akucha Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Jejku :multi: :multi: :multi: Nie było mnie kilka dni na dogo, a tu taka nowina :lol: Cudownie, cudownie, cudownie!!!! Czy to nie Kordonia przygarnęła na tymczas kocie maluchy z Lidzbarka Warmińskiego??? Quote
Kasia25 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Jesooooo Sabcia dziś w domu śpi:multi: Dziewczyny, czyli jutro relacja ze spacerku;) Przesyłam gorące pozdrowienia!!!! Quote
Rybc!a Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 akucha napisał(a): Czy to nie Kordonia przygarnęła na tymczas kocie maluchy z Lidzbarka Warmińskiego??? Tak, to ona. Nawet się z nimi bawiłam ;) A Tamborkowi i Kordonkowi w pewnym sensie znalazłam dom ;) Quote
kordonia Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Czesc dzisiaj! Ta noc to była gehenna Nie dośc, ze położyłam się spać op 1.00, nie dośc, ze nie mogłam z emocji zasnąć, nie dośc, ze księzyc w pełni prześwitywał przez żaluzję, to jeszcze Ił chodziła całą noc i jęczała pod drzwiami,z e nie moze wejść ze mną spac, a wtedy Saba rzucała sie na drzwi i zaczynała szczekać. I tak na przemian No, ale z doświadczenia wiem,z e po sądnej nocy nastepują już bardziej spokojne dni i noce I ja też wiem, że będzie dobrze, za trochę dni. Saba faktycznie nie jest psem zagryzajacym, bo dziś przyniosłam jej kociaka, tego malutkiego, którego od wczoraj mam ze schroniska, i podstawiłam po sabowy nos- i nic oczywiście. Ale kiedy tylko kociaka postawiłam na ziemię, natychmiast zaczęła szczekać. Nie martwię się zupełnie o bezpieczeństwo kotów, ale one już popadły w depresję Pewnie myśłały,z e to tymczasowa sytuacja, a teraz, kiedy pojęły, ze chyba to na stałe, to popadły w przygnębienie Przeżyją. Nie takie rzeczy przeżywały Izabela mówiła, ze ona kiedyś w schronisku bardzo walczyła o swój kącik w biurze, kiedy jakaś inna suczka tam wtargneła, i ja myślę, ze to taka sama sytuacja. Saba juz wie, ze to jej dom, a koty, to jakieś straszne intruzy, przed którymi trzeba bronć swojego pokoju. A oprócz tych chwilowych problemów, to Saba oczywiście jest cudowna- strasznie wzruszajaca, kiedy pracowicie drepcze koło mnie na swoich rozkraczonych nogach Strasznie jestem z niej dumna I pies łańcuchowy wieczorem od razu przytulił siedo swojejpani i spał na ludzkiej podusi Quote
loozerka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Łezki mi się zakreciły.... kordonia, jesteś cudowna i z Twoich slow bije to zakochanie, o ktorym pisalaś. Cudownie, ze Sabcia ma swojego człowieka i swojo-ludzką podusię :) Quote
wiewiora1 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 no i mamy wspaniale zakonczenie losow naszej 30 letniej Sabki,,, Zycze wiele szczescia ,,,a z Saba na pewno tak bedzie Quote
iwlajn Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Kordonia ma wyjątkowego pieska a Sabulka wyjątkową panią. THE END Quote
loozerka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 eee tam, the end, jakie the end??? just married :laola::BIG: :cunao: :laola::BIG: :cunao: Quote
Wola Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Za Józia mieliśmy wsiamać ptysiula a za Sabcię?? jej też sie należy toascik moze pączusiem??:evil_lol: Quote
kordonia Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Hej, hej! Dziś byłyśmy z Sabunią u mojej wetki pochwalićsięi zbadać :) Wszyscy, którzy byli w gabinecie powiedzieli: ale brzydka :lol: A potem, kiedy zobaczyli, jaka jest kochana, stwierdzali: ale śliczna :lol: Mja wetka też uważa, ze chyba nie warto ryzykować ze sterylką. Osłuchała płucka (czyste) i serduszko (żadnych szmerów ani arytmii). TYlko, że ona ma obrzeki na klatce piersiowej, pod szyjką, obrzeki w skórze, być moze nerki pracuja jej już trochę gorze. W przysżłosci zrobięjej wszystkie badania krwi. Sabcia chyba już wiem, ze to ja jestem jej panią- w gabinecie było czworo ludzi i jeszcze pies wetki, a ona, choć machała do wszystkich ogonkiem, to przemieszczała się krok w krok za mną :) Bylam z tego strasznie dumna :) A w ogóle, jak na psa, który żył na łańcuchu, to ona jest bardzo cywilizowana- idzie pięknie przy nodze, na światłach zatrzymuje się nie boi sięruchu ulicznego, jazdy autobusem (w autobusie ludzie nas zaczepiali i słodko do niej przemawiali :lol: ) Nie bała sięnawet odkurzacza! Ja myślę, ze ona mnie już kocha. Tak podejrzewam. Bo ja juz jestem zakochana na zabój :) Rano się obudziłam, a ona, która c ałą noc spała wtulona we mnie, zaczęła witać mnie jakby nie widziała mnie dwie doby :) Na koty nadal szczeka. Choć przyznam,z e na kociaki reaguje jużo wiele lepiej. Tylko moje wielkie napuszone kocury denerwują ją strasznie. Quote
Kasia25 Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Słodka, laleczka przesłodka. Dzię Koreni wkońcu tam, gdzie od dawnai było jej miejsce, w cieplutkim łózku. Wielu wspólnych, radosnych spacerów DZiewczyny, Wam życze!!!!!!!!!! Quote
Rybc!a Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Byłam u Sabuni. Piękna , kochana, przecudna i ogólnie urocza!! Quote
Zosia4 Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Jaki piękny widok- Sabcia w swoim lóżeczku. Po 30 latach nareszcie w swoim lóżeczku. Aż lezka się w oku kręci. Życzę Wam samych szczęśliwych chwil :loveu: . Quote
iwlajn Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Zdjęcia super. I wszędzie koty. Nawet na poduszkach i drewniane:) Quote
Rybc!a Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Oto zdjęcia: Myślę, że sunia mnie polubiła. Quote
iwlajn Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Rybc!a ale super zdjęcia. Zazdroszczę, że możesz odwiedzać Sabulkę.:loveu: Quote
Rybc!a Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 [quote name='iwlajn']Rybc!a ale super zdjęcia. Zazdroszczę, że możesz odwiedzać Sabulkę.:loveu: Oj, tak, teraz to ja będę nawiedzać Kordonię co tydzień. Żartuję. Jeszcze się dziewczyna przerazi. I tak mnie ma pewnie dość .:evil_lol: Quote
loozerka Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 jakie slepe te ludzie, oni nie do weterynarza, ale do okulisty powinni iśc. Sabcia brzydka, nasza Sabcia brzydka????Co za brednie, ona jest tak slodziutko sliczna, ze az zjeśc się chce. I taka wedelka malenka, czekoladka :) kordonia, pisz, pisz, pisz.........to co piszesz, i jak piszesz o Sabci to miod na skołatane serce nasze :) Quote
kordonia Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Ci ludzie u wetki mieli prawo tak mówić- niedawno przygarnęli równie starą i "brzydką" sunię :lol: Rybc!a jest przekochana, nigdy ani ja, ani Saba nie bedziemy mieć dosć jej wizyt :) Iwlajn- jeszcze dziś od Rybci i jej mamy dostalam firankę w koty :lol: Jutro moze uda mi się zrobić Sabince jakieś zdjęcia ze spacerku, ech, i rozrusza się człowiek przey swoim piesku, i nie siedzi już tak wieczorami prze kompem, ale idzie na świeże powietrze z psunią :) Same plusy, no :) Quote
loozerka Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 kordonia, ja nie wiem, jak Sabinka wyglada na żywo, ale jesli chodzi o zdjecia ja najzupełniej serio mowie, ze ona mi sie strasznie podoba. Na pierwszym zdjeciu w watku to wyglada...hmmm...interesująco ;), ale wszystkie pozostale- ona jest sliczniutka, naprawde. Niezaleznie od ciepłych intencji wypowiadajacego myśle, ze oni ślepe są po prostu, nooo.. Powiedz, czy ona rzeczywiście ma taka jedwabistrą siersc, jak to wyglada przez ekran na zdjeciach? Quote
Rybc!a Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Oj tak, mięciutka jest i taka gładziutka. Tylbo by się ją przytulało. PS Kordonia dostała ode mnie firanki w koty , a ja dostałam od niej skarbonkę- pieska- cudo po prostu ! Quote
Asia_M Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Jaka ona przepiękna!!! Słodziaszka niesamowita!!! Oby żyła jak najdłużej w zdrowiu i szczęściu!!! :) Jest po prostu PRZEPIĘKNA!!!!!!! Skarbuś prawdziwy :) Quote
Wola Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 To ja się mogę chwalić widzę, bo jako jedna z nielicznych cioteczek doznałam zaszczytu poznania Sabci osobiście:lol:Bardzo się z tego cięszę!jak tu już jej nowa Pańcia wspomniała z nią sie cudownie chodzi na spacerki. PS.Wedłóg mnie ona na żywo jeszcze cudniejsza jest niż na zdjęciach;) Quote
kordonia Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Kiedy wychodziłam dziś do pracy, to zamknęłam Sabinę w osobnym pokoju. Nie zauważyłam, że został tam tez Pacanek. I spędzili razem dzień w całkiem dobrej komitywie chyba, bo nie widać śladów zadrapań, ani pogryzienia :lol: Sabunia zupełnie już nie krzyczy na te koty, które się jej nie boją, czyli na maluchy ze schroniska i Huty Żuławskiej i Aszkę. Te zupełnie się jej nie boją, chodzą koło niej, małe Brydzia i Baryłka przytulają się do niej. I wszystko dobrze. Natomiast jeśli tylko wyczuje, ze któryś kot się jej boi, to go goni :) Ale ja juz widzę postepy i tak. Koty już śpia coraz niżej (do tej pory tylko na najwyższych półkach), i już nie wpatrują się w nią intensywnie przez cały czas. Chyba już rozumieją, ze nie stanowi ona żadnego zagrożenia, a unikają jej tylko z grzeczności jeszcze ;) Według mnie, w kazdym razie, postępy są wielkie :) Saba to najkochańszy piesek świata. Kocha mnie, jak nic. Chce ciągle przebywać ze mną, jeśli w domu coś robię, to znaczy, jestem w ruchu, to chodzi za mna krok w krok, spoczywa dopiero wtedy, kiedy i ja przestaję się ruszać. Teraz śpi na mojej stopie :) Najbardziej uwielbia, kiedy kładę się na naszym łóżku- w tym momencie jest w pełni szczęśliwa- przewraca sie z boczku na boczek, pokazuje brzuszek, podaje łapkę :lol: Nie wiedziałam, że pies to taka przyjemność :) Okazuje się ze Zasabowienie mojego domu to był najlepszy prezent dla mnie samej :) Quote
Kasia25 Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Ale u Was, cieplutko i miło!!! Panie z Ciapkowa to pewnie w siudmym niebie!!! Od dwóch miesięcy mieszka ze mną ruda Sendi, również stamtąd i też uważam, że adopcja jej to był najlepszy krok. Ona też goni koty podwórkowe, oczywiście te strachliwe, tych nieuciekających - niezauważa;) Teraz to tylko zdrówka Sabci można życzyć!!! Wszystko co najważniejsze już ma:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.