inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 megi_winters, może u Ciebie? kilka dni, jak rany, trzeba pomóc Quote
edek Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 To może jednak spróbować go umieścić w schronisku w Milanówku, skoro nie jest tam tak źle?? Tylko trzeba go przeprowadzić na odpowiedni rejon zadzwonić do sm i poczekać aż go zabiorą. Z tego co wiem to chyba też trzeba coś sm zapłacić za zabranie psa. Tak słyszałam. Quote
megi_winters Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 dziewczyny, ja bardzo bardzo chcę pomóc, w ostateczności go przygarnę na chwilę ale musicie mnie zrozumieć, mam wynajęte mieszkanie, już psa na stanie, ostatnio miałam tymczasowicza (teraz jest u moich rodziców), czy wiadomo czy pies nie wyje jak sam zostanie, nie gryzie mebli? Siedzę w wynajętym mieszkaniu i same rozumiecie, gdyby to było moje, moje meble to ja bym miała już 3 takie na kwadracie, a my pracujemy czasami po 10 h dziennie (mój TZ pracuje jeszcze więcej, + dodatkowo wyjazdy więc tak naprawdę sama muszę ogarnąć), co jeśli maluch będzie wył albo nie dogada się z Lamią to za chwilę ja będę się pakować i szukać jamy dla siebie...Muszę pomyśleć...:(((( Quote
megi_winters Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 chciałam wysłać jako prywatną wiadomość ale sie nie daje://// udostępniłam na profilu link do wydarzenia na dogo. Quote
megi_winters Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 porozsyłałam info po znajomych, mam nadzieję, że cos sie ruszy! Quote
megi_winters Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 trzeba by zrobić wydarzenie na FB - podejmie sie ktoś czy mam zrobić? mogę prosić o podesłanie fot na maila? czy jest pewność że on tam przebywa ciągle czy trzeba by go szukać? Quote
inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 megi, zrób co możesz. Ja rozpuszczam wici w różne strony świata. Natomiast bardzo obawiam się o życie tego zwierzaka. Luna, czy Twoja eskapada aktualna? Quote
edek Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='inga.mm']megi, zrób co możesz. Ja rozpuszczam wici w różne strony świata. Natomiast bardzo obawiam się o życie tego zwierzaka. Luna, czy Twoja eskapada aktualna?[/QUOTE] Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ( eskapada ): Lida proponowała, że może tam pojechać i go łapać, ale jest offlne Quote
as_animali Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 I coś w końcu ustaliłyście??Kurde,martwię się o niego :-( Zwłaszcza że mam jakiś taki wewnętrzny uraz do schronisk...I przepraszam,że głupio zapytam,ale co dzieje się w tym schronisku na Paluchu??Nie jestem zorientowana,ale tak chwalą je w mediach i w ogóle...Wolę zapytać Was,bo jesteście wiarygodne i udzielicie mi uczciwej odpowiedzi :) A może dać Rudego na jakiś czas do hoteliku??To są makabryczne koszty,ale może bazarki zrobić??Już sama nie wiem........ Quote
inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 jeśli znasz jakiś hotelik to pewnie, że chcemy, chociaż trudno będzie zebrać kasę na pniu. Bazarki zrobię, szczególnie jeśli ktoś mi pomoże. Na Paluchu idealnie nie jest, ale jest dużo lepiej niz było jakieś 5 lat temu. Jednak lepszy będzie schron niż śmierć lub zdziczenie. Ze schronu tez go można promować. Quote
inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='inga.mm']megi, zrób co możesz. Ja rozpuszczam wici w różne strony świata. Natomiast bardzo obawiam się o życie tego zwierzaka. Luna, czy Twoja eskapada aktualna?[/QUOTE] Oczywiście, pytanie o eskapadę bylo do Lidy. Kurczę, mam taka migrenę, że wszystko mi kręci się. Quote
megi_winters Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Inga...wiem o czym mówisz z migreną ja ze swoja walczyłam ostatnio...3 dni non stop:(((( słuchajcie ja wpsomogę fin. jeśli chodzi o hotelik jakos zbiorę tą kasę, mam też rzeczy na bazarek jakiś dorzucę fanty ale gdzie on będzie tera na dniach spał? Quote
inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 No zobacz, a przedwczoraj pochwaliłam się Ci, ze migreny przeszły mi po ćwiczeniach. Fakt, miewam nadzwyczaj rzadko, ale za to skutecznie. Co do psia, to czekam na pojawienie się Lidy, bo pisała, że pojedzie do psiny. Quote
Pliszka Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Czekam na nowinki. Też mogę jakoś pomóc w bazarkach i jakiś swój fant dorzucić. Quote
sambo_os1 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 śpijcie spokojnie,byłam na dokarmieniu,piesio wesoły,przeniósł się bliżej pętli,ma tam pod daszkiem nawet kawałek materaca przy takiej budce,sklepie sezonowym na działkach,sklep jeszcze zamknięty ale ktoś go też dokarmia.Latem tam dużo ludzi się zjeżdża,jedna bida żyła tam 5 lat po czym trafił na Paluch.Myślę że lepsze to niż hotelik czy schron,przynajmniej do jesieni,może ktoś się zgłosi jakiś domek.... Quote
edek Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Uważam, że w hoteliku byłby bezpieczny, mało to się słyszy o tragediach zwierząt skrzywdzonych przez człowieka. Są hoteliki z budą i kojcami, ale też są domowe. W niektórych hotelikach płaci się na koniec miesiąca. Może jednak warto spróbować zebrać deklaracje stałe na hotelik. Quote
Lida Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Byłam u Rudego. Bez problemu go odnalazłam. Dojechałam na pętlę 124. Są tam ogródki działkowe. I on juz czekał. Podleciał do mnie bez problemu. Rudy nie wygląda mi na szczeniaka. Jest dość chudy i brudny (łapy i brzuch). Widać, ze śpi na błocie :-( Za chwilę przyczłapała się inna bieda - taka kudłata. Ludzie powiedzieli mi, że to sunia. Psina jest mega płochliwa. Nie chciała podejść. Próbowałam jej zrobić fotkę, ale uciekała. Ona bardzo potrzebuje pomocy. Ma coś z tylnymi łapkami. Słabo chodzi. Nie wiem, co to może być. Jest tak samo brudna jak Rudy. Widziałam jak leżeli na błotnistej drodze. Sunia mi zwiała, ale chodząc po działkach znalazłam ją leżącą obok Rudego. Oprócz nich zza płotu wyglądał jeszcze jeden jeden rudziak. Nie chciał wyjść, nie mogłam go obejrzeć. Psy mieszkają w domku nr 756. Ludzie mi powiedzieli, ze czasem ktoś na stróżówce je dokarmia. Nie spotkałam żadnego stróża więc nie mogła pogadać, ale obok stróżówki stał jakis garnek w którym kiedyś chyba była jakas zupa. Koniecznie musimy im pomóc. Jutro mogę podjechać z jakimś żarciem dla nich, ale trzech psów nie wezmę. Pilnie potrzebna jest pomoc dla tej Miśki kudłatej (a może to pies???) ze względu na te łapki. No i dwóch pozostałych nie możemy też przecież tak zostawić. Quote
Lida Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Chciałam wrzucić zdjęcia, ale są bardzo kiepskie i poruszone. Było już szarawo, a poza tym sunia cały czas zwiewała. Rudy ją chyba lubi, bo biegał z nią, a ten trzeci psak siedział cały czas przy domku. Gdyby ktoś mógł za dnia zrobić im zdjęcia, byłoby super. Domek 756. Łatwo trafić. Po wejściu na ogródki idzie się cały czas prosto. Quote
sambo_os1 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Tak jest tam starszy pies,czy suczka??? nie wiem,ale bardzo się boi ludzi,faktycznie ma coś z łapkami....:-( Quote
sambo_os1 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 wrzucam fotki staruszka--- nie wiem czy on lub ona da się złapać,trzeba jej pomóc ze względu na chore stawy. Quote
inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='Pliszka']Czekam na nowinki. Też mogę jakoś pomóc w bazarkach i jakiś swój fant dorzucić.[/QUOTE] Pliszka z Dolnego Mokotowa? Quote
Lida Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Ojej, to co robimy? Mogę jutro podjechać i nakarmić psy, ale co dalej??? Sunię koniecznie trzeba zdiagnozować i podleczyć. Może ktoś w ciągu dnia mógłby pojechać na działki i zapytać się (np. stróżów) o te psy. Mogę być tam dopiero ok. 18.00, ale obawiam się, ze nikogo o tej porze nie zastanę. Nawet jak z moim TZ złapiemy sunię, to co dalej? Do siebie wziąc nie mogę. Mogę np. zawieżć i opłacić weta, dorzucić się finansowo do hoteliku itp. Tylko co mam robić? Trzech sama nie wyłapię, no i nie mam co z nimi zrobić. Do schroniska baaaaardzo nie chcę, zeby szły... Quote
Pliszka Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='inga.mm']Pliszka z Dolnego Mokotowa?[/QUOTE] tak, ta sama ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.