Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Plicha napisał(a):
To super że pies mieszka w domu, chodziło mi tylko o czas kiedy nikogo nie ma, żeby nie niszczył :( mam nadzieję że on się uspokoi trochę :(

To niszczenie to dramat i zupełnie szczerze podejrzewam, że sedno problemu. To jest nowa chata, słuchajcie. Nie wszystko jest skończone jeszcze. Płot był na cito specjalnie dla Victora robiony. Dom na dodatek z bali. Muru Victor by nie przegryzł, al drewniane bale może mocno poharatać. Babka wzięła 3 tygodnie urlopu na przyjazd psa. I teraz nic się nie dzieje. Natomiast są przerażeni co będzie jak wróci do pracy:(
Nie każą nam zabierać Victora ani dziś ani jutro, ale jak będzie dalej demolował to ta sytuacja może się szybko zmienić:(
Dlatego proszę Was o namiary na tanie! i dobre! PDT. Pies musi mieszkać w domu z ludźmi. Oczywiście nie ma deklaracji. Z mojej strony będzie na pewno deklaracja. Może ktoś z Was tez jest w stanie nie dużą sumę zadeklarować. Ale to najczarniejszy scenariusz. W miedzy czasie będziemy szukać dalej. No i mam nadzieja , niewielką, ale jednak, ze się w tym domu dotrą.

Posted

biedny psiak.. a może dadzą radę nauczyć go przez te 3 tygodnie zostawania w domu w samotności?? caromina - macie szkoleniowca dobrego z tego co wiem.
cosik się dorzucę jak bedzie trzeba, ale trzymam moooocno kciuki za chłopaka!!

Posted

caromina napisał(a):
Piotr mimo sugestii i prób nie przyjmuje do wiadomości, że pies może być w kennelu. Rozmawiałam z nim 4 x. Może nawet ma rację, obejrzyjcie film
http://sforahusky.pl/component/content/article/74-pomoc/275-senior-pilnie-potrzebny-ratunek.html
Victor chciał zjeść klatkę. Stracił na niej większość zębów. W kennelu straci resztę. Na filmie widać, ze Victor nienawidzi klatek


dokładnie, cały czas mam ten film przed oczami, przecież jego nienawiść do zamknięcia w klatce spowodowała tą lawinę zdarzeń.

Posted

racja....zapomnialam o tym filmie :-/...on wymaga cierpliwosci bo Husky z natury to trudne psy ,mam nadzieje ze wlasciciele sie nie poddadza bo jaki los wtedy spotk aVictora?:-(

Posted

What May NN napisał(a):
biedny psiak.. a może dadzą radę nauczyć go przez te 3 tygodnie zostawania w domu w samotności?? caromina - macie szkoleniowca dobrego z tego co wiem.
cosik się dorzucę jak bedzie trzeba, ale trzymam moooocno kciuki za chłopaka!!


Aneto dziękuje za wsparcie :) Szkoleniowiec pracuje z naszymi psami za darmo. Rozmawiałam z nim, mówi, ze w przypadku psów starszych lęki separacyjne sa trudne do leczenia. Zrobi co może, ale ktoś powinien popracować z nim na miejscu, a ona jest w Warszawie. Victor ma jeszcze kilkaset zł na koncie fundacji, załatwiłam transport za darmo, wiec pieniądze zostały. Można wydać je na szkolenie

Posted

caromina napisał(a):
Rozmawiałam własnie z Gonią - będziemy szkolić Victora. Mamy trzech potencjalnych kandydatów, jeśli ktoś wie o dobrym szkoleniowcu w Poznaniu proszę pisać


właściciele się zgodzili na taką opcję?:) świetnie.

Posted

Jeśli ktoś am kontakt Gonią proszę zapytać czy orientuje się kiedy szkoleniowiec ma być u Victora. Pisałam maile, ale nie odpisuje. Jedyny PDT, które ostatecznie mogłoby wziąć Victora do domu to stajenna sfora. Można też zapytać Goni czy znalazła jakieś miejsce w PDT. Czas leci, ludzie rozjadą sie na wakcję. Do tej pory jedyny szkoleniowiec jaki odezwał sie do ludzi to nasz - telefonicznie stara sie pomóc. Najpewniej to za mało.

Posted

caromina napisał(a):
Jeśli ktoś am kontakt Gonią proszę zapytać czy orientuje się kiedy szkoleniowiec ma być u Victora. Pisałam maile, ale nie odpisuje. Jedyny PDT, które ostatecznie mogłoby wziąć Victora do domu to stajenna sfora. Można też zapytać Goni czy znalazła jakieś miejsce w PDT. Czas leci, ludzie rozjadą sie na wakcję. Do tej pory jedyny szkoleniowiec jaki odezwał sie do ludzi to nasz - telefonicznie stara sie pomóc. Najpewniej to za mało.
Caromina, nie wiem jak w terenie mam odebrać maila, mogłaś zadzwonić. Nic to, dziś wzięłam się za sprawę Victora.
Rozmawiałam z p. Piotrem i zaproponowałam usługi Pawła Zielińskiego u niego w Mieczewie - niestety nie może jeździć do Victora z powodu braku czasu. P. Piotr nie pali się jednak do tej konsultacji i chce dać Victorowi czas, co nie znaczy, że z tej pomocy nie skorzysta np. za tydzień czy dwa. Od Doroty z Warszawy dostał książkę i inne materiały poglądowe i na teraz mu starczą. Victor nie jest już zamykany w domu podczas nieobecności domowników, ale zostaje na ogrodzie. Niestety znalazł sposób by się z niego wydostać i podkopuje bramę. Ponoć trzyma się domu, urządzając sobie jedynie wycieczki nad pobliski staw (b. blisko domu) i się kąpie. Oczywiście nie jest to komfortowa sytuacja i bardzo się o Victora martwię, bo przecież huskiemu różne rzeczy do głowy mogą strzelić i wiele się może mu stać podczas tych spacerów samopas. P. Piotr zapewnił mnie jednak, że na dniach wkopie w tym miejscu krawężniki, ale to też nie znaczy, że pies nie znajdzie innego miejsca do podkopu.
Viktor to pies nieznoszący żadnego zamknięcia. Dla niego nawet duży ogród jest więzieniem, a klatka w jego przypadku równałaby się z okrucieństwem.
P. Piotr powiedział mi również że ewentualnie możemy Victorowi szukać domu stałego, który byłby lepszy od tego, który On jest mu w stanie zapewnić. Na chwilę obecną On nie skreśla Victora i ma nadzieję, że pies będzie mógł z nimi zamieszkać na stałe. Bardzo polubili go i nie chcą by znów cierpiał przez zmianę miejsca. Gdyby zaistniały okoliczności, które ich zmuszą do oddania Victora, bliżej nieokreślone, to i tak nie powiedzą nam by zabierać go nazajutrz. P.Piotr to optymista i wierzy, że wszystko się ułoży, dodał, że tego mamy się trzymać.
Podsumowując, gdyby znalazł się dla Victora dom idealny, p. Piotr rozważyłby rozstanie z nim. Na ten czas prosi jedynie o karmę dla niego.
Caromina proszę o adres p. Piotra na pw to zamówię.

Posted

What May NN napisał(a):
a to nie oni powinni się odezwac do szkoleniowca??

szkoleniowiec to bardzo zajęty człowiek, ustaliliśmy, że odezwie się gdy znajdzie czas.
Gonia jak jestem w pracy to z dzwonieniom bywa ciężko.
Teraz tylko trzymać kciuki za Victora, choć bardzo mnie martwią te jego lęki. Póki co nie jest sam w domu, mam nadzieję, ze trochę się oswoi zanim ta chwila w końcu nastąpi

Posted

caromina napisał(a):

Póki co nie jest sam w domu, mam nadzieję, ze trochę się oswoi zanim ta chwila w końcu nastąpi
Z rozmowy z p. Piotrem wynikało, że jest sam w domu. Co prawda są na terenie ronbtnicy robiący dach, ale Rodziny nie ma...

Posted

to byłby przełom i duża nadzieja. Rozmawiałam z Piotrem w sobotę, wtedy jeszcze Victor nie zostawał sam. Zadzwonię do nich , a co tam - odwiedzę i przywiozę nowe foty

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...