conceited Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Wow, nie wiedziałam Asiu, ze masz konto na dogo :) Ja od poczatku mowilam, ze to jest prawdziwy psi przyjaciel, on kocha ludzi i jest taki słodki, rozbrajająco łagodny. Jak patrze na te rasowce z wrednymi charakterami i tego kundelka o złotym sercu, to nie rozumiem dlaczego ludzie go nie chcą. Najwazniejsze, ze do kotków jest ok. A jak z tym jamnisiem? Warczą na siebie? Co do puszeczek - bardzo dziekujemy i oczywiscie prosimy o jeszcze, gdyby ktos mial jakies na zbyciu :) Rudiczek musi nabrac cialka, a suchego nie lubi, jak z reszta kazdy pies, ktory wychodzi ze schronu z Dopiewa... sucharko-wstręt. Jejku jak ja sie ciesze, ze on nie zmarl w tym schronie. Byl juz jedna noga na zakręcie... i był tam sam. Tak sie cieszyl jak przyjechalysmy i go stamtad zabralysmy. Quote
LILUtosi Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Tylko czemu on straszy w tym DT ? :eviltong: :evil_lol: Quote
basiaaap Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ja chętnie Rudisiowi zafunduję w kwietniu następne puszeczki, tylko już na pewno nie Convalescence. One są jednak bardzo tłuste i nie można ich podawać dłużej, bo obciążyłyby Rudikową wątrobę. Coś trzeba by psiakowi dobrać, pewnie przy tych jego problemach jak najmniej soli powinno w takim jedzonku być. Quote
GoniaP Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 basiaaap napisał(a):Ja chętnie Rudisiowi zafunduję w kwietniu następne puszeczki, tylko już na pewno nie Convalescence. Basiaap, Rudiś bardzo dziękuje za swojego Aniołka Stróża:Rose: Asiu, Aga, organizujcie jak najszybciej wizytę Rudika u dr. Dąbrowskiego ;) Wszechstronny przegląd również zasponsoruje Rudikowy Aniołek :) A dzisiaj miałam niezwykły telefon od pana, który, choć nie ma warunków by Rudisia przygarnąć na stałe, zaproponował wyprowadzanie go na spacery kilka razy w tygodniu.... Bardzo wzruszył mnie ten telefon... Quote
conceited Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 [quote name='Helga&Ares']Wyróżnione allegro http://upload.allegro.pl/show_item.php?item=15130265064 Dopiero wczytałam sie w to Twojego allegro Domi i musze powiedziec, ze to niezly wyciskacz lez :) Fajnie :) Ludzie zaczynaja Rudisia dostrzegac i choc nie moga pomoc - pisza, ze sa z nami :) Organizujemy sie z Asia ;) i bardzo dziekujemy. Rudis jest wyjatkowym psem. Szkoda, ze tak malo ludzi to widzi. Dziekuje Basiaaap ! Quote
basiaaap Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Aniołek to ze mnie żaden :diabloti: ale z miłą chęcią troszkę Rudikowi pomogę. Tekst na allegro bardzo przejmujący... a ten telefon, o którym Gonia wspomina, faktycznie wzruszający. Chociaż ja naprawdę nie widzę tej niby "brzydoty" Rudisia. Jest fajnym rudym kundlem, lubię takie:loveu: A jak się czuje Rudiś? Quote
Helga&Ares Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Oj Rudiś czyli jednak ktoś się Tobą zainteresował, fajnie :) Quote
conceited Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Dzis zabieramy z Asią Rudisia do doktora Dąbrowskiego :) Z Twoich ogloszen Domi odezwalo sie kilka osob, niestety nikt nie moze go przygarnac, ale jedna Pani chcialaby mu kupic jedzonko, jedna obiecala, ze poszuka domku :) wzruszające, ze taki kundelkowaty, stary brzydalek z tak fatalnymi zdjęciami wzbudził zainteresowanie. Quote
Helga&Ares Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Cieszę się Aga, jednak są jeszcze wrażliwi ludzie na tym świecie. Mimo że nie ma domku to zawsze taka pomoc jest cenna, przecież Rudisiowi należy się wszystko co najlepsze :) Quote
conceited Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 A oto Rudiś u doktorka: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Ten psiak jest niesamowity, cały czas machał ogonem. On chyba czuje, że dostał drugą szansę :) Dodatkowo, był baaardzo grzeczny ! Byłyśmy z Asią dziś z dwoma psiakami, z Rudisiem i z takim jamnikiem, który cały czas szczekał, kręcił się w samochodzie jak szalony i nie dał się badać, siknął na weta i kichnął mu w twarz. Rudiś za to grzecznie siedzi w samochodzie (i macha ogonem), grzecznie daje się badać, nie szczeka, nie warczy :) Rudis mial zrobione następujące badania, ekg, echo serca i coś tam jeszcze:oops: (nie zapamiętałam) w kierunku badania serca w kazdym razie i wyszło, ze Rudilek jest sercowcem, jego serce "leży" na mostku (jezu, jak coś pokręciłam to mnie Asiu sprostuj) i prawa komora jest powiększona co może w przyszłosci powodować problemy z oddychaniem. Póki co , jest w miare ok :multi: Zastawki ok :) Doktor wycenił go na więcej niż 10 lat, a jego okropny stan był faktycznie spowodowany jakąś zapascią na tle kardiologicznym. Doktor przepisał Rudisiowi jeszcze jedną tabletkę, więc teraz Rudiś bedzie dostawal dwie dziennie. Wkrada mu się też zaćma na oczy. Reasumując, z Rudisiem nie jest źle, po prostu nie jest najmłodszy i ma chore serduszko, więc trzeba na niego uważac. Rudi natomiast chyba nic o tym nie wie i przezywa drugą młodość :loveu: Wiecznie macha ogonem i się przymila, a na spacerku traci rozum. Jedynym jego minusem jest to, że cały czas siusia w domu :( znaczy teren chyba bo podchodzi, podnosi ogon i opryskuje małymi ilościami wszystko w mieszkaniu. Jest to pewien problem dla Asi, która codziennie wszystko pierze i mówi, że w domu pachnie moczem:oops: Quote
basiaaap Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Bardzo się cieszę, że Rudisiowi nic poważnego na razie nie dolega poza tym serduszkiem, o którym było już wiadomo. I że ma taki cudowny dt:) A nie można go oduczyć tego posikiwania standardowymi metodami, okazywać mu, że to nie jest mile widziane? Skoro to taki mądry pies, powinien załapać. Czy była mowa, jakie puszeczki byłyby dobre dla Rudisia? Bo chciałabym na początku miesiąca wywiązać się z obietnicy. Czy te leki, które dostaje, są drogie? Quote
conceited Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Asia mówi, że tak starego kawalera ciężko oduczyć nawyków z całego jego życia ;) Rudiś chyba nigdy nie żył w domu, z resztą był znaleziony z łancuchem u szyi. Ale Asia mówi, ze i tak jest lepiej niż przez pierwsze dwie doby :) Co do puszeczek...nie było w końcu mowy.:oops: Zajęłyśmy doktorowi ponad godzine dwoma psami, w między czasie też do gabinetu wpadł Pan z umierającym młodym kotkiem, którego trzeba bylo uśpić więc dosyć się zdenerwowałyśmy i wypadło mi z głowy pytanie o puszeczki:oops: Z resztą reszta kolejki chciała nas zlinczować, więc uciekałyśmy w popłochu ;) Nie mam pojęcia ile bedą kosztowały tabletki, bo dostałyśmy receptę. Te stare jeszcze mamy. Jak Asia kupi nowe, to napiszmy ile kosztowały. I jeszcze raz Baaasiup dziękujemy !:loveu: Quote
basiaaap Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 To ja się dopytam o te puszeczki:) A miał RTG klatki, albo sprawdzone ząbki i prostatę? Jest ok? Quote
SkarpetKa Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Rudiś kochanie bardzo się cieszę z takich wieści!!! Masz cudowną opiekunkę, nie dawaj jej w kość! Quote
conceited Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 basiaaap napisał(a):To ja się dopytam o te puszeczki:) A miał RTG klatki, albo sprawdzone ząbki i prostatę? Jest ok? O wlasnie RTG ! to to trzecie badanie, o którym zapomniałam ;) wszystko ok ! tylko ta prawa komora przerośnięta. Na podstawie ząbków Doktor stwierdził, że Rudiś przekroczył magiczną dziesiątke i jest seniorem, ale nic się brzydkiego na szczescie nie dzieje. Quote
GoniaP Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 A jaki uśmiechnięty na tych zdjęciach :) Szok! Quote
dronka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Odnosnie tego sikania to może by spróbować psikać preparatem odstraszajacym. Ja mialam problem z wiecznym sikaniem kotosów na dywaniki w łazience, i kupiłam taki "dezodorant" jak się popsika to one nie sikają. Koszt ok. 12 zet. Kilka dni się go stosuję, żeby utrwalić zwierzakowi , ze się tam nie sika. Quote
basiaaap Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Już dopytałam o Rudisia:), więc ma brać Lotensin + Vetmedin, to będzie trochę kosztować, wiem, bo sunia mojej Mamy ma ten sam zestaw. Dziewczyny czy możecie ten Lotensin kupić na fakturę na fundację, a ja bym wpłaciła pieniądze na niego, jak napiszecie, ile dokładnie. Co do jedzenia Rudisia, to "może jeść to, co lubi":), z jednym zastrzeżeniem - powinien koniecznie jeść suche, bo jak będzie jadł tylko mokre, to za chwilę zęby będą w paskudnym stanie... Wiem, że suchego to on za bardzo nie chce, ale może jak się już trochę podtuczy, to jakoś go ... ekhm, delikatnie nakonić do suchego? Może też jeść gotowane, bez soli. W takim razie czy mogę Mu kupić w kwietniu Animondę (puszki?), podobno nie są złe, i może Purinę dla seniorów (suche)? Quote
conceited Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Napisałam do Asi, zeby weszla na wątek :) Oby nie było za późno z tą fakturą ;) Co do jedzonka - też czekamy na info od Asi, bo z ogłoszeń Rudisia zgłosiła się pewna przemila Pani, która chciała mu kupić jedzonko. Dałam jej namiary na Asię i nie wiem czy kupiła czy nie. Jestem bardzo zdziwiona jaką Rudiś robi furorę. Wczoraj znów jakaś Pani napisała z ogłoszenia. Mimo, że Rudiś ma fatalne zdjęcia, jest stary i nieurodziwy - poruszył ludzkie serca. O rasowce tak ludzie nie piszą, jak o Rudisia :) Jedyną wadą seniora jest to posikiwanie... Gdyby nie to, już by miał domek. Quote
basiaaap Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 To czekam na info, czy czegoś Rudisiowi potrzeba:) Może jednak da się go oduczyć tego posikiwania? Gra chyba warta świeczki, skoro jakieś domku się pojawiają na horyzoncie... Quote
dronka Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 hej dziewczyny, pisałam kilka postow wyżej o tym psikaczu na posikujace zwierzaki. Ja stosowalam to z kotami i zadzialalo. Tam gdzie zwierzak zwylk sikac spryskuje sie tym (to dla czlowieka nie smierdzi), ale zwierzaka odstrasza od sikania. I tak kilka dni trzeba psikac co ok 8 godzin. Taki prepart za 12 zl w sklepie internetowym znalazlam. Quote
artemide Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Z tymi lekami to wygląda tak że kupiłam ten lotensin we własnym zakresie wiec nie brałam faktury:( Co do jedzonka to puszki wszelkiej maści sa dla niego poprostu radościa życia aż sie trzęsie jak słyszy otwieraną puchę:) natomiast suche bardzo bardzo niechetnie. W ramach przekonywania karmie go z reki suchym i dzieki temu coś tam pożre zawsze ale żeby tak sam z siebie to nie widziałam... Powinnam go pewnie troszkę przegłodzić to by zjadł i suche ale dopóki to nie jest konieczność a jemu jeszcze widać żebra to wolę go podtuczyć za wszelką cenę. Basiaaap na pewno dużo lepiej zna się na karmach i wie jakie puszki będą odpowiednie za co rudzielec juz z góry dziękuje merdając ogonkiem na samą myśl o smakołykach:) Dostaje też czasami gotowane jedzonko, które także przypadło mu do gustu. Natomiast zapas suchego jedzenia jeszcze troszke mamy bo jakoś nie ma na nie popytu. Quote
artemide Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 I jest jeszcze jedna dobra wiadomośc- sikanie po domu zostało w miare opanowane:)) nie jest to może jeszcze czyścioszek ale naprawde jest o niebo lepiej. Chodziłam za nim po domu w dzień i w nocy i jak tylko widziałam że się zamierza do złych czynów to go strofowałam i pomogło na tyle że jak ktos jest w domu to mu sie nie zdarzyło od piątku właściwie a jak został sam z Panem Jamnikiem to raz tylko więc uważam to za niemały sukces:))) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.