Izabela.S Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Jakies 3 miesiace temu do schroniska przyszedl bardzo stary czlowiek. Przyprowadzil bardzo stara sunie Sabe... Stary czlowiek nie mogl dluzej sie nia zajmowac, ponoc przenosil sie ze swojego domku z ogrodkiem do mieszkania na pietrze. Saba przez cale swoje 30-letnie zycie strozowala przy budzie. Pisze 30-letnie bo tak mowil stary czlowiek, ktoremu ostatnie lata starosci i samotnosci strasznie sie dluzyly. Saba ma okolo 12 lat. Nie wiecej chociaz w zabkach juz przeswity i duze braki. Mysle, ze to kwestia zlej diety, Saba nie wie co to suche chrupki, najchetniej zjada gotowana karme z miesem, puszek tez nie lubi. Widocznie dostawala resztki z obiadu. Jest nieduza, ponizej kolan i ma cudne czekoladowe futro. Kiedy do nas trafila jej siersc byla w koltunach. Wiewiora1 czyli dobra psia wrozka Ciapkowa Ola, wyczesala ja, wykapala i wyciela koltuny. Od pierwszego spojrzenia na Sabunie zakochalam sie w niej ze wzajemnoscia. Wszyscy mowia, ze nie ma "brzydszego" psa w Ciapkowie ale to nie prawda. Saba jest piekna, potrafi slicznie sie usmiechac, to radosna suczka. Zamieszkala w biurze w moim pokoju. Od tej pory pilnuje swojego kata, nie pozwala zagladac do niego i nawet stoczyla walke z duza suczka, a efekt jest taki ze Saba stracila koncowke ucha. Jest bardzo czysta, w mig pojela, ze w biurze nie wolno robic siusiu, ze od tego jest podworko. Kiedy poszlam na 2 tyg urlop Saba przestala jesc, trzeba ja bylo wynosic na rekach zeby sie zalatwila bo chciala siedziec tylko w "naszym" pokoju, karmic z reki. Mysle, ze jej duze psie serduszko bardzo tesknilo, ja zreszta tez, zasypywalam kolezanki smsami o Sabe. Rozwazalam kwestie adopcji Saby ale.... mam 4 koty, syna i jedna pensje :( Z wielkim bolem serca stwierdzam, ze juz nie moge miec kolejnego futrzaka. Po prostu mnie nie stac na wieksze wydatki. Daltego szukam dla niej DOMU NAJLEPSZEGO NA SWIECIE, gdzie moja dziewczynka dozyje spokojnej starosci. Zasluzyla na nia, przez tyle lat spedzala czas na pilnowaniu swojego ogrodka, swojego czlowieka na lancuchu przy budzie.... KTO POKOCHA SABE? Spojrzcie na nia, jest piekna i bardzo potrzebuje domu. Quote
bunia Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Ale śliczna sunia :lol: Z buzi moją włana Bunię mi przypomina:loveu: Quote
Kar0la Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Ona nie jest brzydka. Ma takie urocze spojrzenie.:loveu: Quote
pixie Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Izo piszesz z taka miloscia o tym psie, ze nie wyobrazam sobie, by gdzies byloby jej lepiej na tym padole ziemskim niz u Ciebie U Ciebie to raj, nawet o chlebie i wodzie Koty..pokochaja ja..ona pewnie ich nie zauwazy Izo..wiem koszty..powiedz ile pieniedzy trzebaby..bys tej staruszce, usmiechnietej tak, ze mam lzy w oczach, gdy na nia patrze Izo powiedz ile trzeba by ci miesiecznie pieniazkow bys mogla ja pod swoj dach przyjac... wyobrazam sobie jak ciezko bylo Ci ten watek zakladac. jakbys miala kamien mlynski powieszony u szyi bo i milosc i obawa i wahanie, wszystko.. nie mozesz jej nikomu innemu powierzyc ona juz Cie pokochala Izo nie mozna jej tego zrobic, nie mozesz jej opuscic, teraz u schylku jej zycia, choc moze zyc dlugo jeszcze jak lisek prosze zastanow sie, ile potrzeba tych pieniedzy bys mogla ja przy sobie zatrzymac i byscie szyli dlugo i szczesliwie jeszcze lata cale... jest nas tu duzo wrazliwych i niezamoznych, ale serca mamy duze.. prosze, czekamy Quote
akucha Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Cioteczko Izo, ja też jestem za tym,, żeby ona pozostała u Ciebie. To miłość, ona nie jest już młoda, mogłaby czuć sie już drugi raz porzucona... Napisz jakie są wg Ciebie szacunkowe koszty utrzymania jej. Pomożemy, gdyby trzeba było leczyć, też... Może rozważysz... Quote
irma Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 brązowa cud-sunia Iza bierz ją i kochaj - kasa się znajdzie Quote
pixie Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Izo podnosze wszyscy musza poznac te piekna wasza milosc trzeba sie dzielic szczesciem lzej innym, ja tak uwazam... Quote
Wola Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Ehh...P.Izie byłoby ciężko ją adoptować, ja to rozumiem.Wiem jak cenna jest dla niej Sabcia i napewno nie umieściłaby jej na dogo gdyby był cień szansy na adoptowanie jej.Dlatego ja również pytam, czy może ktoś by się na naszą Sabunię nie skusił?? To takie cudowne stworzonko:) Quote
pixie Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 a ja sie upieram przy swoim wlasnie dogo jest cieniem szansy na adoptowanie jej przez Ize tak mysle, i jak widac wyzej nie jestem w tym mysleniu odosobniona Iza tak kocha te sunie ze zawsze bedzie sie martwic o nia a sunie bedzie za nia tesknic tylko Izo pomysl, zastanow sie spokojnie... Quote
wandul 66 Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 a ja myślałam ,że Wy w ZOO zdjęcie niedzwiedziowi zrobiłyście:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
Wola Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Ja też byłabym szczęśliwa,gdyby pies trafił do P.Izy.Byłoby cudownie.Sabacia bardzo pokochała P.Izę.Ale nie chcę namawiac, bo nic na siłę.Jednak gdyby P.Iza uznałaby pomysł o zbieraniu pieniędzy za jakieś wyjście z tej sytuacji to bardzo bym się ucieszyła:lol::lol::lol: Quote
pixie Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 podnosze Izo droga dogomaniaczko zwrocilas sie o pomoc do Psow w potrzebie czekamy na odpowiedz na pytania Quote
Izabela.S Posted September 15, 2006 Author Posted September 15, 2006 Kochani, dziekuje za zaufanie. W sumie nie znamy sie, udzielam sie na forum Miau poniewaz moj dom zdominowaly koty a poza tym jestem w Ciapkowie opiekunem wlasnie kotow.Staram sie zapewnic im jak najlepsze warunki w oczekiwaniu na nowy kochajacy dom. Wierzcie mi, z wielkim bolem serca zakladalam Sabie watek. Wiewiora1 wie jak dlugo zwlekalam, jak myslalam, jak analizowalam cala moja domowa sytuacje. Pieniazki to jedno, drugie to czas, ktorego mam bardzo malo bo non stop jestem w pracy i po godzinach tez. Moj syn drugoklasista, ktory rosnie na wspanialego wrazliwego chlopca tez potrzebuje mojej uwagi, pomocy w lekcjach.Jeszcze wymyslilam sobie szkole na stare lata.... dojda wizyty w stadninie... Wiem, ze mnie rozumiecie. Dlatego tez postanowilam ze nie moge dluzej zwlekac, musze dac Sabie szanse na swoj wlasny dom. Ze swojej strony oferuje wsparcie, moze nie finansowe ale wszystko czego nowy opiekun bedzie potrzebowal. Ja wiem, ze to i tak za malo, ze Saba moze sie poczuc oszukana... Boli jak cholera, miotam sie jak zwariowana, sama nie wiem jak opisac stan moich uczuc :-( Quote
Wola Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Ehhh....Pani Izo współczuję...Staram się wyobrazić jakie to okropne uczucie, bo (dzięki Bogu) sama nie musiałam nigdy podejmować podobnej decyzji...Rozumiem Pani sytuacje i postaram zaglądac tu na dogo do Sabci tak często jak się da i zrobic wszystko co się da żeby domek dla Sabci znaleźć. Quote
akucha Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Saba prosi o dom!!! Pomóżmy Pani Izie, która tak bardzo pokochała tego porzuconego psa!!! Przecież Saba jest taka niezwykła, to piękna starsza sunia!!!! Quote
ulvhedinn Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Boże, jaka ona piękna!!!! Ale was to chyba poduszę, ledwo Ruda Sendi znalazła dom, to nowa staruszka zatruje mi noce...:-( Quote
akucha Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 No widzisz :placz: Oni tam maja takie piękne psy!!! Widoczne nie pisane nam spokojne czuwanie na dogo... A Saba nie może człowieka nie ująć za serce... Trzeba jej pilnować i wyczarować jakoś dobry dom!!! Quote
pixie Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 czarodziejki , wrozki dobre, gdzie jestescie? szukamy szukamy, lecz na razie jest pod Twoja opieka moze jednak wsparcie konieczne rozumiem, ze szansa na drugi dom, lecz rozumiem tez, ze sabcia za dnia ma Ize pod reka? i pieszczotki gwarantowane..nie siedzi w boksie Quote
Izabela.S Posted September 16, 2006 Author Posted September 16, 2006 Saba mieszka w biurze, akurat mam wolny weekend. Chcialam ja zabrac do domu na wolne ale to znowu bylaby dla niej nadzieja, ze zabieram ja juz na zawsze do domu. Moze zle mysle, staram sie wczuc w to co czulaby Sabinka. Chociaz kolezanki mowia mi, ze przeciez dzieci z domu dziecka tez zabiera sie na wakacje... Sama juz nie wiem. Wiem, ze rozstanie bedzie bolalo, ze nowy dom dla Saby moze miec mnie dosyc bo bede sie dopytywac o wszystko, wszystko i jezdzic w odwiedziny. dziewczyny ja mam tylko czydziesci lat :lol: przestancie z ta pania :oops: Quote
rebellia Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Izo doskonale rozumiem Twoją sytuację, miałam podobny dylemat prawie rok temu... bardzo Ci współczuję Quote
akucha Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 No taka jestem słodka, tak pieknie sie do Ciebie uśmiecham :loveu: Pokochaj mnie, podaruj mi dobry dom!!!! Quote
brazowa1 Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Poznalam sabe i zdjecia nie oddaja jej niesamowitego koloru siersci. Izuniu,ja bardzo chcialabym,zeby Saba zostala przy Tobie.Nie zajmie wiecej miejsca i czasu niz kolejny kot :) Moze nie bez powodu pokochalas wlasnie tego psa. Quote
Izabela.S Posted September 16, 2006 Author Posted September 16, 2006 Wlasnie wrocilismy ze schronu. Zabralismy Sabcie na dluuuugi spacer do lasu. Znalezlismy grzyby! :) Saba to pies tropiacy :p na trufle na przyklad idealna ;) Radosc ze wspolnie spedzonego czasu jest ogromna. Leszek, moj syn prowadzil dumnie Sabinke na czerwonej smyczce. Saba jednak boi sie ruchu ulicznego, samochodow, zupelnie nie zna przemieszczania sie autobusem. Zreszta co sie dziwic, do niedawna jej caly swiat to buda i lancuch ... Wiola, gdybym tylko mogla Saba bylaby juz u mnie .. Quote
pixie Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 oj a ja trzymam kciuki, naprawde, bardzo mocna=o pies na trufle...to ci dopiero pies, vive la France! tam Sabcia ani chwili by nie czekala biliby sie o Ciebie Sabunko! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.