Florentynka Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Czekaj czekaj, to Agatka była dziś na wizycie przedadopcyjnej? Dla Walusia? To czemu nic nie mówi??? Quote
barb Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Becia66 napisał(a):Waluniu jestem cała w nerwach czy też pojedziesz do domku czy nie. Może inny psiak pojedzie, a może żaden..... Jejku, niech ta Agatka zadzwoni wreszcie bo teraz pewnie produkuje się w przytulisku. Beciu zajrzyj do wątku Baza Zwierząt Zaginionych - chodzi o Sunię Colie. Quote
Becia66 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Florentynka napisał(a):Czekaj czekaj, to Agatka była dziś na wizycie przedadopcyjnej? Dla Walusia? To czemu nic nie mówi??? no i Waluś pojechał. Agatka płacze bo mówi - jak tu teraz bez Walusia w przytulisku, mnie też trochę rozwaliło....:great: Wizyta będzie poadopcyjna bo Państwo chcieli go mieć już i teraz....podjedziemy tam z Agatką jak tylko będę mogła jeżdzić autem. Wzięli go niejako na próbę, mam nadzieję że się sprawdzi i nie zaleje im domu i nie pogryzie dzieci. Waluś pojechał wtulony w 7-letniego chłopczyka który był głównym inicjatorem tej adopcji. Teraz dopiero się martwię czy wszystko się ułoży i będą mieli pieska o jakim marzyli od dawna, trzymajcie więc kciuki bardzo, bardzo mocno.....Jeeeejku.... Agatka napisze wszystko jak tylko dotrze do domu, a ja oczywiście zadzwonię tam póżniej żeby nie martwić się w nocy. Mam nadzieję że prześpię spokojnie. Quote
barb Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Becia66 napisał(a):no i Waluś pojechał. Agatka płacze bo mówi - jak tu teraz bez Walusia w przytulisku, mnie też trochę rozwaliło....:great: Wizyta będzie poadopcyjna bo Państwo chcieli go mieć już i teraz....podjedziemy tam z Agatką jak tylko będę mogła jeżdzić autem. Wzięli go niejako na próbę, mam nadzieję że się sprawdzi i nie zaleje im domu i nie pogryzie dzieci. Waluś pojechał wtulony w 7-letniego chłopczyka który był głównym inicjatorem tej adopcji. Teraz dopiero się martwię czy wszystko się ułoży i będą mieli pieska o jakim marzyli od dawna, trzymajcie więc kciuki bardzo, bardzo mocno.....Jeeeejku.... Agatka napisze wszystko jak tylko dotrze do domu, a ja oczywiście zadzwonię tam póżniej żeby nie martwić się w nocy. Mam nadzieję że prześpię spokojnie. Cudownie. Ale widze, że Agatka placze jak psow przybywa i jak ubywa. A zaglądalaś Beciu tam gdzie Ci pisalam? Na koniec wątku - dziewczyny z dr Lucy chcą oglaszać Colaczkę, tylko nie znają szczegółów.A mój komputer tak dziś wolno chodzi, że juz dlugo nie popiszę. Nie wiem co się dziś z nim stało. Quote
Becia66 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 barb napisał(a): A zaglądalaś Beciu tam gdzie Ci pisalam? Na koniec wątku - dziewczyny z dr Lucy chcą oglaszać Colaczkę, tylko nie znają szczegółów.A mój komputer tak dziś wolno chodzi, że juz dlugo nie popiszę. Nie wiem co się dziś z nim stało. zaglądnęłam i sama nie wiem co robić, tzn. czy wystawiać ją już do adopcji czy jeszcze czekać na właściciela. Ona jest przefajna, ładnie chodzi na smyczy, uwielbia czesanie i zabawy piłeczką. Musiała mieć niezły dom i jakoś mi się wierzyć nie chce, że ktoś ją wyrzucił... Quote
Agula99 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Barb jak psów przybywa nie płaczę, a jak ubywa to....nic nie poradzę, jestem z nimi bardzo zżyta,plus że jestem bardzo uczuciowa, nic na to nie poradzę :( a Waluś to co tu mówić, to było nasze oczko w głowie, zresztą becia i majuska potwierdzą!!!! Pani i pan oraz dzieciaczki bardzo mili. Przyjechali już z gotową smyczką i skórzaną obróżką. Obróżka była za mała, więc dostała się nam w spadku. Państwo przywieźli też małe co nie co dla naszych psiaków. Siedmioletni chłopczyk bardzo miły i towarzyski, już w pięć minut wymyślił jakieś powiedzonko na Walusia i natychmiast mnie nim uraczył, ale nie przytoczę, za dużo wrażeń. Państwu podobał się też Pako, ale ten chłopczyk powiedział: " Mamo, ale my bierzmy Walusia!!!" :). Waluś jak to Waluś był przymilny, wesoły, a jak zobaczył smyczkę, to już przepadł jak ciotka w Czechach. Pognał z tym chłopczykiem przed siebie, a malec gonił z nim że aż miło było popatrzeć!! Potem wsiedli do samochodu, Waluś u chłopczyka na pierwszym miejscu na kolankach i w objęciach!!! Jeszcze na odjezdnym popatrzył na mnie taki trochę zdezorientowany, a potem odjechali........oby to był jego cudowny wymarzony domek!!! Quote
Agula99 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Becia66 napisał(a):zaglądnęłam i sama nie wiem co robić, tzn. czy wystawiać ją już do adopcji czy jeszcze czekać na właściciela. Ona jest przefajna, ładnie chodzi na smyczy, uwielbia czesanie i zabawy piłeczką. Musiała mieć niezły dom i jakoś mi się wierzyć nie chce, że ktoś ją wyrzucił... Becia a mi się wydaje, że szkoda czekać, bo jakby miała super domek, to ktoś by ją szukał!! Ja bym wystawiała, jak chcą pomóc, to trzeba korzystać!!! Quote
barb Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Agula99 napisał(a):Becia a mi się wydaje, że szkoda czekać, bo jakby miała super domek, to ktoś by ją szukał!! Ja bym wystawiała, jak chcą pomóc, to trzeba korzystać!!! Ciotki. Nie mogę sie rozpisywać dlugo bo mi komputer świruje ale też się ogrooooomnie ciesze, że walek pojechal do domu. Trzymajmy kciuki żebybylo wszystko dobrze. Trzeba z Państwa strony troche cierpliwości. Mowiłaś Aguś, że on nie mieszkal nigdy w mieszkaniu ? ( Tylko przed promocją w Galerii) . A co do Colie to macie Regulamin że po 14-tu dniach pobytu pies jest do adopcji? Quote
Agula99 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Tak tak, mamy regulamin!!! Wystawiać i nie czekać na zbawienie!!!! Brać jak jest okazja!!! Quote
Agula99 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 A to Waluś na chwilę przed odjazdem :) Quote
Agula99 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 A tu Waluś już się sam wyprowadza :cool3: Quote
barb Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Agula99 napisał(a):A tu Waluś już się sam wyprowadza :cool3: Nie moge sie od tego kompa oderwać chociaż chodzi dziś jak ślimak. Bardzo sympatyczne zdjęcia. A gdzie Państwo wypatrzyli Walusia? Quote
Becia66 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Cudowne zdjęcia Agula, jak ja kocham oglądać takie szczęsliwe chwile. Nie wiem gdzie go wypatrzyli, jutro jak zadzwonię to spytam, dzisiaj nie będę już ich niepokoić. Quote
Florentynka Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Waaaaluuuśśśś!!!!! No nie mogę!!!! Kciuki trzymam z całej siły, oby to było to! Quote
figa33 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 o matko kochana !!! Waluś do domu pojechał !!!!!:loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: chciałam tu wstawić jakieś szampanskoje igristoje na szczęście , ale dogo dziś zbyt muli a poza tym majuska nie może pić :cool3: bardzo się cieszę , niech to będzie walusiowy, wymarzony domek:multi: Quote
Lucyja Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Ale wieści !!! Az mam łzy w oczach !! Tak trzymałam kciuki za Walusia !! I nadal trzymam !! Quote
Lucyja Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 A kolusia jak będzie do adopcji to będziemy ją ogłaszać :) Quote
Becia66 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 cieszyć to się możemy za kilka dni jak wszystko bedzie dobrze. Na razie jestem pełna obaw bo przecież Waluś podwórkowy i nie wiem jak sie w domu zaklimatyzuje, chodzi mi oczywiście głównie o sikanie. Państwo mają nową szeregówkę i takie zalewanie nowego niezbyt przyjemne. Może przesadzam, może tylko siknie ze 2 razy, zaznaczy ten swój teren i przestanie bo przecież w boksie tez się nie załatwiał. Póki co nie chcę się zamartwiać, zadzwonie jutro i sie dowiem jak to wygląda. Quote
Lucyja Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Mojego Corteza jak przywiozłam ze schroniska do domu, to pierwsze co zrobił to oblał przedpokój :) Ale jakos mnie tym nie zraził :) Quote
figa33 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 pierwszego dnia to często tak jest ,ze pies załatwi się w domu , ale Waluś na pewno pojętny chłopak jest .. Waluś kochany piesku , nie lej za bardzo... Quote
Lucyja Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Gdyby ... odpukać .... było cos nie tak, to dajcie znać, bo mamy druga rodzinkę chętna na Walusia :) Przed chwila sie o tym dowiedziałam :) Quote
Florentynka Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Nieprawdopodobne! Ale to tak działa, zawsze! Pies może kiblować miesiącami bez jednego zainteresowanego, ale jak się pojawi jeden, to często zaczyna się lawina chętnych. Quote
Becia66 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Lucyja napisał(a):Gdyby ... odpukać .... było cos nie tak, to dajcie znać, bo mamy druga rodzinkę chętna na Walusia :) Przed chwila sie o tym dowiedziałam :) o matko święta, jak dobrze że piszesz bo jestem spokojniejsza że do przytuliska nie wróci. A tak z ciekawości, czy to ci młodzi ludzie z Niemiec od Magdy ? Quote
majuska Posted September 7, 2011 Author Posted September 7, 2011 Dotarłam tu dopiero dzisiaj, bo wczoraj mnie dogo nie raczyło wpuścić, Waluś już po pierwszej nocce w nowym domu, nie mogę się doczekać na wieści, wierzę, że chłopaczyna pojętny i nie zaznaczył wszystkiego co się dało, może mając opiekę i zjęcie z dzieciakami nie miał czasu posikiwać, trzymam mocno kciukasy!!!!! A odnośnie Kolusi to ja się postaram założyć dziś wątek i w sumie to możemy ją ogłaszać, może tak być że nawet były wlaściciel wypatrzy ją w ogłoszeniach do adopcji Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.