Jump to content
Dogomania

Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))


Recommended Posts

  • Replies 570
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rzeczywiście, jest malutka... Katya ma chyba rację, że nie wyrosła z powodu złego żywienia. Poza tym, że jest niska i drobna, ma idelana sylwetkę - nawet taki lekko opadający zadek jak dobki, które widuję na wystawach i fajne "wypukłe" paluchy stópek :loveu: Trzeba jej tylko kondycję wyrobić, odkarmić porządnie, wyleczyć i troszkę trenować np przy rowerku. To jest naprawdę przepiękny pies, tylko bardzo zmarnowany.
I tak jak pisałam do Maji - jest niesamowicie inteligentna i pojętna. W lot chwyta wszystko. Dobrze by było, żeby tarfiłą do kogoś kto będzie z nią pracował. Uwielbia nowe zadania! Od wczoraj nauczyła się komend wydawanych gestem: siad, waruj, głos oraz oducza się szczekania i podgryzania jak coś chce dostać. Zły i uciążliwy nawyk, jednak sunia jest chętna do współpracy :cool3: Jedno ważne - nie wolno przy niej krzyczeć.

Dzisiaj rano na spacerku moja Megi rzuciła się na małego chorego pieska, zupełnie bez powodu, czym doprowadziła mnie do szału. Strzeliłam jej wykład, a Sonia zamknęła się w sobie, zablokowała. Widziała oczywiście, że to nie do niej, bo nawet nie spojrzałam w jej stronę gadajac do Megi, ale mocny głos działa na nią hamująco. Absolutnie nie powinna trafić do nerwowych ludzi. Spędziłam ponad pół godziny na odblokowaniu jej. Udało się, ale trzeba na to uważać. Wrażliwa sunia, jednak bardzo zamknięta w sobie - nie okazuje emocji w wyraźny sposób, trzeba bacznie obserwować drobne wydawane przez nią sygnały, by wiedzieć, co czuje.

Posted

Ulaa napisał(a):
Potrzebuję tych informacji o suni:
- czy jest szczepiona i na co

- czy jest wysterylizowana

Dzisiaj będziemy zakładać książeczkę zdrowia.


A nie dostaliście kiążeczki? :-o :-o W tym schronisku w zasadzie przestanie mnie juz dziwić fakt nie wydanie psu ksiażeczki. W każdym razie jeżeli suka była szczepiona to pewnie Canivaciem (moja Amba dostała podobno u nich tą szczepionkę, podobnie jak poprzednia suńka którą stamtąd zabierałam, w każdym razie tak miały w książeczkach) i p. wścieklixnie. Ja jednak po przywiezieniu Amby ze schroniska zaszczepiłam ją u swojego weta (zresztą za radą schroniskowej wetki). Co do sterylki musisz sprawdzić czy ma blizne na brzuchu, na zdjeciach widac, ze suńka ma łysy brzusio, wiec zobaczysz bez problemu (blizna ma ok 10 cm. czasem wiecej), chociaż znając łodzkie schronisko szczerze wątpię, ze sterylka została przeprowadzona...

Posted

majafaja napisał(a):
ja jestem prawie pewna ze nie miala


Ja też jestem tego pewna, zresztą moze i lepiej, ze w tej rzeźni tego nie zobili, wystarczy przypomnieć sobie kłopoty posterylkowe Debry... Co do szczepień też szczerze wątpię, ze suka je ma, bo przecież inaczej dostała by ksążeczkę... A co z chipem? Dostaliście chociaz kwit, ze Sonia jest zachipowana?

Posted

Blizny po sterylce nie znalazłam. Więc przed adopcją koniecznie trzeba ją przeprowadzić, nie będziemy ryzykować. Zgadzacie się?

Skoro nie wiemy nic o szczepieniach, dzisiaj zrobimy tylko oględziny i odrobaczenie, za kilka dni dostanie wściekliznę (musi mieć świadectwo, że była szczepiona), chyba że spróbujecie wytargać te dokumenty ze schronu? Nie wiem czy powtórne szczepienie w jej stanie byłoby wskazane...

Posted

myśle ze powtorne na pewno nie byłoby wskazane.

co do chipa to ma, i swoj numer - tzn musze mieć tam dane. trzeba pogadać z cioteczkami, która będzie szła w najbliższym czasie, bo ja teraz kuję do egzamów...bleah! także na razie nie zawitam u psiaków w schronie ;(

Posted

katya napisał(a):
Ulaa, skontaktuj się z Moriaaa, on była przy wydawaniu dobci.


ja byłam katya przy wydawaniu docbi, i Kamila mowiła, ze dokumenty sa jeszcze niegotowe, że będą dziś... tylko ktoś je musi odebrać, ja odpadam

Posted

Cioteczko,nie dostałyście książeczki,bo w ten dzień wyciągałyśmy 4 psiaki na raz(dwa rottki,dobke,jamniczkę),był straszny młyn i wetka powiedziała,że wypisze jej później.Więc nie szczep niuni,dowiem się jutro czy miała szczepienia...
Chipa ma na pewno..numer będzie w książeczce..

Posted

W takim razie bardzo proszę o wysłanie książeczki. Muszę mieć dowód, że psina była szczepiony na wściekliznę, jakby co (tfu tfu).

Zaraz wybieramy się do wetki, tylko suńka przetrawi obiadek :cool3: Dzisiaj dostała makaron z wołowiną i marchewką, wszystko razem zmielone w mikserze, żeby nie wybierała samego mięsa :mad: a na deser gotowane chrząstki wieprzowe. Ale z niej dama, kulturalnie nie wylizuje michy do czysta (robią to za nią moje "arystokratyczne burki"), jak bierze z ręki smakołyk to tak delikatnie, bez łapczywości. Bardzo polubiła moją młodszą siostrę, ciągle za nią chodzi i domaga się pieszczot. Zresztą do niej wszystkie psy tak :evil_lol: Opłaca jej się, bo dostaje psie ciasteczka. Mama także ją rozpieszcza, a to kurczaczek, a to szyneczka. Nie może się nadziwić, że sunia taka delikatna...

Na szczęście już całkiem się "odbraziła" i śpi przytulona do nóg :loveu:

OK, obudziła się. Szykujemy się do weta, a Wy oglądajcie fotecki... Niezbyt przyjemne chyba :shake:

Z resztkami remontu w tle: ( ale zwróćcie uwagę na cycorki powyciągane i piętki tylnych łapek oraz łokieć...)


Biedny łokietek :-( (obydwa są takie)



i blizna na tylnej łapce - poparzenie lub kawał wydartej skóry :-(



a to stópka, prawdopodobnie wygryziona z nerwów :-( (teraz od czasu do czasu zdarza się suni popaść w jakiś letarg i wtedy liże podłogę, lub łapkę, albo gryzie paluszki... oczywiście natychmiast odwracam jej uwagę od tego, mam nadzieję, że nie jest to utrwalony nawyk)


po bokach dwa łyse placki, na jednym z nich długa blizna od rozcięcia, pełno strupów i blizn na całym ciele. Na szyi kilku cm rana ze świeżo zaschniętą, sczerniałą krwią. Po boku spora blizna, którą widać. Sunia praktycznie nie ma sierści - widać zmianę odcienia - troszkę dalej niż za łopatkami w rzeczywistości jest prawie łysa, podobnie uszy. Poza tym ma straszny łupież, konieczne będzie coś na sierść i kąpiel.



:-(:-(:-(
dobrze, że nie potrafi nam opowiedzieć, co jej się przydarzyło i ile wycierpiała...

Posted

dziewczyny :(:(:( dzwoniła do mnie Ulaa...
jest nie za dobrze....
to na nóżkach to może być guz, jakiś rak powiązany z kością, ją to boli....
to na skórce to mniejszy problem, ale ma ciągle podwyższoną tempreaturę (miała też jak wychodziła ze schronu, ale łudziłam się, że to może być z powodu nerwów...).
niestety, możliwe, a raczej b prawdopodbne jest, iż jest to ropomacicze :(:(:(
na razie dostała antybiotyk, jeśli nie pomoże to w środę cięcie!!!
cycuchy gorące, a to może być kolejny znak ropomacicza :(:(
oj, malutka trzymaj się proszę!!!!!!!!

Posted

Więc tak - co do łapki, z pewnością jest tam silny stan zapalny. Bardzo ją boli i jest gorący. W środę łapka będzie prześwietlana, aby sprawdzić czy zagnieździł się gdzies głębiej i czy trzeba będzie go usuwać operacyjnie. Choć na pierwszy rzut oka wetka stwierdziła, że to raczej na skutek urazu - suńka mogła gdzieś wsadzić łapkę (stąd także to uszkodzenie skóry w przedniej części, na brązowej skarpetce, które Wam wstawiłam), mogły to być np. wnyki.
Druga sprawa - jest podejrzenie ropomacicza. Ma niezbyt obfity wyciek ropny, bardzo dużo pije i często sika. Do tego cały czas podwyższona temperatura. To również zbadamy w środę. Jeśli okaże się, że faktycznie tak jest, jeszcze w tym tygodniu czeka ją sterylka.

To są na razie 2 najważniejsze sprawy, z którymi nie wolno czekać.

Oprócz tego w oczach stan zapalny, jakaś choroba skóry, różnego rodzaju guzy i narośle na ciele... To tylko po tej jednej krótkiej wizycie, a co wyszłoby po badaniach? :shake: Zdecydowanie jest co leczyć :-(.

No i silne ogólne wyniszczenie organizmu - długotrwałe zaniedbanie...

Wetka nie wiedziała za co najpierw się złapać. Suńka dostała zastrzyk z antybiotyku i zobaczymy, czy do środy będzie poprawa. Dzisiaj nie dało się zrobić nic więcej, bo był wysyp pacjentów i wypadków, a my mamy "specjalne względy" ;) (jako bezpańscy), więc nie chcieliśmy blokować. Pani wet uznała także, że sama sobie nie poradzi i musi być jeszcze druga lekarka... Także jutro po południu mamy kolejną wizytę.

Psiuńka była bardzo dzielna. Prawiem nie drgnęła podczas bolesnego zastrzyku w łapkę, wogóle nie pisnęła.


I jeszcze jedna sprawa...
Mam do Was wielką prośbę... Transport suni z Łodzi troszkę mnie kosztował i wzięłam pieniądze przeznaczone na leki dla mojej Abry. Ona bez nich nie chodzi :placz: Czy miałby ktoś może na zbyciu Meloxicam, Lakcid (ampułki), Zeel (ampułki). Już nam się kończy i niestety nie mam za co kupić...

Posted

Cioteczko..ja to tak myślę,że warto na tą naszą bidulkę zrobić jakaś zbiórkę..rzecież nie możesz z tym wszystkim zostać sama....

PIENIAZKI POTRZEBNE NA LECZENIE !!!!!!!!

Posted

majafaja napisał(a):
hm.. jaka z krk?? ta o ktorej wiemy jest ze szczecina.... ?? i raczej nie decyduje sie na mala :( ale ratuje inna dobcie ;)


Myszka dobcia, którą wzięła mardor - była z Krakowa - wię c myślałam,ze to dziewczyna z Krakowa...szkoda:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...