AgaiTheta Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 No i Rodzicom GRATULUJĘ!!!!! wychowania córci!!! I dziękuję szczególnie mosii, za gotowość, zrobił się z niej Anioł Stróż Boksiowy :loveu: Quote
AgaiTheta Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 Pieniążki mamy na wszystko na razie. Trzeba więcej, by pomóc Mosii, gdyż ten wyjazd i paliwo było niespodziewanym wydatkiem, ale spokojnie. Nic na siłę. Wszystko Będzie Dobrze! Quote
Kluska4 Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 "Na początku była AgaiTheta" tak należałoby zacząć tą historię ;) bo przecież gdybyś nie poszła do tego schroniska, nikt nawet by się nie dowiedział..... :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Ja też dołożę dziś 50 zł Quote
Maupa4 Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 jack35 napisał(a):Witam. Agaitheta troche to przykre jak czytam , że tyle osób deklarowało się pomóc finansowo i skończyło jedynie na samym pisaniu:lookarou: . Czy 10 zl kogoś zbawi ???????? tyle jest osób i jak każdy kto poznał losy tej biednej psiny ma serce to może je otworzy i pomoże tej boksi bo przelew na konto Agi jest bez prowizji żadnej . Zobaczcie na Mosii z tego co czytam tutaj na forum to Ta kobieta pomogła już tylu psiakom a ja nie chce mieć wrażenia , że jak psiak jest już u Mosii to można umyć ręce i nie trzeba się martwić. Wierze w to mocno , że nie tylko tutaj przyjemność sprawia pisanie i podnoszenie ale czynna pomoc nawet ta symboliczna. Pozdrawiam staramy się pomagać boksiom ( i nie tylko boksiom) co miesiąc (nie tylko "podbijając") ale w tym miesiącu możemy dopiero pod koniec ... sami znaleźliśmy się w dramatycznej sytuacji (bardzo chory szczenior z tetralogią Fallota i niepowietrznym jednym płucem) ... jak się pozbieramy - pomożemy - obiecuję ... Quote
Bodziulka Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 te zdjęcia są okropne :-( błagam, przeróbcie je na linki, bo ja jak wejdę tu któregoś razu to niewytrzymam i puszczę biedna maleńka, ale teraz już będzie dobrze! Quote
GreenEvil Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Nie dostalam numeru konta lecznicy :shake: pzdr GreenEvil Edit: przed chcwila zerknelam na konto, do teraz na AFN jest 160 + 50 + 50 = 260 zl , wiec do oplacenia lecznicy brakuje kilkunastu? Quote
GreenEvil Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Z AFN poszedl przelew na 350zl. pzdr GreenEvil Quote
AgaiTheta Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 Super, to będzie troszke góreczki na dalsze leczenie :multi: Quote
AgaiTheta Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 Mosii pojechała teraz do Bunii, zobaczyć jak maleńka się miewa. Quote
ewatr Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 czekamy na wiesci jak Bosia sie dzisiaj czuje :oops: Quote
mm.templum Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [quote name='ewatr']czekamy na wiesci jak Bosia sie dzisiaj czuje :oops: Wieści mogą już iść tylko w dobrą stronę, bo było już bardzo źle..............szkoda pisać Bunia dużo zdrówka!!! Quote
Iza i Avanti Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 :( :( :( Bidulinka... Aż serce się kraje... :-( :-( :-( Mosii... Przelałam na Twoje konto malutką kwotę (tylko 30 PLN- przepraszam, ale mam strasznie ciężki miesiąc :shake: ). Rozdysponuj ją wg własnego uznania... Może pod koniec miesiąca lub z początkiem następnego dam radę wykombinować więcej... Quote
Rybc!a Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Dziękuję wszystkim za pomoc pienieniężną. Pieniądze naprawdę się przydadzą. Skromnie mogę dodać, że tak naprawdę to troszeczkę dzięki mnie Bunia została odnaleziona, stałyśmy dwie na przeciwko niej- ja i Aga, psy po niej chodziły, nie zwracając uwagi że ona tam leży, i dopiero gdy się rozeszły, zawołałam Agę , żeby zobaczyła... co leży pod bramą... :( To była Buńcia. Mam nadzieję, że zdołam w moim życiu pomóc większej ilości psiakom, a to wszystko tak naprawdę dzięki wam! Bo gdybym nie trafiła na to forum, nigdy bym się takimi rzeczami nie zajęła ( co nie oznacza, że przed tem nie kochałam zwierząt- Bunia jest 4 psem którego nasza rodzinka wyciągnęła z umieralni, pierwszy piesek to Miczka, o któej już dużo wiecie :(, była z nami 12 lat ( ze mną 9) , teraz hasa sobie z naszymi aniołkami za Tęczowym Mostem , drugi piesio to Szarik- kupiliśmy go córce mojej chrzesnej ( jakby moja kuznyka) na urodzinki, przeżył z nimi 10 lat , teraz jest już razem z Miczką, trzecią zarazę przeklętą, rudą, burą i najkochańszą sukę :D mozecie zobaczyć ją w Galerii - Czas na Zuzannę, no i Bunia... Jest czwarta... :multi: Quote
GreenEvil Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Rybc!a - oby tak dalej :loveu: Mi osobiscie przywracasz wiare w mlodziez :multi: pzdr GreenEvil Quote
Faro Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Rybc!a - masz wielkie serce. Dzięki takim jak Ty młodym ludziom nadal chce mi sie byc "belfrem" :lol: Iza - liczy się każda złotówka, każdy grosik. Dzięki za pomoc (tym większe, że to przecież chodzi o boksio-biedę !!!) :lol: Quote
Rybc!a Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Być może załatwiłam dla Buni kolejne 50zł! ! Faro- dziękuję. Ja dzięki takim ludziom jak wy wierzę , że mogę zrobić jeszcze wiele w życiu! Quote
jack35 Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Wychowałem się w domu , którym zawsze były i są pieski . W swoim własnym też zawsze mam pieska bo traktuje zwierzeta jak przyjaciela człowieka. Dzieci wspaniale dorastają przy piesku i są wrazliwe na cierpienie innych a co najważniejsze brak w takich małych człowieczkach agresji w pózniejszym wieku. Byłem wiele razy w tych bidulach dla zwierzat ale to co tutaj czytam to dopiero jest cierpienie. Posiadam dostep do netu juz od ponad 10 lat ale zawsze wchodzilem na forum o zwierzetach aby poczytaj jak się karmi , pielegnuje gdzie są najlepsze gabinety weterynaryjne i mogłem dawno zalogować się tutaj i poznać codzienne problemy niechcianych i chorych piesków. Taka młoda osoba jak Rybcia ma super rodziców bo to Oni wpajali jej od małego że się kocha z dobroci a nie za to że coś otrzymasz od innych. Nie moge zrozumiec jak to jest skoro człowiek trzyma w domku pieska tyle lat a pozniej go wywala jak zabawke, co jest z tymi ludzmi:-( .Czytałem tez tutaj że ktos odda pieska bo wyjezdza za granice..............to bzdura i wykret bo mozna go spokojnie zabrac a bilet lotniczy jest w cenie bagazu do 20 kg i piesek czy kot podrozuje po podaniu srodka uspokajajacego normalnie. Ludzie nie maja serca . Powinni ich karac za to tak jak to ma miejsce w irlandii gdzie kazdy piesek ma chip podobnie w anglii . Fajnie że poznałem tutaj takie kobiety , które maja tyle dobroci w sobie. Teraz wiem gdzie wejsc aby znalez istote w potrzebie i dac te pare groszy . Kazdy kto kocha psiaki wie jak one są wierne jak kłąda mordke na kolana kiedy czegoś chca i ten wzrok , który łamie serce . Bede tutaj zagladal czesciej i pomagal w miare mozliwosci. Pozdrawiam wszystkich serdecznie:multi: Quote
Rybc!a Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 jack35 napisał(a): Taka młoda osoba jak Rybcia ma super rodziców bo to Oni wpajali jej od małego że się kocha z dobroci a nie za to że coś otrzymasz od innych. Dziękuję. ;) Quote
Imbirka Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Rybcia wielkie dzięki za wspaniałe serce, dla ciebie i twoich rodziców. W dziśiejszych czasach naprawdę można stracić wiarę w człowieka. Dzięki takim wspaniałym osobą ja ciągle mam nadzieję.:multi: Aga, ciebie nie chwalę, bo wiarę w ciebie mam od samego początku poznania;) :calus: A teraz nie mogę się doczekać na mosii i wieści o Bunieczce:lol: Quote
Rybc!a Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Zdjątka z Panem Tatą :D i Bunią : PS- Spójrzcie jaką Bunia ma cudowną obróżkę. Ciocia Agusia wybrała. Quote
mosii Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 jak tu miło na tym watku:) Bunieczka ma sie znacznie lepiej, chodzi za doktorem krok w krok, trochę wypoczywa bo jeszcze słabiutka, ale chodzi duzo lepiej, chyba leki zaczynają działać i przestaje cierpieć, a i zajęła dziś doktrowi sypialniane łozko;) bokser wie gdzie jego miejsce;) Quote
Bodziulka Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 mosii napisał(a): a i zajęła dziś doktrowi sypialniane łozko;) bokser wie gdzie jego miejsce;) :evil_lol: nie dziwi mnie to ani trochę :lol: Quote
mosii Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 ehhh coś mi net szwankuje, za kilka dni bedziemy wiedzieć czy rany sie zrosną, czy szwy nie bedą sie rozchodzić, i jak weszłam do lecznicy to kikucik chodził!!! a to najlepszy znak:) Quote
Medorowa Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 mosii napisał(a):a i zajęła dziś doktrowi sypialniane łozko;) bokser wie gdzie jego miejsce;) :evil_lol: :evil_lol: Typowy boxsiu:loveu: Super wieści:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.