Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sambo nie pytalas ludzi czy go znaja itd? moze rzeczywiscie komus uciekl, poczul u suni cieczke i sie zatrzymal na jakis czas pod ta brama, jesli sie tak zachowuje... trzeba zrobic ogloszenia koniecznie, na paluchu, porozwieszac w okolicy tych dzialek... moze narobic szkod w hoteliku albo sobie... zaraz napisze mu ogloszenie na stronie palucha, podam do siebie nr...

  • Replies 911
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki
Mam jeszcze teorię, że może latem zjeżdżają się ludzie i wtedy mu tam dobrze i ktoś się nim opiekuje a zimą dokarmia. Sama nie wiem. W każdym razie nie wygląda na bezdomnego, ja jedzenie się nie rzuca. Wczoraj wzgardził, zjadł dopiero dzisiaj, dlatego dziwne to takie. Mieszkam w rembertowie i tutaj też są psy, które mają właścicieli a zwyczajnie się włóczą. A ludzie jak to ludzie, nie przejmują się tym. Z drugiej strony, jeśli ma właścicieli, nie chodzi głodny, nie boi się ludzi, czyli go nie dręczą, nie kopią itp, to moze lubi taki styl życia a cieczka w okolicy nie daje w domu usiedzieć...Wtedy szkoda wyrywać psa stamtąd, gdzie mu dobrze, jest przyzwyczajony a są psy, które naprawdę potrzebują pomocy i poprawy warunków...
Lepiej sprawdzić jeśli jest taka możliwość, po co psa unieszczęśliwiać

Posted

Byłam dziś na Paluchu. Tak ok. 19-tej z minutami. Zawoziłam dobra różne, a w schronie nader przydatne.
Wyjeżdżając na przystanku w stronę Wawy zobaczyłam psinę (chyba sunię) tak chudą, że w ciemnościach (względnych, bo jakaś latarnia bździ się tam) widać było jej żebra i kości miednicy.
Niestety, nie udało się jej namówić, żeby podeszła. Nie miałam żadnego żarełka żeby przekupić ją albo zostawić żeby troszkę podjadła.
Sambo, może uda się Tobie ją zlokalizować. Wiem gdzie zniknęła w krzaczorach.

Posted

[quote name='sambo_os1']Pewnie zacałował na śmierć bo forum zamarło....a ja dziewczynki zapraszam też na bardzo ciekawy wątek pt,,koszyczek niechcianych staruszków'' czyli staruszków z Palucha,tam gdzie oko ludzkie nie sięga-do geriatrii http://www.dogomania.pl/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2

moje oko sięgnęło, ale juz nie mam fizycznych możliwości przygarniania kolejnych bid, chociaż serce pęka mi każdego dnia

Posted

widac moje ogloszenie, a juz myslalam ze nie bedzie :) kurcze dziewczyny pomyslmy co z tym rudym... co o tym sadzicie i jakie macie pomysly? i jak dzisiejsza noc minela, spokojnie? kto jest z tamtych okolic, albo jezdzi na paluch i moglby porozwieszac ogloszenia? warto sprobowac, moze rzeczywiscie ktos na niego czeka... a ja mam tez taka teorie, ze jego wlasciciele przyjezdzaja na dzialke w lato i wtedy psem sie opiekuja, a na zime zostawiaja go... eh, nie wiem sama...

Posted

ludwa napisał(a):
albo za kimś albo za Smokiem albo za wolnością:(


to tak jak Czarny, którego dokarmiałą moja mama przez 2 lata...
Zdemolował nam kojec, wył piszczał i w rezulacie uciekł - tal go chciałam zawzięcie ratować a on zawziecie wybierał wolnośc...

Posted

Mnie się wydaje, że on najbardziej chce do człowieka - to jest taki, za przeproszeniem, przydupasek. Gdzie człowiek tam i on - jak Sambo gdzieś odchodziła, to chciał za nią lecieć, jak wracała, ciągnął w jej stronę. Jak się chwilę ze mną oswoił, to tak samo - gdy oddałam Malvie smycz i odeszłam żeby zrobić zdjęcie, zaraz do mnie ciągnął.

Posted

to jest bardzo kontaktowy pies, i mysle ze w boksie zle sie czuje... miejmy nadzieje ze sie przyzwyczai i nie zrobi sobie krzywdy ani nie rozniesie hoteliku... dalam juz ogloszenie na stronie palucha i podalam do siebie numer

Posted

Dziewczyny, błagam, podrukujcie zdjęcia i rozwieźcie. Ten pies bardzo źle znosi kojec. On leży i się telepie z emocji. On nie znosi zamknięcia. Strasznie to przeżywa i boję sie, żeby nie zrobił sobie czegoś kombinując i żeby mu nie siadło to na psychice. Człowiek to jedno ale on kombinuje chodząc na lince a przeciez wtedy jest z człowiekiem do którego bardzo się cieszy i w ogóle....

Posted

Ludwa, ale on na smyczy nie kombinował... Chyba tylko, jak staliśmy i rozmawialiśmy nie zwracając na niego uwagi, wtedy próbował ją przegryźć. Ale n.p. zanim my dojechaliśmy, to on leżał spokojnie przy Sambo i czekał razem z nią.
Może warto się rozejrzeć po płatnych tymczasach? Cenowo wyjdzie jak za hotelik, a wydaje mi się, że w domu, przy ludziach, byłby spokojniejszy...

Posted

Na pewno byłby spokojniejszy, tylko my nie mamy domowych tymczasów dostępnych. Mam jeszcze nadzieję, że jak sunie przyjadą, to będzie lepiej....
Poza tym nie kombinował, bo jeszcze nikt go wtedy nigdzie nie zamykał.
Ale tak czy inaczej bardzo Was proszę o ogłoszenia w okolicy. Różnie bywa, nie zaszkodzi spróbować

Posted

W sobotę polowanie na Smoka, jeśli ktoś może wydrukować kolorowe zdjęcia (ja nie mam drukarki, na kolorowy druk mnie nie stać, a czarno-biały jest do niczego), to porozwieszam.

BTW, potrzebuję pożyczyć lodówkę turystyczną na weekend, do przewiezienia szczepionek do hotelu w Łowiczu - ktoś może dysponuje i mógłby użyczyć?

Posted

nie mam lodówki. Kiedyś w podobnej potrzebie z braku lodówki wzięłam torbę termiczną z butelkami wina z lodówki (które mi spożyto zresztą zamiast oddać;))ale jak nie znajdziesz lodówki, to spróbuj, plus filią aluminiową poowijać. Albo takie małe materiałowe lodóweczki na piwko. Taką mam, więc jak nic ciekawszego nie da rady, to chętnie użyczę:)

Posted

koosiek napisał(a):
W sobotę polowanie na Smoka, jeśli ktoś może wydrukować kolorowe zdjęcia (ja nie mam drukarki, na kolorowy druk mnie nie stać, a czarno-biały jest do niczego), to porozwieszam.

BTW, potrzebuję pożyczyć lodówkę turystyczną na weekend, do przewiezienia szczepionek do hotelu w Łowiczu - ktoś może dysponuje i mógłby użyczyć?


ile kolorów trzeba wydrukować?
mam lodówkę, ale cholera jedna, ciężka jest i wymaga zasilania, żeby chłodzić

Posted

A nie wiem, ile się da :) I myślę, że najlepiej byłoby przekazać część wolontariuszom z Plucha, gdyby byli chętni porozwieszać, n.p. w czasie spacerów z psami.

Lodówka w weekend.

Posted

Dzięki dziewczyny:) Myślę, że damy parę dni ewentualnemu właścicielowi a jeśli ten się nie odnajdzie, to trzeba go będzie ciachnąć (ewentualnego byłego właściciela też by nie zaszkodziło;)) A jakiś domowy tymczas, to moje marzenie, nawet płatny (w granicach przyzwoitości:))

Posted

Zmartwiły mnie te wiadomości,myslę że najlepiej będzie jeśli pies wróci na działki,podejmę się jego dokarmiania,a w między czasie może ktoś zgłosi się po niego,albo znajdzie się chętny dom,bo o to mi chodziło zakładając ten wątek.
Jeśli ma siedzieć w kojcu i trząść się to myslę że lepsza będzie dla niego wolność i dokarmianie,tym bardziej że największe mrozy przeżył więc latem sobie znakomicie poradzimy,może namówię faceta ze stróżówki i pozwoli postawić tam budę,założyć mu obrożę i już z Palucha go wtedy nie zwiną.Taka jest moja propozycja,bo żal mi psa,chciałam mu pomóc a widzę że go skrzywdziłam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...