Perełka1 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 "widze ze ty tez wdalas sie w manipulcje i wiem dlaczego (ale to prywatne zdanie)" - nie wiem o jakich manipulacjach piszesz? i tym bardziej nie znam powodu, dla którego miałabym to robić. "Zadne z was ani nie finansuje ani nie pomaga osobiscie" - z tego co pamiętam to nie chciałas pieniędzy za karmę, poza tym dlaczego miałabym Cię finansować? "ty sie calkiem nie udzielalas" - przecież nie ja wyciągnęłam Pato ze schroniska i wydaje mi się, że nie potrzebuje pomocy. Ja udzielam się przy moich pięciu psach. "gdy ty potrzebowalas pomocy jezdzilam do ciebie i pomagalam"- Grażyna o jakiej pomocy mówisz? Byłaś u mnie w ciągu roku może 3-4 razy, bo chciałaś odwiedzić Perełkę.Były to czysto towarzyskie spotkania.Raz poprosiłam Cię o pomoc przy założeniu szelek u Migotki, bo Ciebie znała i nie uciekała. Trwało to może godzinę a twój narzeczony czekał bardzo zniecierpliwiony w aucie z bardzo nieciekawą miną. I raz kupiłaś Perełce dwie puszki renala. Ja nie oczekiwałam i nie oczekuje od Ciebie pomocy, ale dużym nadużyciem jest pisanie, że mi pomagałaś, w czym? Byłaś ze mną u weterynarza? Spędzałaś z nią po 5 godzin u weterynarza? Kupowałaś Perełce leki? Dawałaś jej kroplówki? Szukałaś lekarstw dla niej? Ja codziennie a nawet niekiedy dwa razy dziennie jeździłam z nią do Gliwic i kombinowałam przejazdy, bo nie mam prawa jazdy, a nie zawsze mógł mnie tam zawieżć mój mąż. Wydaje mi się,że to ja na bieżąco informowałam o stanie Perełki, co przypłaciłam bardzo wysokimi rachunkami za telefon. " ale nie lepiej sie podlizywac tej "fundacyjce" ale ty masz do tego powody ja nie" - ja nie podlizuję się nikomu i nie mam ku temu powodów. . "z Justyna wszystko ustalam bo ona nas regularnie odwiedza i pomaga" - to chyba ona wyciągnęła Pato ze schroniska i dziwnym byłoby gdyby nie pomagała. Przecież znalazła bezpłaty dt. A konkretnie to w czym pomaga, oprócz wspólnych spacerów. "u mnie psy jak i koty maja wolnsc nie mieszkaja zamkniete" - niektóre chyba muszą być zamknięte, bo jak widać źle się to skończyło. "maja staly dostęp do ogrodu ktory widzials i tak chwalilas" - Grażyna ja nie widziałam Twojego ogrodu, byłam U Ciebie przejazdem w styczniu czy lutym chyba ok. 20 po akwarium, może w sumie pięć minut, stałam przy ogrodzeniu i powiedziałam, że podoba mi tak duży teren, co ja mogłam podziwiać zimą w ogrodzie? " a co chcielibyscie mi zabrac psy?? Podoba sie pewnie komus Leonidas rozumiem was - Grażyna jacy "WY". Ja piszę w swoim imieniu i myślę, że Ci "WY" to chyba mają psów po dziurki w nosie i na pewno nie marzą o kolejnych. "Mam tego dosc Pato prawdopodobnie u mnie zostaie kto bedzie chcial nas odwiedzac i wiedziec jak jest to zapraszam nie mam nic przeciwko" - musisz tylko lepiej zabezpieczyć teren albo zrobić porządne kojce, żeby nie dochodziło do takich sytuacji jak z Pato i jeśli już o czymś informujesz, to pisz prawdę, albo w ogóle zamknij wątek. Pozdrowienia od Perełki:lol: Quote
Marycha35 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Blood do doopy, że nie napisałaś, że psiak zniknął. Jak piszesz wszystko to wszystko, na tym polega budowanie zaufania. Wybiórcze info to my już w mediach mamy. Jak mam komuś ufać to on mnie też musi. Trzeba było opisać co się stało, że zadziałałaś szybko, nikt by nie miał pretensji. Wręcz zyskałabyś, właśnie jako osoba prawdomówna. A tak niesmak został. Szkoda. Quote
Blood Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Zal mi nawet cos pisac bywalam wiele razy zakladanie szelek trwalo moze 20 min potem gadalam z toba i sluchalam jak nazekasz na Sos widocznie zaczeli cie finansowac jak obiecali . po 2 co mnie obchodzi ile twoj maz byl w samochodzie i gdzie jak bywalam u ciebie raz w tyg ,. jak jezdzilam wydawalam kase pisalam poswiecalam czas tego sie teraz nie pamieta;/ ale wiem o co chodzi obiecalam ci dac klatke i wieksze akwarium ale sytuacja rodzinna (choroby w rodzinie) sie powiekszyly i nie mialam czasu na *******y pisalas do mnie po 10 sms na temat kiedy dam ci to akwarium to nie moja wina gdzie i ile dzwonisz i za gadatliwosc nie odpowiadam . tez mam duze rachunki i czy sie tym chwale? jestescie tu jak wiatr zawieje kto przynosi wieksze zyski ten jest fajniejszy. jak pzywozilam karme dawalam srodki odstraszajace dla psow zeby nie sikaly jak dawalam za darmo akwaria to bylam fajna i sluchalam jak to pani motak nie daje tyle kasy ile obiecala . teraz mam swoje wydatki to jestem ta zla . a skoro piszesz ze tak sie udzielasz najpierw a potem zmieniasz zdanie. posluchaj co mowisz. Nie odpowiadam za twoja wielka ilosc psow na tak malej nieciekawej powierzchni ale to wasza spawa i nie wiem po co o tym piszesz . Nie musialas jezdzic do Gliwic w kato jest wielu wetow wiec sie nie zal. Teraz widze ze to core uklady tu zadzą.;/ Marycha masz racje powinnam napisac ale pomysl reakcja bylaby taka sama a pies nie zaginol tylko byla to pomylka sasiada ktory przeprosil za klopot ;( niestety moj tata kiedys nauczyl ludzi ze moga wchodzic jak do siebie teraz nie mieszkaja z nami i trzeba to powoi uporzatkowac ploty mam dobre i nigdy pies mi nie uciekl . Rozmawialam z justa wie dlaczego ale zwolni sie miejsce u mnie dla Patusia zrzylismy sie i ciesze sie ze jest z nami Wam dziekuje bardzo za pomoc i za zainteresowanie ja nie mam sily i czasu na glupie gadki z osobami szukajacymi polasku zajmuje sie pomoca na wlasna reke i hodowla moja . Jak dla mnie watek moze isc do zamkniecia bo zniechecono mnie do pomocy w tego typu miejscach ale zawsze bedzie mozna do mnie napisac i odpowie na pytania na picassa beda sie pojawialy nowe zdjecia ktorych codziennie nie robie ale co jakis czas sa ;) Mam wrazenie jakby placono mi 300zł mies za psa i oczerniano ze robie to dla zysku a pomoglam z czystego serca nie nazekam i nie kaze wziasc psa po 2 mies bo mial tyle zyc tylko u mnie ma coraz lepiej co widac na zdj i filmikach nie ma ztego nic procz satysfakcji a jeszcze sa osoby ktore mnie oczerniaja to zalosne ozumiem niesmak niektorych ale im wiecej w tym siedze tym wiecej wiem ze tu trzeba sie podlizywac a ze tego nie robie to sa takie efekty;/ Przepraszam osoby ktore naprawde pomagaly ale chcialam tego uniknac co dzieje sie teraz bo czy bym powiedziala ze pies byl klka godz w schronie czy nie i tak by byla ta sama gadka ;/ Quote
Marycha35 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Raz spróbuj powiedzieć, może się okaże, że jednak gadka jest zupełnie inna... Quote
Perełka1 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Blood, uważam, że przesadziłaś. Albo jesteś nienormalna, albo na tyle bezczelna. Kiedy do mnie jeździłaś??? I jaką karmę mi kupowałaś???? dla kogo???? Dostałam od Ciebie dwa środki odstraszające, bo sama mi zaproponowałaś, że ich nie potrzebujesz. Poza tym one były już w 1/2 zużyte, jeden za 14,50 zł a drugi za 21 zł. Pieniędzy za nie nie chciałaś. I dostałam również stare przeciekające małe akwarium, też chciałaś się go pozbyć. I pamiętaj Blood na przyszłość, jeżeli komuś dajesz swoje stare zbędne rzeczy, to się tego nie wypomina. I nie licz innym pieniędzy, zarób je sobie sama. Ja na to co mam pracowałam 20 lat. A Ty na razie jesteś na utrzymaniu rodziców i narzeczonego i korzystasz z pracy Twoich schorowanych rodziców. Kłamiesz, manipulujesz. Jeszcze życie Ci da w doopę to spokorniejesz. I wiesz już coraz więcej ludzi się na Tobie poznało. "Mam wrazenie jakby placono mi 300zł mies za psa" - no widzisz ja mam 5 psów, czyli 1500 zł miesięcznie, dlaczego nie weźmiesz też 5 psów jak tak dobrze płacą, weź, wejdź na dogo tam wiele bid czeka, często schorowanych. Masz do tego warunki, dopóki nie zlikwidują działek. Quote
Perełka1 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Wiesz przeczytałam to jeszcze raz i pokazałaś, ile jesteś warta. W tych twoich nieskładnych i pełnych byków zdaniach wylazło to, co w sobie siedzi. Bardzo dobrze się długo się maskowałaś. Szkoda, ze nie zauważyłam tego dużo wcześniej. Zostawię bez komentarza Twoje słowa: "twoja wielka ilosc psów na tak malej nieciekawej powierzchni". Quote
Perełka1 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Miałam jeszcze coś napisać, ale stwierdziłam, że nie warto. Quote
Blood Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 no mam 4 psy i 4 koty i uwazam ze to dosc zeby mialy dosc miejsca dla siebie a co do zarobkow to wyjasniajac zarabiam 2000zł rodzice ze mna nie mieszkaja i nie dokladaja do mnie po 2 jestem w trakcie budowy domu ale to tak ogolnie zeby nie bylo ze masz jakies pojecie o mnie . zreszta nie bede brala 5 psow jesi nie jestem w stanie ich utrzymac na odpowiednim poziomie.i w odpowiednich warunkach Wszystko co dostalas bylo dobre i moglam urzywac. ale to jest wdziecznosc wiedzialam ze tak bedzie ale nie spodziewalam sie ze taka osoba to sprowokuje..... reszta bez komentarza Quote
jusstyna85 Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 Marycha35 napisał(a):Blood do doopy, że nie napisałaś, że psiak zniknął. Jak piszesz wszystko to wszystko, na tym polega budowanie zaufania. Wybiórcze info to my już w mediach mamy. Jak mam komuś ufać to on mnie też musi. Trzeba było opisać co się stało, że zadziałałaś szybko, nikt by nie miał pretensji. Wręcz zyskałabyś, właśnie jako osoba prawdomówna. A tak niesmak został. Szkoda. O nie, nie nie...wiesz co by było? wielka nagonka i znowu Pato byłby gdzieś na samym końcu,tak jak jest teraz. Boże,ludzie opanujcie sie,bo to jest żałosne. Powtarzam-Pato jest do adopcji,lub szuka innego tymczasu.Ja nie będę ciągle użerać się z ludźmi,tłumaczyć każdemu z osobna,że jak na moje oko,to Pato jest szczęśliwy,zadowolony i JA NIE MAM SIE DO CZEGO DOCZEPIĆ. Czemu na siłe mam szukać? Czy jest niedożywiony? NIE.... czy ucieka od Blood,biije go? NIE... czy Blood coś ukryła...NIE... czy wyrzuciła po tym jak stan sie polepszył...NIE... czy zażądała jakiejś kasy?...NIE... Czy jest szczęśliwy...TAK... zadbany?...TAK... Czy Blood traktuje go jak swojego psa? TAK... PISZE TO PO RAZ OSTATNI,ŻEBY WSZYSCY WIDZIELI.Macie lepszy tymczas? żaden problem z mojej strony.Ja nie wyrwę psa z tymczasu,który go kocha i nie odwioze do schroniska na pewną śmierć w stadzie.Odżył psychicznie i od razu kręgosłup się poprawił. Quote
Perełka1 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Widzę, że masz teraz stały dostęp do internetu, bo wcześniej były z tym problemy. "zreszta nie bede brala 5 psow jesi nie jestem w stanie ich utrzymac na odpowiednim poziomie.i w odpowiednich warunkach" - wiem, przekonała się o tym Perełka i Bella no i częściowo Pato. A Migotka też uciekła? "Wszystko co dostalas bylo dobre i moglam urzywac" - male akwarium - propozycja wyszła od Ciebie, 2 odstraszacze na siki używane (też się o nie nie prosiłam), 2 puszki renala w 2010 roku dla Perełki. Przypomij mi Blood nazwę karmy,którą dostałam, bo ja nie pamiętam tego faktu. "ale to jest wdziecznosc" - pisałaś na wątku nieprawdę i zwróciłam Ci uwagę. Nie odpowiadałaś, widocznie znowu nie miałaś dostępu do internetu i nie chciałaś korzystać z uprzejmości sąsiadki. Blood, za co mam być wdzięczna. Chyba żartujesz... Długo Cię broniłam, bo jesteś młoda, masz dobre chęci - ale chyba zdajesz sobie sprawę, że choroba Perełki zaczęła się w 90% właśnie u Ciebie, bo ona wszystko pochłania i trzeba mieć ją cały czas na oku. Ja, dzięki tej"małej i nieciekawej powierzchni" mogę to robić. wiedzialam ze tak bedzie ale nie spodziewalam sie ze taka osoba to sprowokuje.....- to nie jest prowokacja Quote
Perełka1 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 jusstyna85 napisał(a):O nie, nie nie...wiesz co by było? wielka nagonka i znowu Pato byłby gdzieś na samym końcu,tak jak jest teraz. Boże,ludzie opanujcie sie,bo to jest żałosne. Powtarzam-Pato jest do adopcji,lub szuka innego tymczasu.Ja nie będę ciągle użerać się z ludźmi,tłumaczyć każdemu z osobna,że jak na moje oko,to Pato jest szczęśliwy,zadowolony i JA NIE MAM SIE DO CZEGO DOCZEPIĆ. Czemu na siłe mam szukać? Czy jest niedożywiony? NIE.... czy ucieka od Blood,biije go? NIE... czy Blood coś ukryła...NIE... czy wyrzuciła po tym jak stan sie polepszył...NIE... czy zażądała jakiejś kasy?...NIE... Czy jest szczęśliwy...TAK... zadbany?...TAK... Czy Blood traktuje go jak swojego psa? TAK... PISZE TO PO RAZ OSTATNI,ŻEBY WSZYSCY WIDZIELI.Macie lepszy tymczas? żaden problem z mojej strony.Ja nie wyrwę psa z tymczasu,który go kocha i nie odwioze do schroniska na pewną śmierć w stadzie.Odżył psychicznie i od razu kręgosłup się poprawił. Nikt nie podważa tego, że Pato jest szczęśliwy. Chodzi o to, żeby Blood pisała prawdę. Wcześniej często mijała się z prawdą i znowu próbowała ukryć to , co dla niej niewygodne. Dlaczego z góry zakładasz, że byłaby nagonka. Według mnie to zyskałaby w oczach części dogomaniaków. Quote
azalia Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Justyno,no właśnie Pato jest szczęśliwy i to jest tutaj najważniejsze.A całą dyskusję czas chyba zakończyć,bo pies ma się dobrze i o to chodzi,aby żył godnie. Quote
Blood Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 korzystam z internetu jak mam czas i chceci nie zajmuje sie tylko siedzeniem w domu i dogomania. Ze zdrowiem psow bylo tak ze fundacja dala mi psy zekomo zdrowe wiec dostawaly normalna karme to logiczne. Koniec tematu. Wlasnie wrocilismy ze spaceru patus zdecydowanie woli biegac gdy jest chlodno a na sloneczku sie wygrzewac;) Pozdrawia wszystkie ciotki ktore pamietaja o nim;) Jutro zrobie jakies filmiki to beda na picassa . Quote
Marycha35 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Justyno mówiłam o swoim odczuciu. Zaufałam Blood i polubiłam Ją. Podobało mi się jak się stara, opiekuje, pomaga Patusiowi. Lubiłam zaglądać, bo fajnie mi się czytało opisy szczęśliwego psiaczka, w kiepskiej przecież kondycji. W moich oczach Blood by nie straciła, a zyskał pisząc o tej sytuacji z sąsiadem. Byłam tu kibicem, serduchem z Blood i Patusiem, więc niepoinformowana o istotnym zdarzeniu wyrażam swoje rozczarowanie. Nic więcej. Fakty i ocena. Nie róbmy atmosfery nagonki na Blood. Nabroiła w przeszłości to się za Nią ciągnie. Dlatego zawsze lepiej walić prawdę na klatę. Moje zdanie, moje odczucia. Wreszcie moja obecność tu spowodowana zainteresowaniem Patusiem:) Reszta jest teraz jasna. Quote
Perełka1 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Marycha35 - ja też na początku zaufałam Blood. Niestety bardzo często przyłapywałam ją na kłamstwie, w sprawach mniej czy bardziej istotnych. Udawałam, że tego nie zauważam. Niekiedy specjalnie zadawałam jej tak pytania, żeby nie mogla wyplątać się ze swoich kłamstw.I próbowałam przycisnąć ją do muru. W takich sytuacjach to Blood zazwyczaj nie miała internetu albo zasięgu, albo po prostu nie odzywała się przez dłuższy czas. Czytałam watek Pato, nie odzywałam się i nie wdawałam się w pyskówki z nią. Bo ona przy każdej próbie zwrócenia jej uwagi staje okoniem i rzuca mięsem. Blood przyjęła taką strategię, że pisze to co chcielibyśmy usłyszeć. Skupianie się w opisach na mizianiu, spacerkach, całuskach - Patuś całuje, cioteczki i tym podobne bzdety nie wynikają jej infantylności. Ona wie, że dzięki takim wpisom będzie chwalona i zyska akceptację. Dlatego nie wspomniała o incydencie z sąsiadem. Ja wiedziałam, że kłamie i czekałam, czy coś wreszcie napisze. Dlatego wstawłlam to ogłoszenie na watek. Cieszę się, że Pato zdrowieje. Nawet warunki u Blood są lepsze niż schronisko. Justyna85 - dobrze, że stan Pato się polepszył. Ale Blood jest bardzo sprytna i trzeba ją niestety ciągle pilnować i brać poprawkę na jej relacje. Blood - ponieważ masz problemy z udzieleniem konkretnej odpowiedzi na pytanie wypełnij proszę poniższe rubryczki: "Jak przywoziłam karmę, byłam dobra" - napisz jaką karmę mi przywoziłaś Nazwa i rodzaj karmy:............ Waga:................ Ilość przywiezionej karmy:.............. Wypisałam z Twoich wpisów pewne hasła, może zrozumiesz aluzję (uprzedzam, że nie chodzi tu bynajmniej o zazdrość i nie chodzi mi też o Twojego Leona): Leonberger Leon - rodowodowa duma Leonidas rasy Leonberger z pełnymi papierami Aisza po cudownym championie ja bym jeszcze dodała: bezzębna Perełka bezrasowiec duma Wrózki Teodozji bezzębna Migotka bezrasowiec duma Wrózki Teodozji szczenna Bella z kojca ślepa sasza Quote
Blood Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 jestes smieszna bo o sashy tez pisalam i innych psach ale kiedy poszly do ciebie to juz nie moje psy nie bede sie wdawac w gadki i wypelniac ankiety bo nie o tobie tu miejsce pisac po 2 jakie rozmowy jak nasze spotkania to byl czas sluchania co masz do powiedzienia to ze jestem dumna z moich zwierzat to nic zlego maja swoje watki Definitywny koniec tej gadki reszta tylko o Pato albo na pw . Quote
Perełka1 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 nie bede sie wdawac w gadki i wypelniac ankiety - bo nie masz co tam wpisac Quote
Marycha35 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Koniec to wieńczy dzieło i nie Ty, Blood, będziesz decydowała czy on nastąpił czy nie. Słowo przepraszam tu nie padło, o ile dobrze pamiętam. A do przemilczenia istotnej info doszło. Więcej pokory dziewczyno, pyszczyć to każdy głupi potrafi. Sztuką wyciąganie wniosków. Nie jestem już niestety przekonana, że Pato jest we właściwych i odpowiedzialnych rękach. I matką tego przekonania jesteś we własnej osobie Ty, Blood. :( Quote
Mani2000 Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 ............................................................ Quote
Blood Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Przepraszac za to ze ze dalam sie zrobic w konia?Ze pomagam mimo nagonki? a jednak to zrobilam np 303 post (nie czytajmy wybiorczo) koniec z gadkami o tym co ma do tego kasia i tak ja bede decydowac kiedy on nastapi bo to ja poswiecalam swoj czas Katarzynie ja ma prawo do tego aby stwierdzic kiedy chce skonczyc te szopki z ankietami " bo to nie na to miejsce niech sobie zalozy watek swoj. Bo nie wiem jak wy ale ja nie widze tam zwiazku z Pato. Wiedzialam ze tak bedzie nie mam czasu na glupoty bo trzeba isc do pracy i zajac sie zwierzetami ja sie nie skarze i nie oczekuje niczego Gdybym to ie byla ja wszystko bylo by inaczej ale ze jestem osoba wyrazajaca wlasne zdanie to sie narazilam Znam miejsca gdzie dogomaniacy placa 300zl za trzymanie psa gdzie warunki sa gorsze od mojej piwnicy z karma z biedronki i tam nikt nie narzeka bo wlasciciele sie nie wychylaja a kazdy kto sie wychyla jest nagonka i koniec . wiem ze ci ktorzy u mnie bywaja dalej poswiecaja mi psy swoje koty i inne zwierzeta i sa zdania ze mam swietne warunki niestety ktos kto nie byl u mnie nigdy nie moze tego powiedziec i rozumiem to bo niby z kad ma wiedziec i musi sluchac innych . Quote
Perełka1 Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 " bo to ja poswiecalam swoj czas Katarzynie" - Blood, co Ty bredzisz. [SIZE=5]w 2010 roku w maju Blood przywiozła z własnej inicjatywy dla swojej byłej podopiecznej dwie puszki Renal Chicken, każda po 100g. - to odnośnie jej twierdzenia, że dostarczała mi karmę. Droga Blood myśli, że tupnie nogą, popyszczy i wszystko będzie ok. Niech ta Twoja główeczka wreszcie zrozumie, że nawaliłaś już wiele razy. Konsekwencje poniosły psy. Quote
Blood Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 https://picasaweb.google.com/116201132107560011120/Pato# Quote
jusstyna85 Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 Ooo o takie zdjęcia właśnie mi chodziło.Powycinam troche i idealne do ogłoszeń.dzięki wielkie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.