze Wam Cynusia :)

Posted

odbieram malucha popoludniu. wczoraj zajechali na pozny wieczor do lilutosi, ja juz nie moglam go o tej porze odebrac. nie mialam, jak jechac. musze jechac z tzem i synkiem, a maly chodzi spac max o 20stej.
jedziemy wiec popoludniu. cynus ponoc sie dogaduje w sfrorze tymczasow hotelowych lilu. wszystko ok
mielona wolowina z ryzem czeka od wczoraj

Posted

no i juz :)
Cynek jest bardzo przestraszony. u lilu biegal po ogrodzie z cala banda, bawil sie z jednym maluchem, 3 miesiecznym. piza tym byl niesmialy.
od poczatku nie reaguje na swoje imie, na rozne jego odmiany. pisalam do budrysek i ona donosi, ze on srednio wlasnie na to imie reaguje. ja wiec proponuje zmiane, bo mi glupio i niewygodnie tak wolac cynamonek!! za dlugie. a cynuś brzmi, jak synuś. ja sie smieje zawsze z psowm z ludzkimi imionami, jamniczki Agi, itp... moze wiec ds tez nie chce do psa na ulicy mowic: synuś... wymyslcie lepsze zdrobnienie lub zmiane tego imienia, albo nadam mu Dino, co?
no i cynus nie chcial poddac sie smyczy. zalozylismy mu szelki, pewnie nie znal takiego wynalazku... jak sie do wt nie przyzwyczai to lece do sklepu po obroze. nie chcial isc w ogole, musialam go wynosic od lilu na rekach
w aucie juz super, lezal grzecznie cala droge, tylko pozycje zmienial. to na kolana, to samotnie, to u synka z glowa na foteliku(bo jechalam po niego z tz i synkiem).
z auta bal sie wyjsc, nie podniosl sie, nie reagowal, bal sie.
poszlismy do domu, bal sie podejsc do klatki schodowej, nie reagowal, jak kucnelam i ciumcialam do niego, bal sie. wzielam go wiec na rece i zanioslam do domu. tam sie ozywil, od razu mu sie spodobalo. byl juz pewniejszy siebie.
wyszlismy na spacer do ogrodka, zamknelam furtke, wzielam synka. puscilam cynamoka ze smycza, troszke pochodzil i siedzial wciaz przy mnie. jak odchodzilam to sie ozywial, ale gdy usiadlam znow byl u mych stop.
bal sie mlodego, niewielkiego kolegi za soatka, sasiada, ktory wyszedl z panem kosic trawe. a przeciez u lilu i budryska szalal z psami wciaz.
w domu znow poczul sie lepiej. ale na schodach znow go nioslam.
po domu chodzi krok w krok za czlowiekiem, ktorymkolwiek. ale najczesciej za mna.
teraz bylismy na spacerku i wreszcie siusiu zrobil na trawce. zjadl troche gotowanego- mial w misce suche i gotowane obok.
teraz lezy u nas pod nogami, ale co sie rusze to leci za mna

jest bardzo poddanczy podchodzi na plasko do czlowieka, wtula sie, pokazuje brzuch. kuli sie, macha ogonem miedzy nogami. bardzo jest przestraszony :(

Posted

kora78 napisał(a):
no i cynus nie chcial poddac sie smyczy. zalozylismy mu szelki, pewnie nie znal takiego wynalazku... jak sie do wt nie przyzwyczai to lece do sklepu po obroze.

Sporo szczylków nie chce chodzić na smyczy od pierwszego kontaktu. Nie robi im różnicy czy szelki cyz obroża, po prostu trzeba je nauczyć chodzić na smyczy.

Posted

wieczorkiem na spacerku juz ladnie szedl, blisko nogi, trzeba uwazac, zeby go nie kopnac, lub nadepnac.
moze to na poczatku bylo: nieznajomoscia szelek, no i stresem- niechecia pojscia ze mna.
przynioslam juz z piwnicy- o godz 22giej..... brrrrr rozciagana smycz, na male psy. z pedigree kiedys dostalam w prezencie. poprobujemy tez na tym chodzic. ale nie jutro, bo na 9ta jedziemy do rodzicow na sniadanie :( z piekiem oczywiscie. stres bedzie dla niego, ale nic na to nie poradze :(



kiedys mialam na dt psa, jakies 20kg wazacego, ktory strasznie ciagnal na smyczy i 3 tyg cwiczenia z zatrzymywaniem sie, co chwila, nic nie daly. zainwestowalam w szelki i pies lekki szok przezyl :S zrobil kilka skokow, jak malpa doslownie, prawieze fikolki. tak sie zdziwil. ale juz na szelkach naprawde ogromna roznica! znalazlam go na ulicy zima w kolczatce, wiec juz w poprzednim domu dokazywal, skoro mial kolczatke.


zaraz fotki! byle jakie, ale chcialam go pokazac na szybko

Posted

jaki się cieszę, ze Cynamonka widzę z rana, Kora zmień mu imię ta coś krótkiego on jeszcze brzdąc przyzwyczai się .
trzymam kciuki, że w gościach wszystko było oki może jakas rodzinka będzie chciała małego adoptować :)

Posted

wszyscy nim oczywiscie zachwyceni :) no, ale w tej rodzinie same osoby, co psy juz maja, lub dziadkowie, ktorym nie zaproponuje psa, bo oni poprostu nie chca, nie moga latac kilka razy dziennie na siku z nim. maja tylko kota niewychodzacego

dzis Tymonuś :) nie zjadl sniaanka, pojadl troche pod stolem mieska i kocia puszke wyjadl z miseczki kota babci. wrocilismy i tez nie chce jesc tego, co jadl wczoraj. moze stres. niech odpocznie i lecimy na siku. rano piszczal pieknie, krecil sie i super siusiu i kupke na dworze zrobil :)
u rodzicow, przy ich bokserze pokazywal uleglosc, bal sie, momentami powarkiwal na niego, zeby przestal go wachac :) u babci spotkania z kotem nie bylo, bo kot to dzikus i boi sie obcych, a co dopiero takiego zgromadzenia.
dobry byl wyjazd do babaci w tym,ze na wekend majowy tam go oddam, bo mam gosci i bedziemy wciaz poza domem. wiec poznal juz babcie i dziadka i ich dom.
chodzil tam za mna, lub lezal pod stolem u kogokolwiek.

ale po powrocie, jak pieknie wszedl sam do klatki schodowej :) cieszyl sie, ze wrocil


na spacerze na obcym terenie- szedl z naprzeciwka wielki, gruby facet. Tymek go zobaczyl i noga w druga strone......

p.s. chodzi na smyczy automatycznej pieknie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...