Izabella Hossa Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Na Paluchu w Warszawie jest pies też taki krzywołapek, zoperowano mu łapy, może nie są idealne ,ale psiak ma lepszy komfort życia. Chcieć to móc ! Quote
pixie Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 karina1002 napisał(a):To co dalej robimy? Czy mam jechac do schroniska? Faktycznie Białystok ma lepiej o ile można coś porównywać. U nas nie zauważyłam 7 psów w jednym boksie. Max były 3 i były dwa większe boksy z kilkoma psami. I są trzy duże wybiegi, gdzie też jest kupa psów. W Białymstoku jest miejsc na 80 psów a psów jest 150. Ale podejście podobne: dwie panie w biurze (ale miłe i można pogadac i otwarte na pomoc) i jeden burak chodzący przy psach, który powiedział, ze głaskać nie można, bo jak ugryzą to co będzie? Ale przyjmują wolontariat i są dziwczyny które pomagaja. I tu jest dużo lepiej, bo pracownicy dziewczynom ufają. A tu wygląda na to, ze im mniej ludzi zagląda tym lepiej. Szkoda, że nie ma jakiś osób do pomocy w Suwałkach, bo jeżdżenie z Białegostoku to też bezsens. To ponad 100 km. Ma ktoś jakiś pomysł? Wydaje mi się, że na początek lepiej nie robic awantur i takich tam różnych akcji. Najlepiej byłoby gdyby się znalazły dziewczyny chętne do zaglądania do schroniska, żeby pracownicy nabrali zaufania. Wtedy mozna byłoby zająć się powoli psami. Karino Iwona i Wiki nawiazala kontakt z kims z forum Suwalk , wejdz tam i popatrze byl nawet watek schroniska zalozony - te osoby mlode, gimnazjalistki chcialy bardzo pomagac, nie wiedzialy tylko jak moze tez z Iwona skontaktuj sie i cos uradzicie robily jakies zbiorki szkole tutaj nawet jest chyba link do tego forum niezaleznie chyba trzeba uderzyc do tego rozkladajacego w niemocy rece TOZu i urzedu miasta lecz sadze ze przydaloby sie wiecej jeszcze zdjec..i jakis "raport" nasz z waszych wizyt, co widzialysce no i trzeba sie spieszyc bo zima za pasem jednoczesnie trzeba by pomoc wyadoptowac troche psow, by pozostale mialy wlasne miejsce w budzie - moze by o klapach wejsciowych do bud pomyslec Moze Karinko umowilabys sie na rozmowe z viceprezesem TOZU . moze Iwona i Wiki bedzie mogla sie wybrac i Jussi naoczny swiadek...moze wspolnie cos daloby rade zrobic...moze wlasnie do tego ktory wypowiadal sie w prasie... moze wlasnie TOZowi potrzebne jest poparcie, tzn by musieli cos zrobic bo Dogo na nich naciska...niech nawet taka wersja dzialania bedzie, byleby przyniosla efekt u wladz miasta p.s. i sprawdzic czy te ze zdjec Faktu sa tam jeszcze..mogly byc tez i dziennikarsko podstawione..lecz fakt jest faktem, nomen omen, potwierdzil to TOZ ze sytuacja w schronisku jest zla Quote
pixie Posted October 26, 2006 Author Posted October 26, 2006 oj daleko te suwalki daleko... prawie pod rosyjska granica...i tutaj tez daleko... czy ktos trafi? Quote
Jussi&Toffi Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 pixie napisał(a):oj daleko te suwalki daleko... prawie pod rosyjska granica...i tutaj tez daleko... czy ktos trafi? Eee, nie jest tak daleko... Tak się tylko mówi i wydaje... Quote
pixie Posted October 26, 2006 Author Posted October 26, 2006 Jussi, spojrz jednak daleko dogomaniakom do suwalk..daleko Quote
Jussi&Toffi Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Wiesz, mi się wydaje, że po prostu jest mnóstwo sytuacji i "przypadków" wymagających interwencji, jednakże mimo wszystko nie sposób niestety wszystkim pomóc i nad tym ubolewam:-(... Quote
karina1002 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Sory, ale dzisiaj nie mogłam pojechac do SUwałk z przyczy pracowych. Jussi, skontaktuje się z Tobą na PW, może się jakoś umówimy. Quote
karina1002 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 malagos napisał(a):A propos Białegostoku - te wolontariuszki nie są chyba na dogo? A szkoda, bo przydałby się jakiś kontakt, zdjecia, opisy, posrednictwo..... Te wolontariuszki maja po 15 lat. Sama niedawno się dowiedziałam przez przypadek, że w ogóle są. Jednej z nich ciocia pracuje razem ze mną i jakoś tak się dogadałyśmy. Powiedziałam im, że jest cos takiego jak dogomania, dałam adres www i na razie tyle zrobię. To sa młode osoby, których rodzice i tak nie są zbyt szczęsliwi, ze latają do schroniska. Nie chcę nikogo naciskać i angażować. Sama słyszałam, jak było powiedziane, żeby się nauką zajęły, a nie lataniem. Więc niech tak zostanie. W nagłych przypadkach, bardzo waznych, tak. Ale nie wciągnę ich w machinę robienia zdjęć, wyciągania psów ze schroniska i akcji adopcyjnych. Niech pomagają tak jak pomagają. Takie jest moje zdanie. Quote
karina1002 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Generalnie problem jest taki, ze w Suwałkach nie ma nikogo oprócz Jussi. Nie mogę się zgodzić na to, żeby całość akcji adopcyjnych na nią zrzucic. Ja też za często być tam, nie będę, bo nie dysponuję na razie taką ilością czasu. Dojazd z Białegostoku do Suwałk to jest ok. 3 godzin jazdy. Pamiętajcie też, że to jest wschód. W Białymstoku też uśpili kilkaset psów i co? Szum był, media się wydzierały, władze się przejęły, zmieniły Dyrektora na Dyrektora, który jest oskarżony za przekręty. Póki nie ma wyroku, jest ok. Ciepła posada jest, kilka tys. pewnie bierze, przychodzi na 9 wychodzi o 15 i pa pa. Panie siedzą, herbatki piją i wszystko jest ok. Przedwczoraj słyszałam w radiu, ze ustalono jakiś tam dzień Dniem Zwierzą. Projekt posłanki SLD. Sama mówiła, że trzeba zacząć od zwierząt. Ja bym chciała zmienić prawo a nie walczyć z dyrektorami lokalnie. Dzisiaj zmienią dyrektora, za miesiąc będzie to samo i znowu trzeba wyciągać zwierzęta, bo umierają. Do doopy to nie podobne. Chciałabym żeby schroniska miały fundusze, żeby wolontariat i społeczeństwo mogło kontrolować schroniska, żeby wszystkie psy były kastrowane, były leczone. I nie wiem czy nie powinniśmy tego robic. Zebrać prawników, spotkac się z posłami i coś zacząć zmieniać. Bo do końca naszych dni będziemy walczyć ze schroniskami. Tak to widze. Ja sama walki z Suwalkim schroniskiem i Białostockim się nie podejmę. Tu trzeba zmienić pół miasta. Wiem co mówię. Wiem jak wygląda praca urzędników w Białymstoku i Poznaniu. To są dwa światy. Całkiem odmienne. Tu jest jeszcze głęboki socjalizm. Quote
Agnieszka P Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 czy ja dobrze widziałm ze jest tam rottweiler Quote
Jussi&Toffi Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Karina, nic dodać - nic ująć... Taka jest prawda! Nie ma sprawy, jak cosik, daj znać i się ugadamy. Agnieszka, pewnie chodzi Ci o nią? Jeju, ona jest słodka. Quote
Agnieszka P Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 jutro ktos z naszej fundacji bedzie w schroniksu zrobi zdjecia i jesili sie uda to jakos ja zabierzemy ile w niej jest z rottka bo my tylko rottkami sie zajmujemy Quote
Jussi&Toffi Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Ooo, no to super. Mam nadzieję, że los się do niej uśmiechnie... Żebym miała możliwości, sama bym ją przygarnęła. Quote
pixie Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Agnieszka P napisał(a):jutro ktos z naszej fundacji bedzie w schroniksu zrobi zdjecia i jesili sie uda to jakos ja zabierzemy ile w niej jest z rottka bo my tylko rottkami sie zajmujemy dzieki dzieki..moze okiem czujnym co wypatrzycie nam opiszecie dodatkowo kasiaprodex pytala o te ON-ki, czy mozecie zwrocic uwage tez na tego co kaszle..ciezko kaszle i na te szczeniorki na wszystko oczywiscie...moze uda sie i jezyka zasiegnac i policzyc ile w koncu tych psow tan jest i czy sa te ktore byly przeznaczone do uspienia one sa na zdjeciach faktu wczesnie w jednym z postow Quote
pixie Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 podnosze i czekam na wiesci z kranca Polski ubierzcie sie cieplo, moze juz tam stuka zima... czy macie troche pieniedzy, by nieco karmy im zawiezc? jakiz poslizg myslowy...cos bym wyskrobala jesli przeczytacie i kupicie napiszcie ile trzeba zwrocic Quote
pixie Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Suwalki...coraz zimniej one tam albo zamarzna albo zagryza sie walczac o to ...cieplo w budzie Quote
pixie Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 nikt nie byl i nikt nie pisze...mowilam, ze daleko te Suwalki Quote
karina1002 Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Niestety nie byłam w Suwałkach. Nie wypalił mi urlop i niestety w najbliższym czasie chyba nie wypali. Szczerze mówiąc, ja to nie wiem jak się do tego zabrać. Przecież ja na odległość do g... moge, Jussi sama też nic nie zdziała. Quote
Jussi&Toffi Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Hmmm, no wniosek z tego, że nikt tu do nas nie zajrzał:look3::placz::wallbash: [CENTER]:Help_2: [/CENTER] Quote
Agnieszka P Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 była dziewczyna z poproszona przez naszafundacje w sprawie rottki ,ale nikt jej nie wpuścił ,po 1 jedzie wolontariuszka z fundacji i staniemy na głowie ,zeby tam wejsc ,niestety my tyllko zabieramy rottke Quote
pixie Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 karino, czy z Iwona masz kontakt? czy z gosciem z Tozu nie mozna porozmawiac, co by sugerowal zrobic w tej sytuacji? jak pomoc schronisku, skoro sam zalamywal rece? Quote
pixie Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 a tam juz mroz..a pomyslow nie ma...Jussi, moze bys sprobowala skontaktowac sie z tym czlowiekiem z TOZu i spytala czy w jakis sposob mozna pomoc tym psom? czy maja lacznosc tzn dobry kontakt z tym schroniskiem, i w jaki sposob dogomania moze pomoc TOzowi czy tym psow Quote
malagos Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Najlepiej, gdyby pojechał autokar z zabranymi z całej Polski dogomaniakami :evil_lol: A poważnie, to nie wiem, co robić...te Suwałki tak daleko:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.