kon trojanski suwalki Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 ==================================================== A potem ten sam skopiowany blad w odpowiedzi TOZ na odpowiedz Prezydenta na list Pani Eugenii Rutkiewicz PREZYDENT MIASTA SUWAŁK Pan Józef GAJEWSKI Dotyczy: Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Suwałkach. W nawiązaniu do pisma, które otrzymałem w dniu 28 czerwca br. jako odpowiedź na skargę Pani Eugenii Rutkiewicz, dotyczącą licznych nieprawidłowości w funkcjonowaniu schroniska w Suwałkach, pozwolę sobie odnieść się do zawartych w odpowiedzi na powyższe pismo stwierdzeń. Zacznę od dygresji. W odpowiedzi Pan Prezydent bardzo dużo pisze o Programie Walki z Bezdomnością. Zgadzam się, że jest to bardzo dobry program – określiłbym go na miarę „XXI wieku”. Jednak został napisany bez rozwiązań systemowych dotyczących schroniska, ponieważ jego twórcy wiedzieli, że ono nadal znajduje się w „XIX wieku” i że nie da się połączyć takich dwóch skrajności. List Pani Eugenii Rutkiewicz zwraca uwagę na sprawy związane z poprawą losu zwierząt w schronisku, pokazuje w sposób jednoznaczny, że główna, przyczyną takiego stanu rzeczy jest szereg niedociągnięć wynikających ze złego prowadzenia schroniska i złej opieki weterynaryjnej, wykonywanej przez ludzi za schronisko odpowiedzialnych. Wszystkie opisane przykłady to sprawy, które miały już miejsce i to niejednokrotnie (były one przekazywane od roku 1999 przynajmniej w 6 moich listach do Prezydenta Miasta Suwałk), a wynikają z zaniedbań obsługi schroniska. Przyczyną ich są nie tylko sprawy związane z logistyką obiektu. Panie Prezydencie, „sprawa” schroniska toczy się z moim udziałem od 1999 roku, już wtedy w schronisku wykonywano ponad 700 eutanazji rocznie. W następnych latach eutanazje, o czym świadczą raporty NIK i statystyki Głównego Lekarza Weterynarii, kształtowały się na granicy 60% i były to wyniki najgorsze w kraju. Wyniki adopcyjne w tym samym czasie kształtowały się na granicy około 10%. Pamiętając, że obsługa schroniska była ta sama, widzimy zbieżność tych danych z zarzutami skierowanymi przeciwko prowadzącym schronisko. Do dziś pamiętam spotkania z osobami odpowiedzialnymi za prowadzenie schroniska i ich stanowisko, że „bezdomność psów w Suwałkach można zwalczać tylko poprzez eutanazję”. Wszystkie działania w tak zwanej „opiece nad zwierzętami”, jak wynika z listu Pani Rutkiewicz, były skierowane na zwiększenie możliwości realizacji tej tezy. W odpowiedzi Zastępcy Prezydenta, Pana Czesława Renkiewicza - na pismo Pani Eugenii Rutkiewicz czytamy: ” Władze miasta postanowiły rozpocząć uzdrawianie sytuacji od analizy źródeł problemu, tj. od przyczyn powstawania bezdomności a nie od etapu końcowego jakim jest schronisko. Efektem tych działań jest opracowany Program zapobiegania bezdomności psów w mieście Suwałki przyjęty uchwałą Rady Miejskiej w Suwałkach Nr XXVIII/334/04 z dnia 24 listopada 2004 r. w sprawie zasad utrzymania psów na terenie Miasta Suwałki. W Programie skoncentrowano się na czterech zagadnieniach: - trwałym oznakowaniu psów tak aby móc zidentyfikować właściciela zwierzęcia porzuconego, bądź pozostawionego bez nadzoru, dodać należy że przez rok znakowanie poprzez wszczepianie elektronicznych mikroprocesorów prowadzone było na koszt Miasta” *Rzeczywiście, czipowanie zostało wprowadzone, tyle, że rzeczywistość jest taka, iż właściciel porzuconej zaczipowanej suczki, która znalazła się w schronisku, nie został pociągnięty do żadnej odpowiedzialności karnej, a zrzekł się on jedynie na prośbę straży miejskiej praw do psa. Jaki w tym kontekście ma sens czipowanie psów, jeśli straż miejska oraz schronisko nie zgłasza naruszenia prawa, a właściciel psa pozostaje bezkarny? Czemu więc służyć ma czipowanie, jeśli właściciel może porzucić swojego zaczipowanego czworonoga? Daję tu przykład konkretnej suczki, która trafiła do suwalskiego schroniska. Jak wnioskuję, nikomu – ani straży miejskiej, ani przedstawicielom schroniska, najzwyczajniej w świecie nie chciało się tego faktu zgłosić organom za to odpowiedzialnym. - „zwiększeniu skali adopcji zwierząt które trafiły do schroniska” *Na czym konkretne polega „zwiększenie skali adopcji zwierząt, które trafiły do schroniska”? Wiem, że ilość adopcji wzrosła jedynie dzięki działaniom wolontariuszy, nie zaś jakimkolwiek działaniom podjętym przez pracowników schroniska. Jakież to nowe działania podęli pracownicy schroniska, by zwiększyć ilość adopcji? Znaczne zwiększenie adopcji nastąpiło w roku 2007 dzięki działaniom Pani Ewy i jej wolontariatu. Może zatem należy przeanalizować ilość adopcji w latach 2000-2006 i porównać ją z ilością eutanazji? Panie Prezydencie, dopiero wtedy będziemy mogli wyciągać prawdziwe wnioski, co do sposobu realizacji przez obsługę schroniska działań ochrony zwierząt. ”Wydaje się, że realizacja programu przyniosła już pewne ograniczenie problemu porzucania zwierząt przez ich właścicieli”. *Jakie konkretnie? A słowo „pewne” - jakiej ich realnej ilości dotyczy, jakiego rozmiaru? Jeżeli jest tak, jak czytamy, w co chcę wierzyć, to teraz musimy koncentrować się nad poprawą losu zwierząt w schronisku i podniesieniem go na wyższy poziom. I nie wolno nam zachłystywać się sukcesem, a trzeba znaleźć rozwiązania systemowe, które przyczynią się do poprawy losu zwierząt. Pozostaje zastanowić się nad tym, czy jest możliwe uzyskanie poprawy warunków bytowania zwierząt w starym systemie i przez osoby, które, jak widać z przytoczonych faktów, nie potrafiły dotychczas, przez tak długi okres, wypracować efektywnego sposobu. „Udało się również zintensyfikować adopcję zwierząt trafiających do miejskiego schroniska. Przy czym trudno zgodzić się z zawartą w Pani wystąpieniu tezą, że to jedynie dzięki działalności wolontariuszy adopcja wyraźnie wzrosła”. *W takim razie, proszę powiedzieć, dzięki czyjej działalności ta adopcja wzrosła i na czym polegały zmiany w stosunku do lat poprzednich, zmierzające do intensyfikacji działań adopcyjnych? Wiem, że jeśli adopcja nie jest bezpośrednio robiona przez wolontariuszy, to bardzo często właśnie dzięki stworzonej i prowadzonej przez nich stronie www.sercedlazwierzat.suwalki.pl w ostatnim czasie więcej osób zgłasza się po psy ze schroniska, ponieważ zamieszczane tam ujmujące zdjęcia skłaniają ludzi do podjęcia decyzji o adopcji. Wolontariusze Ci przeprowadzili w ciągu kilku miesięcy około 30 adopcji, co stanowi około połowy wszystkich adopcji wykonanych przez suwalskie schronisko w całym poprzednim roku. Pamiętajmy jednak, że to schronisko ma możliwości finansowe i organizacyjne dużo większe, niż podmiot społeczny, nawet niezrzeszony - działający w warunkach „domowych”, w realizacji programu adopcyjnego. „Miasto wspiera sterylizację psów poprzez zwolnienia w opłacie za posiadanie psa, nie widzi natomiast konieczności sterylizacji wszystkich psów trafiających do schroniska. Są to znaczne koszty i uważamy, że o przeprowadzeniu zabiegu powinien zdecydować nowy właściciel zwierzęcia”. *Cóż z tego, że miasto wprowadziło zwolnienie w opłacie za posiadanie psa wysterylizowanego, jeśli w przeprowadzonej przeze mnie w tym roku ankicie wśród posiadaczy psów w Suwałkach na Osiedlu Północ, na 42 pytane przeze mnie osoby - o wprowadzonym przez Urząd Miasta zwolnieniu od podatku za psa w przypadku sterylizacji suki lub kastracji psa wiedziała zaledwie 1! Pytanie moje brzmi – czy, jeśli nowy właściciel zwierzęcia wyrazi chęć przeprowadzenia sterylizacji suczki adoptowanej ze schroniska lub kastracji psa, zabieg przeprowadzony zostanie za pieniądze schroniska? Tak sterylizacja suk, jak i kastracja psów powinna leżeć przede wszystkim w interesie miasta, ponieważ każda adoptowana suczka może potencjalnie przysporzyć miastu następne mioty mieszkańców schroniska, w ciągu całego swojego życia w liczbie kilkudziesięciu szczeniąt (!), stąd zupełnym brakiem wyobraźni jest wydawanie do adopcji jakichkolwiek niewysterylizowanych suk lub niewykastrowanych samców. Wszystkie mądrze zarządzane schroniska kładą na to największy nacisk i wszystkie trafiające do schroniska zwierzęta w pierwszym rzędzie zabiegom tym są poddawane, niezależnie od tego, czy w schronisku pozostaną przez dłuższy czas, czy wydane zostaną do adopcji. TYLKO TAK W SPOSÓB REALNY MOŻNA ZAPOBIEC ROZMNAŻANIU PSÓW, A CO ZA TYM IDZIE, ZMNIEJSZENIU ICH BEZDOMNOŚCI. Nie można tego rodzaju decyzji pozostawiać właścicielowi psa, bo, przypominam, że psy trafiające do schroniska to psy, które nie biorą się znikąd, ale, choć w to trudno uwierzyć, są porzucane przez ludzi, tak więc to miasto, a nie poszczególni obywatele, powinno dbać o ich sterylizację i kastrację, po to, by nie przysparzać sobie w przyszłości następnych „pensjonariuszy” schroniska. Nie sądzę, by dla kogoś stanowiło dyskomfort odbieranie poddanych bezpłatnej kastracji psa lub sterylizacji suki. Ludzie nie wykonują tych zabiegów właśnie ze względu na ich wysoki koszt, nie dbając, gdzie psy później trafią, i miasto w następstwie zmuszone jest psy te utrzymywać. „Uważam, że wyżej wspomniany Program stanowi narzędzie kompleksowego rozwiązywania problemu bezdomnych psów na terenie miasta”. *Jeśli w mniemaniu władz miasta za kompleksowe uznaje się podjęte do tej pory działania, to świadczy to jedynie o braku zrozumienia, że taki program musi być skoordynowany z właściwie działającym schroniskiem, mającym w swoim celu sterylizację i adopcję jako priorytety. „…nie mogę zgodzić się z Pani całkowicie negatywną oceną schroniska. Odnosząc się do poszczególnych uwag należy stwierdzić, że schronisko posiada wydzielony kojec na kwarantannę, oraz oddzielny dla psów chorych”. *Owszem – posiada, tyle, że kwarantanna nie jest przeprowadzana, ponieważ wszystkich kojców w schronisku jest 11, a gdy do schroniska trafia czasem 6 psów jednego dnia, to z powodu braku miejsca jest fizycznie niewykonalne poddawanie ich dwutygodniowej kwarantannie, tak więc są one umieszczane w kojcach z innymi psami, czego i ja, i inne osoby byliśmy niejednokrotnie świadkami. Czyli kojec mamy, ale tylko dlatego, że taki napis musi na nim wisieć. Działania pozorne. „To prawda, że psy trzymane są z nie wysterylizowanymi sukami jednakże suki te trafiają do schroniska już szczenne gdyż generalnie odławiane są w czasie rui. Zwierzęta przetrzymywane w „jednorodnych płciowo” kojcach są bardziej agresywne”. *Jak rozumiem, „wszystkie” suki trafiają do schroniska szczenne, a po pół roku ich tam pobytu wszystkie oddawane są do adopcji i nie dostają cieczki, i nie zachodzą powtórnie w ciążę, będąc przetrzymywane stale z dorosłymi samcami. (???) cdn - bo tekst jest za dlugi do wklejenia............ Quote
kon trojanski suwalki Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 ciag dalszy.......... „Od obsługi egzekwowany jest obowiązek indywidualnego podchodzenia do każdego psa, szczególnie w trakcie karmienia tak aby każdy otrzymał swoją dzienną porcje karmy,” *Obowiązek indywidualnego podchodzenia do każdego psa w czasie karmienia w schronisku nie jest egzekwowany, na co mam wielu świadków. Jak przebiega karmienie, a także wygląd karmy mogę przedstawić na zdjęciu. „Pracownicy schroniska starają się oddzielić psy agresywne jednakże nie ma możliwości trzymania wszystkich agresywnych zwierząt pojedynczo. Łączenie ze sobą wyłącznie silnych, agresywnych zwierząt uniemożliwia jedynie powstanie hierarchii w kojcu co w przypadku zwierząt stadnych jest zachowaniem naturalnym”. *Przy tak dużej ilości psów w jednym kojcu, nawet w przypadku osobników o niewielkich tendencjach do dominacji i agresji, brak wystarczającego miejsca wyzwala w nich agresję i prowadzi do tragicznych w skutkach pogryzień. Nie dziwić się więc podejrzeniom ludzi, że do kojca zajmowanego przez psa agresywnego specjalnie „wrzuca się” psa zestresowanego, aby zmniejszyć ich liczebność takie oceny nie są odosobnione, dociera ich do TOZ bardzo wiele. „Woda podawana jest psom w nierdzewnych miskach kilka razy dziennie”. *Woda nie jest podawana psom kilka razy dziennie, a w niedziele woda nie była podawana wcale (mam na to świadków i sam jestem świadkiem takiego traktowania psów w okresie świątecznym list do Prezydenta Miasta Suwałk w roku 2003). „Zwierzęta są znakowane elektronicznie i szczepione przed wydaniem do adopcji”. *Zaznaczam, że zwierzęta wydawane wyłącznie na teren Suwałk są czipowane. Jeśli pies trafia poza teren Suwałk nie jest czipowany, a jak wiemy, bardzo wiele psów trafia do Suwałk właśnie z pobliskich wsi, szczególnie po każdym z odbywających się w Suwałkach jarmarków. W późniejszym okresie bardzo często trafiają one, ta samą drogą do Suwałk. Czy nie warto zainwestować w czip? „Schronisko znajduje się pod stałą opieką weterynaryjną,” *Tak, schronisko znajduje się pod „opieką weterynaryjną”, jednak w większości przypadków opieka ta ogranicza się do zaczipowania psa i jego zaszczepienia przeciwko wściekliźnie przed wydaniem do adopcji. Mam wiele dowodów na to, że tak zwana opieka weterynaryjna w schronisku to fikcja. Bardzo chętnie Pana Prezydenta z tymi dowodami osobiście zapoznam. Posiadam zdjęcia psów, którymi opiekowano się w schronisku przestrzegam, że są one drastyczne. „Pracownicy schroniska są odpowiednio przeszkoleni”. *Zapewne są przeszkoleni, tyle, że nie wykonują sumiennie swych obowiązków (służę bogatą dokumentacją zdjęciową). Panie Prezydencie, możliwe, że ceni Pan bardzo fachowość tych ludzi, ja nie mogę jej zaprzeczyć. Tylko dlaczego schronisko od dziesięciu lat we wszelkich publikacjach jest wymieniane jako najgorsze? Dlaczego kompetentni ludzie przez dziesięć lat nie potrafili prowadzić tego schroniska zgodnie z normami etycznymi? Panie Prezydencie, wiele razy dzwoniono do mnie i przekazywano informacje o rezygnacji z adopcji zwierząt ze schroniska, ponieważ chętnych traktowano w sposób, delikatnie mówiąc, niegrzeczny. Informowaliśmy o tym Urząd Miasta. „Lokalizacja schroniska bez wątpienia nie spełnia wymagań stawianych tego rodzaju obiektom i uniemożliwia właściwe wypełnianie swojej funkcji. Rozwiązanie tej kwestii nie jest jednak możliwe w krótkim okresie czasu”. *Jako że „lokalizacja schroniska bez wątpienia nie spełnia wymagań stawianych tego rodzaju obiektom”, funkcjonowanie tego schroniska jest niezgodne z prawem, a co za tym idzie, schronisko to powinno być zamknięte. „Chciałbym podkreślić, że schronisko jest miejscem dostępnym dla osób postronnych i w przeciwieństwie do szeregu innych miejsc tego rodzaju niczego nie ukrywa”. * Jak w tym kontekście odniesie się Pan Prezydent do ustnego zakazu wydanego przez Pana Przyborowskiego zabraniającego wstępu na teren schroniska Pani Eugenii Rutkiewicz? I nie jest to odosobniony przypadek, i moje potrzeby nie są zaspokojone, kiedy idę do tego obiektu, i nie dlatego, że ma on taki czy inny wygląd, ale tak, jak i Pani Rutkiewicz - ze względu na niemiłą obsługę. „Cieszy nas pojawienie się w ostatnim czasie grupy takich osób w Suwałkach. Grupa ta podjęła się wsparcia adopcji psów ze schroniska i stwierdzić należy, że mimo krótkiego okresu działalności efekty jej pracy są bardzo zachęcające. Dlatego też władze miasta zainteresowane są rozwojem ich działalności i dobrą współpracą. Z posiadanych przez ze mnie informacji wynika, że również spółka komunalna prowadząca schronisko stara się z nimi współpracować. Świadczy o tym spotkanie w dniu 28 maja 2007 r. w Wydziale Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Suwałkach z udziałem przedstawiciela schroniska dla bezdomnych zwierząt oraz wolontariuszki pracującej na rzecz bezdomnych psów. Omówiono na nim zgłoszone uwag w stosunku do funkcjonowania schroniska i ustalono działania, które podmiot prowadzący schronisko przeprowadzi: - oznakuje drogę do schroniska, - poprawi dostępność schroniska w soboty, - wymieni budy dla psów, - przeanalizuje kwestię pojenia zwierząt, - oznakuje zwierzęta znajdujące się w schronisku, - przeanalizuje harmonogram karmienia zwierząt, - sprawdzi możliwość wprowadzenia oświadczeń adopcyjnych”. *Jeżeli tak podstawowe zmiany w zakresie funkcjonowania schroniska muszą być inicjowane przez wolontariuszy, to co do tej pory robili zarządzający schroniskiem i osoby je nadzorujące? Tak schronisko, jak i Wydział Ochrony Środowiska, nie istnieją od miesiąca, by wytłumaczalne były dyskusje nad ustaleniami dotyczącymi kwestii karmienia lub pojenia zwierząt. Doprawdy żenujące! Obnaża to w szczególny sposób, jak miejsce to zwane przez Pana Prezydenta dumnie „schroniskiem” w rzeczywistości funkcjonuje. „Mam nadzieję, że podejmowane działania przyniosą w najbliższym okresie poprawę sytuacjiw schronisku. Jednocześnie chciałbym zapewnić, że władze miasta zdają sobie sprawęz konieczności podjęcia dalej idących działań w dłuższej perspektywie czasowej. Wymagałoby to jednak zmiany lokalizacji schroniska”. *W związku z tym, że, jak sam Pan Prezydent przyznał, schronisko nie spełnia żadnych wymogów stawianych tego typu placówkom, zmiana lokalizacji schroniska jest procesem niezbędnym, niepodlegającym dyskusji, i pieniądze na ten cel miasto musi wygospodarować. Jednakże, do czasu rozwiązania problemu należy przedsięwziąć działania doraźne, które polepszą tymczasową sytuację. Jest ich na pewno wiele, chociażby oddanie go do prowadzenia dzierżawcy, w różnej formie, dogodnej dla miasta. Możliwe, że istnieją także inne rozwiązania, powinny one być poczynione dawno temu, ponieważ, przypominam - zwierzę to żywa istota całkowicie od człowieka zależna, dlatego też człowiek winien jest mu należytą opiekę. Zgodnie z ustawą, to Samorząd jest właścicielem bezdomnych zwierząt i odpowiada za ich opiekę. „W tym miejscu chciałbym poinformować Panią, że na naszym terenie brak jest chętnych do prowadzenia schroniska. Prowadzenie istniejącego schroniska przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Suwałkach Sp. z o.o., a więc podmiot komunalny wynika jedynie z konieczności podyktowanej obowiązkiem realizacji ustawowych zadań miasta. Władze miasta chętnie by przekazały prowadzenie schroniska dla bezdomnych psów na potrzeby naszego miasta podmiotowi zewnętrznemu, np. stowarzyszeniu. Niestety jak dotąd nie pojawił się taki podmiot, a inicjatywa utworzenia w Suwałkach stowarzyszenia na rzecz bezdomnych zwierząt podjęta przez lokalną wolontariuszkę zakończyła się niepowodzeniem z powodu braku chętnych do pracy w stowarzyszeniu”. *Panie Prezydencie, proszę dokładnie zaznajomić się, jak dotychczas przebiegały przetargi, system budowania oferty i czy istniała możliwość wygrania go przez inne podmioty gospodarcze. Nigdzie w kraju nie istnieje możliwość znalezienia takiego podmiotu, który byłby w stanie od podstaw wybudować schronisko dla tak dużego miasta. Brak jest możliwości budowania dobrego wolontariatu, który w przyszłości mógłby zaowocować Stowarzyszeniem, ponieważ wolontariat z młodymi ludźmi może odbywać się tylko i wyłącznie na bazie dobrego schroniska. Nie można edukować ludzi w schronisku, które w prasie jeszcze w początku lat 2000 określone było „celami śmierci”. Nie można wprowadzać ludzi do schroniska, pozwalać się opiekować psami i następnego dnia informować ich, że psa nie ma, ponieważ został uśpiony. Nie trzeba Panu Prezydentowi rozwijać tej myśli. Panie Prezydencie, proszę spytać prowadzących schronisko, czy zgadzali się na wolontariat w nim. I otrzyma Pan odpowiedź, dlaczego w Suwałkach nie można stworzyć w obecnej chwili Stowarzyszenia. Panie Prezydencie, każde szanujące się schronisko w Polsce buduje na swojej bazie wolontariat, samo buduje Stowarzyszenia, ponieważ to obniża koszty prowadzenia schroniska. Jednak takie schronisko musi być prowadzone w sposób idealny z punktu etycznego i moralnego (mam tu szczególnie na myśli nieuzasadnioną eutanazję). Panie Prezydencie, jestem pewien, że tak miłośnicy zwierząt skupieni wokół Towarzystwa, jak i wolontariat skupiony wokół Pani Ewy Filipkowskiej pragną jednego: poprawy losu zwierząt w naszym mieście. Naszym celem od dziewięciu lat nie jest chęć napiętnowania schroniska i ludzi ich prowadzących, naszym celem jest pomoc we wskazaniu idealnych rozwiązań i ich propagowanie. Udowodniliśmy to naszym działaniem wielokrotnie. Pani Filipkowska poparła dowodami, że można prowadzić dobrą adopcję mając do dyspozycji tylko dobre chęci. Towarzystwo wspiera wszystkie dobre pomysły Urzędu Miasta propagując i prowadząc swój system adopcyjny i szeroką akcję edukacyjną. Jednak zawsze będziemy piętnować oznaki nieposzanowania spraw naszych „braci mniejszych”, zgodnie z ideą „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę” (art.1.1 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt). Jako wiceprezesowi Zarządu Głównego TOZ w Polsce, jest mi osobiście wstyd, że to z mojego miasta Suwałk schronisko tak w prasie ogólnopolskiej ( przy każdej okazji ), jak w ocenie Głównego Weterynarza Kraju oraz w raporcie NIK wykazane jest jako jedno z gorszych schronisk w Polsce. W załączeniu przesyłam tylko część zdjęć ze schroniska ale myślę, że nawet bez komentarza bardzo charakterystycznych. Pozostałe mogę przekazać osobiście. Z poważaniem Do wiadomości: 1. Główny Lekarz Weterynarii 2. Rada Miasta Suwałk 3. „Parlamentarny zespół przyjaciół zwierząt”: Marszałek Sejmu Pan Poseł Marek Dorn :evil_lol: Pan Poseł Marek Suski Pani Katarzyna Piekarska Pani Julia Pitera 4. Suwalskie Biura Poselskie: Biuro poselskie Pana Posła Jarosława Zielińskiego Biuro poselskie Pana Posła Marka Strzelińskiego Biuro poselskie Pana Posła Roberta Tyszkiewicza Biuro poselskie Pana Posła Janusza Wójcika 5. Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Białymstoku 6. Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Suwałkach 7. Gazeta Współczesna Oddział w Suwałkach 8. Tygodnik Suwalski 9. Radio 5 10. TVS Suwałki 11. Pani Ewa Filipkowska „Serce dla Zwierząt” ======================================= Trzeba nam bylo dogomaniaczki, zeby zobaczyc blad, bo listy sie nikomu jak widac dokladnie nie chcialo czytac, mojemu TZ tez ;) ======================================== Quote
Dea Posted July 8, 2007 Posted July 8, 2007 Pisać to oni potrafią, najlepiej by się sprawdzili w pisaniu bajek, bo wyobraźnię mają że hoho:diabloti: Quote
kon trojanski suwalki Posted July 8, 2007 Posted July 8, 2007 =================================================== [quote name='Dea']Czyli, że z pracy nici;) No to "wredna pindo" nie pozostaje nic innego, jak bruździć dalej, kto następny pisze list???:evil_lol: Spoko - pisze sie pisze.......................jak sie wysle to wstawie... To znaczy jak "ktos" napisze i wysle do mojej wiadomosci (co jak czuje ten "ktos" zapewne uczyni :evil_lol:) to wstawie..........:diabloti: ----------------------------------------------------- Wiesz - jak porownalam sobie to pismo, ktore dostala Pani Eugenia jako odpowiedz Prezydenta i ta odpowiedz, ktora Ty otrzymalas - to widze, ze sobie wiekszosc skopiowali... Jak czytam te same farmazony o "kompleksowym programie przeciwdzialania bezdomnosci" - to mi sie na te ich oblude noz w kieszeni otwiera.......... No nic - zeby sie ......... nie zdziwili............. ================================================= Quote
kon trojanski suwalki Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 ============================================ SUWALKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W sobote znowu "umarl" piesek ....... Piesek o imieniu Bratek. Szczeniak, ktoremu szukalysmy domu. Bylo mnostwo zrobionych przez nas ogloszen, plakaty na ulicach. Pies "zdechl"..........taka otrzymalam odpowiedz - nic wiecej. Domyslam sie ze zostal zagryziony - dowodow nie mam zadnych - ---------------------POSPRZATANO :mad:---------------------------- Bratku - sliczny maluszku - WYBACZ NAM - nie zdazylysmy!!!!!!!!:shake::-( http://imageshack.us][/URL] http://imageshack.us][/URL] ================================================ Quote
basia0607 Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Skandal ! on powienien żyć Nikt Ci nic nie powie ?My jestesmy zalamani sprawą chorego Goliata. Pomoc szla ale psa juz nie ma w elbląskim schronisku."nasi' czytają dogo i mysle ,ze sie pozbyli dowodu swojego zaniedbania. Poruszę niebo i ziemie ! Quote
Kacperek Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Ustawa z dnia 21.09.1977 w Londynie. Uchwalona 21.9.1977 r. w Londynie przez Międzynarodową Federację Praw Zwierzęcia, zał. 2.4.1977 w Genewie. Deklaracja przedłożona została UNESCO wraz z podpisami dwu i pół miliona osób, członków europejskich towarzystw opieki i ochrony zwierząt: "Z uwagi na to, że każde zwierzę ma pewne prawa, że nieznajomość i lekceważenie tych praw sprowadziły człowieka i prowadzą go nadal na drogę przestępstw przeciwko naturze i zwierzętom; że uznania przez gatunek ludzki prawa innych gatunków zwierzęcych do egzystencji stanowi podstawę współistnienia wszystkich istot żywych; że człowiek popełnia zbrodnię ludobójstwa; że poszanowanie zwierząt przez człowieka wiąże się z poszanowaniem ludzi między sobą i że już od najmłodszych lat należy człowieka uczyć obserwować, rozumieć, szanować i kochać zwierzęta; Niniejszym obwieszcza się Art.1. Wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do egzystencji. Art.2. a) każde zwierzę ma prawo do szacunku b) człowiek, jako gatunek zwierzęcy, nie może rościć sobie prawa do tępienia innych zwierząt lub do ich wyzyskiwania. Ma natomiast obowiązek wykorzystania calej swej wiedzy w służbie zwierząt, c) każde zwierzę ma prawo oczekiwać od człowieka poszanowania, opieki i ochrony. Art.3. a) żadne zwierzę nie może być przedmiotem maltretowania i aktów okrucieństwa b) jeśli okaże się, że zwierzę musi być zabite, należy je uśmiercić szybko, nie narażając je na ból i trwogę. Art.4. Każde zwierzę, które należy do gatunku dzikiego, ma prawo do życia na wolności w swym naturalnym otoczniu, ziemskim, powietrznym lub wodnym oraz prawo do rozmnażania się. Każde pozbawienie wolności, choćby w celach edukacyjnych, jest z tym prawem sprzeczne. Art.5. a) każde zwierzę należące do gatunku, które żyje zazwyczaj w środowisku ludzkim, ma prawo żyć i rosnąć zgodnie z rytmem i warunkami życia i wolności właściwymi dla swego gatunku, b) każde zakłucenie tego rytmu i tych warunków przez człowieka w celach merkantylnych jest z tym prawem sprzeczne. Art.6. a) każde zwierzę, które człowiek wybrał na swego towarzysza, ma prawo żyć tak długo, jak długo pozwala na to jego gatunkowa natura, b) porzucenie zwierzęcia jest aktem okrutnym i nikczemnym. Art.7. Każde zwierzę pracujące ma prawo do pewnych ograniczeń czasu i intensywności tej pracy, do odpowiedniego wyżywienia i odpoczynku. Art.8. a) doświadczenia na zwierzętach, które wiążą się z cierpieniem fizycznym i psychicznym niezgodne są z literą prawa zwierząt, zarówno w wypadku doświadczeń medycznych, naukowych, handlowych, jak i wszystkich innych, b) należy rozwijać i stosować w tym celu zastępcze metody techniczne. Art.9. Jeśli człowiek hoduje zwierzę w celach żywnościowych, należy je karmić, hodować, przewozić i zabijać, nie narażając go na niepokój i ból. Art.10. a) żadne zwierzę nie może służyć rozrywce człowieka, b) wystawianie zwierząt na pokaz oraz widowiska z udziałem zwierząt narażają na szwank godność zwierzęcia. Art.11. Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej przyczyny jest mordem, czyli zbrodnią przeciwko życiu. Art.12. a) każdy akt prowadzący do uśmiercenia dużej ilości zwierząt dzikich jest masowym morderstwem, czyli zbrodnią przeciwko gatunkowi, b) zanieczyszczenie i niszczenie środowiska naturalnego sieje śmierć. Art.13. a) zwierzę martwe należy traktować z poszanowaniem, b) sceny przemocy, której ofiarą padają zwierzęta, nie powinny mieć wstępu na ekrany kin i telewizji, chyba, że mają inny cel poza samym tylko pokazywaniem, jak gwałci się prawa zwierząt. Art.14. a) stowarzyszenia ochrony i opieki zwierząt powinny mieć reprezentantów na szczeblu rządowym, b) prawa zwierząt powinny być rozpowszechniane na równi z prawami czlowieka. [SIZE=5]Bestialstwo bez kary W Polsce bezkarnie można dręczyć zwierzęta. Bulwersującym przykładem jest sprawa zagłodzonego psa z Białogardu. Jego właścicielka nie poniesie konsekwencji, mimo że ze zwierzęcia zostały skóra i kości. Tak zdecydował sąd. Jerzy Harłacz, szef białogardzkiego inspektoratu Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals", o sprawie poinformował nas kilka dni temu. W czerwcu odebrał agłodzonego psa Krystynie K. z Białogardu. Zrobił to po alarmującym telefonie od strażników miejskich, których o zdychającym w budzie psie powiadomili przechodnie. Zagłodzony, ale nie celowo - Pies leżał zwinięty w kłębek. Zdychał. Nie mógł stanąć na nogi - opowiada Harłacz. - Ważył 12 kilo, a powinien co najmniej 40. Stracił już odruch jedzenia, nawet wody nie mógł pić. Kroplówkami cudem odratowaliśmy psiaka w schronisku. Szef "Animalsów" zawiadomił białogardzką prokuraturę. Ta jednak umorzyła sprawę. Uznała, że właścicielka psa nie znęcała się nad czworonogiem i nie popełniła przestępstwa. Harłacz szukał więc pomocy u prokuratora okręgowego, lecz ten stwierdził, że sprawę umorzono słusznie. Tak samo postanowił 20 grudnia sędzia Wojciech Litorowicz z Sądu Rejonowego w Białogardzie. "Niewątpliwie w chwili odbierania psa właścicielowi zwierzę było niedożywione. Żadne dowody nie wskazują jednak, że wynikało to z celowego działania Krystyny K." - czytamy w uzasadnieniu sadowego postanowienia. Harłacza oburza postawa sądu. - Mam książeczkę zdrowia tego psa. Krystyna K. ani razu nie była z nim u weterynarza, nie zaszczepiła go. W sądzie mówiła, że widziała, iż jest chory, ale "była bezradna" i leczyła go domowymi sposobami. Na lekarza nie było ją stać - opowiada. Według niego nawet jeśli kobieta nie zagłodziła psa celowo, to przecież jednak to zrobiła! Powinna ponieść karę. To tylko pies! - Umarzanie spraw o znęcanie się nad zwierzętami to częsta praktyka. "Pan mi tu pieskiem głowę zawraca, a ja muszę znaleźć złodzieja baterii ze sklepu". Tak powiedział mi kiedyś prokurator - opowiada Wojciech Muża, sekretarz generalny Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami (TOZ), największej organizacji w kraju broniącej praw zwierząt. Z szacunków Towarzystwa wynika, że co roku w kraju na ponad 10 tysiącach psów dokonuje się aktów przemocy: zabija siekierą, wyrzuca przez okno czy z pędzącego samochodu, topi w wodzie albo smole, głodzi, bije, podpala i przywiązuje do drzew w lasach. - Sędziowie, nawet jeśli skazują oprawców, dają im wyroki w zawieszeniu - mówi Muża. Z prośbą o poważniejsze podchodzenie do problemu TOZ interweniowało trzy lata temu u ministra sprawiedliwości. Bez skutku. Winnych brak Sławomir Przykucki, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Koszalinie, nie zgadza się z zarzutem o zbyt częste umarzanie przez sądy spraw o maltretowanie zwierząt. - Nie prowadzimy statystyk i nie dzielimy spraw na dotyczące ludzi i psów. Ale na pewno nie wszystkie kończą się umorzeniami. Karaliśmy osoby znęcające się nad psami grzywną lub więzieniem. Innego zdania jest Tomasz Rosiński, prokurator rejonowy w Białogardzie. - Prokuratura rzadko umarza sprawy o znęcanie się nad zwierzętami. Jeśli ktoś to robi, to właśnie sądy. TOZ jedyną szansę widzi w edukacji społeczeństwa na temat ochrony zwierząt. - Są już skutki naszych apeli. Coraz więcej osób zawiadamia nas o aktach przemocy wobec zwierząt. Oprawcy zaczną się w końcu bać - ma nadzieję Muża. Znęcanie się nad zwierzętami - jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny lub ograniczenia wolności od roku do dwóch lat więzienia, - polega na świadomym zadawaniu bólu zwierzęciu, a nawet tylko na celowym dopuszczeniu do zadawania cierpień. Jest nim m.in. celowe okaleczanie, bicie, złośliwe straszenie lub drażnienie, porzucanie czy organizowanie walk zwierząt, - o znęcaniu się nad zwierzętami należy informować policję i straż miejską, powiatowe inspektoraty weterynaryjne oraz wszelkie towarzystwa ochrony zwierząt. Quote
ARKA Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 [quote name='kon trojanski suwalki']================================================ Potem odpowiedz Prezydenta na list Pani Eugenii: - [SIZE=3]zwiększeniu skali adopcji zwierząt które trafiły do schroniska, - propagowaniu sterylizacji psów, - oraz prowadzeniu edukacji mieszkańców w zakresie zasad utrzymania psów, obowiązków właścicieli psów i konsekwencjach wynikających z ich posiadania. - to prawda, że psy trzymane są z nie wysterylizowanymi sukami jednakże suki te trafiają do schroniska już szczenne gdyż generalnie odławiane są w czasie rui. :evil_lol: :angryy: co za bzdury.......... Zwierzęta przetrzymywane w „ jednorodnych płciowo” kojcach są bardziej agresywne, ameryki nie odkrył:angryy: szczegolnie jak pod nosem suki sa w cieczkach. Miasto wspiera sterylizację psów poprzez zwolnienia w opłacie za posiadanie psa, nie widzi natomiast konieczności sterylizacji wszystkich psów trafiających do schroniska. Są to znaczne koszty i uważamy, że o przeprowadzeniu zabiegu powinien zdecydować nowy właściciel zwierzęcia. Ryba psuje sie od głowy a przykład płynie z gory! O czym tu mowic jak sami nie rozumieja tak naprawdę problemu bezdomnosci zwierząt. Ciekawe ile osob zostalo zwolnionych z podatku z powodu, ze DOBROWOLNIE, za własne pieniądze, wykastrowali psa! JEDEN czy zero? A tak wogole strasznie jestescie płodni w pisaniu, czyzby przykład z psów;) :evil_lol: Quote
Izabela124. Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Oj co tu taka cisza?:crazyeye: Kochani nadal jest potrzebna nam pomoc, na adopcję czeka masa piesków, budy sa w opłakanym stanie, nawet nie można nazwac tego budami:mad: Moze znacie kogoś kto mógłby zrobic budy, moze jacyś sponsorzy? trzeba dzialac. Bardzo prosimy o pomoc:oops: Quote
pixie Posted July 21, 2007 Author Posted July 21, 2007 [quote name='Izabela124.']Oj co tu taka cisza?:crazyeye: Kochani nadal jest potrzebna nam pomoc, na adopcję czeka masa piesków, budy sa w opłakanym stanie, nawet nie można nazwac tego budami:mad: Moze znacie kogoś kto mógłby zrobic budy, moze jacyś sponsorzy? trzeba dzialac. Bardzo prosimy o pomoc:oops: Cisza... Co mozna zrobic, jak mozna pomoc temu schronisku, Ewie i innym zaangazowanym mieszkancowm suwalk JAK MOZNA POMOC CIERPIACYM I CZEKAJACYM NA CZLOWIEKA STWORZENIOM? Budy...hmmm tak sobie mysle, miasto ma fundusze na to, lecz jesli np jakis sponsor typu zaklad budowllany odstapilby bezplatnie materialy na te budy, z odpadow np styropianu, moze Ewo udaloby sie wynegocjowac z OPrezydentem by boks po boksie zmienic warunki psom A szczepienia A co na to TOZ? teraz jest akcja sms 2,44 zl dla TOZu zalozylam nawet watek Ewo dowiedz sie czy pieniadze uzbierane w ten sposob, np lokalnie moga przez TOPZ byc uzyte na pomoc konkretnie temu schronisku - mozez im bedzie latwiej uzyskac zgode na "ingerencje" Moze jak nie zloscia to pod dobroci...sama juz nie wiem Moze urzedy cos odpisza, ale kiedy..i co? a o ogolnopolskiej akcji TOZu poczytacie tu Quote
basia0607 Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Jako Stowarzyszenie wyslalismy pisma informujace o nas i poruszajace niechęć kierowniczki Schroniska /Ewa zna sprawe/ do wolontariatu. TOZ w trybie natychmiastowym nam odpisal ,ze chronisko dziala bez zastrzeżeń ,kontrole wypadają dobrze a my nie mozemy liczyc na wspólprace ze schroniskiem ,bo je krytykujemy na poczatku naszej działalności.Kierownictwo TOzu odpisalo nam więcej niż trzeba ,wręcz nie grzecznie ,dając nam bure bo śmiemy krytykować.Dlaczego to pisze ! nie liczcie na TOZ żadnemu schronisku nie pomoże ani Waszawa ani nikt. Do nas jeszcze napisali ,że adopcja u nich jest na wysokim poziomie.No tak bo Ryba robiąc ukratkiem fotki wyadoptowala 40 psow ,kilka ja i inne dziewczyny Jak to potrafią sobie przypisywać zaslugi innych. Quote
pixie Posted July 21, 2007 Author Posted July 21, 2007 Basiu szukam po prostu drog, po omacku Jesli nie znajdzie sie gdzies wsparcia,konkretnej pomocy dla Was na miejscu psom niewiele sie polepszy Ewa ze mna korespondowala na pw, odebralam nieco inaczej te kontakty z TOZ moze mnie sie pomieszaly miasta? Quote
basia0607 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Ja nie piszę o Suwalskim TOZie.Z Suwalk bralam 2 psy i Ewe znam osobiście. Celowo nie podaje nazwy miasta . U nas jest taki problem ,że dla oka schronisko jest prowadzone wzorcowo i jest to widok tylko dla naiwnych ! Nie ma tam psow starych ,kalekich i chorych.Kierownictwu nie zależy na adopcji nie mają żadnego systemu adopcyjnego wręcz przeciwnie znamy przypadki odradzania psow.TOZ chwali sie adopcja na wysokim poziomie ,to zakrawa o pomste do nieba.Rybcia adoptuje psy a nie wpuszczają ją samą do schroniska bo 'psuje wizerunek'.,zdjęć tez nie mozna robić ! Pies któremu szuka sie na dogo domu ,ginie w niewyjaśnionych okolicznosciach. Szmbo jednym slowem i interesy ! Quote
kon trojanski suwalki Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 ================================================= Byl ten artykul w Tygodniku Suwalskim - oczywiscie spreparowany, wypaczony - nawet nie chce mi sie go tu wklejac. Kobietki - zapraszam na nasze "lokalne watki" bardzo prosze o Wasz glos - zeby w Suwalkach widzieli, ze ktos spoza miasta tez sie tym schroniskiem interesuje. Naprawde prosze o Wasze wpisy i podanie linka do forum innym zainteresowanym sprawami suwalskiego schroniska osobom. Forum najczesciej czytane przez suwalczan: http://www.suwalki.info/forum.php?page=&cmd=show&id=27314&category=9 A to jest ksiega gosci PGK - ktora to "firma" zarzadza suwalskim schroniskiem - gdyby chcialo sie Wam tam wpisac - bede wdzieczna..... http://net3.pl/uslugi/ksiega.php?p_user=irzinek&p_nrksiegi=0 Teraz sie juz z nazwiska i imienia z mezem podpisujemy, zeby nie bylo ze jakas tam "Tuptusia" albo "Suwalczanka" bezimienna sie wpisuje i kryje sie za dziwnym nickiem. W koncu kto sie powinien wstydzic - bo napewno nie my !!!!!!! Jestesmy w trakcie tworzenia nowej strony internetowej - duzo z tym roboty - ale tam bedzie caly ten syf pokazany na wierzchu. Skonczylam sie juz z nimi bawic.......... ============================================== Quote
halcia Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Jesli mozna doradzac,to mam propozycje zalozenia w rest.pabach skarbonek,ktore odbieraja i przeliczaja na miescu te same osoby,nastepnie pokazania poswiadczen ze schr.o dostarczeniu bud/nam robi stolarz bez kosztow vat/a odbiera ktos ze schr.Zbieramy tez na liste od znajomych,ktorzy sa pewni ze te pieniazki ida na zakup bud.Mozna sprobowac w szkolach/nawet niech dadza dzieci po 1 zl./a dzieci bedzie 100..... Quote
kon trojanski suwalki Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 ===================================================== Halciu - oni wlasnie robia budy - budy z betonu.................. Juz w tej sprawie TOZ wyslal zapytanie od kiedy i gdzie takie praktyki sie stosuje - zeby budy z suporeksu i bez ocieplenia robic.... Poprostu rozpacz i wtorny debizlizm......... A zeby zbierac kase, trzeba byc stowarzyszeniem albo fundacja... ===================================================== Quote
pixie Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 halcia napisał(a):Jesli mozna doradzac,to mam propozycje zalozenia w rest.pabach skarbonek,ktore odbieraja i przeliczaja na miescu te same osoby,nastepnie pokazania poswiadczen ze schr.o dostarczeniu bud/nam robi stolarz bez kosztow vat/a odbiera ktos ze schr.Zbieramy tez na liste od znajomych,ktorzy sa pewni ze te pieniazki ida na zakup bud.Mozna sprobowac w szkolach/nawet niech dadza dzieci po 1 zl./a dzieci bedzie 100..... halciu o szkolach tez myslalam, taka akcje w Siedlcach dla nie istniejacego juz schroniska, niestety, w wyszkowie, p[rzeprowadizla Wanda szostek Z pewnoscia doradzilaby jak to przeprowadzic, chco miala tez z tym bardzo duzo klopotow i pracy licze nieco na harcerzy jak wroca z wakacji i jesli ewa nawiaze kopntakt i uda sie jej wprowadzic harcerzy tak do schroniska, jak i n0p przy akcjach proagujacych adopcje, pomoc, zbieranie materialow budowlanych czy innych, karmy...oni poza tym maja takze swietne pomysly tylko jakiegos prawdziwego zucha trzeba trafic! Quote
paolka_chelsea Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Witajcie, jestem z Bialegostoku i tak sobie pomyslalam, ze moze jakis festyn zorganizowac, albo ewentualnie podczepic sie pod jakis. Na pewno macie jakies festyny czy inne imprezy. Moze jakies puszki, sprzedaz pocztowek, kubkow, koszulek, rysunkow namalowanych przez dzieci, licytacja, losowanie (zaplac 5 zl i losuj czy wybierz sobie jakas rzecz).... Bosze, ciagle mnie dziwi jak w cywilizowanym swiecie moze istniec taka znieczulica...:-( Quote
Dea Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 My w Ustroniu jako stowarzyszenie organizujemy raz w roku imprezę tego typu, dochód z aukcji rysunków robionych przez dzieci, oraz ze zbiórki wśród ludzi idą na działalność stowarzyszenia. Ale najpierw to stowarzyszenie musi powstać niestety. Quote
pixie Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 a moze jakas szkola na poczatku roku na dobry poczatek zrobilaby akcje o nazwie chwytajacej za serce juz byla taka akcja w jednej ze szkol w suwalkach, moze inna ? jesli emdziolek nie bardzo na skuteczna pomoc w swojej szkole moze liczyc? Sadze, ze rozmowa z dyrektorem szkoly, a moze w kuratorium, moze do nich zwrocic sie o pomoc Z pewnoscia wrzesien pazdziernik to miesiace kiedy latwiej cos zadzialac niz zima Uzbierac koce, zgromadzic wolontariuszy Nie musi byc wtedy Stowarzyszenia, tylko pod auspicjami szkoly, czy Kola Przyjaciol Czworonogow szkolnego... Quote
pixie Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 kon trojanski suwalki napisał(a):===================================================== Halciu - oni wlasnie robia budy - budy z betonu.................. Juz w tej sprawie TOZ wyslal zapytanie od kiedy i gdzie takie praktyki sie stosuje - zeby budy z suporeksu i bez ocieplenia robic.... Poprostu rozpacz i wtorny debizlizm......... A zeby zbierac kase, trzeba byc stowarzyszeniem albo fundacja... ===================================================== Ewo a jakby tak pisemko niedlugie z pytaniem wprost, jedym jedynym: wlasnie na temat bud? w odniesieniu do odpowiedzi Pana Burmistrza do Urzedu Miasta, zalaczajac przy nim wskazowki z czego maja byc budy w oparciu o wytyczne z TOZu czy innego zrodla Nie beda mogli zamacic..gdy trzeba bedazie konkretnie odfpowiedziec, co i jak zostalo zrobione i dlaczego tak niewlasciwie i kto za to jest odpowiedzialny. Czyz stworzenie nieodpowiednich warunkow bytowania nie jest wykroczeniem przeciw ustawie? Quote
kon trojanski suwalki Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 ============================================== Kobietki - walczymy walczymy - nie odpuscimy zadnego ze schroniskowych tematow - tym bardziej tematu bud. Zerknijcie: Zapraszam do lektury dwoch artykulow: Jednego z Rzeczpospolitej: "Jak wladze miasta dbaja o psy ze schroniska" Drugiego zas (starszego), z gazety Wspolczesnej o wymownym tytule: "Schronisko czy oboz zaglady dla psow. Spotkanie z hyclem" Obydwa artykuly na stronie http://www.sercedlazwierzat.bloog.pl/ Artykul z Rzeczpospolitej http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070803/kraj/kraj_a_10.html ============================================= Quote
kon trojanski suwalki Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 =========================================== Pixie - zapraszam Cie na suwalski watek miejskiego schroniska a wtedy zobaczysz o co chodzi. A chodzi o to - ze byla osoba chcaca zasponsorowac drewniane budy - i SCHRONISKO TYCH BUD NIE CHCIALO!!!!!!! ZE BYLY OSOBY CHCACE DAC KARME - I ONI TEZ TEGO NIE CHCA!!!!!!!!! Bardzo Cie prosze - zajrzyj na watek - a zobaczysz jaka jest suwalska rzeczywistosc, bo robienie tego co proponujesz mialoby racje bytu gdyby ktos tu zamiast lajna w glowie posiadal mozg........ http://www.suwalki.info/forum.php?page=&pg=8&cmd=show&id=27314&category=9 ONI NIE CHCA ZADNEJ POMOCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ============================================ Quote
pixie Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 ewo czytalam artykuly, cos mi sie dzieje z kompem nie moge normalnie pisac, zobacz co w pierwszym poscie mi sie narobilo i w kazdym dzisiejszym wszystko sie skleja i jest nieczytelne:(:(ufam, ze artykul w rzeczpospolitej przyniesie efekty, niezaleznie rozeslalabym go do wszystkich adresatow Waszych pism Quote
kon trojanski suwalki Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 ==================================================== Tak tylko pokrotce ... Niedlugo na antenie POLSAT w programie "Interwencja" reportaz o suwalskim schronisku. Dziennikarze przyjechali na nasza prosbe, byli w Suwalkach dwa dni :diabloti: 29 sierpnia na radzie miasta stanie sprawa schroniska - sa dwie opcje - albo przetarg albo buduja nowe schronisko. Polsatowi sam Prezydent obiecal ze schroniso PGK przechodzi do historii. Wojna jest na calego ale dlugo by o tym pisac. "Serce dla Zwierzat" ma juz w urzedzie miasta, weterynarii, schronisku - samych wrogow - mowia, ze rozpetalismy afere na cala Polske. A co - mysleli, ze bedziemy ich prosic nastepne 10 lat a oni beda nam w swoich pismach opowiadac bzdety o podgrzewanych kojcach... Wyglada na to, ze dopniemy swego. O emisji programu poinformuje gdy juz poznam termin ;) O calym syfie jaki dzial sie w Suwalskim schronie na stronie glownej. www.sercedlazwierzat.suwalki.pl Zapraszam bo jest o czym poczytac.....:mad: Buziam Was kochane Cioteczki i dziekuje, ze tak dlugo i uparcie walczylyscie o zmiane warunkow w tej miejskiej umieralni... ================================================== Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.