sambo_os1 Posted March 19, 2011 Author Posted March 19, 2011 Ja również dziękuję wszystkim zaangażowanym w akcję Rudego i Kudłatka,dzięki wam Rudy ma już jakieś swoje miejsce na ziemi i większe szanse na domek. Kudłatkiem mam nadzieję jeszcze się zajmiemy. czekamy na info z hotelu Quote
Lida Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Rozmawiałam z Sambo. Ciekawość mnie zżerała. Co chwila tu zaglądam w oczekiwaniu na zdjęcia. Jak tam Rudy zniósł podróż do hoteliku i jak tam jego pierwsze chwile w nowym miejscu? Co teraz z Kudłatkiem? Kiedy kolejna akcja? Może będę mogła dołączyć. Jedzenie Kudłatkowi mogę podrzucać, ale tu jestem w kontakcie z Sambo. Jak tylko da mi sygnał, podjadę i coś mu przywiozę. Quote
koosiek Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Rudy podobno kombinuje, jak się z kojca wydostać :( Ładuję jego zdjęcia, zaraz wrzucę. Kudłatemu, który nie jest już Kudłatym :p zaraz założę wątek i zbieramy ludzi do łapanki - termin przyszła sobota. Quote
edek Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 koosiek napisał(a):Rudy podobno kombinuje, jak się z kojca wydostać :( Ładuję jego zdjęcia, zaraz wrzucę. Kudłatemu, który nie jest już Kudłatym :p zaraz założę wątek i zbieramy ludzi do łapanki - termin przyszła sobota. Gratuluje złapania Rudego. Szkoda, że Kudłatek taki oporny. Może porozmawiać z tą Panią co tam mieszka, żeby otworzyła furtkę i pozowliła mu wejść na swoją posesje, może sie skusi skoro tam mieszka sunia, i zamknąć go tam na tej posesji?? tylko nie wiem jak wysoko są tam ogrodzenia ??? łatwiej byłoby go złapać. Quote
sambo_os1 Posted March 19, 2011 Author Posted March 19, 2011 tak zrobiliśmy,ale psina przerażony zestresowany i się bronił...:shake: z Lidą wspólnymi siłami dokarmimy do soboty. Quote
koosiek Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 edek napisał(a):Gratuluje złapania Rudego. Szkoda, że Kudłatek taki oporny. Może porozmawiać z tą Panią co tam mieszka, żeby otworzyła furtkę i pozowliła mu wejść na swoją posesje, może sie skusi skoro tam mieszka sunia, i zamknąć go tam na tej posesji?? tylko nie wiem jak wysoko są tam ogrodzenia ??? łatwiej byłoby go złapać. Na posesję był zagoniony, ale bez poskromu się go nie złapie, bo próbuje gryźć. Chyba, że ktoś ma chody i pożyczy strój pozoranta? :razz: Quote
inga.mm Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Nooo, już jestem. I cieszę się i smucę. Cieszę się, że Rudy jest już bezpieczny, ale martwię się o Kudłatka - Koosiek, jeśli Kudłatek nie jest już Kudłatkiem, to kim jest? Dziewczyny, jesteście wielkieeeeeee. Padam na twarz, ale będę starała się reklamować chłopaków i bazarek. Chyba trzeba zmienić tytuł. np. Rudy - już bezpieczny w hoteliku, Kudłatek nadal śpi w błocie - potrzebne wsparcie. Chyba, żeby chłopców rozdzielić. Ja bym tego jeszcze nie robiła, bo nie bardzo wiem jak reklamować Kudłatka. Quote
koosiek Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Kudłatek to... pam pa ra ram: Smoku :) Jak szukałam psa do adopcji, to miał być albo rudy i kudłaty i nazywać się Smok albo czarny wilkowaty i nazywać się Bestyj. A adoptowałam białego ONkowato-szpicowatego Rozmaryna :D Wyżyję się teraz na Kudłatku - będzie Smokiem :razz: Zapraszam na wątek Kudłatego Smoka: http://www.dogomania.pl/threads/204432 Quote
koosiek Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Wobec obcych nieco bojaźliwy, ale jak trochę z tobą pobędzie - cały jest twój :) Tak się witał z Sambo: Samochodem miał jechać w bagażniku, ale przelazł po mojej głowie na siedzenie: W dalszej części podróży przygrzmocił mi tyłkiem w twarz, wpakował mi się na kolana (a tak koło 25-30 kg waży), położył łapy na oparciu kierowcy i nad jego głową podziwiał drogę :p Ludwa, on ma moją obróżkę, a wszystkie moje obróżki mają doczepione adresówki z namiarem na mnie i wypisany mój nr, więc dobrze by było, gdybyś obrożę zmieniła. A to laska z działki, na którą chłopcy lecieli (i która niedługo pewnie zostanie mamusią :roll:): Quote
Alexandra29 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Jestem i ja. Na razie zapisuję, obiecuję wrócę Quote
sambo_os1 Posted March 19, 2011 Author Posted March 19, 2011 Kochana pięknotka....tęskno mi za nim :placz: teraz to tylko szybko do domku piesku leć....na poduszeczki....;) bo Rudy to przytulaśna psina Quote
ludwa Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 [FONT=Century Gothic]Ciotki, wielkie ukłony za złapanie (choc to akurat w tym przypadku chyba kategoria: sama przyjemność:)) i szczęśliwe dowiezienie psidła do hotelu:iloveyou:[/FONT] [FONT=Century Gothic][/FONT] [FONT=Century Gothic]Oto pierwsze relacje:)[/FONT] [FONT=Century Gothic][/FONT] "Zbyś jest cudny. Jak dziewczyny go przywiozły to nie chciał smaczka, cały był taki "rany julek co ci ludzie chcą, wzięli mnie wywieźli, wszystko nowe, nieznane..." Zamknęłam go więc w kojcu i dałam spokój, żeby się troszkę wyciszył. Wył z 10 minut i kombinował jak tu sobie jednak otworzyć ten kojec i czmychnąć. Potem nastała błoga cisza więc myślę sobie...ups, coś za cicho. Lecę do Zbysia a ten do góry kołami zaległ na budzie i...się opala. Wyje Zbys, co jakiś czas mu się przypomina, że powinien i wyje. Ale już wycził, że w budzie mięciutko i cieplutko więc ładuje się do budy i koncertuje. Micha narazie nietknięta ale chudzinka to, to nie jest więc poczekamy aż porządnie zgłodnieje. Byliśmy na spacerku, na długaśnej lince. Ależ się facet napracował, żeby obsikać każdy krzaczek i drzewko. Człowieka uwielbia. Mruczy jak misiek jak się go mizia. Jak przy nim kucałam to tak mocno się przytulał, że mało doopskiem w glebę nie walnęłam. Narazie biedny jest taki, nieszczęśliwy, zamknęli go, zabrali ze starych śmieci...ale myślę, że szybciutko się u nas odnajdzie. To bardzo otwarty psiak" Quote
inga.mm Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Jaki Zbyś???? czy jest coś o czym nie wiem? Quote
inga.mm Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Łoł, to dzisiaj były chrzciny? Jakoś tak mi głupio z przymiarka do innego imienia, ale oczywiscie nie protestuję. Quote
malvaaa Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 jestem i ja :) my tak dokladnie z Duczek, niedaleko Wolomina :) Rudy to naprawde fajny psiak, strasznie kontaktowy i musze przyznac ze chodzi na smyczy lepiej niz moj pies :) a w samochodzie pelen luz i relaks, wystarczylo slowo 'hop' i juz siedzial w bagazniku, potem przeniosl sie na kolana koosiek i podziwial :) w hoteliku tez nie byl jakis wystraszony, dobrze wypadl pierwszy kontakt z kolegami z boksow. a ekipa ktora mieszka w domu pani (zapomnialam imienia) jest swietna :) mysle ze wystarcza dobre zdjecia, ladny opis i domek gwarantowany :) a Kudlaty vel Smok strasznie strachliwy, pod koniec caly sie trzasl ze strachu i schowal sie gdzies w deskach... bez pomocy jakis srodkow albo klatki bedzie go ciezko zlapac... ja tez dzieki za zorganizowanie akcji i wasze zaangazowanie... no i chlopaki zostana szczesliwymi ojcami niedlugo :( to jest tez ten przykry aspekt... gadalam z pania o sterylce suni ale nie byla zbyt chetna, szkoda... Quote
maczekxp Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 dobre wieści:) a jak Zbyś nada telepatycznie Smokowi, że poza błotem jest git i w dodatku, że trzeba będzie zrobić chrzciny, to w sobotę sam do Was przyjdzie kobitki. Jesteście wielkie:) Quote
sambo_os1 Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 :razz:mam nadzieję że nocka minęła spoko u Rudego Zbysia Quote
inga.mm Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Awit założyła temat http://www.dogomania.pl/threads/203470-Cmentarz.Z%C5%82apana-sunia-nie-ma-nic!!-%28-B%C5%81AGAMY-o-wp%C5%82aty-i-o-DT-NA-CITO Tam opisały dziewczyny, jak złapały psinę nieufna i przestraszoną. Może któraś z nich sie zgodzi pomóc? Lece dalej pracować. Quote
malvaaa Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Ta sunia po godzinie podeszla sama do jedzenia, a niestety Smok nie chce podejsc nawet do jedzenia. Jak Zbys? nie zacalowal nikogo na smierc :)? Quote
sambo_os1 Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Pewnie zacałował na śmierć bo forum zamarło....a ja dziewczynki zapraszam też na bardzo ciekawy wątek pt,,koszyczek niechcianych staruszków'' czyli staruszków z Palucha,tam gdzie oko ludzkie nie sięga-do geriatrii http://www.dogomania.pl/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2 Quote
Lida Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Nie było mnie cały dzień. Dopiero ściągnęłam do domu i od razu zaglądam do Rudego Zbysia. Ciekawe jak minąl chłopakowi pierwszy dzień. Czy tęskni za Smokiem Kudłatkiem? Umieram z ciekawości. Quote
ludwa Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Ciotki, wcale nie jest tak super, hiper i mega fajnie 1. Zbyś cały czas kombinuje jak nawiać a kombinuje niegłupio. Wartownika niestety w hotelu nie ma i jak się chłopak solidnie przyłozy, to mu się uda. Znałam i znam takich, co sobie radzą z wszelkimi zabezpieczeniami. Zbyś ma juz dodatkowe ale zabrał się za jedzenie drewanianych kantówek, więc jest szansa, że zeżre boks i wtedy hulaj dusza...pies w nogi a my będziemy zbierać na remont kojca... 2. On nad wyraz dobrze wygląda i chodzi na smyczy jak na bezpańskiego psa. Czy on na pewno nie ma właścieciela i duszy włóczykija? Bo nie jest brudny, przestraszony, dziki, zagłodzony. Jest za to dobrze nastawiony do ludzi, nie bardzo czai co to buda i ta buda go niespecjamnie uszczęśliwia, no i zupełnie nie pasuje mu zamknięcie. Na spacery wychodzi na lince i nawet na niej nie można go spuścić z oka, bo już kombinuje gdzie i którędy można prysnąć. Czy mozna by było tam w okolicy porozwieszać zdjecia, popytać? Moi Rodzice mieli takiego psa. Jak już wszystko teoretycznie było zabezpieczone i żaden normalny pies by nie nawiał, to on pionowo po wysokiej bramie przełaził a między prętami były druty poprzeciągane, poniewaz się mieścił między przęsła...Łaził, załatwiał co miał do załatwienia i wracał. Taka dusza włóczykija. I obawiam się, ze to podobny typ. Słodki i kochany aczkolwiek niekoniecznie pokorny...i być może najszczęśliwszy na wolności. A co będzie jak nawieje...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.