agusiazet Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Czy Rudi dobrze wszystko zniósł? Tyle zmain go ostatnio spotkało!!! Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Dabrowka poczekaj jeszcze do jutra,moze jednak cos zje.A jesli nie to moze sprobuj jakies puszki?Najwyrazniej zestresowany mocno chlopak.Albo moze namocz mu to suche.Moze on nie umie gryzc bo te zabki z przodu polamane ma... Rudi juz w domu w Ostrodzie.Na razie wiem tyle ze podroz zniosl dobrze i ze bardzo mu sie spodobalo legowisko Chipsona :evil_lol: tylko nie wiem co na to Chipson ;) Dorota ma u mnie byc po 16-tej i idziemy lapac Rokiego.Kicuuuki potrzebne. Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Jade do domku...jestem troche zdenerwowany...ale dam rade a tu juz w domku jestem,w Ostrodzie...mysle ze jestem szczesciarzem... jestem juz w domu,nie moge w to uwierzyc,dziekuje Wam... Quote
przyjaciel_koni Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Rudi - co za prezencja !!!!!!!! Jaki dumny !!!!!! Roki przypominamy ci - będzie dobrze, tylko daj się złapać !!!!!!!!! Quote
agusiazet Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Rudi, muszę przyznać, że wyprzystojniałeś i prezentujesz się wspaniale!!! Dobrego mieszkania u Pani Izy i dogaduj się z kolegą!!! Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Niestety nie bylo Rokiego.Lazilysmy z Dorota godzine i z panem J.i jego sunia ktora ma cieczke.Kolega pana J.widzial dzis Rokiego wiec nadal tam sie kreci,ale teraz go nie bylo.Zostawilam mu jedzonko tylko.Naprawde mam dylemat.Zabralam Rokiemu przyjaciol,zostal calkiem sam,jest dzikuskiem wiec bedzie problem w zlapaniu,nie ma mi kto pomoc,Dorota pracuje,jak sie Roki pojawi to jak ja mam go zlapac sama???Gdzie go wziac?To ciezki duzy pies,na barana go nie wezme do domu,poza tym on chyba nie usnie tylko bedzie przycpany wiec jak rozwiazac ten problem?Naprawde nie wiem jak to zrobic.Nie moge go zostawic na zime pod tym blokiem :shake: Quote
Aga_Mazury Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 no nie...same nowiny...Rudi w Ostródzie????? i ja ic o tym niewiem :oops: w moim mieście...naprawdę chciał ktoś psa....odzyskuję wiarę w moje społeczeństwo... Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 [quote name='Aga_Mazury']Dabrowka masz nowego współlokatora?:-o nic się nie chwalisz....zdjęcie jakieś poproszę... Aga, Miś jest u mnie tymczasowo - szukamy mu domu :) Nie jestem pewna, czy powinnaś go oglądać :cool3:, ale sama chciałaś: A Rudi pojechał do Ostródy do dziewczyny o nicku Xantia, dostałam od niej pw, więc pewnie też możesz napisać ;) Już ją nawet uprzedzałam, że może naślę na nią kontrolerkę z bliźniakami :evil_lol: Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Miś sam w domu. Trochę się bałam. Odizolowałam jamniczkę (ku jej radości, została zamknięta w sypialni :cool3:), Miś został z Perełką. Ponieważ suki za sobą nie przepadają, postanowiłam nie zostawiać ich dwóch z Misiem, żeby się nie pokłóciły o faceta :cool3: Wyjechaliśmy przed 14.00, wróciliśmy po 19.00. Mam wrażenie, że Miś cały ten czas przespał ;) Baaardzo zamaszyste merdanie mnie przywitało i nieśmiałe wystawianie brzuszka. Zaraz go wezmę na szelki i może wyprowadzę, po drodze pokazując miskę :cool3: Suche zaleję zaraz rosołem, może mu się spodoba wreszcie... Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Suche - nie. Psie ciastka - nie. Plasterek mielonki - nie... Wodę liznął. Możliwe, że skubnął coś kiedy mnie nie było (stały miski z suchym i wodą). Albo strajkuje. Czeka na Anię z jedzonkiem :cool3: Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Misiu :mad: Prosze Cie,nie rob obciachu w wielkim swiecie nnnoooo Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Jeżeli w ciągu dwóch dni nie zacznie jeść będzie trzeba pomyśleć nad innym rozwiązaniem. Zrobisz mu to, co jadał, zapakujesz w słoiki i paczką do mnie :evil_lol: Quote
Aga_Mazury Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Dabrowka to może jeszcze Perłę moją weźmiesz?:evil_lol: będziesz miała dwie :cool1: ..ale faktycznie Misiek bardzo przypomina z "twarzy" colaka...śliczny jest... tymczasy, tymczasy...echhhhhh....skąd ja to znam...od kwietnia mam na tymczasie łobuzicę ;) jakoś się kiedyś zbiorę....i się spotkamy... bardzo się cieszę, że z Ostródy ktoś dołączył na dogo....zawsze to dwie pary rąk do "łapania" psów po lasach ;) Dabrowka dobrze, że Misiek pije...co do jedzenia to ja bym się jeszcze nie martwiła...klimatyzuje się a to bywa trudne (oj pamiętam...jeszcze do końca Perła się nie zaklimatyzowała albo już tak ma swoje strachy....a co do zachowywania się jak "pies autystyczny"...to dokładnie jak pamiętasz było z moją znajdą.... Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Miś jest colakowaty nie tylko z pyska, wygląda po prostu jak miniaturka... Taki prawie sheltie :cool3: A jak na aż tak nową sytuację zachowuje się świetnie. Ignoruje kota, spokojnie traktuje psy. Lubi, kiedy go głaszczę, ale nie naprasza się, wczoraj wieczorem dopiero trochę mnie zaczepiał łapą ;) Wierzę, że dom się znajdzie. Moja sympatia do Misia nie ma tu nic do gadania, ja nie chcę mieć szóstego psa na stałe... Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 RATUUUNKUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rudi nawial!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzwonila Iza,Rudi wystraszyl sie 2 kotow i wyplatal sie z szelek i zwial!!!!!!!!!! Iza go szuka!!!! Ja sie zalamie :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 ratunku :placz::placz::placz: on tam zginie,nie da sobie rady w obcym nieznanym miescie,nie zna tam nikogo,nikt go nie nakarmi-sie zastrzele chyba:placz: To takie cielatko,on sobie tam sam nie poradzi. Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Co robic?????????????????????????????????? Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Aniu - Ty z tej odległości nic nie możesz zrobić :( Iza go szuka?... Cholera, może nie zwiał gdzieś daleko, może jednak będzie się trzymał chociaż trochę znanych zapachów... Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Jesli on sie dzis nie znajdzie to koniec.Iza jutro idzie do pracy na pol dnia,jak wroci do Rudi juz zdazy pobiec bardzo daleko....a tam pelno lasow..czeka go smierc z glodu! Iza wpadla tylko do domu zeby do mnie zadzwonic i zmienic buty bo deszcz leje,poszla go szukac.Z Chipsonem,moze do niego przyjdzie.On unika ludzi ale do psow idzie.I kolezanka Izy z synem tez go szuka. Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Kurcze jak sie nie znajdzie to trzeba bedzie plakaty porobic i porozwieszac w okolicy.I nagrode moze wyznaczyc.Tylko kto go bedzie szukal w tych lasach????Ja juz naprawde nie wiem co robic.Zalamana jestem.Tyle staran i na marne :placz: Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Niestety nie znam w Ostródzie nikogo poza Agą :( Trzymam kciuki za poszukiwania. Rudi, nie wygłupiaj się :shake: Quote
przyjaciel_koni Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Podłamałam się !!!!!!!! A miało być tak pięknie !!!!!!!! Ludzie z Ostródy - POMOCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Biedny mały Rudi !!!!!!!!!!!!! Quote
przyjaciel_koni Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Tel do Agi - z Mapy Pomocy kom. 0 505 222 207 Quote
Tigraa Posted October 8, 2006 Author Posted October 8, 2006 Aga ma wylaczony telefon,a tylko ona jest na dogo z Ostródy. Iza szuka go z kolezanką i Chipsonem.Leje deszcz,Rudi sam,pewnie szuka znajomych miejsc a przeciez nie znajdzie.Boze co robic???????????Przeciez on juz mogl odbiec bardzo daleko,to juz poltorej godziny jak sie wyrwal.Iza mowila ze jeszcze przez chwile byl kolo nich,ona go wolala i probowala zlapac,on skakal i biegal a potem dal odwrot i go wcielo.Polecial gdzies po nocy.Caly czas go szukają. Jesli dzis sie nie znajdzie to po nim.Umrze z glodu i zimna albo zabije go samochod.On w ogole nie uwazal na ulicy.Jesli sie nie znajdzie to nigdy nie wybacze sobie ze to przeze mnie :placz::placz::placz::placz: Quote
Dabrowka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Aga ma w domu kilkutygodniowe bliźniaki, nie wiem, czy jest w stanie pomóc... chyba, że swojego męża jakoś namówi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.