Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I co teraz będzie? Na tym wszystkim ucierpi tylko Rudi!!! Trzeba poprosić o interwencję TOZ, bo żeby nie wynikło z tego nic złego!!! Byli Państwo Rudiego może się wypowiecie, o co tu chodzi - skoro już czytacie watek Rudaska!!!

  • Replies 862
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Elżbieta481
Posted

Ja już nie mam siły się martwić..Od tych wszystkich historii nietylko tej o Rudim z Radomia to mnie już naprawdę zdrowie zaczyna wysiadać.
Proszę o wiadomośc konkretną na PW.Nawet jak mnie nie będzie odbierze Waldek.
Elżbieta

Posted

A czy nie ma jakiegoś dogomaniaka albo wolontariusza TOZ w okolicy który mógłby zajrzeć? Jeśli podpisano umowę adopcyjną to w niej jest punkt o kontroli poadopcyjnej...

Posted

Zgodnie z prośbami osób ratujących Rudziczka powstrzymuje się od komentarzy. Napisałam posta tylko po to, by poinformować , że zmienił się mój nick i prosiłabym żeby ewentualne privy wrzucać na nowy nick, bo tamtego hasła nie mam (zapomniałam).

Bardzo mi przykro z powodu pieseczka. Mam nadzieję że nie ucierpi na tym jego biedna psia osóbka.

Posted

"państwo" Rudiego odzyskali głos. Otrzymałem właśnie sms'a, z treści którego wynika, że Rudi jest i zostaje u nich.
W tej samej wiadomości, tonem rozkazującym zakazuje się nam komentarzy na ten temat...
W tym miejscu chciałbym coś napisać, ale większość słów musiał bym i tak wykropkować.
Czyż po wszystkich dotychczasowych informacjach można przejść nad tym do porządku dziennego?...
To przecież oni chcieli oddać Rudiego do schroniska...
Teraz raptem zmienili zdanie, bo co... bo unieśli się honorem?... chcą zrobić nam na złość?...
Bez względu na to jakie są motywy ich postępowania, trzeba koniecznie sprawdzić co dzieje się z psiakiem.
Neris ma rację... umowa w dalszym ciągu wiąże obie strony, dlatego niezbędna jest kontrola poadopcyjna. W umowie jest klauzula, która stanowi, że obecni opiekunowie psiaka nie mogą oddać psa komukolwiek, jak również do schroniska. W takiej sytuacji powinni o tym fakcie powiadomić poprzedniego opiekuna (Anię) i ew. zwrócić psiaka. Na początku zastosowali się do w/w zasady, a teraz zmienili zdanie. Tak naprawdę to my nie wiemy co się dzieje z Rudim. Niestety, opiekunowie Rudiego zawiedli nasze zaufanie, dlatego nie wystarczy nam ich oświadczenie, ze Rudi jest i zostaje u nich...
Gdyby E. i W. utrudniali przeprowadzenie kontroli poadopcyjnej, będzie podstawa do wszczęcia procedury odebrania Rudiego.
Napiszę w tej sprawie do Martikb. Tak się składa, że w przeszłości miałem przyjemność z nią współpracować.

Posted

Komentarzy to oni sobie mogą zabraniać własnym dzieciom ewentualnie... no ale co tu komentować. Ważne żeby się jakoś udało przeprowadzić kontrolę zgodnie z umową adopcyjną.

Posted

boze zabierzcie Rudaska stamtąd! Bo to dopiero bedzie początek kłopotow... Jamiałam podobna sytuacje z adopcja pieska Jurusia, którego własciciel nas szantazował, że nie ma kasy na utrzymanie itp. Psina sie w nim zakochał a on szantazował nas , że wywiezie go do lasu i w końcu to zrobił ale na szczęscie Jurus wrócił z powrotem do niego i wtedy go odebraliśmy.

martwie sie o rudaska :placz:

Posted

Tak tak, innego wyjścia nie ma jak powstrzymać się od komentarzy. Przykro mi bardzo że ludzie tak postępują. Ciekawe czy tacy sami byliby gdyby doświadczyli zła losu. A może przeciwnie? Właśnie sami są rozgoryczeni bo nie radzą sobie w życiu? Jakby nie było nikt nie ma prawa się znęcać nad nikim,choćby nad zwierzęciem.
Prosimy tylko o wizyty poadopcyjne, niech ktoś czuwa nad tym słodkim bezbronnym rudym maleństwem. Proszę informujcie nas. Tak bardzo się martwimy o Rudzinka.

Posted

Aniu, masz kopię umowy adopcyjnej? NIe ma się co litować, trzeba tę kontrolę przeprowadzić i już.

Zaraz zajrzę na mapę pomocy dogo, kto mógłby to zrobić...

Posted

Nowi My Maciusiowi:( napisał(a):
...Prosimy tylko o wizyty poadopcyjne, niech ktoś czuwa nad tym słodkim bezbronnym rudym maleństwem. Proszę informujcie nas. Tak bardzo się martwimy o Rudzinka.


Ze zrozumiałych względów nie chcę pisać o szczegółach na wątku, ale mam nadzieję, że juz niedługo będę mógł przekazać aktualne informacje.

>Neris, wstrzymaj sie z mapą dogo...

Posted

Ja oczywiście sama bym nikogo o pomoc nie prosiła, bo nie mam do tego żadnego prawa, chciałam tylko zajrzeć kto ewentualnie mógłby.

W takim razie spokojnie czekam.

Posted

Neris napisał(a):
Ja oczywiście sama bym nikogo o pomoc nie prosiła, bo nie mam do tego żadnego prawa, chciałam tylko zajrzeć kto ewentualnie mógłby...


Absolutnie nie mogę się z tym zgodzić. Masz takie samo prawo jak każdy dogomaniak, któremu los Rudaska nie jest obojętny.

Miałem na myśli tylko to, że odpowiednie osoby zostały już "uruchomione"...

Posted

Kochana Estera odwiedziła dziś Rudiego.
Rudi wygląda bardzo dobrze, jest cały i zdrowy. Widać, ze kocha swoich państwa. Pani E. zapewniła, że Rudi zostaje u nich na zawsze i że nikomu go nie oddadzą. Mam tylko nadzieję, że nie zmienią znowu zdania...
Wygląda na to, że wszystko jest ok...
Esterko :Rose: dziękujemy

Posted

Potwierdzam słowa Ani. Dopiero dzisiaj znalazłam czas, aby Rudka odwiedzić. P.Ela wydała mi się bardzo sympatyczna. Widać, że kocha psy, psy kochają ją. Rudi jest cały, zdrowy i bezpieczny.

Posted

>Estera, dziękujemy Ci bardzo za to, że zechciałaś poświęcić swój czas i zajrzeć do Rudiego. Cieszę się, ze Rudi jest zadbany i bezpieczny.

W związku z tym, że w ostatnim okresie atmosfera była bardzo napięta, nie mogę nie zadać Ci kilku pytań, bezpośrednio związanych z "punktami zapalnymi" tej adopcji.

1. Czy opiekunowie Rudiego podali prawdziwy powód planowanego oddania psiaka do schronu? A może w ogóle nie mieli takiego zamiaru? :crazyeye:. Może Ania to sobie wymyśliła?
2. Czy wyjaśnili do kogo i o co mają pretensje w związku z zaistniałą sytuacją?
3. Czy wspomnieli o lekach psychotropowych, którymi (podobno) miał być faszerowany Rudi w przeszłości. Nigdy nie dowiedziałem się, kto postawił taką diagnozę.
4. Czy są w stanie utrzymać psiaka, zakładając, że my z Anią nie mamy zamiaru dłużej pokrywać kosztów jego wyżywienia?
5. Czy dopuszczają możliwość okresowej kontroli poadopcyjnej?

Myślę, że mimo wszystkich dotychczasowych zgrzytów możemy uznać, że Rudi jest w dobrych rękach. W związku z tym nie widzę powodu, żeby żądać jego zwrotu...

Posted

gallegro napisał(a):
>Estera, dziękujemy Ci bardzo za to, że zechciałaś poświęcić swój czas i zajrzeć do Rudiego. Cieszę się, ze Rudi jest zadbany i bezpieczny.

W związku z tym, że w ostatnim okresie atmosfera była bardzo napięta, nie mogę nie zadać Ci kilku pytań, bezpośrednio związanych z "punktami zapalnymi" tej adopcji.

1. Czy opiekunowie Rudiego podali prawdziwy powód planowanego oddania psiaka do schronu? A może w ogóle nie mieli takiego zamiaru? :crazyeye:. Może Ania to sobie wymyśliła?
2. Czy wyjaśnili do kogo i o co mają pretensje w związku z zaistniałą sytuacją?
3. Czy wspomnieli o lekach psychotropowych, którymi (podobno) miał być faszerowany Rudi w przeszłości. Nigdy nie dowiedziałem się, kto postawił taką diagnozę.
4. Czy są w stanie utrzymać psiaka, zakładając, że my z Anią nie mamy zamiaru dłużej pokrywać kosztów jego wyżywienia?
5. Czy dopuszczają możliwość okresowej kontroli poadopcyjnej?

Myślę, że mimo wszystkich dotychczasowych zgrzytów możemy uznać, że Rudi jest w dobrych rękach. W związku z tym nie widzę powodu, żeby żądać jego zwrotu...

gallegro, nie ma za co dziękować. Cieszę się, że mogłam pomóc.

ad.1. Pisałam wczoraj Ani,ze p.Ela ładnie wybrnęła zmieniając tematl, z czego zdałam sobie sprawę wieczorem. Nie uzyskałam odpowiedzi na to pytanie.

ad.2. Nie pytałam się.

ad.3. Nic na ten temat nie wiem.

ad.4. Tak z tego co wiem są w stanie.
Jednak pomocą nie pogradzą, będą wdzięczni, ale prosić się nie będą.

ad.5. P. Ela powiedziała, że jak tylko będę mieć ochotę zawsze mogę ich odwiedzić, nawet bez zapowiedzi, tak jak zrobiłam to wczoraj. Jednak będę/jestem jedyną osobą z dogomanii którą wpuści do domu.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, będę w stanie odpowiedzieć- proszę pytać ;)

Posted

Estera napisał(a):
...ad.5. P. Ela powiedziała, że jak tylko będę mieć ochotę zawsze mogę ich odwiedzić, nawet bez zapowiedzi, tak jak zrobiłam to wczoraj. Jednak będę/jestem jedyną osobą z dogomanii którą wpuści do domu...


Dobre i to ;).
Przyznam, że jestem podwójnie zaskoczony.
Nie ukrywam, ze zakładałem silny "opór materii" podczas kontroli poadopcyjnej - tutaj należą się słowa uznania dla opiekunów Rudaska.
Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że w oczach tych samych opiekunów, to my okazaliśmy się tymi złymi... to my nie zasługiwaliśmy na to, żeby przejąć opiekę nad psiakiem...
Pani Elu i Panie Władku... nie zapominajcie, że to właśnie Wy chcieliście zwrócić Rudiego, pod groźbą oddania go do schroniska...
Takie postępowanie Ania nazywa "odwracaniem kota do góry ogonem". Znalazł bym kilka innych, bardziej dosadnych określeń, ale w świetle ostatecznych ustaleń, na tym poprzestanę...

Jakiś czas temu, na innym wątku, pozwoliłem sobie na pewną refleksję... Dotyczyła ona wielu podobieństw i jednej istotnej cechy wyróżniającej nas od zwierząt...
Ponieważ cała ta historia pasuje do niej idealnie, pozwolę sobie na jej przytoczenie...

Zwierzęta, tak samo jak ludzie kochają i nienawidzą... cieszą się i smucą...
ufają i ......... Tylko, że one przy tym nie potrafią kłamać, czego o nas ludziach z pewnością powiedzieć nie można...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...