agusiazet Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 E, tylko jedna litera zamieniona, mogło być gorzej. Jasne, pieniążki Rudiego mogą iść na transport, to Ania zadecyduje!!! Rudasku bądź wreszcie szczęśliwy w swoim domku!!! Quote
Tigraa Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Jeśli nic innego nie wymyslimy,po niedzieli Rudi pojedzie ze mną i gallegro do Bydgoszczy po nowe życie.Pieniążki jeszcze przydadzą się na transport (to dość daleko-prawie 400 km od Radomia) i na opłacenie Rudiemu pobytu od 21 marca do chwili odebrania. Tomku,dziękuję za pomoc i zaangażowanie.Co my byśmy z Rudim bez Ciebie zroblili? Quote
pajunia Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 jakze sie ciesze:lol: wspaniale, bedziesz go miala na oku:evil_lol: Quote
gallegro Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 agusiazet napisał(a):...Jasne, pieniążki Rudiego mogą iść na transport, to Ania zadecyduje!!!... Podejmując się transportu Rudiego, miałem na myśli bezinteresowną pomoc. Jakaż to byłaby łaska, gdybym kazał sobie za to zapłacić :cool3:. Jeśli z rozliczenia Rudiego zostaną jakieś pieniądze, cel na jakie mogą być przeznaczone, jest prawie w każdym wątku "Psy w potrzebie" :razz:. Quote
gallegro Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 pajunia napisał(a):jakze sie ciesze:lol: wspaniale, bedziesz go miala na oku:evil_lol: pajunia, którego z nas miałaś na myśli? :eviltong: Quote
pajunia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Raczej myslalam, ze Ania bedzie Rudego miala na oku, cosik mi sie pokicialo. Ale hm, :evil_lol: moze was obu:eviltong: Nigdy nic nie wiadomo, droga daleka;) Ale bardzo sie ciesze, ze bedzie mial domek. Aby tylko sie dobrze zachowywal. Quote
Tigraa Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 pajunia napisał(a):Raczej myslalam, ze Ania bedzie Rudego miala na oku, cosik mi sie pokicialo. Ale hm, :evil_lol: moze was obu:eviltong: Nigdy nic nie wiadomo, droga daleka;) Ale bardzo sie ciesze, ze bedzie mial domek. Aby tylko sie dobrze zachowywal. Już ja ich obu będę miała na oku;) Quote
Tigraa Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Rudi jutro rano pojedzie do Bydgoszczy po nowe życie. Wczoraj nowy Pan Rudiego dostał wypowiedzenie z pracy.Był bardzo załamany,bo ma na utrzymaniu kilkoro dzieci.Ci ludzie naprawdę pokochali Rudiego.Gdy rozmawiałam z nimi wczoraj,byli rozżaleni i załamani sytuacją,nawet rozważali kwestię rezygnacji z adopcji-z cięzkim sercem i łzami w oczach.Obiecaliśmy pomoc w utrzymaniu Rudiego do czasu aż znajdzie pracę. Czy ktoś z bydgoskich dogomaniaków mógłby pomóc temu człowiekowi znaleźć pracę? Jutro wypytamy o wszystko dokładniej. Oni bardzo pokochali tego psa.To dobrzy,wrażliwi ludzie.Pomózmy im,proszę.Czy ktoś jest na forum z Bydgoszczy? Quote
red Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Aniu, czy oni go upilnują, żeby nie zwiał. To domek czy blok? Myślę, że przy tylu osobach piesek się wyżywi, ale czy na pewno ten powód z pracą nie okaże się jak w przypadku Luny jakimś argumentem do zaniedbań. Quote
Tigraa Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 red napisał(a):Aniu, czy oni go upilnują, żeby nie zwiał. To domek czy blok? Myślę, że przy tylu osobach piesek się wyżywi, ale czy na pewno ten powód z pracą nie okaże się jak w przypadku Luny jakimś argumentem do zaniedbań. Aniu to mieszkanie w bloku. Mysle ze to odpowiedzialni ludzie.Wiedzą o skłonnosciach Rudiego do ucieczek.Strata pracy nie była naciągana.To odpowiedzialni ludzie.Wszystkiego dowiemy się jutro. Quote
Tigraa Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 Przepraszam,że nie napisałam wczoraj,ale wróciliśmy w nocy. Rudi ma nareszcie wymarzony,wspaniały dom!!!! To bardzo dobrzy,bardzo wrażliwi i odpowiedzialni ludzie.Wielkie serca i dobro aż z nich emanuje.Przyjęli nas i Rudiego bardzo ciepło.W domu jest mniejszy od Rudiego,8-letni piesek.Rudiego powitał z zaciekawieniem i spokojem.Juz widać,że Rudi się podporządkuje koledze.Podpisaliśmy umowę adopcyjną.Ogólnie mówiąc,odnieśliśmy z Tomkiem wrażenie,że Rudi nie mogl trafic lepiej.I życzylibyśmy wszystkim psiakom z dogo takich domów.:loveu: Dziękuję wszystkim,którzy pomagali Rudiemu-finansowo,dobrym słowem,a przede wszystkim sercem.Szczególne podziękowania dla agusizet :Rose: :buzi: za ogromną pomoc i wielkie serduszko,dla Eli:buzi: i Waldka:Rose:,którzy zawsze byli z nami,dla Kaas1 :Rose: za dużą pomoc w utrzymaniu Rudiego w hoteliku,dla przyjaciel_koni :Rose:za gorące serce,troskę i wspieranie na duchu,dla hesi:buzi:za bazarek dla Rudiego.Dziękuję wszystkim,których nie wymieniłam,a którzy byli z nami i pomagali. Szczególnie dziękuję Tobie Tomku za ogromną pomoc,za to,że zdecydowałeś się jechać 1000 kilometrów,nie patrząc na zmęczenie i koszty,żeby zawieźć ze mną Rudiego do nowego domu-dziękuję Ci :buzi: Dzięki Wam wszystkim-Rudi jest juz szczęsliwy.Czekał długo,ale było warto. Wszystkiego dobrego Rudasku!!!!! FOTKI Z PODRÓŻY Quote
gallegro Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Wczorajszy dzień na długo pozostanie w mojej pamięci. Nowy domek Rudiego jest chyba najlepszym jaki można było sobie wymarzyć dla tego psiaka. Ogromne serce, wrażliwość, życzliwość i odpowiedzialność to cechy, które nie są obce nowym opiekunom Rudaska. Dokładnie takie wrażenie odniosła Ania podczas wcześniejszych rozmów telefonicznych, ale... zawsze istnieje pewne ryzyko... Wielką niewiadomą był też stosunek Atosika, ulubieńca nowych opiekunów Rudiego, do nowego kolegi. Okazało się, że zarówno jeden jak i drugi psiak nie miały do siebie większych "pretensji". Rudi od samego początku poczuł się swobodnie, chodził po całym mieszkaniu, chętnie spałaszował suchą karmę i jakiś smakołyk. Atos bacznie obserwował jego poczynania, dając mu delikatnie do zrozumienia, że to właśnie on jest tutaj szefem. Rudi zaakceptował taki porządek, co pozwala z ufnością patrzeć na jego dalszy los. Podziękowania należą sie przede wszystkim Ani, która była inspiratorką całej akcji niesienia pomocy Rudiemu. W imieniu Rudiego i własnym DZIĘKUJĘ :Rose: >red, Rudi zamieszkał w bloku na I piętrze. Nieopodal jest las i doskonały teren do spacerów. Cała rodzina włączając w to dzieci, to rasowi dogomaniacy. Najmłodsza córka od razu przystąpiła do wymiziwania Rudiego, co wyraźnie sprawiało mu przyjemność. Psiaki nigdy nie będą pozostawiane same w domu. Ma to istotny wpływ na potencjalne "zabiegi" Rudiego, wynikające z przemożnej chęci opuszczenia mieszkania, szczególnie w początkowym okresie jego pobytu w nowym domu. Quote
agusiazet Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Super wiadomości, nic tylko sie cieszyć. Z moich bazarków zostało jeszcze nie wpłacone 31 zł, może od razu wpłacę do skarpety gallegro? Quote
tossaa Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 A kim z zawodu jest Pan Rudiego i jaka pracę stracił? Bydgoszczanka Quote
gallegro Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 tossaa napisał(a):A kim z zawodu jest Pan Rudiego i jaka pracę stracił? Bydgoszczanka Pan jest swoistym omnibusem. Wszystkiego nie zapamiętałem, ale na pewno pracował z powodzeniem jako ślusarz, operator obrabiarek (tokarz, frezer itp.). Jest bardzo dobrym spawaczem, ale nie ma stosownych uprawnień. W chwili obecnej ma w planach kurs, po ukończeniu którego powinien wspomniane uprawnienia uzyskać. O ile dobrze pamiętam, potrafi również wykonywać drobne prace remontowe w mieszkaniach. Podejmie się każdej niezbyt ciężkiej pracy fizycznej. Od siebie dodam, że sprawia wrażenie człowieka bardzo sumiennego. Odbyliśmy dość długą i szczerą pogawędkę. Moim zdaniem jak mało kto, zasługuje na zaufanie i pomoc. Quote
Tigraa Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 Rudi zadomowił się w Bydgoszczy na dobre:p Próbuje wyrzucić Pana z łóżka:cool3:,jest ulubieńcem całej rodziny,a zwłaszcza najmłodszej córeczki-Irenki. Na spacerki chodzi na dwóch smyczach i dwóch obrożach:evil_lol:-tak na wszelki wypadek.Państwo są Rudim zachwyceni.Myślę,że Rudi też już czuje się u siebie. Quote
gallegro Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Ania-tygrysiczka napisał(a):Rudi zadomowił się w Bydgoszczy na dobre:p Próbuje wyrzucić Pana z łóżka:cool3: Rudasku, dobrze kombinujesz... w końcu, jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz :diabloti: Quote
agusiazet Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Nareszcie mój ulubieniec szczęśliwy we własnym domu, z własnym Państwem. Super to czytać i widzieć na zdjęciach!!! Quote
Tigraa Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Rudi jest wielkim szczęsciarzem.Mam kontakt z Panstwem na bieząco.Co tydzien będą nowe zdjęcia i informacje o postępach naszego rudego ulubienca. Quote
agusiazet Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Super, czekamy na wieści i od czasu do czasu zaglądamy do Rudaska!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.