conceited Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Witajcie, Ci, którzy czytaja dopiewski wątek być może kojarzą Rudisia. Rudiś został przeze mnie znaleziony na początku zimy, błąkał sie po mojej ulicy z obrożą i resztką łancucha. Nawet zalozylam mu watek, ktory spadl w otchłań i nie moge go juz namierzyc. Rudiś nocował u mnie w garażu, ale nie mogl tam zostać bo szczekał, a ja mieszkam w bloku i nie moge zapewniac takich atrakcji sąsiadom. Rudiś pojechal wiec do przytuliska w Dopiewie. Od tamtej pory robię mu nonstop allegro, reklamując go jako psiego przyjaciela bo Rudiś ma cudowny charakter. Uwielbia ludzi, a zwalszcza drapanko po plecach. Niestety, Rudiś nie mial duzo wejsc na allegro bo ma wygląd typowego wiejskiego kundelka. Jest też wiekowy, co widać po siwym pysiu. Rudiś, gdy go znalazłam, byl zdrowym, energicznym psem. W miedzyczasie, stalo sie cos niedobrego :( Rudiś zaczął chudnac. Gdy widzialam go ostatni raz byl chudy, napisalam o tym na watku dopiewskim. Pracownicy wsadzili wiec go do osobnego boksu, bo zaszło podejrzenie, że jego sasiadka z boksu, nie dopuszczała go do jedzenia. Wrócilam do schroniska tydzień pozniej (07.03) i zobaczyłam cos koszmarnego. Rudis to skóra i kosci. Nie ma sily stac na nogach, nie ma sily trzymac glowy w gorze. Nie mysląc wiele zabralam go do weta Dąbrowskiego, który zrobil mu na szybko badania krwi - wyniki w normie. Wedlug zalecen weta, pies musial jechac do kliniki, zeby byc pod 24/h opieką, bo doktor dał mu 20% szans na przeżycie. Organizm Rudisia zaczął trawić własne mięśnie. Psiak był słaby. Podłączono go pod kroplówke i Gonia zawiozla go do Sremu. Co rozczuliło - Rudiś leżał, ale na każdy dotyk ludzkiej ręki - machał ogonem. Przy zakładanie wenflonu - machał ogonem. Wiedział, że chcemy mu pomóc. Póki co, nie wiadomo co jest Rudisiowi, bo dopiero od wczoraj popoludniu jest w klinice. Zamieszczam zdjecia, zeby Rudiś nie był anonimowy. Rudiś przed chorobą: Uploaded with ImageShack.us Rudiś wczoraj (zdjecia nie oddają jego chudosci): Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Jeśli ktos zechce wspomóc stawianie Rudisia na nogi - bardzo chetnie wysle numer konta fundacji Głosem Zwierząt, kótra zgodziła sie wziąć kolejny psi ciężar na swoje ramiona. Rudiś to pies jakich wiele, ale dla mnie jest wyjątkowy, bo to ja go znalazłam i ja zawiozłam go do schroniska, bede wiec walczy o jego zycia do konca. Quote
KateBono Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Są jakieś wieści z kliniki? Jak się czuje psinka? Quote
conceited Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Ponoc dzis (po kroplówkach, lekach i ... lewatywie) Rudis wstal i o wlasnych silach wyszedl na spacerek :) tyle wiadomo od osob opiekujacych sie nim od rana. Pan Doktor przychodzi do pracy na 15:00 i zabiera sie za wszystkie psy wiec pewnie pod wieczor bedzie mniej wiecej wiadomo co z moim Rudisiem. Te zdjecia, gdy lezal... on nie byl pod wplywem zadnych srodkow, poprostu nie mial sily wstac. Całą drogę w aucie miał trzymaną głowę bo nie mial sily jej utrzymywac. W schronisku na pytanie co z nim jest uslyszalam, ze to juz jego ostatnie chwile, ze umiera ze starosci. Zaluje, ze mnie nie powiadomiono, ze pies choruje. Moglabym pomóc wczesniej. Ale ciesze sie, ze tam wczoraj pojechalysmy bo moze Rudiś bedzie żył. Dziwna rzecz, wyniki krwi w normie, watroba i trzustka ok, a Rudis to sama skóra i kosci. Quote
GoniaP Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Wstępnie Rudik cierpi na zaburzenia oddechowo krążeniowe, które przebiegło z jakąś zapaścią spowodowaną niedokrwieniem :( Ma bradykardię - wolno oddycha, zwyrodnienie zastawki, zanik mięśni. Jest nawadniany, podano mu leki nasercowe, a wzmacniany jest płynnym Convalescence support by szybko nabrał sił. No i trzeba czekać czy organizm zareaguje na leki... Quote
conceited Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Gonia, wiesz, ze ja malo rozumiem z tych medycznych terminów, miej cierpliwosc i wytlumacz mi, czy to jest opis objawów, czy choroby?:oops: objawów tak? Quote
GoniaP Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Aga, to nieudolny opis objawów... Rudik jest troszkę lepszy niż wczoraj, ale szału nie ma. Pan doktor zrobił mu prześwietlenie - serce ma wyraźnie powiększone. Po lewatywie zrobił 20 cm kupkę o konsystencji stałej. Zapytałam jak to się ma do ostatniej biegunki... Ano, to koło zamknięte. Biegunka prowadzi do odwodnienia, jak organizm się odwodni, to następuje koprostaza. Quote
KateBono Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Jak się dzisiaj czuje psinka? Jest troszkę lepiej? Quote
conceited Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Rudisiu, mysle o Tobie. Nie poddawaj sie, walcz :) Quote
conceited Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Otrzymalam info, ze Rudi dochodzi do siebie i niedlugo bedzie mozna go zabrac. Blagam, pomozcie mi sprawic, zeby nie trafil do schronu bo on nigdy domu nie znajdzie ze swoim wygladem wiejskiego burka i ze swoim wiekiem. A to pies o wspanialym charakterze :( Quote
conceited Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 Podniose sobie Rudisia. W schronie nie cieszyl sie popularnoscia, jego allegro tez, i tutaj tez nikt go nie odwiedza, a to taki fajny przyjaciel czlowieka :( Quote
KateBono Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Cioteczko ja go odwiedzam i myślę co tu zrobić. Quote
conceited Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 Dzieki Kasiu. Dzis gadalam z Gonia. Rudiś bedzie niedlugo do odebrania, bedzie na tabletkach dla sercowcow. On nie bedzie dlugo zyl, rok? dwa? Po tym co przeszedl w schronie, nie moze tam znow trafic i tam umrzec :( Quote
What May NN Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 biedny Rudik.. tylko co znim zrobić?? hotel?? Quote
conceited Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 Z sunią żył w zgodzie w boksie, z psami i kotami nie wiem. Moze mozna przeprowadzic eksperyment Goniu ?:) Z tesciową nie wyszlo, bo jest to tymczas niekreslony i jej zdaniem dozywotni. Na tydzien, dwa by psa wziela, ale jak nie ma perspektyw na adopcje, to nie :( Porozsylalam wici, maile, plakaty porozwieszalam w okolicy. Znajde mu ten dom. Quote
GoniaP Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Poproszę o zrobienie eksperymentu z kotami i psami, jak już Rudiś będzie w formie. Nie ukrywam, że martwię się. Liczyłam na Twoją teściową Aga... Quote
kikaka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Cześć Rudisiu, podniosę Cie do góry, może jakaś dobra duszyczka Cię zauważy Quote
conceited Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Gdyby ktos slyszal o wolnym bezplatnym/platnym DT prosze o znak. Szukam intensywnie domku dla Rudisia. Quote
SkarpetKa Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 W górę! Ponawiamy prośbę o DT i ewnetualnie o deklaracje :oops: Quote
supergoga Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Biedny Rudiś, ale wiem, że takie psiaki mają małe "branie" - u nas w Fundacji, w Buku siedzi klon Rudisia, o imieniu Rudi. Ma też tutaj wątek - mało odwiedzin, na allegro nikt nawet nie zapytał. I już tyule czasu siedzi - mimo że młodszy sporo. Czarnych nie chcą, rudzielców kochanych też nie...To co chcą? Czy tylko yorki? Quote
conceited Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Obawiam sie Malgosiu, ze niestety tak... yorki, westy, shitzu - owszem, ale rude wiejskie kundelki nie maja szans :( Mysle, ze Rudiś pojedzie do hotelu, bo na DT nie widze szansy. Domu stałego tez raczej nie znajde. Rozmawialam wstepnie z jednym, forumowym hotelikiem - brzmi dobrze. Niestety, potrzeba pieniedzy. Zbieranie wiec czas zaczac... bardzo prosze o najdrobniejsze nawet deklaracje na Rudisia. Ja juz mam tyle deklaracji na różne psy, ze nie stac mnie na sponsorowanie mu hotelu. Quote
supergoga Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Postaramy się jakoś mu pomóc...byle się udało. Bo biedny taki, zupelnie jak nasz Rudy - psy bez szans. Quote
conceited Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 Biedny psiak, ale o wyjatkowym charakterze. Jakies 2 miesiace temu mielismy w schronie gryzącego mixa spaniela, piekny pies. Przyjechali Panstwo i wypytywali mnie o charater psa bo maja dziecko. Odradzalam im spaniela, mowilam, ze raz mnie ugryzl, ze jest niepewny, ze polecalabym z czystym sumieniem Rudisia, ktory jest agodny jak baranek ! Oczywiscie wzieli spaniela i namiary do behawiorysty. Ludzie wolą miec pieknego psa z klopotami psychicznymi, niz brzydkiego przyjaciela. Rudiś pojedzie do hoteliku ZuziM. Koszt (z wyzywieniem) to 330zl. Skarpetka zadeklarowala juz cos dla Rudisia na priv. Moze jeszcze ktos pomoze? Mysle, ze trzeba sie liczyc z tym, ze Rudis juz tam zostanie, wiec deklaracje moga byc dlugoterminowe :( Quote
supergoga Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Mam totalny kanał, ale dla Rudisia wyskrobię, niewiele, ale 20 zł na razie na stałą deklarację. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.