Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Powiem Wam w tajemnicy że .......Kodi skradł moje serce :) Choć nie ma w tym maleńkim piesku totalnie nic a nic z rottecka to ja go po prostu LOVCIAM Jak to się stało ? ...nie wiem do dziś :) na jednym ze zdjęć trzymam go na swoich łapkach i...najchętniej nigdy bym go nie wypuściła :)....Dobrze że moje rottki tego nie widziały hi hi.

  • 1 month later...
Posted

z ostatniej chwili: 3miastówka uprzedzała, że jest domem tymczasowym, ale jesli nie znajdzie się DS dla Kodiego pies zostanie u niej na stałe. I znalazł się domek chcący psinkę. Kodi pojechał do własnego domku.

  • 2 weeks later...
Posted

Jestem Wam tu winna kilka słów wyjaśnienia. Jak wiecie jestem bliską przyjaciółką Trójmiastówki , czyli Ani. To ja poleciłam dom Ani dla Kodiego. Niestety życie Ani uległo bardzo dużej zmianie, Nie będę tu pisać dokładnie co się stało , ponieważ to jest nie istotne.Ważne jest to iż Kodi musiał szukać innego domku. Ponieważ czułam się odpowiedzialna za tego psiaczka , postawiłam sobie za cel honoru znaleźć mu najlepszy domek na świecie !!! No i znalazłam :lol: Koduś zamieszkał u mojej wieloletniej przyjaciółki Beaty. Kodi jest jedynym pieskiem w domku , ma do dyspozycji ogród , i ciepłe posłanko. Jest pod stałą opieką weterynaryjną , ponieważ miał problemy z serduszkiem , ale już jest o niebo lepiej. Ostatnio przeszedł zabieg stomatologiczny - usunięto mu 9 ząbków. Teraz Koduś już bez uczucia bólu może wcinać wszystko :lol:i ładnie przybiera na wadze.Poproszę Beatę aby się tu zalogowała i powstawiała zdjęcia malucha.Dodam tylko jeszcze że Koduś bardzo pokochał Beatę i wszędzie za nią chodzi , nawet do toalety. Kodi u Beatki jest już od 1,5 miesiąca.

Posted

Miło nam będzie, jak nowa właścicielka Kodiego od czasu do czasu wejdzie na wątek. Napisze cos o piesku, a jeszcze jak wstawi zdjęcia, to w ogóle już szczyt szczęścia.

  • 3 weeks later...
Posted

Przepraszam, ze zasmiecam, ale to pilne. Bardzo prosimy o pomoc dla suni Warki z zabrzanskiego schroniska. Warka przebywa w schronisku od 9 lat, zaczyna juz podupadac na zdrowiu, tylne łapki zaczynaja odmawiac posluszenstwa. :-( Chcemy jej dac odrobine szczescia na ostatnie lata jej zycia. Zbieramy na hotelik, ale brakuje jeszcze 83 zl miesiecznych deklaracji. Bardzo prosimy o wsparcie, kazdy grosz sie liczy... 10zl, 5 zl, 1zl miesiecznie... cokolwiek... :modla: Czy brak tego marnego 83 zl ma przesądzic o jej losie??? :placz:

Oto jej watek, jesli mozesz pomoc, prosze zajrzyj:

http://www.dogomania.pl/threads/2473...le-za-kratkami-(


  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='gabi2']Na prośbę Beatki , wstawiam najnowsze fotki Kodusia .



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Czesc jestem Beata. Nowa opiekunka kodiego . jak wiecie kodis mial zabieg i usuneli mu 9 zabkow i ma troche chore serduszko , ale mysle ze juz czuje sie lepiej , poniewaz jak wychodzi na dwor to sie cieszy . I skacze jak mala sarenka . Ma do dyspozycji ogrod i las .Kodis - "glizdzia" bo tak go tez nazywamy to maly przytulaczek i lubi jak sie go non stop glaszcze . Jak przychode z pracy to zawsze mnie wita, jakby mnie nie bylo wieki . Ogolnie jest cichym i stale spiacym psiaczkiem . jest czysty i niczego nie niszczy . Spi z nami na kanapce - pozwolenie od mojego meza . maz mowi ze kodis sie w mnie zakochal bo wszedzie za mna chodzi. Nawet do toalety . jak pisala GABI .To narazie tyle . odezwe sie jeszcze . BEATA

Posted

Witaj Beato. Miło jest usłyszeć, że psiak który zmarnował tyle lat siedząc w zimnym, mokrym boksie , nareszcie jest na właściwym miejscu.
Kiedy go pierwszy raz zobaczyłam stojącego w błocie, ze zniszczonym futerkiem i tak jakoś smutno patrzącego, nie mogłam o nim zapomnieć. Opiekunka ze schroniska stwierdziła, że on jest nieadopcyjny bo już tyle lat siedzi w przytulisku. A jednak - udało sie i strasznie się cieszę.
Beatko, kochajcie go bo czas niekochania już powinien być poza nim. Bardzo Ci, że się nim zajęłaś. I wpisuj się czasem tu na watek bo to miło zobaczyć szczęśliwego psa.

Posted

Hej Beciu !!!! Cieszę się że tu do nas dotarłaś :) Pisz o Kodince jak najwięcej , bo tu dużo ludzi walczyło o jego szczęście i zasłużyli na wieści o swoim podopiecznym. Kodi to psiak , którego nie da się nie kochać.Nawet nie wiesz jak ja bardzo się cieszę że on w końcu ma prawdziwy dom. Ponieważ do tej pory , jakoś nie miał szczęścia :( Ech...ludzie się potrafią baaaaaardzo zmienić :(

Posted

oj tak dziewczyny nasza kodinka jest bardzo kochana przez nas,teraz wlasnie gdy to pisze to psiaczek stoi sobie na stole i patrzy co robie.moze to troche niepowinno tak byc ze stoi na stole,ale my mu pozwalamy,on jest taki malutki i tyle przeszedl ze teraz mozna mu troche pozwolic.a co do ludzi to rozumie co Gabi ma na mysli i to popieram.to narazie tyle,pa,pa,pa-Becia69

  • 7 months later...
Posted

U Kodiego bez większych zmian :) Nadal jest najukochańszym słodziakiem Beatki i jej rodzinki. Z serduszkiem też juz wszystko ok. zrobił się z niego kanapowiec :) Poproszę Beatkę o nowe fotki :)

Posted

[quote name='gabi2']U Kodiego bez większych zmian :) Nadal jest najukochańszym słodziakiem Beatki i jej rodzinki. Z serduszkiem też juz wszystko ok. zrobił się z niego kanapowiec :) Poproszę Beatkę o nowe fotki :)[/QUOTE]

I o to chodzi by było wszystko OK, a foteczki faktycznie mile widziane.

Czy ktoś pamięta co się stało z kontenerkiem w którym miał jechać Kodi?

Posted

Kodiego do 3miasta wióżł mój TZ, a potem aj go pzrekazywałam Ani, wydaje mi się, że Anai wzieło go na smyczce bez kontenera (ale hm... nie pamietam), więc sa dwie opcje
1. Kontener jest u Ani
2. Kontener jest u mojego TZ - ten z kolei twierdzi, ze ktoś się z nim w warszawce umawiał i zabrał kontener,
opiszcie dziewczyny jak mniej wiecej (jak pamiętacie, kolor?) kontenera, przy duzej ilości wożonych psiaków, moze to inny kontener został oddany, a Wasz spokojnie czeka w Warszawce,

  • 1 year later...
Posted

Koduś za TM . Od samego początku , pobytu u Beatki , Kodi był leczony na serduszko. W ostatnim czasie niestety jego serduszko było już bardzo słabiutkie , mimo leków.Doszło do odmy opłucnej , gdzie lekarze weterynarii nie byli w stanie malutkiemu pomóc :( Została podjęta decyzja o przerwaniu jego cierpienia :( Ostatnie lata swego życia był naprawdę kochany.
KODI
[*]
[*]
[*] Biegaj malutki po tęczowej łące i...czekaj tam na nas.

Posted

Luka1 , Kodi jak tylko trafił do Beatki to był pod stałą opieką lek. weterynarii właśnie z powodu słabego serduszka.W postach wyżej o tym pisałam. Cały czas był na lekach i czuł się całkiem dobrze. Dopiero w ostatnim czasie jego stan się stopniowo pogarszał. Jego wiek również się do tego przyczynił.:(

Posted

Tam w schronisku na pewno nie przeżyłby do dziś. Miał przynajmniej parę lat we wła ściwych warunkach. Boże jak sobie przypomnę jak go pierwszy raz zobaczyłam, a jego opiekunka stwierdziła, że n tak siedem lat w tym błocie siedzi. Wielkie dzięki za szczęśliwe zakończenie Kodusiowego życia. :iloveyou:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...