Jump to content
Dogomania

CUD w SUWALKACH! psy w nowym miejscu, za sprawa dogomaniakow z Suw.i Stanislawa TYMA!


Recommended Posts

Posted

Ewo ! Robisz wielka rzecz .Jestem z Tobą ,ale tylko duchem nie ciałem i bardzo mnie to boli, Gdybym była bliżej pomagalabym w miare moich możliwości. Zdjecia mnie powalily z nóg.To woła o pomstę do nieba.
Czy ten szczeniaczek usilnie probujący wyjśc do lepszego swiata jeszcze jest ?

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

=================================================

Basienko - ten szczeniaczek (sunieczka Tika) niestety jeszcze jest....

Jezeli chodzi o TOZ to oni probowali ale ze "schron" jest tak oporny jezeli chodzi o wszelkie zmiany, to wyglada to tak jak widac na zalaczonych obrazkach... Wiem ze "TOZ-owcy" sie starali, ale trafili na mur.

Aha - dzisiaj dostalam telefon ze schronu, ze maja zmienic te kraty, ktore sa u szczeniaczkow.................no ja mysle ...;):cool3:

No i pojawil sie w koncu napis... jaki jest taki jest - ale w koncu po latach jest, bo do tej pory drzwi byly zielone i dla tych, ktorzy nie wiedzieli pozostawalo zagadka do czego mialy prowadzic...



=================================================

Posted

Ewo, wysylaj szczeniaczka do mnie ! Wiem,ze to nie tak łatwo zrealizować.Żal mi go bardzo, zresztą innych tez mi żal. Moj ostatni szczczeniak zabrany ze schronu trafil do cudownego czlowieka.Bylam w niedzielę w odwiedzinach. Powiedzialam sobie ,ze szczeniaków juz nie będe brać na tymczas,bo bardzo boli rozstanie.!!

Posted

===================================================

Basienko Kochana - dla tego szczeniaczka kroi sie dom - bede wiedziala w ciagu dwoch dni czy wypali czy jednak jest do wziecia.
Sa u nas jeszcze dwa cudowne szczeniaczki - sunia szorstkowlosa - poprostu przesliczna :) i cudowna biala dziewczynka :)...
One siedza w tym samym kojcu i tak samo sa narazone jak czarniutka Tika, ktora widzialas tu na zdjeciu....
Wiem, ze to takie dziwne co powiem, ale nasze uczucia sie nie licza, mimo tego ze kazde rozstanie tak bardzo sie przezywa.
Najwazniejsza jest pomoc psiakom i chyba nic nie poradzimy ze to boli - nie minie z czasem - bedzie bolalo ale ... juz takie "ryzyko zawodowe" ;):loveu:
Caluje i dziekuje z calego serca za Twoja propozycje...naprawde......


Sunieczka o imieniu - TULINKA -



Szrostkowlosa sunia - ZAKRETKA -


==================================================

Posted

kon trojanski suwalki napisał(a):
===================================================

Basienko Kochana - dla tego szczeniaczka kroi sie dom - bede wiedziala w ciagu dwoch dni czy wypali czy jednak jest do wziecia.
Sa u nas jeszcze dwa cudowne szczeniaczki - sunia szorstkowlosa - poprostu przesliczna :) i cudowna biala dziewczynka :)...
One siedza w tym samym kojcu i tak samo sa narazone jak czarniutka Tika, ktora widzialas tu na zdjeciu....
Wiem, ze to takie dziwne co powiem, ale nasze uczucia sie nie licza, mimo tego ze kazde rozstanie tak bardzo sie przezywa.
Najwazniejsza jest pomoc psiakom i chyba nic nie poradzimy ze to boli - nie minie z czasem - bedzie bolalo ale ... juz takie "ryzyko zawodowe" ;):loveu:
Caluje i dziekuje z calego serca za Twoja propozycje...naprawde......


Sunieczka o imieniu - TULINKA -



Szrostkowlosa sunia - ZAKRETKA -


==================================================



szczepienia? odrobaczenie? czy cos z tego tematu??? jak mysle o szczeniaka i tfu tfu parwo...
jak to wyglada w schronisku?:cool3: czy i kiedy?
tylko mnie nie bijcie!:cool3:

Posted

kon trojanski suwalki napisał(a):
=================================================

Basienko - ten szczeniaczek (sunieczka Tika) niestety jeszcze jest....

Jezeli chodzi o TOZ to oni probowali ale ze "schron" jest tak oporny jezeli chodzi o wszelkie zmiany, to wyglada to tak jak widac na zalaczonych obrazkach... Wiem ze "TOZ-owcy" sie starali, ale trafili na mur.

Aha - dzisiaj dostalam telefon ze schronu, ze maja zmienic te kraty, ktore sa u szczeniaczkow.................no ja mysle ...;):cool3:

No i pojawil sie w koncu napis... jaki jest taki jest - ale w koncu po latach jest, bo do tej pory drzwi byly zielone i dla tych, ktorzy nie wiedzieli pozostawalo zagadka do czego mialy prowadzic...



=================================================


Ewo. moze teraz gdy ruszylas z posad te bryle warto znowu do Tozu sie zwrocic, ..moze jakies fundusze na szczepienia sie znajda...te warunki higieny wolaja o pomste do nieba
czy wydzial ochrony srodowiska w Urzedzie miasta nic nie moze pomoc...? moze z jakiejs innej puli, dlatego o nich pomyslalam..moze beda mogl. o ile beda chcieli wyasygnowac jakas kwote na szczepienia, moze wspolne pismo Waszego stowarzyszenia i TOZu...hmmm
glowkuje tak i glowkuje...

a co z Amelka? lepiej?

Posted

======================================================

Z Amelka pomalutku - niestety teraz proces zdrowienia postepuje wolniej - ale w stosunku do tego co bylo jest wielki postep wiec jestem pelna nadziei - tyle tylko ze jest to jedna, wielka niewiadoma - moze byc super a moze okazac sie ze caly proces odzyskiwania sprawnosci stanal.................
Tak wiec narazie pozostaje czekac....
W przyszlym tygodniu pomalutku bedzie mogla zaczac systematycznie wychodzic na podworko, zeby pobudzac Jej miesnie do odbudowy - ale to wszystko bede jeszcze konsultowac z wet.

======================================================

  • 2 weeks later...
Posted

Suwalki gora....inne psiaki czekaja
Amelciu zdrowiej, Ewo czy podklady potrzebne? mam dwie paczki od Clockwork, tylko, ze przeslac moge dopiero po 26tym

czy sprawa bud i szczepien...cos w tym temacie ? nie wiesz w co masz rece wlozyc, a ja zanudzam
mysle tak i rozmyslam w jaki sposob przygotowac to schronisko do zimy - tzn by te prace wymusic na UM,

moze jakies materialy budowlane ze skladow budowlanych, odpady, dla miasta, UM moze by podarowaly - na slasku np taki fakt ma miejsce
moze w czasie wakacji jakis oboz harcerski sprawnosciowy, tj budowlany moglby sie rozbic niedaleko i harcerzy wciagnac do pomocy?

Posted

=================================================
Pixie moja Droga - Amelcia czuje sie dobrze, chodzi, nawet podbiega choc tak jeszcze niezgrabie ale jest coraz lepiej :)
Dziekuje za oferte pomocy ale nie beda te podklady potrzebne :)
Masz bardzo fajne pomysly - godne przemyslenia.
Dzieki piekne za podpowiedzi :loveu:

=================================================

Kilka dni temu dostalam list nastepujacej tresci:



Eugenia Rutkiewicz Suwałki, 13 czerwca ‘07
ul. ...................
16-400 Suwałk

Pan
Józef Gajewski
Prezydent Miasta Suwałk





Panie Prezydencie, gorąco proszę, aby osobiście odwiedził Pan podlegające Panu Schronisko dla bezdomnych zwierząt w PGK Suwałki przy ul. Sejneńskiej. Miałam okazję być w nim niedawno. Z przykrością stwierdzam, że miejsce, w którym przebywają zwierzęta, nie spełnia określonych przepisami standardów, a panujące w nim warunki urągają nie tylko zwierzętom, ale też nam, ludziom.
Jestem mieszkanką Suwałk i wstydzę się, że władze mojego miasta w ten sposób traktują problem opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Nie dziwię się, że jesteśmy określani mianem „Polska B”, „C” czy nawet „D”. Byłam w paru schroniskach dla zwierząt w naszym kraju, z wieloma zapoznałam się za pośrednictwem Internetu, ale czegoś podobnego jak w naszym mieście, nigdzie nie widziałam.
W myśl Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dn. 23 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt większości wymogów określonych w tym akcie prawnym suwalskie schronisko nie spełnia.
Sama lokalizacja schroniska jest sprzeczna z [FONT=Verdana]§[/FONT]1.1 przytoczonego rozporządzenia. Ponadto nie ma tu niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania schroniska:
- wybiegów dla psów (niektóre zwierzęta przebywają w ciasnych boksach całe lata, bez możliwości opuszczenia ich nawet na kilka minut)
- wyodrębnionych pomieszczeń dla wykonywania zabiegów leczniczych i chirurgicznych,
- wyodrębnionych pomieszczeń dla izolacji zwierząt chorych i podejrzanych o chorobę,
- wyodrębnionych pomieszczeń dla utrzymania zwierząt zdrowych, w tym osobnych dla samców, samic, samic z młodymi itd.,
- wyodrębnionych pomieszczeń lub boksów przeznaczonych na kwarantannę,
- wyodrębnionych pomieszczeń lub boksów zapewniających separację zwierząt agresywnych,

Tabliczki pozawieszane na boksach, informujące jakoby o ich przeznaczeniu i dzielące psy na kategorie, takie jak: suki, suki ze szczeniętami, kwarantanna – mają się nijak do rzeczywistego rozmieszczenia zwierząt. Nie można usprawiedliwiać takiego stanu rzeczy brakiem wystarczającej ilości miejsca na rozbudowę schroniska, bo jeśli tak, to należy zmienić jego lokalizację.

W suwalskim schronisku jest 11 małych boksów dla psów, w których czasami nawet znajduje się około pięćdziesięciu zwierząt! Zwracam Pana uwagę, że nie tylko trudne warunki, w jakich przebywają zwierzęta, ale też zupełnie nielogiczna polityka zarządzających schroniskiem, stoją na przeszkodzie prowadzenia jakiegokolwiek sensownego programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami i realizacji celów stawianych schronisku.
Zgodzi się Pan ze mną, że miasto ma za zadanie ograniczenie niekontrolowanego rozmnażania bezpańskich psów. Tymczasem w boksach umieszcza się suki z psami, produkując w ten sposób szczeniaki, które następnie są zabijane. Ponadto suki nie są sterylizowane, a to jest przecież podstawowy warunek, aby bezpańskich psów w Suwałkach ubywało. Nawet gdy niewysterylizowana suka zostanie przez kogoś zaadoptowana, będzie dalej rodzić kolejne mioty szczeniaków – potencjalnie następnych mieszkańców schroniska.
Opieka weterynaryjna w schronisku pozostawia wiele do życzenia. Widziałam u psów nieopatrzone rany, osobniki chore w kojcach razem ze zdrowymi. Jak to się ma do [FONT=Verdana]§[/FONT]7.1 przytoczonego wyżej rozporządzenia? Proszę zainteresować się, ile psów było w tym roku leczonych, jakie zabiegi wykonywano. Jestem przekonana, że nie były wykonywane żadne lub minimalna ilość zabiegów i czynności związanych z leczeniem, poza szczepieniami psów przed wydaniem ich do adopcji, co zresztą nie dziwi, ponieważ w schronisku nie ma miejsca przeznaczonego do jakichkolwiek zabiegów. Psy odławiane nie przechodzą kwarantanny, chyba że kwarantanną nazywamy umieszczenie nowoprzybyłego zwierzęcia w klatce z innymi, przebywającymi tam od dawna. Pies trafiający do schroniska nie jest w żaden sposób badany przed dołączeniem go do pozostałej grupy. Zachodzi więc duże ryzyko rozprzestrzeniania się chorób, a co za tym idzie, bezmyślnego narażania życia pozostałych psów. Jak można nazwać opieką weterynaryjną usypianie psów lub ich szczepienie przed wydaniem do adopcji.
Poza tym konieczna jest separacja osobników agresywnych, dominujących, od słabszych. Zaniechanie tego ( z powodu niewystarczającej ilości kojców) powoduje, że słabsze psy są często pogryzione i jedynie te silne potrafią wywalczyć sobie dostęp do pożywienia, zaś pozostałe głodują. W efekcie tylko niektóre psy są dokarmione, większość zaś to „chodzące szkielety”.
Boksy również są niezgodne z przepisami. Nie chodzi tylko o to, że nie są wykonane z materiałów łatwych do mycia i odkażania. Wykorzystywanie kawałków starych siatek drucianych, kawałków niezabezpieczonych pordzewiałych prętów, misek powiązanych na druty – to na pewno te elementy, które powinny być wykluczone jako niebezpieczne – mowa o nich w [FONT=Verdana]§[/FONT] 4.2.b). w/w rozporządzenia.
Proszę się przyjrzeć psim budom. Nie zasługują na takie miano skrzynki zbite ze starej płyty wiórowej, w dodatku w opłakanym stanie. Tych „pseudo bud” nie wystarcza dla połowy psów. Reszta nie ma legowisk. Te słabsze śpią na betonie, niezależnie od pory roku i temperatury. A przecież to w Suwałkach zimy są najbardziej srogie. Gdy się ogląda budy i boksy, trudno nie ulec wrażeniu, że zostały one wykonane z elementów i kawałków materiałów znalezionych na śmietniku i złomowisku.
Gdy odwiedzałam schronisko, nie we wszystkich miskach była woda, a psom nie tylko [FONT=Verdana]§ [/FONT]4.3 w/w rozporządzenia gwarantuje stały dostęp do wody pitnej, ale również choćby odrobina „ludzkiego” humanitaryzmu.
Z [FONT=Verdana]§[/FONT]8 przedmiotowego rozporządzenia możemy się dowiedzieć, że podmiot prowadzący schronisko do obsługi zwierząt zatrudnia osoby, które są przeszkolone w zakresie postępowania ze zwierzętami oraz przepisów o ochronie zwierząt. Proponuję, aby najpierw zapoznali się z tymi przepisami pracodawcy, zanim zatrudnią pracowników.

Jaka szkoda, że zwierzęta nie potrafią mówić i skarżyć się. „Schronisko” schowane jest na terenie zakładu PGK, z dala od ulicy. Brak jest jakiejkolwiek tablicy informacyjnej o jego usytuowaniu. Nawet nie wszyscy suwalscy taksówkarze wiedzą, jak je znaleźć.
Schronisko jest w takim stanie, że przypuszczam, iż zamiarem władz jest je ukryć, a co się z tym wiąże, by jak najmniej osób mogło je zobaczyć.
Wizytówką miasta jest park miejski, ale również w nie mniejszym stopniu taką wizytówką jest miejskie schronisko dla zwierząt. Nieodśnieżony chodnik w mieście widać od razu, podobnie jak nieprawidłowo zaparkowany samochód w centrum. Straż miejska szybko reaguje, gdy naruszony jest przepis, często nawet w minimalnym zakresie. Jeśli prawo traktuje równo wszystkich, a ponoć to jest jego wykładnią, to kto jest odpowiedzialny i dlaczego nie ponosi konsekwencji za łamanie praw zwierząt w naszym mieście?
Rozwiązywanie problemów bezdomności zwierząt nie jest przedmiotem łaski czy też dobroczynności władz miasta. To jest obowiązek, który musi być wypełniony zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – rozporządzeniem oraz nadrzędną nad nim ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt.
Pieniądze na te cele muszą się znaleźć. Skoro znalazły się w naszym mieście fundusze na tak „ważne” inwestycje jak: zegar milenijny, fontanny w pasażu [FONT=Arial]Grande Synthe[/FONT], skalniaki przy ul. Chopina itp., to na pewno można znaleźć środki na rozbudowę boksów dla psów, drewno na budy i ogólne doprowadzenie schroniska do stanu gwarantującego przynajmniej minimum humanitarne dla bezdomnych zwierząt.

Panie Prezydencie, myślę, że najwyższy czas zająć się poważnie tym problemem. Należy w końcu zacząć go rozwiązywać i to na poważnie, bez pozorowania działań. Od jakiegoś czasu na terenie miasta widać aktywność wolontariuszy pracujących na rzecz adopcji zwierząt z suwalskiego schroniska i tylko dzięki ich działaniom tak bardzo (w stosunku do lat ubiegłych) rośnie ilość adopcji bezdomnych zwierząt.
A ja chciałabym zapytać co robią ludzie odpowiedzialni za funkcjonowanie schroniska? Co zrobili oni dotąd, aby zmienić koszmarny stan zarządzanego przez nich obiektu?
Oglądając internetowe strony schronisk w innych miastach Polski, można porównać, jak ogromna przepaść dzieli nas od właściwie wyglądających i prowadzonych schronisk, w których pracujący tam ludzie wiedzą, po co tam pracują i za co biorą pieniądze.
A może należałoby zwrócić się o pomoc do zaprzyjaźnionego z Suwałkami Grande Synthe. Chętnie prześlę do merostwa tego miasta bogatą dokumentację fotograficzną dotyczącą naszego schroniska wraz z dokładnym opisem stosowanych w nim praktyk niezgodnych ani z polskim prawem, ani tym bardziej z Europejską Konwencją Ochrony Zwierząt Domowych.
Jestem gotowa zaangażować się w zbieranie podpisów Suwalczan pod petycją do władz Grande Synthe z prośbą o interwencję. Pieniądze niezbędne są dla faktycznej opieki weterynaryjnej jak i wdrożenia programu sterylizacji. Dowiedziałam się, że dzięki intensywnym działaniom wolontariuszy dokonano ze środków finansowych miasta pierwszej sterylizacji suki z suwalskiego schroniska – w dniu 16.III.2007 roku. Wspaniale, ale czemu jest to jednorazowa akcja?!!
W sytuacji, gdy nasze miasto nie może wygospodarować funduszy na konkretną rozbudowę i właściwe przystosowanie schroniska dla potrzeb zwierząt, zwrócimy się do francuskich przyjaciół o pomoc rzeczową w postaci drewna na budy, stali i siatki drucianej oraz
innych materiałów na budowę boksów i wybiegów. Myślę, że nasz apel nie pozostanie bez odpowiedzi.

Przykro mi, że jako zwykły obywatel Suwałk muszę apelować do Władz Miasta o zajęcie się tymi sprawami, ale nie jestem w tej kwestii osamotniona, bowiem wielu jest ludzi zbulwersowanych i oburzonych stanem naszego schroniska.

Myślę, że Pan Prezydent właściwie oceni słowa Gandhiego:
„Kulturę narodu ocenia się po tym jak naród ten traktuje zwierzęta”


Z poważaniem:
Eugenia Rutkiewicz


Do wiadomości:
Główny Lekarz Weterynarii
- Rada Miasta Suwałk
- „Parlamentarny zespól przyjaciół zwierząt” :
Marszalek Sejmu Pan Poseł Marek Dorn
Pan Poseł Marek Suski
Pani Poseł Katarzyna Piekarska
Pani Poseł Julia Pitera
Suwalskie Biura Poselskie
-Biuro Poselskie Pana Posła Jarosława Zielińskiego
- Biuro Poselskie Pana Posła Marka Strzelińskiego
- Biuro Poselskie Pana Posła Roberta Tyszkiewicza
- Biuro Poselskie Pana Posła Janusza Wójcika
- Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Białymstoku
- Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Suwałkach
- Gazeta Współczesna Oddział w Suwałkach
- Tygodnik Suwalski- Telewizja Polska S.A. oddział Suwałki
- Radio 5
- Ewa Filipkowska Stowarzyszenie „Serce dla Zwierząt”
-Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami – Zarząd Główny w Warszawie


======================================================

A dzisiaj w prasie (Gazeta Wspolczesna), ukazal sie artukul na ten temat:



Skrot tutaj: http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070618/REG10/70618005

======================================================

Aha - zeby nie bylo niedomowien - nie mam w tym wszystkim nic wspolnego :diabloti:.

Ja osobiscie - wrecz "kocham" nasze "schronisko", czyli Pana Kierownika i wszystkich "cudownych" ludzi, ktorzy tam pracuja - tych wielkich i oddanych sprawie "milosnikow psow", ktorzy caly swoj wolny czas i nawet prywatne pieniadze oddaja na polepszenie warunkow bytowych suwalskich psiakow - hahaha - ale mam dzis ciezki dowcip!!:lol::diabloti:

======================================================

Posted

=====================================================

Dea - moze warto jest przeslac do wiadomosci gazety Wspolczesniej pismo, ktore niedawno wyslalas do Prezydenta Miasta Suwalk i odpowiedz jakiej CI udzielono = odpowiedz zupelnie nie zgodna ze stanem faktycznym dotyczacym panujacych w schronisku warunkow.
Jak to brzmialo - "ogrzewane kojce" :crazyeye::lol:itp????
Chyba sie komus cos w glowce poprzestawialo...:mad:

=====================================================

Cud boski - tak jak mi obiecano - zaczeto zakladac psom numerki - ............:razz:





=====================================================

Posted

numerki...hmmm zaczyna sie cos dziac...
czy z Pania Rutkiewicz mozna nawiazac kontakt? zaprewne juz to uczynilas...perleka do perelki i naszyjnik zrobimy

co do harcerzy - hmmm - trzeba by bardzo szybko nawiazxac kontakt, bo sie porozjezdzaja - moze Ciu ktorzy nie wyjezdzaja teraz mogliby w jakis sposob pomoc?
nie znam tych potrzeb na juz, w ktorych mogliby byc pomocni, sadze, ze wyprowadzanie psiakow na spacery to byloby to pierwsze do zrealizowania, tylko smycze i checi...

ewuniu, moze macie jakiegos dzialacza harcerskiego wsrod znajomych,. moze popytajcie, moze jeszcze cos sie uda zorganizowac, a nie sadze, by wladze nie zechcialy "edukacyjnie" pomoc

Posted

a co to za cudenka?




czy one sa tez na stronie?
maluchy! nie wysiadywac desek, tylko do domow marsz
skad takie cuda sie wziely?

slicznosci!

Posted

===================================================

Jasne Pixie ze psiulki sa na stronie :loveu:

Link do strony na pomaranczowym bannerku pod moim podpisem.

Pani Rutkiewicz - hmmm... jak by to powiedziec "czy mozna nawiazac kontakt" - no nie inaczej ;).

===================================================

Posted

[quote name='kon trojanski suwalki']=====================================================

Dea - moze warto jest przeslac do wiadomosci gazety Wspolczesniej pismo, ktore niedawno wyslalas do Prezydenta Miasta Suwalk i odpowiedz jakiej CI udzielono = odpowiedz zupelnie nie zgodna ze stanem faktycznym dotyczacym panujacych w schronisku warunkow.
Jak to brzmialo - "ogrzewane kojce" :crazyeye::lol:itp????
Chyba sie komus cos w glowce poprzestawialo...:mad:

=====================================================

Cud boski - tak jak mi obiecano - zaczeto zakladac psom numerki - ............:razz:





=====================================================
Pewnie, muszę napisać pismo przewodnie i obydwa listy wysyłam:diabloti:

Posted

=====================================================

Super Dea :loveu:- aha - i jeszcze jedno.
Bardzo prosze o przeslanie mi na maila wszystkich pism, ktore poszly do tej pory w sprawie psow...
Dziewczyny - bardzo prosze o przeslanie mi ich oraz udzielonych Wam odpowiedzi na skrzynke
sercedlazwierzat@wp.pl

Z gory dzieki :)

======================================================

Posted

BeataR tez miala odpowiedzi...jesli z rzadka zaglada..nie sprawdzalam, moze koniu wyslij do niej maila
tyle sie upracowala w tym temacie takze...

Posted

no właśnie, BeataR chyba zaczęła pisać jako pierwsza? Ja do Tygodnika suwalskiego wysyłałam, i doszło, więc chyba tylko im przesłać odpowiedź, a do Gazety Współczesnej wszystko.

Posted

:cool3::cool3:

Halo Halo a gdzie sie podziały te wszystkie wcześniej prężnie działające cioteczki??

Cos ten temat ucichł..... Suwałki dalej potrzebują pomocy!!
Cioteczki koniec spania!!:loveu::loveu:

Przeglądałam wątek od początku, szukałyście osób, które bedą jeździły robić zdjęcia- takie osoby się znalazły- jestem ja jest Ewa , mamy strone internetową : www.sercedlazwierzat.suwalki.pl ( pomarańczowy bannerek w podpisie Konia Trojańskiego Suwałki), wyadoptowałyśmy ok 30 psów w ciągu 3 miesięcy a wy gdzie sie podziałyście??:roll:

Zapraszam z powrotem kochane cioteczki :loveu::
Malagos
Neris
Aisak
BeataR
Aga Mazury
MartaSuwałki
Arka
kasiaprodex
Oliwka
Karina1002
Jusii&Toffi


Pixie kochana:loveu:- jak możesz zmień w temacie wątku - to już nie jest "pierwsze adopcje" już tych adopcji było kilkadziesiąt, te pierwsze mamy daleko za sobą.

Marta gdzie sie podziewasz? Byłaś wcześniej tak "prężnie działającą wolontariuszką", czyżbyś zapomniała o 45 psach w "swoim miejskim schronisku" i zajeła się tylko jedną Dobrusią,która jest juz bezpieczna w Fundacji Emir ?? Martuniu w Suwałkach na Twoją pomoc ( pozwolę sobie Ciebie zacytować) ,, psy czekają" ......

---------------------------------

Dzisiaj wyadoptowaliśy do Olecka jamniczka Cukierka :loveu: Ludzie wspaniali :) będzie miał u nich bombastic fantastic:loveu::loveu:( jesteśmy zaproszone do częstych odwiedzin jamniorka :lol:)

Cukierek jeszcze w schronisku



A tutaj juz z nową pańcią:loveu:




--------------------------------

[SIZE=5]DZIŚ EWA( kon trojański suwałki)
OD PANA KIEROWNIKA SCHRONISKA OTRZYMAŁA PROPOZYCJĘ PRACY NA PEŁNYM ETACIE W SUWALSKIM SCHRONISKU DLA ZWIERZĄT:crazyeye::lol::evil_lol: :grin:

--------------------------------

Posted

Emdziołek jak dobrze wiesz, Marta ma teraz bardzo dużo pracy i ograniczone czasowo możliwości. To nie powód do ironii, tylko do wyrozumiałości. Jak Ty będziesz zdawała egzaminy na studiach i pisała pracę, do tego zajmowała się domem, miała dziecko i pracowała zawodowo, to my też zrozumiemy, że masz problem z czasem:p Chyba masz dzisiaj zły humor:diabloti: I po co to...
Hehe, pan kierownik najwyraźniej przestał sobie z tym wszystkim radzić:-)

Posted

Dea napisał(a):
Emdziołek jak dobrze wiesz, Marta ma teraz bardzo dużo pracy i ograniczone czasowo możliwości. To nie powód do ironii, tylko do wyrozumiałości. Jak Ty będziesz zdawała egzaminy na studiach i pisała pracę, do tego zajmowała się domem, miała dziecko i pracowała zawodowo, to my też zrozumiemy, że masz problem z czasem:p Chyba masz dzisiaj zły humor:diabloti: I po co to...
Hehe, pan kierownik najwyraźniej przestał sobie z tym wszystkim radzić:-)



Ja nie mam złego humoru i wszystko rozumiem ale myślałam ze skoro Marta ma czas na podrzucanie wątku Dobrusi , to myślałam ze ma czas ale jednak skoro go nei ma to ok..;)
Po drugie nie napisałam nic złośliwego- ja tylko chce przypomnieć wczesniej pręznie działającym cioteczkom o istnieniu tego wątku;)

ps. Nie jestem EMDZIOŁEK tylko EMDZIOLEK:shake:

Posted

Nie wierzę wlasnym uszom i oczom !!! Ewie zaproponawali etat w schronisku.Jednak ta " wątła "blondynka o wielkiej sile umyslu może przenosic góry.Jestem w silnym szoku. Ewo to jest jedyna nadzieja ,żeby psom zaczęlo dziać sie lepiej !Nie wiem czy Ewa skorzysta z tej propozycji,na pewno ją rozważy.Zrobiła super sprawę.Serca urzedników zaczęly topinieć,watpie czy z milosci do zwierzat ,raczej ze strachu o swoje posady ! ale to juz sukces ! Ewo przemyśl sprawe.Wszelkie obietnice władzy żadaj na pismie bo ona ma kótką pamięć.Marzy mi sie taki kierownik schroniska jak Ewa. Brawo !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...