Agnes Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 frruzia napisał(a):sterylkę miała trzy lata temu, zaczęło się chyba dwa lata temu,to posikiwanie nie zdarza się często, raz na kilka tygodni i zauważyłam właśnie czasem jak strasznie dużo wody na raz wypije to potem popuszcza, ale później już jest spokój, wiesz ja tez sobie tlumaczylam, ze jak wode wypije to.. ale zdrowy pies nie powinien popuszczac:shake: bardzo mozliwe, ze malutka dawka leku by wam wystarczyla ale najpierw badania, bo moze to nie to... to nie sa hormony, wiec nie ma sie czego obawiac Quote
frruzia Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 dlatego pytałam czy u zdrowych psów też można się z czymś takim spotkać (w sumie ja po wypiciu na raz litra wody też bym chyba miała problem żeby dobiec do toalety ;)) jedna dla świętego spokoju podjadę z nią do weterynarza Quote
Agnes Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 frruzia napisał(a):dlatego pytałam czy u zdrowych psów też można się z czymś takim spotkać (w sumie ja po wypiciu na raz litra wody też bym chyba miała problem żeby dobiec do toalety ;)) jedna dla świętego spokoju podjadę z nią do weterynarza mialabys problem, ale bys doszla a nie popuscila podczas siedzenia na kanapie i nie wiedzac, ze popuszczasz ;) co innego jak psu sie chce wyjsc na siusiu i o tym nam "mowi", kreci sie albo inaczej pokazuje a co innego jak spi i sie budzi zdziwiony z mokra plama pod soba tylko mozna na roznych wetow w tej kwestii trafic - u mnie za pierwszym razem u poprzedniego weta dlugo sie nachodzilam, robilam kolejne to badania (juz troche bez sensu, ale wet "kazal"), a na prosbe o Propalin slyszalam - jezcze nie... poszlam do innego weta - tu zaserwowali suce hormony w zastrzyku kobiecie, zapewniajac o duzej skutecznosci...okazalo sie, ze lek jest wycofany w leczeniu suk bo nie jest skuteczny i dopiero pozniej trafilam do dobrego weta - zobaczyl na badanie moczu i krwi i odrazu dal propalin - strzal w dziesiatke a ja chodzilam pol roku po wetach... Quote
Torzysława Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Witam! Powiedzcie mi proszę czy jest jakaś zależność co dopopuszcania np od wielkości psa? Czy na przykład częściej większe suki popuszczają a małe nie? Czy po prostu to taki okres po sterylizacji potem suka już przestaje, czy może dopiero po kilku latach zacząć popuszczać? Planuję wysterylizować moją suczkę (kundelek, więc to raczej zalecane) i nie wiem czego mam się potem spodziewać..;) Dzięki za odpowiedź. Quote
Belga Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Tak, posterylizacyjne nietrzymanie moczu częściej zdarza się u dużych suk. Quote
Agnes Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Torzysława napisał(a): Czy po prostu to taki okres po sterylizacji potem suka już przestaje, czy może dopiero po kilku latach zacząć popuszczać? Planuję wysterylizować moją suczkę (kundelek, więc to raczej zalecane) i nie wiem czego mam się potem spodziewać..;) Dzięki za odpowiedź. em... podobno wiekszy % suk popuszczajacych to psy duze ale tak samo podobno jak to, ze jest to 2% sterylizowanych suk - jak dla mnie ten % sie zwiekszyl spodziewac sie mozesz popuszczajacej suki albo nie ;) reguly nie ma w zasadzie moze popuszczac po pol roku, roku, po kilku latach o ile wiem rowniez jak zacznie to sama nie przestanie - a przynajmniej ja o takim przypadku nie slyszalam;) ale jak sie trafi z lekiem - to to nie jest tragedia jednak ja ciagle wiem i bede pamietac ze suka ten problem ma i 5 razy sie zastanowie zanim z nia wyjade do rodziny (np) decyzja trudna i napewno trzeba ja dobrze przemyslec Quote
Torzysława Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 MHMN Z jednej stronę chce ją wysterylizować, bo boję sie o to zapalenie ropne macicy. A z drugiej strony wiem czym to może grozić (popuszczanie), Nie przeszkadza mi to,m że psy do niej lgną i o niechciana ciąże też się nie martwię, poza tym w domu zachowuje bardzo dużo higienę, no tylko pod czas snu, ale to oczywiste.. nie wiem, muszę się zastanowić i posłuchać kilku mądrych opinii, dlatego tez między innymi zgłosiłam się tu..;) Quote
Agnes Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Torzysława napisał(a):MHMN Z jednej stronę chce ją wysterylizować, bo boję sie o to zapalenie ropne macicy. A z drugiej strony wiem czym to może grozić (popuszczanie), Nie przeszkadza mi to,m że psy do niej lgną i o niechciana ciąże też się nie martwię, poza tym w domu zachowuje bardzo dużo higienę, no tylko pod czas snu, ale to oczywiste.. nie wiem, muszę się zastanowić i posłuchać kilku mądrych opinii, dlatego tez między innymi zgłosiłam się tu..;) najlepiej posluchac samego siebie - tak sadze stalam przed tym dylematem kilka lat temu dokladnie tak samo - nie balam sie niechcianej ciazy, ale ropomacicza sterylizacja po drugiej cieczce (dlugo mi zeszlo z tym mysleniem;) ) potem zalowalam, bo suka po roku popuszczala po pol roku trafilam na dobrego weta i propalin - problem pojawia sie czasami jak probuje nieudolnie zejsc na nizsza dawke teraz - chyba nie zaluje;) Quote
Torzysława Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Wielkie dzięki! Masz rację muszę się sama zastanowić, to przede wszystkim. Chociaż ten zastanawia mnie to czy charakter sie nie zmienia. Tzn czy nie jest niemrawa, nic jej sie nie chce, mało się nakręca, nie chce się bawić.:roll: No i tyje, ale na to są karmy.. :razz: Quote
Agnes Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Torzysława napisał(a):Wielkie dzięki! Masz rację muszę się sama zastanowić, to przede wszystkim. Chociaż ten zastanawia mnie to czy charakter sie nie zmienia. Tzn czy nie jest niemrawa, nic jej sie nie chce, mało się nakręca, nie chce się bawić.:roll: No i tyje, ale na to są karmy.. :razz: nie nie nie;) moja jak byla mloda - do 2 lat - miala ADHD i mowili mi - tak jej zostanie ja bylam przerazona:eviltong: teraz sie uspokoila, ale to raczej wiek - prawie 5 lat - i rasa - prawdopodobnie ogar nadal jest wariatka i potrafi sie nakrecic ;) ale coraz mniej energie ma - szczegolnie w lesie:eviltong: chec zabawy tez - nie non stop, ale jak najbardziej tak, uwielbia sie bawic zabawkami czy w domu czy na dzialce tycie? nigdy nas nie dotyczylo, ale w zimie suka miala mniej ruchu i doszla do max granicy wagowej:oops:jednak nadal nie jest otyla i nie wierze ze bedzie;) generalnie jak sie nie dokarmia, zapewni ruch i bedzie dawalo tak samo jedzenie jak przed zabiegiem - nie przytyje zawsze byla łakoma i po zabiegu chyba jej sie jeszcze nasililo - ale to "olewam" i nie patrze na te proszace oczeta przy obiedzie - swoim oczywiscie;) a charakter - zawsze byla przytulasna i to jej zostalo ;) Quote
Torzysława Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 To się cieszę, że tak mówisz! Bałam się, że z sukami jest tak jak z kotami po kastracji: grubaski, leniwe, najchętniej tylko leżą na słońcu(choć czasem i wycinanie do tego nie potrzebne..;)) Ojj Antonina często mnie mami tymi swymi oczyskami! I często niestety ulegam...:oops::roll: Zobaczymy jak to będzie! Juz niby wetowi mówiłam o wizycie we wrześniu, ale jeszcze się zastanowię! Quote
Agnes Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Torzysława napisał(a):To się cieszę, że tak mówisz! Bałam się, że z sukami jest tak jak z kotami po kastracji: grubaski, leniwe, najchętniej tylko leżą na słońcu(choć czasem i wycinanie do tego nie potrzebne..;)) wiesz ciezko mi powiedziec jak to jest - bo u mnie to raczej kwestia jak mowilam rasy a nie sterylizacji, a moze i jakis % zabiegu rowniez? to raczej zalezy od psa poprzednia suka wzieta ze schroniska juz po sterylizacji byla dosc leniwa, ale czy to przez zabieg czy jej natura - nie wiem jeszcze suka sasiadow tez po sterylce - rowniez leniwa, ale nie kojarze zeby ona kiedykolwiek byla energiczna ;) Quote
Evra Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 A u nas Propalin działa, byliśmy dziś na kontroli u wet. Sunia czasem popuści gdzieś kropelkę i jak zostaje czasem sama długo w domu to na posłaniu jest niewielka plama, ale wet.twierdzi, że po dłuższym stosowaniu Propalinu będzie trzymała mocz tak samo jak kiedyś. Na razie mamy nie zmniejszać dawki, dopiero po skończeniu pierwszego opakowania, czyli gdzieś za 2 m-ce. Nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków sterylki na psychikę suni. Uwielbia się bawić, jest energiczna i wręcz ma "ADHD". Nie ma nadmiernego apetytu i nawet chciałabym, żeby przytyła. Czy jeżeli wiedziałabym, że po sterylizacji nastąpi u niej nietrzymanie moczu, to bym się zdecydowała na sterylkę? Tak, tak i jeszcze raz tak. Jestem wielką fanką sterylizacji i kastracji. Ale sunię adoptowałam już wysterylizowaną, po dwóch dniach od zabiegu. Szwy miała rozpuszczalne. Ale gdybym miała wybór, to też bym ją wysterylizowała. :loveu: Quote
Agnes Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Evra napisał(a):A u nas Propalin działa, byliśmy dziś na kontroli u wet. Sunia czasem popuści gdzieś kropelkę i jak zostaje czasem sama długo w domu to na posłaniu jest niewielka plama, ale wet.twierdzi, że po dłuższym stosowaniu Propalinu będzie trzymała mocz tak samo jak kiedyś. hm nasz wet juz by kazal zwiekszyc dawke - pies nie powinien nawet kropelki popuscic Evra napisał(a): Na razie mamy nie zmniejszać dawki, dopiero po skończeniu pierwszego opakowania, czyli gdzieś za 2 m-ce. :roll:a my mielismy zmniejszyc po 10 dniach Evra napisał(a):Jestem wielką fanką sterylizacji i kastracji. Ale sunię adoptowałam już wysterylizowaną, po dwóch dniach od zabiegu. Szwy miała rozpuszczalne. Ale gdybym miała wybór, to też bym ją wysterylizowała. :loveu: a ja bym sie zastanowila raz jeszcze - porzadnie... bo popuszczanie to dyskomfort nie tylko dla nas ale przede wszystkim dla psa nie zawsze leki dzialaja i wtedy.... kiedy latwiej mi bylo podjac taka decyzje, mniej wiedzialam, mniej slyszalam mowilo sie magiczne 2% i tyle... Quote
Tundra Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 <H1>Nietrzymanie moczu po sterylizacji< /H1>Dorota Sumińska 1,5 roku temu poddałem moją suczkę sterylizacji. Przez kilka miesięcy wszystko było w porządku, potem się zaczęło... Najpierw parę kropelek moczu na podłodze, potem więcej i więcej. Weterynarz przepisał Incurin. Działała już mała dawka (1 tabletka 1 mg co drugi dzień). Po około 2 miesiącach mój pies miał ostry kryzys, w ciągu 2 dni zaczął słaniać się na łapach, wreszcie w ogóle nie miał sił, żeby się na nich utrzymać. W lecznicy kilku różnym weterynarzom nie udało się ustalić jego przyczyny, mimo zrobionych szczegółowych badań krwi i moczu (pamiętam tyle, że 5-6 przekroczone były normy ALT, ASP,zbyt wysoki poziom potasu... tyle zostało mi w głowie), USG, RTG i sam już nie wiem co jeszcze :( Jeden z lekarzy na podstawie objawów klinicznych podejrzewał, że to może być choroba Addisona. Ostatecznie po podniesieniu na nogi mojego psiaka, przy pomocy różnych kroplówek, zalecono mi podawanie Cortineffu i Encortonu i po powrocie do norm wyników stopniowe obniżanie ich dawek, ciągle pod kontrolą lekarza oczywiście. Tyle, że właśnie od czasu tego kryzysu Incurin przestał działać. Zalecono mi podawanie syropu Propalin. Pomogło (częściowo) dosłownie na miesiąc czasu. Potem znów kazano spróbować mi z Incurinem. Od około 2 tygodni jest tragicznie: z jednej strony psiak potrafi wytrzymać całą noc, choć nie zawsze, ale kiedy się obudzi, zaczyna „pokapywać”, to znów zsika się zupełnie leżąc na swoim posłaniu czy na podłodze. Pieluchy zmieniam już dwa razy dziennie i wygląda, że będę musiał to robić coraz częściej :( Weterynarze rozłożyli ręce i stwierdzili, że niestety nic więcej nie mogą zrobić i muszę sobie jakoś dawać radę... Jasne, tylko jak? Proszę o pomoc, jeżeli w ogóle są jeszcze jakieś możliwości. Pozdrawiam. Paweł Proszę zastosować terapię hormonalną. Lek dla kobiet po menopauzie - Estrofem 2 mg. Najpierw 1 tabletka dziennie przez kilka dni, potem co drugi dzień, a potem raz w tygodniu. Powinno pomóc radykalnie. Jeśli podczas stosowania Estrofemu wystapią objawy cieczki należy natychmiast zmniejszyć częstotliwość podawania leku do jednokrotnego w tygodniu lub nawet rzadziej. Czy ktos z Was juz tego probowal? Quote
Belga Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Tu jest mowa nawet o 20%, a nie 2%... http://www.vetpol.org.pl/ZW2006/2006_04_wczesna_kastracja.pdf Quote
Evra Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Agnes napisał(a):hm nasz wet juz by kazal zwiekszyc dawke - pies nie powinien nawet kropelki popuscic :roll:a my mielismy zmniejszyc po 10 dniach Widocznie każdy wet. ma nieco inny schemat leczenia. Zobaczymy co będzie dalej, na razie jestem zadowolona. Quote
Agnes Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 co do hormonow u mojej za pierwszym razem podano hormon kobiecy - jak sie dowiedzialam u innego weta wycofany z weterynarii bo byl nieskuteczny (aczkolwiek podawajacy wet byl przekonany ze jest hormony naj naj naj) takie mam doswiadczenie;) ale to byla nazwa cos na "m" Quote
dorota1 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Mam pytanie do wszystkich, którzy stosują propalin. Jak często i jak długie przerwy robicie w podawaniu tego leku? Moja sunia zaczęła go niedawno brać, bo co ok. 2 tygodnie zdarzało się jej popuszczać przez sen (tylko w ciągu dnia) mocz. Analiza moczu wyszła bardzo dobra i przyczyną jest niestety sterylizacja. Wet powiedzial, że propalin będzie musiała brać do końca życia, ale ona ma dopiero ok. 3 lat, a żaden lek nie jest obojętny dla zdrowia. Dlatego chętnie skorzystam z rad doświadczonych w aplikowaniu propalinu Dogomaniaków. Quote
Tundra Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Ja za przerwy jestem zawsze "karana" dodatkowym praniem legowisk, kocykow, dywanu... Quote
zasadzkas Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Ja się cieszę, że mogę zmniejszyć dawkę na jakiś czas, co rzadko się zdarza. Aktualnie sporo zwiększamy. Od 2 lat, regularnie, co dzień dostaje. Quote
Agnes Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 dorota1 napisał(a):Mam pytanie do wszystkich, którzy stosują propalin. Jak często i jak długie przerwy robicie w podawaniu tego leku? sprobuj odstawic a zobaczysz co sie stanie - raczej sie to nie udaje. To nie sa hormony i nie sa one niebezpieczne dla zdrowia - je regularnie robie badanie moczu i krwi i kontroluje- dajemu dlugo propalin i nic zlego w organizmie sie nie dzieje. Zaczelam podawac tez jakos jak Aza miala ok 3-3,5 lat (tak mi sie wydaje) My na propalinie zostaniemy do konca zycia o ile bedzie dalej sluzyl. Narazie (odpukac) jest dobrze, co jakis czas zmniejszam dawke, ale najczesciej nie na dlugo, bo popuszczanie wraca -wtedy dawka w gore i znowu zabawa od nowa. O ile ja wiem, nie bardzo udaje sie zrezygnowac z propalinu (probowalam), a robiac przerwy wlasnie z niego rezygnujemy Quote
barkot Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Potwierdzam to co poprzednio napisala Agnes - moja sunia ze schronu, sterylizowana dosc wczesnie, od pol roku jest u mnie na propalinie. Zawsze sie martwie, ze propalin nie jest obojetny (np czeste biegunki - ale nie wiem na 100% czy to od tego) i probuje zmniejszac dawki. I tak wedrujemy od 5 kresek (na dozowniku) do 2. I zaraz potem w gore, bo zaczyna popuszczac. Wet mowi, ze nigdy sie tego nie wyeliminuje i ze powinnismy sie cieszyc ze propalin dziala, bo zdarza sie, i to czesto, ze nie dziala. Tak tez wnioskuje czytajac poprzednie posty tego watku. Propalin to chyba rzeczywiscie najmniejsze zlo:shake: Quote
Agnes Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 barkot napisał(a):Zawsze sie martwie, ze propalin nie jest obojetny (np czeste biegunki - ale nie wiem na 100% czy to od tego) robie regularnie kontrolne badania krwi - naprawde nic sie nie dziej, propalin nie ma wplywu na (nasz psi) organizm po jednak dosc dlugim stosowaniu barkot napisał(a):Wet mowi, ze nigdy sie tego nie wyeliminuje tego tzn? pies nie powinien popuszczac na propalinie - jesli lek dziala to dziala barkot napisał(a): i ze powinnismy sie cieszyc ze propalin dziala, bo zdarza sie, i to czesto, ze nie dziala. Tak tez wnioskuje czytajac poprzednie posty tego watku. oj...ja bym wyciagnela inne wnioski - zdecydowanie dziala u wielu suk. I tak tez mowi nasza wetka barkot napisał(a):Propalin to chyba rzeczywiscie najmniejsze zlo:shake: a to napewno...tym bardziej, ze hormony niekoniecznie beda dzialac lepiej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.