axxa Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Witam Być może się powtarzam to bardzo przepraszam, ale mam pytanie, jakie są przepisy dotyczące usypiania bezpańskich psów na zlecenie urzędu miasta (straż miejska chyba właśnie podlega pod urząd miasta?) Czy robi się to normalnie na trawniku przed blokiem? Proszę się ze mnie nie śmiać, ale właśnie dziś byłam tego świadkiem i naprawdę nie wiem, co powinnam w tej sytuacji zrobić , nie mam żadnych dowodów na zaistniałą sytuację (a szkoda), Może opowiem Kiedy zaczął jakiś pies mocno zawodzić wyjrzałam przez okno?.. Zauważyłam straż miejską i bezpańskiego pieska, po chwili podjechał weterynarz... Obejrzał psa i podał mu jakieś środki, pies zaczął się wyrywać to jeden ze strażników przytrzymał go i weterynarz wyjał ze swojej torby buteleczkę z jakimś płynem... Myślałam, że to lekarstwo, (bo być może pies jest chory) podadzą mu je i odwiozą do schroniska...A tu wielka niespodzianka (niemiła :( ) weterynarz wstrzyknął to dla pieska i po chwili pies przestał się ruszać, myślałam, że może podał jakiś delikatny środek nasenny, aby przewieźć go spokojnie.. Ale po chwilce podjechała grupa sprzątaczy (sprzątają u nas ulice) byłam w szoku... Wyciągnęli czarny worek wrzucili tam psa i pojechali... Zanim zbiegłam na dół nikogo już nie było Całe to zdarzenie obserwowało co najmniej kilkoro dzieci Quote
asher Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Może zwróc się do lokalnych mediów? Sama raczej marne masz szansę na wydębienie z UM jakichkolwiek informacji, prasa będzie miała większe przebicie... Porozmawiaj też z sąsiadami, piszesz, ze widziały to dzieci, może znasz ich rodziców? Im więcej świadków, tym lepiej. Quote
marmara_19 Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 o ku....! tak po prostu wstrzykneli psu srodek na uspienie?? tak sie nie robi!mojemu pieskowi najpierw podali glupiego jasia a pozniej dopiero dozylnie ostatni zastrzyk:( ehhh przeciez nikt nie ma prawa usypiac zdrowego zwierzecia na ulicy praktycznie! Quote
axxa Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 własnie napisałam do burmistrza... ciekawe co on odpowie Quote
weronka_ Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 marmara_19 napisał(a):o ku....! tak po prostu wstrzykneli psu srodek na uspienie?? tak sie nie robi!mojemu pieskowi najpierw podali glupiego jasia a pozniej dopiero dozylnie ostatni zastrzyk:( ehhh przeciez nikt nie ma prawa usypiac zdrowego zwierzecia na ulicy praktycznie! tu masz przykład że miasto ja miałam przypadek, ze na moją prośbę wet miał podac mojej suni (strasznie wyniszczonej pzrez raka) środek. Ja siedziałam w aucie z sunią, a brat poszedł zapytac weta co i jak. Po chwili wet wpadł mi do auta i zastrzyk dał suni. Z szoku mnie zatkało, dopiero po chwili zorientowałam się co sie dzieje. Sorka, ale ja wtedy byłam jeszcze dzieciakiem, a tu takie podejście weta. No przepraszam, ale od tamtej pory mieszałam go z błotem do kazdego kto tylko chciął słuchać. Ale widać miał wiecej takich przypadków, ponieważ nie prowadzi już praktyki, ma tylko sklep zoo i zatrudnioną pania wet. Może to tak offowo, ale napisąło mi się. A jeśli chodzi o takie przypadki u mnie w mieście jakieś 2-3 lata temu pies pogryzł/zagryzł (nie pamietam już dokąłdnie) właściciwlke. Koniec był taki, że psa uśpiono przed blokiem i równiez przed blokiem pobrano od niego głowę do badania na wściekliznę. Tłum ludzi oczywiscie wokoło + dzieci. Szok i tyle Zero wyobraźni. Quote
paros Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 axxa napisał(a):własnie napisałam do burmistrza... ciekawe co on odpowie To straszne co widziałaś. Nie wiem co napisałaś, ale może trzeba była napisać w takiej formie, że pies był pod Twoim blokiem, przyjechali, uśpili go i wrzucili w worek zanim zbiegłaś już było po wszystkim. Na oczach dzieci i ludzi zamordowali (wet) zdrowego psa, który był pod blokiem!! :mad: Nie wdając się w taki szczegół czy to pies Twój, sąsiada czy bezdomny!! Może ktoś przyszedł z psem w odwiedziny do kogoś? Nie wiadomo Quote
axxa Posted September 15, 2006 Author Posted September 15, 2006 niestety ale napisałam że był to bezdomny pies , zobaczymy co mi odpisze Quote
asher Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Ja jeszcze tak sobie myślę, że... nie ma pewności, że pies był zdrowy. Moze np. potrącił go samochód i jedyne, co można było zrobić, to uśpić go? Quote
puli Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 asher napisał(a):Ja jeszcze tak sobie myślę, że... nie ma pewności, że pies był zdrowy. Moze np. potrącił go samochód i jedyne, co można było zrobić, to uśpić go? Nawet gdyby nie miał nóg albo głowy,to nie robi sie tego w takim miejscu i w taki sposób! Quote
filonek_bezogonek Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 niestety ale napisałam że był to bezdomny pies , zobaczymy co mi odpisze ale to raczej nie upowaznia do usmiercania psa ot tak gdy sie go dopadnie. Jedyne co mi przychodzi do glowy to rozporzadzenie o wylapywaniu bezdomnych zwierzat ale raczej to nie moglo miec zastosowania - bo wtedy psy sie wylapuje i zawozi do schroniska a nie wylapuje i usmierca. Byc moze byl to pies ktory zaatakowal kogos i byla na niego oblawa i go przydybali pod twoim blokiem ...nic innego nie przychodzi mi do glowy dla "wylumaczenia" tego czynu Quote
magia Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 ale pomyslcie jezeli pies okropnie cierpial to na co mieli czekac? az nikt nie bedzie patrzyc? Quote
ARKA Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 [quote name='magia']ale pomyslcie jezeli pies okropnie cierpial to na co mieli czekac? az nikt nie bedzie patrzyc? :angryy: jesli zwierzak cierpi to podaje sie mu leki p/bolowe i w sposob humanitarny i poludzku zabiera sie go do lecznicy i tam poddaje eutanazji. Gdzie my zyjemy, co tu sie w tym kraju wyprawia:mad: :mad: :mad: :angryy: Takie postepowanie jest niezgodne z ustawa o ochronie zwierzat. art.34 4. Zabrania się: 2) uboju lub uśmiercania zwierząt kręgowych przy udziale dzieci lub w ich obecności, Quote
ARKA Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 axxa napisał(a):niestety ale napisałam że był to bezdomny pies , zobaczymy co mi odpisze Tak naprawde nie wiadomo czy to byl bezdomny pies. Moze to byl czyjsc pies, ktory sie zagubil, moze byl potracony przez samochod? Czy mozesz podpytac sasiadow czy cos blizej wiedza, co to bylo, o co chodzilo? Nawet zadzwon do SM i zapytaj dlaczego psa usmiercili, jaki byl powod? Quote
axxa Posted September 16, 2006 Author Posted September 16, 2006 podpytałam i odrazu piszę pies przybłakał się do sklepu , właściciele go dokarmiali a nocował na zapleczu sklepu (taki informacje uzyskałam ale nie wiem napewno bo nie widziałam ), jak się przybląkał to był chory tzn. na (sorki za wyrażenie) dupce wylazła mu sierść... syn właścicieli nie wiem czy był u weterynarza czy zaocznie dostał jakis środek i smarował to miejsce... sierśc własnie zaczeła odrastać... prawdopodobnie załapał jakiegos pasozyta, weterynarz wezwany przez straż miejską stwierdził że pies ma około 12 lat zwyrodnienie kręgów szyjnych i przez to schronisko prawdopodobnie jego nie przyjmie... więc zdecydował o uspieniu tyle się dowiedziałam od sąsiadów Quote
Morgan Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 :angryy: No muszę się wprosić, bo nie wytrzymam. Jeżeli to, co wet powiedział to istotnie jego słowa, to większych bzdur w życiu nie słyszałam!:angryy: Zresztą - jak podczas krótkiej chwili można stwierdzić zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa? Promienie w oczach czy jak? To jakaś jedna wielka bzdura - idiotyczne plątanie się w podawaniu przyczyn uśmiercenia zwierzaka - pewnie przeszkadzał jakiejś sąsiadce, poskarżyła się i oto efekt. Quote
ARKA Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Poprostu BEZKARNOSC 'zwala a nog":angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad: Czy mozesz mi padac dokladny adres, na pw, gdzie to sie dzialo?? Quote
axxa Posted September 17, 2006 Author Posted September 17, 2006 informacje na pw zostały wysłane :) Quote
Lotka22 Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Hmm ja mieszkam na wsi i co tu sie czasami wyrabia... moj sasiad kilka lat temu zatlukl szczeniaki o sciane, wtedy bylam jeszcze dzieckiem, ale z tego co wiem ojciec byl u niego i pozniej usypial psiaki humanitarnie... tzn. weterynarz podawal srodki. Na koncu uspil sunie, bo nie mogl opanowac jej popedu. Drugi pies zmarnial przy budzie i zdechl. Teraz ma psa zamknietego w kojcu 1,5m na 1,5 m. pies b. duzy. Jego dwoje synkow zechcialo miec kotki, to dostali... teraz kociaki przymieraja z glodu i tylko fakt, ze ja je dokarmiam pozwala im zyc. Moj sasiad to tylko jeden z tysiecy takich ludzi, nie nauczonych szacunku dla zwierzat. Ten kto nie mieszka na wsi ten nie wie co tu sie wyrabia. Sory, ze zmienilam topic, ale tak mnie naszlo... Quote
axxa Posted September 18, 2006 Author Posted September 18, 2006 oto odpowiedź burmistrza Dnia 13 września br. Straż Miejska w Czarnej Białostockiej otrzymała telefoniczne zgłoszenie od właścicielki sklepu przy ul. Prusa 5, że w pobliżu wymienionego sklepu przebywa bezdomny pies, który jest chory i został potrącony przez samochód. Pracownik Straży Miejskiej powiadomił tutejszy Urząd o takim zgłoszeniu oraz zwrócił się z prośbą o wezwanie lekarza weterynarii na miejsce zgłoszenia. Po około 20 minutach od zgłoszenia na miejsce, gdzie przebywał chory pies przybyła Straż Miejska. Po upływie 45 minut od zgłoszenia na wskazane miejsce przybył lekarz weterynarii. Po badaniu lekarz stwierdził, że pies ma powyżej 12lat, zwyrodnienie karku oraz obrażenia wewnętrzne, wobec czego nie nadaje się do leczenia. Lekarz weterynarii podjął decyzję o uśpieniu chorego zwierzęcia i poprosił pomoc funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Decyzja o uśpieniu, była decyzją lekarza weterynarii zgodnie z art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt: „w przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę jego uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii”. § 17 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 9 września 2004 roku w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt mówi, iż: „ranne lub chore zwierzęta poddaje się ubojowi lub uśmierca w miejscu, w którym się znajdują”, dlatego też podanie leku odbyło się w bardziej ustronnym miejscu niż miejsce odnalezienia psa. Przewożenie zwierzęcia w bardziej odległe miejsce byłoby zadawaniem cierpienia rannemu psu, czego ze względów humanitarnych należało uniknąć. Quote
rebellia Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Ja znowu się tylko wypowiem, że wieś wsią, ale to 1. zależy od przypadku 2. w miastach nie ejst często o wiele lepiej (patrz przypadek psów zamkniętych na balkonie, czy wyrzucanych z auta) Quote
rebellia Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 axxa napisał(a):oto odpowiedź burmistrza było do przewidzenia :angryy: Quote
KAŚKA Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Wiesz co, axxa, zrobiłaś dobrą robotę. Myślę, że właśnie tak musimy postępować. Kiedy jesteśmy świadkami takich sytuacji, to możemy o sprawę wypytywać, dowiadywać się u wierchuszki wsi, gminy czy miasta. Na pewno takie reakcje jak Twoja mają wpływ na poprawę traktowania zwierząt. Władze się liczą z tym, że ktoś to może zobaczyć i opisać choćby w necie, że ktoś się ich działaniami interesuje, że nie mogą stosować samowolki. Quote
axxa Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 Słuchajcie... to forum naprawdę jest super Chciałam podziękować Arce i Frotce za zainteresowanie sprawą... jesteście naprawdę wielkie ... bez Was sprawa pozostałaby bez echa Wielkie dzięki ! :buzi: Quote
ekardas Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Psiak uśpiony przed blokiem jest kolejnym przykładem jak mało obchodzi władzę los zwierzęcia, oczy gapiów przypadkowych, ale media, prasa, coraz częsciej pokazują że zwierze ma prawo żyć godnie, i Ci którzy im to utrudniaja poniosą odpowiedzialnośc...etc "Ozzy" Quote
pogromca Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 powiem wam tak pies był moze zdrowy ale jakas stara jebnieta klenpa zgłosiła ze jest bez panski burmistrz tez przyłozyłe do tego rence wysłał ludzi wetyrynarza is starz miejska po to zeby wyglondało to ze działaja prawem umnie ten weterynasz by dostał cała dawke co władował biedna pisnke i znowu sie rozryczałem :placz: jebniete urzedy powini zamknac te buredele powino byc jak usa odrazu kara i ni mała tam znencanie nad zwierzetami ogromnie spada Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.