Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dowiedziałam się że w tym domku mieszka na stałe jakaś kobieta,która ma psa,może to ten trzeci? może ona udzieli więcej informacji,ja jutro pracuję więc mogę być tam dopiero wieczorem.

  • Replies 911
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cholercia, nie było mnie przez chwilę a tu zamiast jednego są już aż 3 sieroty w jednym miejscu:((( nawet jeśli ktoś je dokarmia to pewnie nieregularnie. Kurcze ale co z tą kobietą? moze by sie znia dogadać (o ile da radę), może przy pomocy fin. czyli przywożeniużarcia, zorganizowaniu spania i ogarnięciu weta przewaletowalaby te sieroty...chociaz kurde co ja gadam...jakby ktoś chcial to by już to dawno zrobił:((( ktoś tutaj wspominal o jakimś daszku, stróżowce??? to gdzie one wlasciwie spia?

Posted

No właśnie tego nie wiem. W stróżówce nikogo nie było. Obok stróżówki, która jest poza ogrodami, leżało jakieś posłanko, karton i jeden garnek. Pani z którą rozmawiałam, mówiła, że psy śpią wszędzie. Nie wiem, czy mówiła prawdę. Może te psy mieszkają przy tym domku nr 756? Na pewno leżały tam pod płotem, a zza płotu wystawał łeb kolejnego psiaka, który nie wychodził na drogę. Przynajmniej przy mnie. Na płocie była tabliczka solid security, więc domek jest pod ochroną. A może jest tak, że mieszka tam pani z psem, a te dwie nasze znajdy tam do nich przyłażą??? Trzeba to sprawdzić.

Posted

o qurcze to już tyle tych psów się zrobiło!!! czyli w redline mają komplet, szkoda............bo tam może by trochę mogli podleczyć tą sunię z chorymi nogami.....moim zdaniem zabieranie tych psów do schronu jest bez sensu - teraz nie ma już mrozów i one tam żyją jakoś, są wolne, a w schronie nie wiadomo gdzie je umieszczą, z jakimi psami i to jest zawsze ogromny stres dla psa - ja w kazym razie uważam, że trzeba spróbować się dogadać z tą Pania

Posted

A moim zdaniem ma sens... Co innego z dzikimi psami, co innego z takim ufnym, który podchodzi do ludzi... Takiemu łatwo zrobić krzywdę...
Jeżeli gmina ma umowę z Milanówkiem, to chyba najlepiej po prostu zabrać go do schroniska i ew. potem szukać jakiegoś dobrego hotelu, zbierać deklaracje - jednocześnie z szukaniem mu domu. Są na dogo wolontariusze z Milanówka, byłyby o nim na bieżąco info.

[quote name='as_animali']I przepraszam,że głupio zapytam,ale co dzieje się w tym schronisku na Paluchu??Nie jestem zorientowana,ale tak chwalą je w mediach i w ogóle...[/QUOTE]

To, co pokazują media, zwykle ma się nijak do rzeczywistości ;) A Paluch jest masakrycznie przepełniony. I nie ma opcji, żeby ktokolwiek ogarniał taką ilość zwierząt. Psy siedzą w przepełnionych kojcach, część w kontenerach, cały czas dochodzi do pogryzień. Adopcji tak naprawdę nikt nie kontroluje.

Posted

na pewno zgadzam się, że pomoc jest potrzebna ale ciągle mam mieszane uczucia...z 1 strony no to wlasnie dobrze by bylo gdyby znalazly sie w schronie - ten 2 piesek ma cos nie tak z łapkami, on pierwszy moze pasc ofiara czyjejs agresji i nie bedzie mial jak sie bronic , trzeba go ochronic. Druga strona ejst taka ze boje sie zeby nie trafil do boksu z jakimis dominujacymi agresywnymi osobnikami...Czy ktos zna wolontariuszy z Milanowka ktorzy sa na dogo???

Posted

No własnie i ja mam mieszane uczucia. Na tych działkach wszyscy znają te psy i chyba nikt im specjalnie jakiejś krzywdy nie zrobił do tej pory, ale zawsze coś złego moze im się przydarzyć. W mojej ocenie lepiej im na działkach (jeśli są regularnie dokarmiane) niż w schronie. Ale w sumie mam małe doświadczenie. Postaram się dzisiaj podjechac i pogadać z kimś kto mieszka w tym domku. No chyba, ze ktoś to zrobi przede mną. Boję się schronisk i jakos nie wierzę, ze psom tam jest lepiej niż na wolności. Nie można ich zostawić na działkach, ale schronisko mnie przeraża. Jeśli nie zrobimy dobrego wywiadu na działkach i nie dowiemy się, gdzie te psy śpią i kto je dokarmia, to chyba nie ma co ich na razie pchac do schronu. Piszę tak, bo mam gdzieś w sercu promyk nadziei, że ktoś, kto mieszka w domku nr 756, opiekuje się tymi psami (lepiej/gorzej, ale zawsze chyba to ciut lepsze niż schronisko). Nie zmienia to faktu, że kudłatą sunię trzeba podleczyć.

Posted

Na jaką pomoc mogę liczyć jeśli zdecyduję się wziąć rudego pod moją opiekę? Jeśli finansową to w jakiej wysokości? Miesięcznie, czy jednorazowo?
Niestety jest paskudnie podobny do mojego poprzedniego psiaka....więc nie daje mi spokoju.
Mam hotel i wolne miejsce w nim
Potrzebuję wsparcia finansowego i mnóstwa ogłoszeń oraz pomocy w transporcie, ponieważ chciałabym go szybko zabrać i trzeba by go było dowieźć na sadybę i stamtąd właściciel hotelu mógłby go odebrać....

Milanówek to też dobre schronisko, oczywiscie jak na schronisko;)

Ew. jesli zgadzałaby się z nim ta sunie to mogłaby być razem z nim w kojcu ale ja nie jestem w stanie wziąć pod opiekę obu psów i ich utrzymać i diagnozować niestety. Mamy pod opieką dwa i kolejne dwa przyjadą do nas niedługo a rudego biorę właściwie na własną głowę....

Posted

[quote name='ludwa']Na jaką pomoc mogę liczyć jeśli zdecyduję się wziąć rudego pod moją opiekę? Jeśli finansową to w jakiej wysokości? Miesięcznie, czy jednorazowo?
Niestety jest paskudnie podobny do mojego poprzedniego psiaka....więc nie daje mi spokoju.
Mam hotel i wolne miejsce w nim
Potrzebuję wsparcia finansowego i mnóstwa ogłoszeń oraz pomocy w transporcie, ponieważ chciałabym go szybko zabrać i trzeba by go było dowieźć na sadybę i stamtąd właściciel hotelu mógłby go odebrać....

Milanówek to też dobre schronisko, oczywiscie jak na schronisko;)

Ew. jesli zgadzałaby się z nim ta sunie to mogłaby być razem z nim w kojcu ale ja nie jestem w stanie wziąć pod opiekę obu psów i ich utrzymać i diagnozować niestety. Mamy pod opieką dwa i kolejne dwa przyjadą do nas niedługo a rudego biorę właściwie na własną głowę....[/QUOTE]

LUDWA, Z NIEBA SPADŁAŚ?
powiedz jakiego rzędu koszty miesięczne utrzymania?
i gdybyś wzięła te sierotkę powłóczącą nóżkami?

jeszcze do tego: gdzie dowieźć?

Poza tym zamierzam otworzyć firmę prowadząca usługi dla zwierząt, przede wszystkim karmy.
Na takie zwierzaki będę dostarczała jak najtaniej.

Posted

kurcze ale czy tą schorowaną sierotkę też byś wzięła? właśnie gdyby się udało podać ci tak +/- ile by to kosztowało - nie mówię o kosztach wet. leczenia tego schorowanego egzemplarza ale tak ogolnie byłoby nam łatwiej tutaj sie zebrać i zastanowić kto co może pomóc.

Posted

[quote name='megi_winters']Inga miło Ci widzieć:) mam nadzieję, że lepiej się już czujesz?[/QUOTE]

...ujowo, ale praca zając i może uciec, więc rzeźbię z odskokiem na dogo

Posted

Potrzebuję wsparcia finansowego, bo jak pisałam, mamy praktycznie 4 psy po 350 za hotel, więc tego biorę praktycznie prywatnie a dla mnie 350 to nie jest mało, więc wsparcie finansowe potrzebne bardzo. No i OGŁOSZENIA, OGŁOSZENIA, OGŁOSZENIA!!!!

hotel, to koszt 350 plus karma
W kwestii drugiego psa:
najpierw i tak lecznica i diagnostyka
Jeśli to sunia, to oczywiście o ile stan zdrowia pozwoli, to sterylka, bo psiaki byłyby w jednej sporej budzie, więc muszą się dogadywać, bo spałyby razem. Ew.budę można przedzielić. Zależy to też od wielkości psiaka. Rudy wydaje mi się średni, mam nadzieję, ze sunia jest mniejsza...No i nie jestem w stanie wziąć jej na swoje utrzymanie niestety a tutaj trzeba się liczyć z tym, że dojdzie diagnostyka, leki, sterylka no i pewnie pobyt w hotelu dłuższy...
Jeśli jesteście w stanie ogarnąć ją finansowo i ew.transportowo: wet- hotel, to mogłyby być razem
Ale jak piszę: ja kolejnego psa nie mogę wziąć na swoje utrzymanie, bo i przy tym jednym potrzebuję wsparcia.
Ciotki, zobaczcie kto ile może zadeklarować, chodzi głównie o deklaracje stałe tak naprawdę, bo bazarki itp to różnie bywa i na diagnostykę ale koszty miesięczne niełatwo będzie ogarnąć bazarkami.

Posted

Milanówek ma umowę z trzema gminami, niestety bardzo trudno tam umieścić psa, jest przepełnienie też, psy od straży miejskiej tylko przyjmują, przerabialiśmy w ostatnich dwóch tygodniach też trójkę psów wyrzuconych w lesie.
A gdzie te psiaki są?

Posted

dziewczyny czyli jakie ustalenia?zbierzmy te informacje do kupy :) zbieramy kase na hotelik i dopiero go zawozimy czy mozna go zawiezc do ludawy a pozniej uzbieramy? i co z ta sunia i tym staruszkiem? ja moge pomoc w zawiezieniu psiakow do hoteliku czy gdzies.

Posted

Ja mogę dać 100 zł/miesiąc. Mogę też pomóc w transporcie. Mieszkam na osiedlu Służew nad Dolinką. No i mogę też pomóc w leczeniu i diagnozowaniu (zawieźć, zapłacić za wizytę...)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...