Alicja Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 Dla Ozzulka TZ szył kubraczki , z moich kurtek Quote
Bolsbokser Posted November 10, 2015 Author Posted November 10, 2015 Dla Ozzulka TZ szył kubraczki , z moich kurtek Ekstra :D Mój takich zdolności nie posiada :/ Jak znajdę fajną kurtkę, nadającą się do przeróbki, to ją pokroję :P Quote
mar....ka Posted November 13, 2015 Posted November 13, 2015 ja w ogóle mam dwie lewe ręce do szycia.... Quote
Buńka Posted November 13, 2015 Posted November 13, 2015 http://i1383.photobucket.com/albums/ah314/Bolsbokser/akcesoria/z%20czarcich%20rewiroacutew%20fci%20logo_m_zpsj1h5dwj9.jpg- świetne :) Quote
Bolsbokser Posted November 14, 2015 Author Posted November 14, 2015 ja w ogóle mam dwie lewe ręce do szycia.... mi coś tam nawet wychodzi :P http://i1383.photobucket.com/albums/ah314/Bolsbokser/akcesoria/z%20czarcich%20rewiroacutew%20fci%20logo_m_zpsj1h5dwj9.jpg- świetne :) siem bardzo cieszem :D Jak już będziesz szyć z softshellu, to się zgłoszę z młodym :D. no muszę najpierw znaleźć. Coś tam już wylukałam, ale trzeba teraz poczekać na przypływ gotówki :P Jak tam Bravo się ma? U Bravo trafiliśmy z lekiem i udało się pozbyć żółtego (ropnego ?) nalotu na dziąsłach za siekaczami i tym samym smrodu zgniłego mięsa, bleee... Po pierwszej dawce leku następnego dnia smrodu z gęby już nie było. Jak później sprawdziłam, nie było również tego nalotu. Kupa do badania w trakcie zbierania. Jak na złość nie robi kupy, jak go na spacer biorę. Żebym do pracy nie musiała jeździć, to spoko. A tu czasem ograniczona, więc nie mogę pół dnia na czychaniu na kupę poświęcić. Póki co, wróciłam do standardowej dawki jedzenia i nie chudnie, a nawet mam wrażenie, że deczko przybrał. Więc ta infekcja baketryjna mogła miec na to wpływ. Jeszcze zobaczymy, co na to kupa powie. Quote
mar....ka Posted November 14, 2015 Posted November 14, 2015 dobrze, że z Bravusiem lepiej, jak bym miała stan ropny, to pewnie tez bym nie jadła (akurat u mnie na plus by to wyszło :P) Quote
Bolsbokser Posted November 14, 2015 Author Posted November 14, 2015 dobrze, że z Bravusiem lepiej, jak bym miała stan ropny, to pewnie tez bym nie jadła (akurat u mnie na plus by to wyszło :P) Ależ on jadł. Apetyt jak zawsze, a chudł ! Jeszcze brałąmk pod uwagę to, że się ochłodziło i więcej kalorii na ogrzanie ciała potrzebuje. Quote
mar....ka Posted November 14, 2015 Posted November 14, 2015 oby wszystko było dobrze...jak nie będzie dalej waga lecieć, to chyba kryzys zażegnany Quote
WATACHA Posted November 14, 2015 Posted November 14, 2015 Chciałam się zapytać jak wyglądało załatwianie pozwolenia na psa "rasy agresywnej"? Były jakieś problemy?Co musiałaś dostarczyć ? No chyba , że nie masz :P Quote
Erykowa Posted November 14, 2015 Posted November 14, 2015 Hej Fajnie,że z Brawkiem lepiej.Oby tak zostało,najgorzej zawsze z diagnozą. A jak reszta bandy? I jak tylko coś zrobisz to od razu się chwal :) Quote
Bolsbokser Posted November 15, 2015 Author Posted November 15, 2015 Chciałam się zapytać jak wyglądało załatwianie pozwolenia na psa "rasy agresywnej"? Były jakieś problemy?Co musiałaś dostarczyć ? No chyba , że nie masz :P No to tak....sprawdzałam w różnych źródłach, również w ZKwP i CAO nie ma na liście ras agresywnych, więc nie muszę mieć pozwolenia :P O dziwo, na liście jest Tosa. Ale nie występowałam o pozwolenie. Mam druk, wypełniłam, ale jakoś się nie ułożyło. Hej Fajnie,że z Brawkiem lepiej.Oby tak zostało,najgorzej zawsze z diagnozą. A jak reszta bandy? I jak tylko coś zrobisz to od razu się chwal :) No jeszcze gotowca nie mam, ale już tuż tuż. Na razie kończę kurtałkę, co prawie rok temu zaczęłam. Krótka, bo materiał z odzysku. Tylko taką sportową wersję mogłam zrobić z kurtki z ciuchlandu. Udało mi się wreszcie uruchomić nową maszynę i względnie ją ogarnąć. Szczęście, że w zestawie stopka do wszywania suwaków była. Nie miałam jej do starej maszyny, dlatego też na prawie rok porzuciłam ukończenie tej kurteczki. Brakuje jeszcze kaptura, wszyć suwak na grzbiecie i ściągaczy. Żeby ściągacz był ściągaczem, sama zrobię na drutach. Niestety te kupne o kant doopy potłuc. Do niczego się nadają. Ściągacz trochę ją wydłuży na grzbiecie. Mam już polarek i bawełnę impregnowaną "moro" (dla mnie wszelkie kamuflażowe ciapki to moro, a ten wzór mój ulubiony. Prawie rok szukałam takiego materiału nieprzemakalnego) Na na dobranoc ... :) Władował się Bravuś na sofę, ehm ehm A ten jełop, jak chce, to potrafi z kotem w zgodzie żyć ... Dodam, że kot pierwszy spał na sofie a Roni się "dosiadł" obok niego. Chyba bardzo sen go znużył, bo spór na ten czas był zażegnany :P Rzadko zaglądam, bo nad wykrojami dumam. Poza tym u mnie teraz deszczowo-wietrzna pogoda. A w takiej sytuacji co chwilę mi net się wyłącza :/ Quote
WATACHA Posted November 15, 2015 Posted November 15, 2015 Chodziło mi o Bravo.Wiem, że azjatów nie ma Quote
Bolsbokser Posted November 15, 2015 Author Posted November 15, 2015 Chodziło mi o Bravo.Wiem, że azjatów nie ma No to nie mam. Jak cos, to kundel :p Quote
WATACHA Posted November 15, 2015 Posted November 15, 2015 Myślałam, że przy takich sąsiadach to strach nie mieć :) Quote
Bolsbokser Posted November 17, 2015 Author Posted November 17, 2015 Tez rozkoszny zmarszczak, jak stanie na tylnych lapach, jest mniej wiecej mojego wzrostu. A ja mam 163 cm. Roni jak stanie na dwoch lapach ma 130 cm Quote
Erykowa Posted November 18, 2015 Posted November 18, 2015 I tak jest uroczy ;) A spotkanie twarzą twarz z taką mordą musi być fantastyczne /albo przerażające ;) -zależy dla kogo. A jak Bravo,wszystko już ok? Quote
mar....ka Posted November 23, 2015 Posted November 23, 2015 http://s1383.photobucket.com/user/Bolsbokser/media/Dogomania%20psy/20151106_170447m_zpsjhzc7tvr.jpg.htmlTYLKO GO W TEGO PYSIA CAŁOWAĆ Quote
WATACHA Posted December 2, 2015 Posted December 2, 2015 Asia jak to się stało?Mój ulubieniec :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.