ani@ Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Od kilku godzin ma nowe imię - Astra. I to jest wszystko co ma. Na razie nie jest gotowa do adopcji, trzeba ją odpchlić, odrobaczyć, zaszczepić i wysterylizować. I podtuczyć, bo na razie składa się z kości i skóry. Astra przyjechała z jednego ze schroniska na północy kraju. W schronisku nie oglądał jej weterynarz, bo do kojca Astry nikt nie wchodził. Była w kojcu dla psów agresywnych. Na razie nie sprawia żadnych problemów. Wychowanie zaczęliśmy od zdjęcia kolczatki. Wszyscy, którym nieobojętne są jej dalsze losy proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem "na Astrę". FUNDACJA PASTERZE 56-300 Milicz ul. Osadnicza 19 nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001 Quote
ani@ Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Astra ma się bardzo dobrze. Apetyt dopisuje, aż miło. Jak dalej tak będzie, to szybko nabierze krągłości Dziś została odpchlona i odrobaczona. I jakoś... nie możemy się z Krzysiem dopatrzeć tej agresji :cool3: Jakby Aga nie widziała na własne oczy jej zachowania w schronisku, to nie uwierzyłabym... Dziś ma śmiejące się oczy, można ją głaskać z włosem i pod włos. Rozdaje cudne mokre buziaki :loveu: No... jest moment niebezpieczny!!! Jak walnie tą chudą dupiną na stopy to aż gwiazdy w oczach stają :evil_lol: Quote
ElzaMilicz Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Astra ma twardego guza na ogonie. Przy sterylizacji zostanie wycięty i wysłany do badania histopatologicznego. Trochę się martwię... Quote
ani@ Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 Nasza kochana Asterka [video=youtube;wf5HjKkhiK0]http://www.youtube.com/watch?v=wf5HjKkhiK0[/video] Quote
ElzaMilicz Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Nie w kojcu hotelowym a w Najprawdziwszym Domu Tymczasowym. :loveu: Quote
ani@ Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Astra w ubiegłym tygodniu została zaszczepiona a wczoraj wysterylizowana. To twardy zawodnik, mimo podania usypiacza odpowiedniej ilości do jej wagi i tak zaszła na stół operacyjny na własnych łapach Ale cała reszta jak najbardziej w porządku. Przy okazji wycięty został duży guz znad ogona, na całe szczęście okazał się zwykłym kaszakiem. Dziś zachowuje się jakby nic się nie stało, sama wyciągnęła sobie wenflon i rączo biega przy ogrodzeniu oszczekując przechodniów Twór nie do zdarcia Astra jest gotowa do adopcji :loveu: Quote
ani@ Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 Astra zmieniła adres zameldowania. Wyprowadziła się do domu na Bielanach. Wieści z Nowego Domu: Astra wydaje się jeszcze nie wie gdzie będzie spać, nie bardzo ma ochotę na spanie na kocu. Na spacerze nie byliśmy dzisiaj, wychodziliśmy do ogródka, raz Astra wybrała się sama i sama też wróciła. Ok. 22 po raz ostatni wyszliśmy z nią, zobaczyła jeża u sąsiada i... obszczekała go, ma piękny głos! Po tym jak pojechaliście Państwo, Astra siedziała z nosem przy drzwiach balkonowych i patrzyła długo na bramkę. W końcu zapachy z kuchni ją chyba zwabiły i cały czas gotowała ze mną obiad, oczywiście wysępiła kilka frykasów i długo mnie nie odstępowała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.