Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 862
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No Rudasku masz już 258 zł, a aukcje jeszcze trwają. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze coś dorzucić i uzbieramy chociaż na dług w hoteliku. Potem bedziemy główkować nad dalszą kasą!!!

Posted

Nie zapomniałam właśnie piszę.
Tylko komp chodzi wolno i trwa trochę zanim przeczytam info z wątku, a musze coś wiedzieć. trochę wzięłam z pierwszego postu ale pozmieniałam, a dalej musze doszukac sie i prosić wenę - oby przyszła ;)

Posted

„Mam tylko rok...
Kiedyś miałem dom i swojego pana. Pan mówił ze mnie kocha, chwalił się mną jaki jestem ładny. Ale gdy urosłem zaczął mi się przyglądać coraz chłodniej, miał dla mnie coraz mniej cierpliwości...
Któregoś dnia, pamiętam, było ciepło, pan zabrał mnie samochodem na przejażdżkę. Ucieszyłem się bardzo. Zatrzymaliśmy się w obcym mieście, chciało mi się siusiu...gdy się odwróciłem mój pan szybko odjechał, a ja biegałem i szukałem go...przecież bardzo go kocham...
Pan nie wracał a ja byłem głodny i przerażony, nie wiedziałem gdzie iść. Zapłakany, przerażony zasnąłem pod krzaczkiem...

Jeszcze miałem nadzieję, że to tylko zabawa, choć mi się nie podobała, że Pan wróci, przecież jestem jego psem, wiernym psem, przyjacielem, a przyjaciół się nie wyrzuca.

Ale rano, po ciemnej samotnej nocy już czułem, że nie mam Pana. Ze jestem po prostu bezdomny.
Nawet Wam nie napiszę, jak bardzo się bałem, jak było mi źle. Leżałem i cichutko skomlałem ze strachu i żalu. I zastanawiałem się – dlaczego. Co złego zrobiłem Panu, że już mnie nie chciał.

Tam znalazł mnie duży piesek, od tej pory byliśmy nierozłączni. Roki opiekował się mną, pomagał zdobyć coś do jedzenia i przy nim czułem się bezpieczniej...
Pewna Pani dala mi imię Rudi, bo mam rude futerko. Polubiłem ją, bo ona przynosi nam jedzenie i picie, pogłaszcze, przytuli...przypominam sobie wtedy dobre czasy gdy jeszcze miałem pana. Ale niestety inni ludzie wygonili nas i musieliśmy szukać nowego schronienia. W tym czasie przybłąkał się do nas jeszcze Łatek i Misio. Misio jest dobry, spokojny, ale Łatek mnie gryzie, bardzo mi dokucza, nie dopuszcza mnie do jedzenia. Mam na boczku ranę po jego zębach...i często jestem głodny...

Boję się coraz bardzie, a Pani która się nami opiekuje często przytula mnie i płacze, że idzie zima i że się o mnie boi.

Jeśli ktoś z Was lubi takie rudzielce, jeśli ktoś z Was zechce mi zaufać, uwierzyć, że kochać będę całym sobą, już na zawsze, na dobre i złe – to czekam i czekam – na własny domek już na stałe.

Wasz Rudi.”

Tyle pewnie opowiedziałby Rudi, gdyby mógł – no i gdyby ktoś zechciał go wysłuchać.
Psiak nie mógł zostać tam, gdzie był – aby ratować jego życie i zdrowie został zabrany do hotelu dla zwierząt, w którym utrzymywany jest dzięki wsparciu wszystkich tych, których wzruszył jego los.
Fundusze się jednak kończą a Rudi bardzo potrzebuje własnej rodziny.
Tylko we własnym domu, we własnym ogrodzie za który może być odpowiedzialny będzie czuł się naprawdę szczęśliwy.
Szukamy dobrego domu dla wspaniałego, wiernego, potraktowanego jak niepotrzebny staroć – psa Rudiego.
To człowiek go opuścił, porzucił – teraz pora, aby człowiek pokazał mu, że świat nie jest zły. I że są na nim ludzie, którzy podzielą się z samotnym, młodym, rudym pieskiem jedzeniem i użycza mu dachu nad głową.
Wszak to nie jest dużo za to, co można otrzymać w zamian.
A Rudi ma co ofiarować – wielkie serce bijące w piersi do człowieka; serce które będzie tak biło do samego swego końca.
Ma miłość i wdzięczność i wierność – tych cech nie kupimy w sklepie za żadną fortunę świata.

Więc może ktoś da szansę Rudiemu – i pozwoli się pokochać!

Rudi – porzucony, samotny pies rozpaczliwie szuka swego własnego człowieka.\
Kontakt w jego sprawie:



Cos takiego mi przylazło do łba. Jakby coś pozmieniać, dopisac, usunąć - napiszcie.

Posted

agusiazet napisał(a):
Aniu, to nie dla mnie te podziękowania, tylko dla waldi 481 za sprzedane monety i dla Dąbrówki!!!
Dąbrówko, co z Misiowym domkiem i jak Twoja kanapa?

Rzeczywiście, wystawiłam dla Rudiego mini-bazarek. Po znajomości, z pozdrowieniami od Misia ;)

A Miś... Chyba się zasiedział ;) Jest tak absolutnie nieabsorbującym, spokojnym, bezproblemowym psem... drepcze sobie za mną po domu i merda ogonem. Je jak pan hrabia, drugą połowę miski na leżąco :evil_lol: I kota gania! Ale tylko na podwórku. A kot jak to kot, nie czuje się szczególnie zastraszony :cool3:

Guest Elżbieta481
Posted

Nie zapomnieliśmy i nie zapomnimy o Rudzielcu,bo go kochamy...Gdyby nie choroba Gucia i jego cięzki charakter to byśmy mu dali dom..
Myslę,że cięzki charakter naszego psa to jest nasza wina...
W marcu ruszą aukcje z akwareli,to też cos kapnie dla naszego rudego przyjaciela...
Do licha,przeciez musi byc w końcu dobrze...
Ela

Posted

Dorotko fotki są na 1 i 59 stronie.Wystaw go jesli mozesz bo tracimy juz nadzieję na domek w Polsce:shake:

Poszedł kolejny przelew za hotel,jest opłacony do 11 lutego więc dlug wynosi jeszcze na dzis 204 zł

Guest Elżbieta481
Posted

Powinny być jeszcze jakieś pieniądze ze sprzedaży monet-więc dług będzie się sukcesywnie zmniejszał..
Trzymamy kciuki za domek dla naszego przyjaciela!
E

Posted

Kolejne aukcje dla Rudiego się skończyły! Coś tam uzbierałam. A poniważ miałam też aukcje dla Edny, a ona idzie do swojego domku, razem z Saharą, to reszta pieniążków, po zakupieniu im obróżek, smyczy i adresówek pójdzie na Rudiego. Te, którym się udało, wspomogą krajana (krajanina?). Poza tym jutro Rudi z pięknym tekstek Supergogi zaistnieje na Allegro!!!

Posted

Podczas zakończonych aukcji na Rudaska udało mi się zebrac (na razie wirtualnia) 161 zł, wliczyłam tu również pieniążki na innego psiaka z Radomia, któremu udało się znaleźc dom. Jak tylko wpłyną przeleję je na AFN do skarpety Rudiego. Na Allegro go jeszcze nie dałam, bo nieczasowa jestem, ale postaram się w tym tygodniu poprawic. Pozdrawiam ciepło wszystkich wspierających Rudiego!:multi:

Posted

agusiazet napisał(a):
Dąbrówko, co z Misiem?

Ha.
Dobre pytanie ;)
Miś... no przecież pisałam, że zasiedział się... tak jakby...
Są dwa argumenty ZA znalezieniem Misiowi stałego domu - mój brak czasu i jego nadmiar futra :evil_lol:
Ale z drugiej strony, im dłużej Miś mieszka u mnie tym trudniej będzie znaleźć dom, na który JA się zgodzę.
Bo Miś to przecież pies idealny. Spokojny, mało szczekający, przymilny, ale nie nachalny, nie marudzący nad miską (niech żyje Brit :cool3:), nie wdający się w bójki z konkurentem, tylko TROCHĘ goniący kotkę...

Wczoraj szczekał jak histeryk i radośnie skorzystał z pretekstu - stałam i wołałam go, więc była okazja do odwrotu.
Na łące za domem działo się coś strrrrasznego...

Pasła się KROWA...:shocked!:

Posted

Mój też uważa krowę za stwora z innej planety, ale placki po krowie z kolei za całkiem interesujące - przecież trzeba wroga poznać dogłębnie. Misiu miał szczęście, czy Dąbrówka miała szczęście? Kto rozwiąże ten dylemat!!!???

Posted

agusiazet napisał(a):
Mój też uważa krowę za stwora z innej planety, ale placki po krowie z kolei za całkiem interesujące - przecież trzeba wroga poznać dogłębnie. Misiu miał szczęście, czy Dąbrówka miała szczęście? Kto rozwiąże ten dylemat!!!???


Chyba oboje:evil_lol:
Ja wiedziałam,że tak będzie aha aha;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...