emdziolek Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Słuchajcie lipa jest ja chora jestem mam chore nerki i jakies korzonki nerwowe,przez jakis czas nie moge wychodzic z domu ok 4 dni,ktos musi jechac do schroniska,policzyc psy,aktualizowac dane,zdjęcia itp. Marta,Jussi,moze Magda ktokolwiek plisss:-( Pozdrowionka!!:loveu: Quote
pixie Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 ojojojojoj...lez nie ruszaj sie w cieple wygrzwaj..korznki paskudny bol! Emdziolku, czy ktos oprocz ciebie mial jutro jechac do schroniska? Marta..hmmm chyba pracuje...moze smsem sie dowiesz Adam nie moze? A inni wolontariusze?...czyli dzis nie bylas w szkole i nie wyszlo to spotkanie z wolontariuszami...a kiedy nastepne? czy to jakis okreslony termin np co dwa tygodnie? Quote
martasuwałki Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Wracaj do zdrowia Emilko!!!!!!! Jeszcze im pokażemy!!! Dea, cały czas pamiętam o Suni! Pozdrawiam wszystkie Dogomaniaczki! Wspierajcie nas!!! Quote
Dea Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Oj Marta dzięki za pamięć:calus: Ja jestem z wami cały czas. Na odległość też coś mogę pomóc - mogę wklejać fotki, pisać teksty, no co tam trzeba, i co będę umiała, a na co Wam może nie wystarczyć czasu. Same nie zostaniecie - Pixie jest, i Iwona się odezwała:lol: Emdziołek a Ty się kuruj - znam ten ból, lubi wracać niedoleczony, a Ty jesteś w końcu psiakom potrzebna zdrowa i na chodzie:cool3: Pozdrawiam dziewczyny. Quote
emdziolek Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Odrazu przyznam sie bez bicia wczoraj jednak wyszłam z domu pomimo tego ze nie powinnam, i poszłam na te spotkanie wolontariatu.Przedstawiłam im wszystki pomysły,które spodobały sie całej grupie łącznie z pania od biologii i chcemy działac i to sie liczy.Jak bede wiedziała cos wiecej to napisze.narazie ide do łózeczka. 3majcie sie wszyscy!!!! buziaki!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Dea Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 No no, to się nazywa samozaparcie:p No to kuruj się teraz. A ja mam sprawę do dziewczyn z Suwałk - Marty lub Emilki lub jeszcze kogoś. Dałam jakiś czas temu ogłoszenie na stronie Suwałk o tej mojej suni, że szukam dla niej domu. Dostałam wczoraj maila od osoby zainteresowanej zaadoptowaniem owczarka niemieckiego, ta Pani jest z Suwałk. Niestety moja sunia jest już starsza, a ona chce młodego psa, żeby się wychowywał razem z dzieckiem. Może jest w schronie psiak młodszy, którego mogłaby zaadoptować. No i kto mógłby tam podejść w najbliższym czasie? Dajcie znać, to prześlę na pw jej adres mailowy. No i trzeba by domek sprawdzić, nazwę ulicy też przesłała. Quote
martasuwałki Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Dea, nie martw się, może twoja sunia pojedzie go Gołdapi, bo dla tego małego psiaka znalazłam fajną "pańsię"... Najpierw wzięła, go na tymczas i kazała szukać innego domku, ale teraz chyba go zostawi, tylko chce, żeby mu zrobić tą operację przepuklinki, bo mu to coraz bardziej przeszkadza. Ja już dzisiaj jestem umówiona z werterynarką na badanie i jak dobrze pojdzie to będzie operowany we czwartek. Także jest szansa, tylko to jest poza miastem i trudno tam dojechać, ale myślę, że coś się wymyśli... Szkoda, że z tą Panią tak wyszło, bo byśmy jej dały tego psiaka, którego Emilka znalazła w niedzielę. Ale zobaczymy, może coś się jeszcze znajdzie... Pozdrawiam!!! Quote
Dea Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Marta, same dobre wieści - oby wszystko dobrze poszło. No i operacja psiaka się udała. Trzymam kciuki i czekam na wieści. A dane od tej Pani prześlę ci na pw. Iwona ostro pracuje nad rozgryzieniem adopcji wirtualnych, Emilka organizuje szkołę - czuję, że się wreszcie uda pomoc dla psiaków:lol: Quote
Dea Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Halo halo podnoszę temat, żeby nie umarło jak w zeszłym roku. Iwona jak tam zapoznawanie tematu adopcji wirtualnych? Trzeba coś pomóc? Emilka mam nadzieję już zdrowa, a Marta przygotowuje się do operacji psiej przepuklinki:cool3: Słucham prognozy pogody, w Suwałkach mrozy, biedne psiaki marzną w schronie. Quote
emdziolek Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 A więc dzisiaj z Martą byłyśmy w schronisku a nawet w dwóch:cool1: Wiec są wszystkie psy które wtedy były, ale tez nowe.Zrobiłysmy fotki psiakom,ale takze Marta wybuliła większa sume kasy na jedzenie dla piesków, i za,,przysługe":roll: dla pracownika schroniska...(przysługa w sęsie ze pozwolił nam nakarmic te pieski) Poszukujemy pilnie domu dla MURZYNKA!! bosz jaki on kochaniutki,zrezygnował z jedzenia tylko dlatego ze chciał zeby go głaskac i przytulac... Dogomaniacy z innych miast : wiemy ze nie mozecie nam pomagac tutaj na miejscu z tym schroniskiem ,pomagacie pisząc, ale wiecie ze to wiele nie da.. Potrzebna jest przedewszystkim pomoc FINANSOWA.Macie moze jakis pomysł??? Jak juz dostane fotki psiaków od Marty to napisze i wstawie je tutaj a narazie kończe.Pozdrawiam! Quote
pixie Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 dzielne dziewczyny... hmmm pomoc finansowa - sadze jednak ze powinno najpierw dojsc do rozmow z TOZ i wladzami miasta - Marto, jak juz bedziesz po tym zabiegu czekamy na Twoje pomysly jak to zorganizowac - moze uda sie spotkac z Opiekunka Kola Pania od Biologii czy ktos mial rozmawiac z panem z TOZU...kontakt z nauczycielke biologii i TOZ jest jaknajbardziej wlasciwy, bo kolo dziala pod skrzydlami organizacji moze razem cos uradzicie i zorientujecie sie jakie sa mozliwosci TOZ w pomocy dla schroniska, co wladze proponuja Quote
Dea Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Rozmawiałam dzisiaj z M. Jurewiczem, tym radnym. Podobno przedstawił sprawę w formie interpelacji na radzie miasta. Prezes tego całego MPG pod które podlega schronisko twierdził na radzie, że w 2006 roku było 67 adopcji...hmmm, no nie wiem. O eutanazji nic nie wie, weterynarz, który opiekuje się schroniskiem też nie:-o Taaaa. W każdym razie pan Jurewicz przyznał mi rację, że schronisko jest traktowane przez prezesa i MPG jako zło konieczne i piąte koło u wozu. Ani to dla nich dochodowe, ani przyjemne, po prostu przymus. Żeby był chociaż pracownik, który lubi zwierzęta... W każdym razie prezes dostał dwa miesiące czasu na przemyślenie w jaki sposób można by schronisko powiększyć. Mówiłam o dociepleniu bud, karmieniu (podobno dostają raz dziennie jeść), wolontariacie, pomocy rzeczowej no i o grupie interwencyjnej Emilki. To jest były nauczyciel, więc ma trochę znajomości wśród dyrektorów szkół. Podałam mu nazwisko tej pani od biologii - ma się z nią skontaktować i pomóc grupie "dojść" z pomocą do schroniska. Co z tego będzie zobaczymy, ja nadal będę do niego wydzwaniać średnio raz na tydzień:razz: Quote
pixie Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 :kciuki: :kciuki: :kciuki: Dea napisał(a):Rozmawiałam dzisiaj z M. Jurewiczem, tym radnym. Podobno przedstawił sprawę w formie interpelacji na radzie miasta. Prezes tego całego MPG pod które podlega schronisko twierdził na radzie, że w 2006 roku było 67 adopcji...hmmm, no nie wiem. O eutanazji nic nie wie, weterynarz, który opiekuje się schroniskiem też nie:-o Taaaa. W każdym razie pan Jurewicz przyznał mi rację, że schronisko jest traktowane przez prezesa i MPG jako zło konieczne i piąte koło u wozu. Ani to dla nich dochodowe, ani przyjemne, po prostu przymus. Żeby był chociaż pracownik, który lubi zwierzęta... W każdym razie prezes dostał dwa miesiące czasu na przemyślenie w jaki sposób można by schronisko powiększyć. Mówiłam o dociepleniu bud, karmieniu (podobno dostają raz dziennie jeść), wolontariacie, pomocy rzeczowej no i o grupie interwencyjnej Emilki. To jest były nauczyciel, więc ma trochę znajomości wśród dyrektorów szkół. Podałam mu nazwisko tej pani od biologii - ma się z nią skontaktować i pomóc grupie "dojść" z pomocą do schroniska. Co z tego będzie zobaczymy, ja nadal będę do niego wydzwaniać średnio raz na tydzień:razz: :kciuki: :kciuki: :kciuki: dea dzieki za to nekanie wladz! wladze przy tej okazji czuja sie wazne i moze zechca sie wykazac a pani od biologii hmm dobrze by moze wczesniej spotkala sie z marta i ustalila jakie formy pomocy moze zaproponowac dogo, lub moze marta z nia poszlaby na umowione spotkanie, bysmy mialy jego obraz od strony "naszego czlowieka" moze najpierw marta + pani od biologii spotkanie potem obie panie wizyta u jurewicza... co ty na to? :cool2: :cool2: :cool2: Quote
Beata R Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 emdziolek napisał(a):A więc dzisiaj z Martą byłyśmy w schronisku a nawet w dwóch:cool1: Wiec są wszystkie psy które wtedy były, ale tez nowe.Zrobiłysmy fotki psiakom,ale takze Marta wybuliła większa sume kasy na jedzenie dla piesków, i za,,przysługe":roll: dla pracownika schroniska...(przysługa w sęsie ze pozwolił nam nakarmic te pieski) Poszukujemy pilnie domu dla MURZYNKA!! bosz jaki on kochaniutki,zrezygnował z jedzenia tylko dlatego ze chciał zeby go głaskac i przytulac... Dogomaniacy z innych miast : wiemy ze nie mozecie nam pomagac tutaj na miejscu z tym schroniskiem ,pomagacie pisząc, ale wiecie ze to wiele nie da.. Potrzebna jest przedewszystkim pomoc FINANSOWA.Macie moze jakis pomysł??? Jak juz dostane fotki psiaków od Marty to napisze i wstawie je tutaj a narazie kończe.Pozdrawiam! TA GRUPA INTERWENCYJNA - czyto grupa która może swobodnie wchodzić do schroniska z pomocą ? Dlaczego trzeba było płacić za nakarmienie :angryy: :angryy: :angryy: przecież to łapówa:angryy: , trzeba ich przycisnąć, by Ludzie którzy chcą pomóc mogli swobodnie wejść. A ta GRUPA - to moze jest już wolontariat??? Można ogłosić zrzutkę kasy na DOGO - potrzebny SZEF:mad: Taki konkretny:mad: co to nie boi się NICZEGO, wszędzie wlezie i trzyma wszystko twardą reką :mad: . Teraz w ANF trzeba mieć faktury- więc to ważne by ktoś mógł to rozliczać. Albo zrobić to na prywatne konto KOGOŚ? Albo załatwić sprawę kasy tak jak pisała pixie? A co do "człowieka który lubi zwierzęta" może warto kogoś takiego poszukać, podsunąć jakiś pomysł WŁADNYM co to mają sie zastanowić nad kwestią poprawy warunków. Wiem wiem, że to nie takie łatwe :roll: , wszyscy zrobiliśćie naprawde WIELE i chylę czoło przed WAMI. Quote
Dea Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Pixie no najlepiej by było gdyby najpierw Marta z tą panią biologiczką się spotkały. Wiesz, jak się umówią w najbliższym czasie to pewnie zdążą, bo władza przecież tak szybko nie działa:-) Poza tym trzeba mu przedstawić konkretnie co i jak się chce robić, i jak powinien pomóc. On jest byłym nauczycielem - więc będzie za edukacją młodzieży poprzez pomoc zwierzakom, poza tym ma też psa, więc mu można na sumienie ponaciskać. Mnie właśnie chodzi też o to, żeby ułatwił grupie wejście tam, beż żadnej łapówy:angryy: , tylko legalnie! Quote
Dea Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 A to moja sunia z Wigier - Marta mi wysłała, nareszcie się znalazła! Quote
emdziolek Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 FOTKI Z OSTATNIEGO POBYTU W SCHRONISKU!! Sunia z wigier a nizej mój dżeki ukochany :( Murzynek...:( Viki... Krzywołapek... Rudasek kochany.... cdn... Quote
agnieszka30 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 super, super......................... Quote
emdziolek Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 CD a tutaj szczenior z chorą łapką:-( Temu psiakowi strasznie ślina z pyszczka leciała.. CYWIL sunia z wigier... :-( Chudy....:-(:-( I to wszystko..... Quote
kasiaprodex Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 wszystko super tylko te zdjęcia jakby tak troszeczkę w poziomie umieścić Quote
Dea Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Nooo, też byłabym za poziomem:cool3: Emilka jak trzeba to mogę pomóc wstawić, tylko prześlij mi fotki na maila. A moją suńkę z Wigier nazwałam "Wigra":razz: Quote
emdziolek Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Ok Dea wysle ci te fotki , a co do suni my nazwaliśmy ją Nutka :) Quote
Dea Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Emilka ale Nutka to ta druga sunia o ile wiem - Wigra to ta z całym brązowym pyskiem (patrzy ze zwieszoną głową przezraty), a Nutka jest na głowie ciemna (to ta która siedzi na budzie?)... Marta wysłala mi foty obu. Quote
emdziolek Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Czytajcie!!!! Pilny potrzebny transport Suwałki-Rzeszów albo jakoś tak żeby podzielić trasę na kilka odcinków! u nas w schronisku na Sianożęciu jest pitt bull red nosik, bardzo pragnie zaadoptować go Marcin z Rzeszowa, potrzebujemy szybkiego transportu!! trzeba słodziaka wyciągnąć ze schroniska to pierwsza sprawa a druga to transport. Może ktoś pomoże?? Pozdrawiam!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.