Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fred błąkał sie w Łochowie bardzo chory , przygarnał go weterynarz i okazało sie , że Fred ma parwo.Ale udało sie psu został wyleczony , posiedział jeszcze w lecznicy i z braku nowego domu weterynarz odwiózł go do schroniska razem z książeczką zdrowia.
Czy on może powtórnie zachorować??? jak myslicie???
wczoraj szalał i sie bawił nie wyglądał na chorego........

  • Replies 352
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To skoro Fredzik miał już parvo, to może by coś z tą krwią ozdrowieńca..

Oto jedyna wyraźna fotka z wczoraj, taki z niego agent, że nawet na chwilę się nie zatrzymał..

Posted

Chłopak jest u mnie. Jaka to słodycz, normalnie mówię Wam :loveu:Taka przylepa cudna, non stop głaskanko. I ma swojego ulubionego kumpla, cały czas do niego chodzi machać ogonkiem i wąchać... w lustrze :cool3:A mojego lubego wybitnie sobie upodobał i chodzi za nim cały czas i wskakuje na niego po pieszczoty. A jak luby usiadł na kanapie, to cwaniak od razu wiedział o co chodzi i co trzeba zrobić, żeby zająć najlepszą miejscówkę - wskoczył sobie na kanapę i dumnie usiadł obok. A na pierwszy rzut oka wyglądał mi na kanapowca :loveu: Smakołyczków za bardzo nie chce psich, ale sereczek żółty pierwsza klasa. Tylko taki bidulec strachliwy jest jak gwałtownie rękę podniosę i kuli się jak się głośniej mówi :) Ale tulić się chodzi bardzo chętnie ta chuda pupulina :multi: Dziś się u mnie może załapię na kolację, bo odbiór około 18,19 a moja królowa kolacyjkę je około 18 (dziś w menu rybka z warzywkami i ryżykiem). A musi być sprawiedliwie i zjędzą oboje :)
Lecę go miziać dalej, bo to nie da się inaczej chłopaka samotnie zostawić :loveu:

Posted

Już się nie mogę doczekać kiedy go zobaczę. Enia to może napisz do Marki że szczenior już miał parwo i będzie zdrowy. Moze ma domek skoro się pytała.

Posted

Sorry,dziewczyny:shake: ale ja niedługo nie bede miala czym zapłacic.Zanim alarmowy przeleje to co powiem u weta .:shake: Ja tam chodze 2 razy dziennie na antybiotyk i kroplówke.
Podawałam na forum swoje konto na str 11 post 108
Kto moze pomóc SZnurówce.;)

Posted

Mogę założyć pieniążki na parę do kilku dni zanim AFN przeleje, ale to tylko na kilka dni, bo to pieniądze na moje czesne są. Jeśli trzeba opłacić weta to trzeba, ale będzie to musiało wrócić na moje konto :oops:

Posted

Wróciłam co dopiero od weta.
Niestety trzeba było Sznurówke przekłuc:shake:
Tamten weflon w łapce juz był do niczego -nie leciała kroplówa.:shake:
Dostałą kontynuacje leczenia czyli antybiotyk -synergal i liczne elektrolity Kcl ,glukoza ,NaHCo3,atropine i aminokwasy czyli biała kroplówka i żólta.Sunia była bardzo dzielna ;) .Lezała sobie na stole weterynaryjnym i przyjmowała leczenie w kroplówce ze spokojem.
Sunia najbardziej kocha mojego staruszka -13 letniego Gamonia.
Podchodzi do niego i daje mu liza.
Teraz sunia juz spi.;)
Oby jutrzejszy dzień przyniósł znaczna poprawe.Ale wydaje mi sie ze po tych nawadnianiach strzykawka przeze mnie (poniewaz ona musi dostac do 2l wody) juz jest lepiej.
Dobranoc Cioteczki:lol:

Posted

Sznurówa juz po porannej kroplówie i mam dobre wiesci .Wet pozwolił małej troszeczke zjesc -suchego ryzu (kleiku).Sznurówa pochloneła to w chwile jakby były to super pieczone kurczaczki z chrupiaca skórka ,poledwiczki wołowe i kotlciki panierowane.:lol: .Poza tym zrobilismy siusiu na spacerku.
Chodzimy sobie koło nogi bez smyczki i pilnujemy Gamoniowych psiaków.
Do dnia dzisiejszego wydałam na leczenie suni do rana 221.00 zł.,wieczorem pewno zapłace 20 zł.
Napisze do AFN prośbe o zwrot za opieke zdrowotna i leki dla suni.
Sorry ,ze nie moge darowac tej kwoty ale mam remont,mam 4 psiaki ,zaplaciłam 400 zl za ksiazki i mam wiele wydatków zwiazanych z niedawna smiercia mojej Mamy.
Przepraszam i prosze o zrozumienie.
Obserwujac Sznurówke ewidentnie widze ze jest poprawa zdrowia.
Dzisiaj wet sugerowal zrobienie badania na lambie.Ale nie podjełam decyzji o wykonaniu badan bez porozumienia z Wami .
To tez jest koszt i to pewno 50 zl ale dokładnie nie wiem.
Po południu wstawie zdjecia Sznurówy

Posted

Hej, nie czytam całego wątku, bo dopiero wróciłam z wakacji i mam inne sprawy na głowie, ale moja sunia przeszła w schronisku parvowirozę i jest naturalnie na nią odporna. Wielokrotnie oddawała krew chorym psom z podejrzeniem lub stwierdzoną parvo, często ratując w ten sposób życie. Gdybyście mieli jeszcze problemy z parvo, to spytajcie weta czy krew psa-ozdrowieńca jest potrzebna. to najtańszy sposób leczenia...

Posted

gdgt napisał(a):
Hej, nie czytam całego wątku, bo dopiero wróciłam z wakacji i mam inne sprawy na głowie, ale moja sunia przeszła w schronisku parvowirozę i jest naturalnie na nią odporna. Wielokrotnie oddawała krew chorym psom z podejrzeniem lub stwierdzoną parvo, często ratując w ten sposób życie. Gdybyście mieli jeszcze problemy z parvo, to spytajcie weta czy krew psa-ozdrowieńca jest potrzebna. to najtańszy sposób leczenia...

dzięki - będziemy pamietały - bo z tym parvo to nigdy nic nie wiadomo

Posted

Stwierdzam po kolejnych 6 godzinach że jest poprawa ,kupy nie było:cool3: ,apetyt wraca i humor równiez.:evil_lol:
Ona równiez kocha koty.:lol: i zostajac na 2 godziny sama nic nie pozarła oprócz korka od weflonu ,no ale łapka ja bolała to chciała troche polizac.;)
Za 2 godziny wkleje wczorajsze zdjecia z uszkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...