Aga_Mazury Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 sunieczko tak strasznie mi przykro....<*> jak dla mnie sprawa delikanie mówiąc wysoce podejrzana jak miała na imię?:( <*> Quote
Masza4 Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Fiona-imię po właścicielu. Ada-imię p. Kamili. Jutro postaram się dorwać weta... Quote
Aga76 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Jesteś bezpieczna za Tęczowym Mostem, bądź szczęśliwa kochana suniu... :-( Quote
outsi Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 :-( :-( :-( :-( :-( Ja wciąż nie mogę się z tym pogodzić... Quote
Neris Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 I w sumie nigdy się nie dowiedzielśmy, co powiedział lekarz... Quote
outsi Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Nie wiem, czy Masza z nim rozmawiała - nie dała od tamtej pory sygnału. Ja mam taką traumę, że zerwałam wszelkie kontakty z panią K. i nie pojawiam się w tamtej okolicy -po prostu nie jestem w stanie. Moja mama natomiast byla u pani K. niedługo po tych wydarzeniach, zapowiedziała, że ludzie z dogo będą chcieli zbadać wszelkie okoliczności - pani K. nie oponowała. Pokazała mojej mamie podkop pod siatką w kojcu, który zrobiły tamte psy. Mama opowiadała, że podkop był duży, wszędzie były też ślady dymu i sadzy - bo pani K. twierdzi, że musiała te psy wystraszyć ogniem (chyba coś tam wrzuciła płonącego) - i podobno dzięki temu w końcu uciekły. Weterynarza nie znam, Masza go zna i miała z nim rozmawiać.... :placz: :-( Quote
outsi Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Suniu, Kochanie, bądź szczęśliwa na Niebiańskich Łąkach, mam nadzieję, że tam do woli możesz biegać z całą Twoją niespożytą energią i entuzjazmem (oby tak właśnie było...)... Quote
Masza4 Posted August 4, 2007 Author Posted August 4, 2007 nie rozmawiałam z weterynarzem. stwierdziłam, że to nic nie da. to wiejski wet i mało obchodzi go to co podejrzewam. nie pomógłby mi rozwiązac tej sprawy. pani K. nie ma psa, często przejedżam obok jej domu. ostatnio nawet widziałam ją na cmentarzu, chyba mnie nie poznała. nie będę rozdrapywać, bo to życia suce nie wróci. to jak dla mnie nie jest osoba, która zabiłaby własnego psa. nie to żebym ją popierała... nie mam na razie zdrowia do tego wracać. mam tylko nadzieję, że Fiona biega sobie szczęśliwa za Tęczowym Mostem...(*) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.