malvaaa Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 sambo nie pytalas ludzi czy go znaja itd? moze rzeczywiscie komus uciekl, poczul u suni cieczke i sie zatrzymal na jakis czas pod ta brama, jesli sie tak zachowuje... trzeba zrobic ogloszenia koniecznie, na paluchu, porozwieszac w okolicy tych dzialek... moze narobic szkod w hoteliku albo sobie... zaraz napisze mu ogloszenie na stronie palucha, podam do siebie nr... Quote
ludwa Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Dzięki Mam jeszcze teorię, że może latem zjeżdżają się ludzie i wtedy mu tam dobrze i ktoś się nim opiekuje a zimą dokarmia. Sama nie wiem. W każdym razie nie wygląda na bezdomnego, ja jedzenie się nie rzuca. Wczoraj wzgardził, zjadł dopiero dzisiaj, dlatego dziwne to takie. Mieszkam w rembertowie i tutaj też są psy, które mają właścicieli a zwyczajnie się włóczą. A ludzie jak to ludzie, nie przejmują się tym. Z drugiej strony, jeśli ma właścicieli, nie chodzi głodny, nie boi się ludzi, czyli go nie dręczą, nie kopią itp, to moze lubi taki styl życia a cieczka w okolicy nie daje w domu usiedzieć...Wtedy szkoda wyrywać psa stamtąd, gdzie mu dobrze, jest przyzwyczajony a są psy, które naprawdę potrzebują pomocy i poprawy warunków... Lepiej sprawdzić jeśli jest taka możliwość, po co psa unieszczęśliwiać Quote
inga.mm Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Byłam dziś na Paluchu. Tak ok. 19-tej z minutami. Zawoziłam dobra różne, a w schronie nader przydatne. Wyjeżdżając na przystanku w stronę Wawy zobaczyłam psinę (chyba sunię) tak chudą, że w ciemnościach (względnych, bo jakaś latarnia bździ się tam) widać było jej żebra i kości miednicy. Niestety, nie udało się jej namówić, żeby podeszła. Nie miałam żadnego żarełka żeby przekupić ją albo zostawić żeby troszkę podjadła. Sambo, może uda się Tobie ją zlokalizować. Wiem gdzie zniknęła w krzaczorach. Quote
inga.mm Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 [quote name='sambo_os1']Pewnie zacałował na śmierć bo forum zamarło....a ja dziewczynki zapraszam też na bardzo ciekawy wątek pt,,koszyczek niechcianych staruszków'' czyli staruszków z Palucha,tam gdzie oko ludzkie nie sięga-do geriatrii http://www.dogomania.pl/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2 moje oko sięgnęło, ale juz nie mam fizycznych możliwości przygarniania kolejnych bid, chociaż serce pęka mi każdego dnia Quote
malvaaa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 widac moje ogloszenie, a juz myslalam ze nie bedzie :) kurcze dziewczyny pomyslmy co z tym rudym... co o tym sadzicie i jakie macie pomysly? i jak dzisiejsza noc minela, spokojnie? kto jest z tamtych okolic, albo jezdzi na paluch i moglby porozwieszac ogloszenia? warto sprobowac, moze rzeczywiscie ktos na niego czeka... a ja mam tez taka teorie, ze jego wlasciciele przyjezdzaja na dzialke w lato i wtedy psem sie opiekuja, a na zime zostawiaja go... eh, nie wiem sama... Quote
ludwa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 W nocy wyje, dalek pozera kojec. Cudownie nastawiony do człowieka ale strasznie tęskni... Quote
koosiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ja już w sobotę mówiłam, że dobrze byłoby dać ogłoszenie na Paluch o znalezieniu, bo on nie wygląda na psa bezdomnego. Może warto też tutaj go wrzucić: http://zaginionepsy.waw.pl/viewforum.php?f=8&sid=bc4169a7e1e1cf1a89e4ae1c76b30089 ? Quote
ludwa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 albo za kimś albo za Smokiem albo za wolnością:( Quote
idusiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 ludwa napisał(a):albo za kimś albo za Smokiem albo za wolnością:( to tak jak Czarny, którego dokarmiałą moja mama przez 2 lata... Zdemolował nam kojec, wył piszczał i w rezulacie uciekł - tal go chciałam zawzięcie ratować a on zawziecie wybierał wolnośc... Quote
koosiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Mnie się wydaje, że on najbardziej chce do człowieka - to jest taki, za przeproszeniem, przydupasek. Gdzie człowiek tam i on - jak Sambo gdzieś odchodziła, to chciał za nią lecieć, jak wracała, ciągnął w jej stronę. Jak się chwilę ze mną oswoił, to tak samo - gdy oddałam Malvie smycz i odeszłam żeby zrobić zdjęcie, zaraz do mnie ciągnął. Quote
malvaaa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 to jest bardzo kontaktowy pies, i mysle ze w boksie zle sie czuje... miejmy nadzieje ze sie przyzwyczai i nie zrobi sobie krzywdy ani nie rozniesie hoteliku... dalam juz ogloszenie na stronie palucha i podalam do siebie numer Quote
ludwa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Dziewczyny, błagam, podrukujcie zdjęcia i rozwieźcie. Ten pies bardzo źle znosi kojec. On leży i się telepie z emocji. On nie znosi zamknięcia. Strasznie to przeżywa i boję sie, żeby nie zrobił sobie czegoś kombinując i żeby mu nie siadło to na psychice. Człowiek to jedno ale on kombinuje chodząc na lince a przeciez wtedy jest z człowiekiem do którego bardzo się cieszy i w ogóle.... Quote
koosiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ludwa, ale on na smyczy nie kombinował... Chyba tylko, jak staliśmy i rozmawialiśmy nie zwracając na niego uwagi, wtedy próbował ją przegryźć. Ale n.p. zanim my dojechaliśmy, to on leżał spokojnie przy Sambo i czekał razem z nią. Może warto się rozejrzeć po płatnych tymczasach? Cenowo wyjdzie jak za hotelik, a wydaje mi się, że w domu, przy ludziach, byłby spokojniejszy... Quote
ludwa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Na pewno byłby spokojniejszy, tylko my nie mamy domowych tymczasów dostępnych. Mam jeszcze nadzieję, że jak sunie przyjadą, to będzie lepiej.... Poza tym nie kombinował, bo jeszcze nikt go wtedy nigdzie nie zamykał. Ale tak czy inaczej bardzo Was proszę o ogłoszenia w okolicy. Różnie bywa, nie zaszkodzi spróbować Quote
koosiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 W sobotę polowanie na Smoka, jeśli ktoś może wydrukować kolorowe zdjęcia (ja nie mam drukarki, na kolorowy druk mnie nie stać, a czarno-biały jest do niczego), to porozwieszam. BTW, potrzebuję pożyczyć lodówkę turystyczną na weekend, do przewiezienia szczepionek do hotelu w Łowiczu - ktoś może dysponuje i mógłby użyczyć? Quote
ludwa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 nie mam lodówki. Kiedyś w podobnej potrzebie z braku lodówki wzięłam torbę termiczną z butelkami wina z lodówki (które mi spożyto zresztą zamiast oddać;))ale jak nie znajdziesz lodówki, to spróbuj, plus filią aluminiową poowijać. Albo takie małe materiałowe lodóweczki na piwko. Taką mam, więc jak nic ciekawszego nie da rady, to chętnie użyczę:) Quote
koosiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Mam brata w technikum, także plecak na browary na pewno się znajdzie :cool1: Aczkolwiek póki co będę szukać lodówki, może ktoś ma na stanie :) Quote
inga.mm Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 koosiek napisał(a):W sobotę polowanie na Smoka, jeśli ktoś może wydrukować kolorowe zdjęcia (ja nie mam drukarki, na kolorowy druk mnie nie stać, a czarno-biały jest do niczego), to porozwieszam. BTW, potrzebuję pożyczyć lodówkę turystyczną na weekend, do przewiezienia szczepionek do hotelu w Łowiczu - ktoś może dysponuje i mógłby użyczyć? ile kolorów trzeba wydrukować? mam lodówkę, ale cholera jedna, ciężka jest i wymaga zasilania, żeby chłodzić Quote
koosiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Jak to ile kolorów, bo nie łapię? Lodówka pojechałaby samochodem, więc ciężar chyba nie jest ważny :) Quote
inga.mm Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 ile kolorowych plakacików druknąć? Kiedy lodówka, bo jest u mnie w pracy, ale nie pamiętam co zrobiłam z kablem samochodowym. jutro poszukam Quote
koosiek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 A nie wiem, ile się da :) I myślę, że najlepiej byłoby przekazać część wolontariuszom z Plucha, gdyby byli chętni porozwieszać, n.p. w czasie spacerów z psami. Lodówka w weekend. Quote
inga.mm Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 podeślij mi plakat, druknę powielę i jutro po południu będzie gotowy Quote
ludwa Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Dzięki dziewczyny:) Myślę, że damy parę dni ewentualnemu właścicielowi a jeśli ten się nie odnajdzie, to trzeba go będzie ciachnąć (ewentualnego byłego właściciela też by nie zaszkodziło;)) A jakiś domowy tymczas, to moje marzenie, nawet płatny (w granicach przyzwoitości:)) Quote
sambo_os1 Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Zmartwiły mnie te wiadomości,myslę że najlepiej będzie jeśli pies wróci na działki,podejmę się jego dokarmiania,a w między czasie może ktoś zgłosi się po niego,albo znajdzie się chętny dom,bo o to mi chodziło zakładając ten wątek. Jeśli ma siedzieć w kojcu i trząść się to myslę że lepsza będzie dla niego wolność i dokarmianie,tym bardziej że największe mrozy przeżył więc latem sobie znakomicie poradzimy,może namówię faceta ze stróżówki i pozwoli postawić tam budę,założyć mu obrożę i już z Palucha go wtedy nie zwiną.Taka jest moja propozycja,bo żal mi psa,chciałam mu pomóc a widzę że go skrzywdziłam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.