Tigraa Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 Mirka, czy coś wiadomo? Czy Rudi pojechał dziś do domu? Elu, dowiedz się, bo Mirka chyba częściej jest na miau. Strasznie się denerwuję o niego. Quote
agusiazet Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Dopiero znalazłam wątek Rudiego i jestem wkurzona, że Tak postępują ludzie. W swoim czasie kibicowałam Rudiemu i wspomagałam finansowo jego hotelik! Myślę, że trzeba Pani E. jakoś odpłacić. Nie wiem jak to wygląda od strony prawnej i co można zrobić, ale chociaż ich nastraszyć!!! Rudasku, może tym razem Ci się uda!!! Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Napisałam prośbę do Mirki,czekam na jakieś informacje.Jak coś sie pojawi w temacie na miau to napiszę napewno Quote
mirka_t Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Przed chwilą zadzwoniłam do schroniska i dowiedziłam się, że Rudi jest w nim nadal. Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Moja znajoma zwykła mawiać: ,,przeciw komu Pan Bóg przeciw temu i wszyscy święci,, Rezerwacja psa z tego co pmiętam była na 18-tego,dziś jest 21 czyli rezerwacja nieaktualna.Diabli nadali to wszystko:angryy: I chociaż żeby tamci dali wcześniej znać,że oddają to zrezygnowałabym ze wszystkiego by mu znależć jakiś hotel:angryy:Bo schronisko choćby najlepsze to jednak tylko schronisko.. E Quote
gallegro Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Po uzgodnieniu ze schroniskiem, zainteresowani państwo przesunęli termin przyjazdu. Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 DZB za informacje,bo zaczynam wpadać w depresję:-(. E Quote
mirka_t Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Przecież w każdej chwili można zabrać Rudiego do jakiegoś domu tymczasowego i tym razem poszukać mu odpowiedzialnego opiekuna. Quote
gallegro Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Gdyby to było takie proste, nie byłoby tematu... Niestety, niedawno sypnął się nasz awaryjny tymczas... Stopień zapsienia nie pozwala nam nawet prosić o taką przysługę... Zresztą, o ile informacje o przesunięciu terminu są prawdziwe, nie widzę powodu do niepokoju. Quote
Tigraa Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Czy bydgoskie wolontariuszki mogą nam pomóc i dowiedzieć się co z planowaną adopcją Rudiego? Wiemy, że nadal czeka w schronisku... czy państwo się rozmyślili czy odwlekają adopcję z jakiegoś innego powodu? Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 No znalazłam wreszcie wątek..:angryy: Zaraz napiszę do Mirki..Tez się martwię czy ta adopcja doszła do skutku czy nie doszła:shake::shake::shake: ----------- Napisane.. E Quote
mirka_t Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Ania-tygrysiczka napisał(a):Czy bydgoskie wolontariuszki mogą nam pomóc i dowiedzieć się co z planowaną adopcją Rudiego?... Na forum schroniska (link na stronie schroniska w dziele "Zwierzęta i Ludzie") można poprosić o pomoc wolontariuszki. Nie jestem wolontariuszką tylko daję dom tymczasowy schronikowym kotom. Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Wydaje mi się,żeby dodzwonić się gdziekolwiek to trzeba by ktoś odebrał telefon?:angryy::angryy: By wejśc na stronę schroniska to trzeba móc wejśc na stronę nieprawda?Co jest z tą stroną?:angryy: Pytałam Ciebie Mirko bo znamy się z miau tyle czasu:shake: A ponieważ widzę Mirko,że zniecierpliwiona jestes moimi pytaniami,to obiecuję tu na forum dogomanii,że już Ciebie o ic nie spytam:angryy: Już sie wogóle nie odzywam. E/W Quote
mirka_t Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Waldi481, ja po prostu nie mam możliwości jeżdżenia do schroniska zbyt często. Nie dość, że nie mam do niego blisko to dojazd kosztuje mnie około 9zł a jest to dla mnie prawie 1kg karmy dla ponad 30 moich kotów. Nie stać mnie też na rozmowy telefoniczne i to co mogę wydzwonić oszczędzam dla własnych potrzeb. Nic nie poradzę na to, że jestem niezmotoryzowana i niezamożna. Strona schroniska czasem działa dość sprawnie i wystarczy założyć na jego forum wątek z prośbą o pomoc a być może któryś wolontariusz będzie mógł częściej sprawdzać, co dzieję się z Rudim. Quote
Tigraa Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Poprosiliśmy już o pomoc martik b. Chodzi o ustalenie czemu Rudi nadal jest w schronisku. Quote
Tigraa Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 Nie jest dobrze :shake:. Rudi miał jechać do domu 18 sierpnia, a dotąd siedzi w schronisku. Nie wiemy czy ludzie zrezygnowali, czy coś im wypadło i odłożyli przyjazd. Spróbujemy to jutro ustalić telefonicznie. Psiak radzi sobie w schronisku średnio, jest wystraszony i to mnie bardzo martwi. Myślimy o jakimś dt dla niego. Ale najpierw musimy ustalić czy adopcja dojdzie do skutku, czy nie. Kurczę :angryy:, ludzie z Bydgoszczy, którzy go adoptowali, a po ponad roku oddali do schronu, zrobili mu największe świństwo, jakie można zrobić psu. Tym bardziej, ze wiedzieli, że pojedziemy po niego w każdej chwili. Mam nadzieję, ze do końca zycia nie zaznają za to ani spokoju, ani szczęścia. Mam nadzieję, że tak samo potraktują ich kiedyś własne dzieci, porzucą jak szmaty, wywalą na ulicę na głód i poniewierkę, albo oddadzą do przytułku. Mnie nie będzie żal tych drani!!!!!!! Niech zło, które wyrządzili Rudiemu wróci do nich zwielokrotnione po stokroć!!!!!!!!!! Quote
mirka_t Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Ania-tygrysiczka napisał(a):... Myślimy o jakimś dt dla niego. Ale najpierw musimy ustalić czy adopcja dojdzie do skutku, czy nie.... Według mnie nie ma co czekać na ustalenie co z adopcją. Ktoś kto zamawia sobie psa a potem sam nie raczy zawiadomić schroniska, dlaczego po psa nie przyjechał nie wygląda mi na odpowiedzialnego opiekuna. Quote
Tigraa Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 W dniu dzisiejszym Rudi pojechał do domu tymczasowego u zaprzyjaźnionej dogociotki :Rose:. Dziękujemy z całego serca za wzięcie naszego ulubieńca pod swoją opiekę :buzi: Dzięki nieocenionej pomocy i zaangażowaniu martik_b, która go osobiście odwiozła, Rudi jest od dziś pod dobrą opieką, a co najważniejsze, bezpieczny, serdeczne dzięki, kochana ciociu :Rose: Wieczorem martik_b wstawi zdjęcia z podróży. Nadal szukamy dla Rudiego domku stałego. Niestety, domek z Pomorza, który "zaklepał" sobie Rudiego i miał po niego przyjechać 18 sierpnia, nie odezwał się do tej pory :shake:. W związku z tym podjęliśmy wspólnie decyzję o zabraniu go z bydgoskiego schroniska i umieszczeniu w domku tymczasowym. Quote
red Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Dobrze, że opuścił schronisko, należy mu się domek taki jak ma Gabryś i na pewno się taki znajdzie. Quote
martik b Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Po wielkich bojach i trudach udało mi się rudy kooper zapakować do auta, zapierał się nawet jak już był unieruchomiony na rękach, biedak nie przepada za samochodami, na początku się niecierpliwił, popiskiwał ale później już się troszkę uspokoił i rozłożył na siedzonku Obiecane zdjęcia: Rudi na rudym kocyku :) A to już w nowym tymczasowym domku :) Quote
gallegro Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Martik b, brak mi słów, aby wyrazić wdzięczność za to, co zrobiłaś dla tego rudzielca :Rose: Gorące podziękowania kieruję również do Ciotki, która zechciała przyjąć go pod swoje skrzydła :Rose: On już tak dużo przeszedł w swoim krótkim życiu... tyle wycierpiał... Mam nadzieję, że od tej chwili spotka go samo dobro... Rudi cały czas jest ogłaszany. Wczoraj ponowiłem Allegro: http://www.allegro.pl/item444396811_rudi_piekny_mlody_psiak.html Quote
Jo37 Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 A ja dopiero tu trafiłam . straszny pech prześladuje tego psiaka . Trzymam kciuki za niego . Quote
martik b Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Gallegro nie ma za co dziękować ;) Cieszę się, że choć w ten sposób mogłam jakoś pomóc, największe podziękowania należą się domu tymczasowemu, bo wiadomo jak z nimi ciężko a tam będzie mieć o niebo lepiej jak w schronisku..teraz musi być już tylko lepiej, dużo przeszedł ten piesek, to widać po jego psychice...mam teraz tylko nadzieję że szybko znajdzie wymarzony dom... Quote
jotpeg Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Rudi slicznie wyglada na tych domowych (w DT) zdjeciach :loveu: Quote
Estera Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 martik_b :loveu: Cieszę się, że udało się wyciągnąć Rudika ze schroniska. Ludzie którzy chcieli go wziąć a nie przyjechali....szkoda słów :( Dotychczasowym właścicielom Rudiego nadal życzę aby kiedyś ktoś potraktował ich tak samo jak oni tego malucha. Rudi teraz będzie już tylko lepiej :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.