Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 287
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marta0731 napisał(a):
Strachliwy jest, niestety:shake:
Ale wiesz, że to że drzesz się na niego i lecisz na niego, to tylko pogarsza sytuację... Czasem człowiek w nerwach nie panuje, ale on to odbiera jako atak, wyobraź sobie, że tak samo by się zachowywał, jakby jakiś pies na niego leciał... On się kładzie, okazuje poddańczość, uspokaja Cię...
Ale i tak się dużo otworzył, bawi się szaleje:multi:

No dokładnie, bo karę trzeba dopierać do psa, dla miękkich piesków krzywe spojrzenie to już jest mega kara czasem, jak lańsko dla innych. Jeśli on do Ciebie nie chce podejść jeśli nie kucniesz, to się pewnie obawia. Najpierw nauczyłabym go wracać na wołanie zabawowo, na smaczki, a dopiero potem stosowała reprymendy. Teraz to go karzesz za coś, czego on nie jest w stanie zrobić, bo nie umie.

Posted

ja za nim lece zeby mi nie uciekl....

wraca ogolnie ladnie, bardzo czesto. tylko jak za psem sie zaleci w zabawie, ja chce wracac do domu, a on dalej sie bawic, to wtedy nie slucha wolania i leci i nie zwraca na mnie uwagi.

to jak mam wtedy robic?
musze za nim leciec, zeby nie uciekl.

Posted

Najpierw go naucz wracać na wołanie ZAWSZE, a potem puszczaj luzem na nieogrodzonym terenie. A jak się kiedyś wystraszy czegoś i ucieknie, nie zwracając na Ciebie uwagi? Najpierw ćwicz odwołanie jak nie ma psów, potem jak są gdzieś w oddali i coraz bliżej i bliżej ;) Tak jak robisz teraz, to uczysz go, że psy są fajne, a ludzie nie - drą się i biegną po prostej... w ten sposób nigdy nie nauczy się wracać z zabawy z psami, bo inne psy będą dla niego fajniejsze niż człowiek. Powinnaś popracować nad tym, żeby on się chciał z Tobą bawić, a olał inne psy. Pracować nad przyczynami, a nie reagować na skutki.
Dość szybko go puściłaś luzem w tak rozpraszającym środowisku.

Posted

Nagradzać można różnie, najlepiej tym co pies lubi najbardziej. Nie należy zapominać o zabawkach, szczególnie jeśli chcemy psa nauczyć, że zabawa z nami jest fajowsza niż z innymi psami ;)

Posted

no, on najbardziej lubi pieszczoty i wzbudzanie zainteresowania soba. jest bardzo kontaktowy.

mialam wieczorem telefon o niego. ale do takiego domku to ja go nie oddam. niby fajna pani, mila, mloda, dziecko 5 lat, dom z ogrodem wkolo. ale... ma mieszanca colie, ktoremu szuka domu, bo jej niszczy kwiaty w ogrodzie, bo na smyczy nie mozna go utrzymac, jak widzi psa, bo rwie sie i chce bawic, bo byli na szkoleniu i nie pomoglo... i szuka mu inengo domu, a sobie mniejszego, spokojniejszego psa.
bo miala wczesniej szczyla ze schronu, ktorego- oni nie zaczipowali... uciekl jej z ogrodu i wsiakl. nie szukala go w schronie, bo przeciez jej dane mieli, jak go adoptowala... a ze nie ma cudu, w ktorym by szukali psa po fotach w swoim archiwum, tego nie rozumiala. oni winni, bo czipa nie dali. a pani nawet go w schronie nie byla szukac, nie zadzwonila nawet.
po rozmowie to wszystko przemyslalam, wiec pani jeszcze nie zna mojej decyzji. a jakos glupio mi teraz dzwonic i mowic, ze dlatego go nie dostanie, choc powinnam, zeby widziala,ze to dla innych bylo zle. wyslac sms to nietakt. nie wiem, jak to rozwiazac... w sumie, jak sie dowie, co jest zle, to sie moze wycwanic i szukajac gdzie indziej psa- nie przyzna sie do tego.

Posted

najpierw popoludniu mialam sms o tymka, czy ogloszenie aktualne. bardzo kulkutraly sms, z dziendobry i dowidzenia.
a teraz tel. z tego samego nr
dzwonil pan ze wsi, kolo kobierzyc,- za wrockiem. narzeoczna jego sie zakochala w tymku i tylko jego chce. to ona sms pisala. wynajmuja od 3 mce mieszkanie 120m kw....... na wsi, wiec tereny na spacerki sa. narzeczona nie pracuje na razie. on pracuje. mial pieska ze schronu w dou rodzinnym. chcieli tlko ze schronu teraz jakiegos, ale mlodego, do ulozenia jeszcze.
wykastruja, pan jak to facet by tego nie robil, ale jak to warunek to biora go z tym warunkiem.

szukamy na wizyte kolo kobierzyc :)

Posted

czekamy na wiesci od lilu
a dzis mokro, a Tymek szalal, jak burza po ogrodku. on lubi snieg i deszcz, szaleje wtedy jak dzikus jakis. :)

2 dni temu wyprul cale flaki z miska i tz go wyrzucil. znaczy miśka...
wczoraj zaczal obrabiac suszone ucho wieprzowe. dawalam mu je na poczatku pobytu u nas i nie chcial wtedy.

Posted

wizyta nie wiadomo kiedy, bo dzis lilu moze nie dac rady


monika, jesli ktos pisze na gg,ze jest zainteresowany i to on prosi o kontakt- niech spada. to on powinien zadzwonic i sie dopytywac. jak oszczedza na wstepie na tel, to potem bedzie na jego zdrowiu tez oszczedzal i zywieniu, itp

Posted

znaczy, tez tak napisalas? w odp na gg?


ale zamieszanie. panstwo juz do mnie dzwonili, co z wizyta, bo czekaja na szpilkach. troche narwani sa. do konca tyg pani siedzi w domu, wiec bylby to dobry czas, zeby sie Tymus aklimatyzowal, a nie zostawal sam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...