Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj zadzwonili do mnie z TOZu, ze jest u nich para ze szczeniakiem amstaffa. Odebrali go z fatalnych warunkow, gdzie byl bardzo zle traktowany. Ex wlasciciele dostali go i chcieli sprzedac, ale cos im biznes nie szedl, wiec mieli sie na kim wyzyc :angryy: Nie mogli patrzec na to jak maly jest kopany i bity, wiec go wykupili za 200zl i... no wlasnie, co dalej. Nie mogli go zatrztmac, bo nie maja warunkow na psa.

I tak oto szkrab znalazl sie u mnie, wraz z ksiazeczka zdrowia, gdzie wpisana jest data urodzenia i termin drugiego szczepienia. Jes wesoly i bardzo slodki, chociaz podobno na pocztku byl bardzo u nich wystraszony i nieufny. Maluch nie ma nawet imienia :(









  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='tatankas']No jestem jako pierwsza,faktycznie śliczny,a jakie piękne szeleczki Nikitkowe ma :p[/QUOTE]
Jako jedyne mi sie ostaly ;) I wiesz co, nie sa ustawione na najmniejszy rozmiar ;) Klocek z niego niezly z grubymi lapskami :)

Posted

[quote name='choleraa']
O Jezusie! jaka mina! :D
Maluszek jest przecudny!!
Ale masz wesolo!;)[/QUOTE]
Bo Mamba to mistrzyni w durnych minach :evil_lol: Nareszcie sie troche wymeczyla, chociaz maluch padl pierwszy. Nie jest za szczesliwa z powodu nowego domownika, chodzi i sobie burczy pod nosem, ale mam nadzieje, ze jej przejdzie ;) Wode z miski swojej pozwolila mu pic ;)

Posted

no tak.. u mnie z woda tez problemu nie bylo. u Toski Latte tez nie.. ale scysje o żarcie.. wszystko przed Toba:)
Burczy pod nosem.. hihi szkoda, ze nie slyszalas niezadowolonego buldoga.. to dopiero jest burczenie;)
a teraz- Sasza lazi i szuka malej.. za pare dni u Ciebie bedzie to samo;)

Posted

[quote name='choleraa']no tak.. u mnie z woda tez problemu nie bylo. u Toski Latte tez nie.. ale scysje o żarcie.. wszystko przed Toba:)
Burczy pod nosem.. hihi szkoda, ze nie slyszalas niezadowolonego buldoga.. to dopiero jest burczenie;)
a teraz- Sasza lazi i szuka malej.. za pare dni u Ciebie bedzie to samo;)[/QUOTE]
Noc minela nam spokojnie. Maly ze na na lozku spal, mamba obok na swoim foteliku :) Rano wstalismy, malego pod pache, Mamba na smycz i spacer. Zostawic go nie mogla, bo gupek wyje jak jest sam (pewnie teraz tez wyje biedak, bo zostal zamkniety w kuchni, dla swojego bezpieczenstwa). Na wyjscie oba dostaly po skrzydelku, jedno kurczaka, drugie indyka. Mambidlo trohe go gania, klapie zebami ale nie mocno, bo raz klapnela mnie w reke, to nawet siniaka nie mam. Ustawia gowniarza gupek jeden, a maly ma ja gleboko w ... tyle :evil_lol:

Rano kupa juz byla ladna, zwiezla ale dalej smierdzi potwornie pedigree bleeee Apetyt mu dopisuje, jest wesolutki i zwariowany. Tylko nie ma jeszcze imienia... moze Rubi, bo ma takie rubensowskie ksztalty? :evil_lol:

Posted

No to Rubi ma domek, sie nacieszylam szczeniorem w domu :-( Kasia zglosila sie do nas, gdy przygarnelismy ostatnie szczyle i od tego czasu czekala cierpliwie na swojego lobuza. Kasiek jest dobra kolezanka Adriany, opiekunki Malwinki, z duzym amstaffomy doswiadczeniem. Aktualnie mieszka w Trzebatowie, ale w czerwcu przeprowadza sie do Szczecina i chce zaczac aktywnie pomagac TTBS :) Grubi chyba nie mogl znalez lepszego domku ;)

Posted

ageralion napisał(a):
No to Rubi ma domek, sie nacieszylam szczeniorem w domu :-( Kasia zglosila sie do nas, gdy przygarnelismy ostatnie szczyle i od tego czasu czekala cierpliwie na swojego lobuza. Kasiek jest dobra kolezanka Adriany, opiekunki Malwinki, z duzym amstaffomy doswiadczeniem. Aktualnie mieszka w Trzebatowie, ale w czerwcu przeprowadza sie do Szczecina i chce zaczac aktywnie pomagac TTBS :) Grubi chyba nie mogl znalez lepszego domku ;)


No tak myślałam,że do Kasi dasz,tylko nie chciałam podpowiadać,bo później jak coś pójdzie nie tak,żeby nie na mnie poszło :D

Posted

Jest przeslodki i masakrycznie zywy. Mamba lata podjarana caly dzien slina jej kapie, gania go i zacheca do zabawy, a maly juz nie ma sily. Musze ja stopowac, chociaz cwaniur sobie znalazl miejsce pod lozeczkiem malego, gdzie go ta moja wariatka nie siega i tam sobie odpoczywa :evil_lol:

Jest pieknie zbudowany, ma grubasne lapska i jest diabelnie ciezki. Rano musze wychodzic z nimi razem, bo inaczej maly wyje i obudzilby Alka, wiec byly by dwa wycia ;) Dzisiaj zalozylam mu szelki i wzielam smycz, bo wczoraj prawie mi wypadl klocek, bo mi reka omdlala :oops: Wiec dzisiaj na chwile go postawilam, jak Mamba sie zalatwiala i co on zrobil odrazu? Kupala :grins: Sika mi w domu tylko w jednym miejscu... w progach do kuchni i pokoju. Kupa juz bardzo ladna i nie smierdzi jak na poczatku, apetyt ma wilczy.

Mambidlo go ciagle przyciska pyskem, powarkuje, burczy, stawia jeza na grzbiecie i strofuje go klapiac zebiskami. Czasem przy bardziej dla niej stresujace sytuacji, jak np czekanie przed drzwiami na jedzenie, potrafi go mocniej podgryzc ale nie robi mu krzywdy, tylko pokazuje mu co mysli o jego obecnosci. Mysle, ze gdyby maly mial zabawic u nas dluzej, przestalaby sie tak ekscytowac i zaczela zachowywac lepiej, narazie jest czasem ciezko. Gdzie maly, tam ona, pilnuje go na kazdym doslownie kroku. Wciaz mam cale stado pod nogami, co sie skonczy moja strata zebow albo rozbiciem glowy :mdleje:

Lobuziak wie po co ma zabki, podgryza wszystko i wszystkich. Wczoraj szczylam Alka w pieluche i nie chcacy go uszczypnal w posladek. Placz na calego, a on sie tylko dziwnie patrzyl. Co jakis czas go probuje obalic na ziemie, a potem podgryza po uszach, wlazi na plecy, lize po karku, a syn sie cieszy :stupid: Mam stado 3 szczeniakow w domu, co nie powiem lekko mnie wymeczylo :evil_lol:

Wczoraj lobuziak zostal ochrzczony przez moja mame imieniem Amos i wiecie co, reaguje na nie :evil_lol: Baaardzo do niego pasuje :cool3: Dzisiaj w nocy nasz Amosek ubzdural sobie, ze najwygodniejszym miejscem do spania jest moja glowa!!! Co 15 minut probowal sie na niej umoscic :mad: Ide po druga kawe, bo cos spiaca jestem ;)

Posted

gdybym umiala wkleilabym moje cytaty z innych watkow- o spaniu na glowie, pobudki podczas jedzenia wlosow, korowodow wszedzie tam gdzie ja:)
Cholerke nadepnelam ze 100 razy przez to.. a teraz jak jej nie ma lyso mi tak jakos bez tego malego noska sapiacego mi do ucha;) teraz mam juz tylko ogromne, plaskate, charczace nozdrza, ktore spia w nogach, bo tych decybeli nie da sie wytrzymac w nocy..;)

Posted

Amos w sobote pojechal do nowego domku :) Jakos tak sie smutno i cicho zrobilo w domu :( Brak warczenia, ciamkania, szczekania, tupotu 10 nozek, rechotu malego na widok bawiacych sie pieskow... glupio tak jakos... Mamba na poczatku szukala go wszedzie, a potem padla i spala praktycznie do rana. Ale za to jaka grzeczna byla na spacerze w niedziele, bylam w szoku :evil_lol:

Maluch rozkochal wszystkich w nowym domu od pierwszego wejrzenia :cool3:

hej matko chrzestna Amosa maluch juz w domu u mnie wszyscy go pokochali od pierwszego wejrzenia ja i on to chyba miłosc od pierwszego wejrzenia bo nie odstepuje mnie na minute i placze jak znikam z jego zasiegu wzroku a i siku i kupe ładnie robi na trawke ani razu w domu jechal ze mną samochodem to tak jakby go nie bylo grzecznie spał jest cudowny

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...