mrs.ka Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 zaraz napiszę pw do Klementkaa bo ja to nie mam wglądu ale jak wysłane to na pewno doszły i z całego serca dziekuję:loveu::loveu::loveu: Sabinki nie zaszczepiłam p/ko wsciekliźnie gdyż jednak doszłam do wniosku ,ze może to zaszkodzić jej układowi odpornościowemu ,a co do formalnego obowiazku szczepień to mam zamiar ustalić z powiatowym zwolnienie z tego obowiazku w tym przypadku(Majaa plizzz zadzwoń do niego) Quote
winter7 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 A może spróbujcie z tym: http://www.biospirulina.pl/?gclid=CP6prM6qmKkCFQGGDgodREhxug Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże :) Zawsze to białko, więc powinno wspomóc ją. Czy robiłyście jej badanie kału? Może ma pasożyty układu pokarmowego i dlatego nie może przybrać na wadze. Badanie jest proste i nie stresuje psa :) a może dać ważną odpowiedź. Znalazłam jeszcze coś takiego: http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/witaminy_dla_psa/189918 Quote
Majaa Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 mrs.ka napisał(a):Sabinki nie zaszczepiłam p/ko wsciekliźnie gdyż jednak doszłam do wniosku ,ze może to zaszkodzić jej układowi odpornościowemu ,a co do formalnego obowiazku szczepień to mam zamiar ustalić z powiatowym zwolnienie z tego obowiazku w tym przypadku(Majaa plizzz zadzwoń do niego) Nie będę dzwonić ....... Spotkamy się, przedyskutujemy = jak mam argumenty rozsądne, nie ma opcji, żeby nie przeszly (Oj od trzech miesięcy mam taką bojówkę, że sama się zaczynam siebie bać) Spróbowałby dyskutować, o tak oczywistej sytuacji, dotyczącej szczepienia p/wściekliźnie konkretnego chorego psa, gdzie wg mojej oceny li tylko od 5 do 10 % psów na terenie powiatu jest zaszczepionych p/wściekliźnie Quote
Majaa Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Po przetrawieniu swojej wiedzy stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że szacunkami rzędu 10 % przesadziłam - sama się teraz nabijam z siebie:oops::evil_lol: Quote
mrs.ka Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 Klementynkaa proszę Cię napisz czy już dotarły do Was pieniążki od Ciencienia ? ja natomiast znów będę błagać o HEPATIC dla Sabinki bo tamte dwa worki w sumie 25 kg już się skończyły i tyle co mogę to dokupuje po kilogramie ale niestety jeśli chodzi o wieksza ilośc to zawiozłam ostatnio Pedegree bo dostałam ze STOZ-u . Quote
mrs.ka Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 bardzo proszę o pomoc dla Sabinki w postaci karmy ,to jej naprawdę pomaga !!! Quote
Klementynkaa Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 widzę, że mój post zjadło :/ sprawdziłyśmy i nie ma żadnej nowej wpłaty dla Sabinki. jesli chodzi o jedzenie to pytanie - czy znów Hepatic czy coś innego jednak? Quote
mrs.ka Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 ja myslę ,że nie ma jej co zmieniać karmy skoro tak dobrze się po niej czuje i chętnie je. No chyba ,że nie znajdziemy darczyńcy to trzeba będzie jakąś tańszą. Dostałam od Ciencienia potwierdzenie wplaty 150 zł dla Sabinki z 22.05.2011 tyle,że "dla Sabinki" jest w danych odbiorcy ,a w tytule wpłaty "od Ciencienia". Wysyłam to potwierdzenie do Klementynkaa i chyba uda sie to wyjaśnić:) Quote
Elka_Ka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 A to se podniosę Sabinkę nocną porą:sweetCyb: Quote
mrs.ka Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Sabinka jest w bardzo złym stanie , dzisiejsza noc będzie chyba jej ostatnią:-( Quote
Klementynkaa Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 mrs.ka napisał(a):Sabinka jest w bardzo złym stanie , dzisiejsza noc będzie chyba jej ostatnią:-( dlaczego? co się dzieje? Quote
mrs.ka Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 weterynarz ją badał wieczorem i stwierdził,że już nic nie da się zrobić , okropny ma problem z oddychaniem, traci równowagę, guz jest mega powiększony i bolesny. Quote
Martens Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Strasznie mi przykro, zaglądam do Sabinki od początku :( Ma jakieś leki przeciwbólowe? Żeby nie umierała w męczarniach :( Quote
mrs.ka Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Klementynkaa napisał(a):może czas przeprowadzić ją za TM ... :( tak to już czas , tylko prosiła siostra tego dziadka ,który się Sabinką opiekował ,żeby dać im czas do jutra ... nie chcę tutaj tworzyć teatralnego dramatyzmu dlatego nie jest mi łatwo napisać cokolwiek bez emocji dotyczących tej sytuacji więc już nic nie piszę Quote
Majaa Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 mrs.ka napisał(a):tak to już czas , tylko prosiła siostra tego dziadka ,który się Sabinką opiekował ,żeby dać im czas do jutra ... nie chcę tutaj tworzyć teatralnego dramatyzmu dlatego nie jest mi łatwo napisać cokolwiek bez emocji dotyczących tej sytuacji więc już nic nie piszę A więc ja napiszę, bo ja przy tym wszystkim byłam. Sabina jest w bardzo złym stanie, ale chyba nikt nie spodziewał się cudów. Z relacji wiem, że dzisiaj było troszkę lepiej niż wczoraj, dlatego też z lekarką, która pojechała ze mną godzinę po mojej pierwszej wizycie u Sabiny , mimo, że medycznie i farmakologicznie, byłyśmy przygotowane na fakt jeszcze próby podtrzymania jej chęci do życia i merdającego miniogonka (łudząc się nadzieją, że to ukrop, stres itp), obie kiedy zobaczyłyśmy Sabinę na kanapie ciężko oddychającą, wiedziałyśmy, co jest dla Sabci najlepsze. Wiecie przecież, co jest najcięższe w takich chwilach - Sabina też wiedziała :( To nie jest tak, że siostra prosiła, żeby dać Im czas do jutra - mogłaś moją relację źle zrozumieć, wybacz. Siostra Opiekuna Sabiny była zagubiona, już jak pojechałam tam po Twoim telefonie, mrs.ka, i choć raczej zdecydowana na podjęcie tej decyzji, oczekiwała ode mnie podjęcia decyzji za siebie i swojego brata. On sam "mówił" o Sabiny cierpieniu, a napewno dobrze Go zrozumiałam, ale jak wróciłam z lekarką, człowieka nie było i się okazało, że Jego siostra, nie jest gotowa na podjęcie decyzji o eutanazji, a przede wszystkim, nie ma mowy o eutanazji w domu, a napewno podczas nieobecności brata. Poprosiłyśmy z lekarką Państwa o przemyślenie decyzji, pożegnanie się z psem - podałyśmy nr tel. do lekarza, który może nawet podjechać w środku nocy, w razie podjęcia decyzji lub jeszcze większego pogorszenia stanu zdrowia. Szczerze, Sabina nie miała podanych żadnych leków wczoraj wieczorem, nie cierpiała aż tak ogromnie fizycznie i tylko wymiana spojrzeń między mną a lekarką o tym zdecydowało - obie wiedziałyśmy, że podając jakiekolwiek leki niewiele zmienimy, a dostarczymy psu niepotrzebnego stresu Może głupio to zabrzmi, ale mam nadzieję, że Sabinko już biegasz za TM Quote
Klementynkaa Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 strasznie to wszystko trudne i smutne, szacun dla Was dziewczyny, że Jesteście tam przy nich... czekamy na wieści, najgorsze dla nas mogą okazać się najlepszymi dla SABINKI... :( Quote
Elka_Ka Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 O ranyyy, nie myślałam, że to tak szybko nastąpi:shake: Przeczytałam co napisałyście o Sabince i już się poryczałam:placz::placz: To najgorsza rzecz jaka może być - decydować w takiej sytuacji o tym czy to już, czy może jeszcze trochę, a każdy dzień jest darowany:placz: Quote
mrs.ka Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 wczoraj o 14 ej zapadła decyzja , SABINKA już za TM :-( Quote
megi345 Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Ojeeej ! A ja wchodziłam na ten wątek z nadzieją, że wszystko z psinką okej :( Quote
Elka_Ka Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Mam nadzieję, że za tym TM jest jakaś psia łąka:-( [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.