BERKANO Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 w gorę cud czekoladko- musimy bardzo WIERZYĆ!!! Quote
ania > Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 hop Hadarku, masz dużo odwiedzin na allegro i jednego obserwatora Quote
Mysia_ Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 ania >;17520332 napisał(a):znajdziemy mu super domek, wierze w to :) jeden Pan chciał koniecznie niekastrowanego Hadara, a druga Pani chciał go jako towarzysza dla dwuletniego dziecka :roll: Quote
ania > Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 hop hop plakaty wiszą w kolejnych miejscach, niech się o Tobie Hadarku ludziska dowiedzą :) Mysia_ napisał(a):jeden Pan chciał koniecznie niekastrowanego Hadara, a druga Pani chciał go jako towarzysza dla dwuletniego dziecka :roll: :roll: Quote
Nadziejka Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 :thumbs::thumbs::calus:Sciskamy kochany cudnyyyyy- z nadzieja dla ciebie1 Quote
BERKANO Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Głupota ludzka zmieszana z nieodpowiedzialnością oraz bezdusznością sprawiają, że coraz cześciej odechciewa mi się żyć... Zeby u takiego staruszka pytać o kastrację albo chcieć Go wykończyć bachorami- ręce opadają.... Quote
giselle4 Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Hadar mam nadzieje ze znajdzeisz dom:) Quote
ania > Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 na ostatnim spacerze Hadar dwa razy odwrócił się w moją stronę i popatrzył w oczy. to co jest takie normalne u innych psów, w jego przypadku jest niezwykłe i cudowne, powiem Wam, że aż się wzruszyłam :) tak bardzo chciałabym, żeby już znalazł dom... Quote
Beatkaa Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 ania >;17570133 napisał(a):na ostatnim spacerze Hadar dwa razy odwrócił się w moją stronę i popatrzył w oczy. to co jest takie normalne u innych psów, w jego przypadku jest niezwykłe i cudowne, powiem Wam, że aż się wzruszyłam :) tak bardzo chciałabym, żeby już znalazł dom... Aniu,Hadarek jest Ci wdzięczny za te spacerki ;) Quote
BERKANO Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Dziewczyny a może byśmy się rozejrzały za jakimś dobrym i sprawdzonym hotelem dla Hadarka i jak znajdziemy jakiś w przyzwoitej cenie to spróbowałybyśmy określić nasze deklaracje stałe- może coś by nam się udało konstruktywnego zrobić.. Ja wydrukuję ogloszenie Hadarka i wrzuce je do mojej lecznicy i może moja teściowa dałaby się namówić na poobklejanie swojego oddziału w szpitalu w którym pracuje. Quote
ania > Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 BERKANO napisał(a):Dziewczyny a może byśmy się rozejrzały za jakimś dobrym i sprawdzonym hotelem dla Hadarka i jak znajdziemy jakiś w przyzwoitej cenie to spróbowałybyśmy określić nasze deklaracje stałe- może coś by nam się udało konstruktywnego zrobić.. hotel pewnie co najmniej 300-350 zł, tylko pytanie co będzie oferował, czy pobyt tam zmieni coś znacząco w jego życiu. bo w sumie on nie ma najgorzej. jest w super Psitulu, a nie w innym schronisku, ma swój własny boks, którego nie musi dzielić z innymi psami, co jakiś czas jest na wybiegu, wychodzi regularnie 2x w tygodniu na spacery (czasem częściej) - jak na schroniskowe warunki ma naprawdę nieźle. przyjdzie niedługo zima, ale w hotelu też byłby w kojcu. wiadomo, nie ma co porównywać warunków w schronisku, a w hotelu, ale bardziej bym go widziała w DT, takim żeby mógł mieszkać w domu/mieszkaniu, żeby przebywał z człowiekiem, żeby ktoś poświęcił mu czas. ale wiem, że ciężko będzie taki znaleźć, Hadar do małych nie należy, poza tym raczej nie mogłoby być tam innych psów. Quote
BERKANO Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 stary dobek zwykle nadaje się tylko na jedynaka... No to działamy raczej pod kątem prywatnego ludzia Quote
Nadziejka Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 nadziejkowo zagladam i caluni czas trzymam ze tego cudnego dumnego Hadunia:loveu:musi sie wkoncu znalezc ten najlepsiejszy domus! Quote
nira13 Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Niestety na razie nie mam wiadomości z Niemiec... Co do hoteliku jakiś nowy jest podobno w Sarnowie - nie znam konkretów ani cen. nie mam internetu - do ok 13 września więc krótko piszę z biblioteki:) Quote
yolanovi Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 podaje link do hoteliku w Sarnowie: http://www.dogomania.pl/threads/208485-Hotelik-quot-Raszka-quot-w-Sarnowie-(ko%C5%82o-Katowic)-zaprasza!-Ruszamy-w-po%C5%82owie-czerwca. Quote
BERKANO Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Przy takim staruszku jak już rzucać się na głęboką wodę to wydaje mi się, że najlepsze byłyby warunki domowe a nie kojcowe, bo jaki sens miałoby branie Go z dobrego schronu do kojca??? Nira może byś popytała się swoich dziewczyn, czy bylyby w stanie zrobić jakąś ściepke na stałe- niestety ciągle stoimy w miejscu a jesień już nam powoli wchodzi w szarą rzeczywistość... Quote
ania > Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Hadar ostatnio pokazał jak nie lubi psów, dobrze że trafiło na malucha, który na to nie reagował, bo z innym pewnie zaczeliby się gryźć. to było zaraz przy płocie schroniska, a na spacerze dziwnie się zachowywał, po 5 min ciągnął już z powrotem, mnie jakby się bał, wszedł w szeleszczące liście to odskoczył, jak już byliśmy przy furtce to musiałam się porządnie zapierać, tak ciągnął bo boksu. już od dłuższego czasu żadna taka sytuacja nie miała miejsca - po prostu tak jakby wszystko wróciło do początku :shake: nie wiem czy to ta sytuacja z psem tak na niego podziałała czy co :shake: Quote
BERKANO Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 chyba deprecha Mu się pogłębiła na jesień :-( MUSIMY zorganizować jakieś deklaracje stałe, bo Jemu się pogarsza. A co do dt to musiałby być domowy z człowiekiem, który umiałby Hadarka zresocjalizować. Quote
Mysia_ Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 ania >;17603953 napisał(a):Hadar ostatnio pokazał jak nie lubi psów, dobrze że trafiło na malucha, który na to nie reagował, bo z innym pewnie zaczeliby się gryźć. to było zaraz przy płocie schroniska, a na spacerze dziwnie się zachowywał, po 5 min ciągnął już z powrotem, mnie jakby się bał, wszedł w szeleszczące liście to odskoczył, jak już byliśmy przy furtce to musiałam się porządnie zapierać, tak ciągnął bo boksu. już od dłuższego czasu żadna taka sytuacja nie miała miejsca - po prostu tak jakby wszystko wróciło do początku :shake: nie wiem czy to ta sytuacja z psem tak na niego podziałała czy co :shake: możliwe, że po prostu jak rzucił się do jakiegoś psiaka krzyknęłaś, albo gwałtowanie pociągnęłaś go, a on już wtedy jest cały zestresowany, na prawde nie potrzebuje wiele, żeby tak sie zachować :-( Quote
ania > Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Mysia_ napisał(a):możliwe, że po prostu jak rzucił się do jakiegoś psiaka krzyknęłaś, albo gwałtowanie pociągnęłaś go, a on już wtedy jest cały zestresowany, na prawde nie potrzebuje wiele, żeby tak sie zachować :-( krzyknąć nie krzyknęłam, ale rzeczywiście mógł się zestresować kiedy go złapałam i trzymałam za obrożę. dla niego przydałyby się szelki, bo z obroży zwinnie wychodzi kiedy chce :roll: Quote
BERKANO Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Dziewczyny mogłybyście wejść na wątek sosnowieckich bezdomniaków i może Wasz schron miałby możliwość przyjąć je do siebie??? http://www.dogomania.pl/threads/214520-SOSNOWIEC-sfora-ps%C3%B3w-na-stacji-Orlen-CO-ROBI%C4%86 Quote
ania > Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 żadnego telefonu o naszą czekoladkę? :-( Quote
Mysia_ Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 [quote name='BERKANO']Dziewczyny mogłybyście wejść na wątek sosnowieckich bezdomniaków i może Wasz schron miałby możliwość przyjąć je do siebie??? http://www.dogomania.pl/threads/214520-SOSNOWIEC-sfora-ps%C3%B3w-na-stacji-Orlen-CO-ROBI%C4%86 BERKANO, wszystkie schroniska obejmuj rejonizacja, my przyjmujemy tylko i wyłącznie psiaki z Zabrza, a i tak mamy 300 psów, a miejsca na połowę z tego :-(:-( u nas to teraz jest prawdziwa tragedia :shake: Z tego co widzę na wątku to psiaki mają właścicieli, ewidentnie chłopaki wybrali się na cieczke.. Tutaj bardziej interwencja TOz czy jakiejś fundacji, stowarzyszenia mogła by pomóc czyli zrobić rozeznanie i jakoś ewentualnie pomagać.. Schronisko to nie jest rozwiązanie :shake: Psiaki, które biegają po wszystkich cieczkach bardzo często wyglądają marnie, a czasem wystarczyło by zrobić pranie mózgu właścicielowi :mad: juz nie wspomnę jak kastracja bardzo by pomogła.... ania >;17650163 napisał(a):żadnego telefonu o naszą czekoladkę? :-( :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.