oktawia6 Posted September 23, 2006 Author Posted September 23, 2006 świetnie-że już zaszczpiony na wściekliznę:lol: ! Lucyja-wybacz ale 2 razy dziennie to zdecydowanie za mało:shake: -nie wyobrażam sobie trzymania na przykład moich piesków (a są malutkie-nie wymagają intensywnych spacerów-takie po 40 minut) od rana do wieczora-wychodzę 3-4 razy dziennie-chyba że źle zrozumiałam:oops: -jestem pewna:lol: 2 razy do parku-a oprócz tego spacerek gdzie indziej! Quote
ARKA Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 [quote name='Lucyja'] Ja mieszkam w bloku, ale myslę, że moja sunia wcale nie ma mi te za złe. Codziennie chodzimy dwa razy dziennie na spacery do pięknego parku. Wybiega się tam tyle, że nawet psy, które mają domu z ogodem nie mają tyle ruchu. Mieszkanie dla psa w mieście wcale nie jest złe, pod warunkiem, że właściciele kochają psa i wiedzą, że ruch jest dla niego ważny. To ze pies ma dom z ogrodem to wlasciwie czy ja wiem czy taka to dla niego atrakcja? Moje psy mimo, ze jest dom z ogrodem, wychodza na spacery, srednio, 4 razy dziennie. Quote
Lucyja Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 To ja źle napisałam :) Dwa razy dziennie miałam na myśli długie spacery do parku, a oprócz tego krótsze spacerki na osiedlowych łąkach. Poza tym mam domek na wsi i w każdy weekend moja sunia ma biegania do woli :) Quote
*Gajowa* Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Szczepienie wirusówek można zrobic nawcześniej po 10 dniach czyli 4 października. Rufik jest super spokojnym psiakiem, przemiłym i ma ogromną zaletę - prawie nie szczeka. Quote
oktawia6 Posted September 24, 2006 Author Posted September 24, 2006 [quote name='*Gajowa*'] Szczepienie wirusówek można zrobic nawcześniej po 10 dniach czyli 4 października. Rufik jest super spokojnym psiakiem, przemiłym i ma ogromną zaletę - prawie nie szczeka. a to są naprawdę istotne zalety!!! 4 października:razz: będę pamiętać...bo to w dniu moich urodzin;) P.S. Lucyja-to faktycznie Twój psiak ma jak w raju:loveu: łąki, przyroda-sama bym tak chciała spacerować:lol: Quote
anouk92 Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Gajowa - Wielkie dzieki za zabrane Rufika do weta na szczepienie.:loveu: Zaraz przeleje na Twoje konto 125 zł. Na 7 dniowy pobyt + zwrot za szczepienie. A więc Rufi będzie miał opłacony hotelik do Środy 04/10. W weekend odwiedziałam dwa domki zainteresowane Rufim. Oba do bani. Jeden straszna ruina i troszkę patologiczna rodzina - a przez telefon było bardzo miło. Drugi domek z ogródkiem i kojcem, najpierw Pani przez telefon powiedziała że kojec będzie cały czas otwarty i że Rufi będzie miał cały ogród o swojej dyspozycji. Na miejscu okazało się że Pan ma inne zdanie i bardziej zależy mu na swoich drzewkach niż na Rufim. Quote
kofee Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 *Gajowa* napisał(a):Zważyłam go w gabinecie - 22,10 kg. Wygląda na drobniejszego. Biorąc pod uwagę, że nie dojadał jakiś czas będzie z niego całkiem pokaźny pies.:lol: (Moja jest już trochę za pokaźna waży 32kg:oops: Cały czas myślałam, ze to włos tak ją poszerza:oops: , bo to był zawsze taki niejadek.) Rufi, trzymaj się! Quote
anouk92 Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Cioteczki bardzo proszę o pomoc w utrzymaniu Rufiego, sama naprawdę nie daje rady: Numer konta: z dopiskiem: "Collak Rufi" 31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 MultiBank Dorota Romaniuk Karabeli 4 m 97 01-313 Warszawa nr konta dla przelewów z zagranicy BREXPLPWMUL31114020170000490205270923 Quote
anouk92 Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Taki piekny psiak a nowego domku brak:shake: Quote
oktawia6 Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 do gory!!! a patologii dziekujemy:boom: dobrze, ze te domki sprawdzilas !!! Quote
anouk92 Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Moje zasoby kasy niestety ale się skończyły. Rufi ma opłacony hotel do środy 04/10 dalej nie wiem co będzie.:shake: Quote
annetw Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 anouk92 napisał(a): Rufi ma opłacony hotel do środy 04/10 dalej nie wiem co będzie.:shake: Bez paniki, ja coś zorganizuję.;) No chyba, że się zgodzicie to przyjadę i go zabiorę do domu w ten weekend ;) Quote
anouk92 Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 annetw napisał(a):Bez paniki, ja coś zorganizuję.;) No chyba, że się zgodzicie to przyjadę i go zabiorę do domu w ten weekend ;) Już sama nie wiem. Gajowa proszę wypowiedz się w tej sprawie. Ty najlepiej znasz Rufiego. Czy jest jakaś poprawa z zostawaniem w domu? Quote
annetw Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Własnie wpadłam na pomysł, nie wiem czy genialny - to się zaraz okaże. Własnie rozmawialam ze swoim szefem o piesku, że chciałabym adoptować ale są pewne problemy i mój szef podsunął mi taką myśl, że mogę psa zabierać ze sobą do pracy póki nie jest zimno - "moja" firma mieści się w domku jedno- rodzinnym z ogrodem - całośc jest ogrodzona płotem, z dostępem do bieżącej wody,dużym drzewem, krzewami. Można to sprawdzić (niestety nie mam aparatu zeby zrobić zdjęcia). Jeśli nadal się nie zgadzacie to proszę dać mi znać i nie robić mi niepotrzebnych nadziei. :placz: Quote
*Gajowa* Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Rufi piszczy jak zostawiam go w domu - nie wiem jak długo bo nie zostawiałam go w mieszkaniu samego dłuzej niż 10 minut. Lamentuje załośnie również jak wychodzę do sklepu i znikam mu z oczu - stoi przy ogrodzeniu i popiskuje ale niedługo po 2-3 minutach jest cicho. On poprostu boi się kolejnego porzucenia i nie ma się co dziwić. Pomysł z zabieraniem go do pracy nie jest zły ale kiedyś trzeba go będzie nauczyć zostawania w mieszkaniu na min 8 godzin i trzeba na to poświęcić troche urlopu. Moim zdaniem Rufi sie przystosuje do mieszkania w bloku. Jest spokojny i nie wymaga dużej ilości ruchu /jak moja Gaja, która ma niesamowity temperament/. Quote
annetw Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Rufi jest młody - elastyczny na wszelkie nauki więc na pewno uda się go ułożyć - to pojętne psy! Zostawania w domu nauczy się z czasem, kiedy juz będzie miał pewność i zaufanie do mnie, że na pewno go nie zostawię. Dziewczyny zdecydujcie się to przyjadę po niego w ten weekend i go zabiorę bo naprawdę mi na nim zależy. Szczepienia i kastrację załatwię we własnym zakresie i za swoje pieniądze - ten ciężar Wam spadnie z głowy już. Będę czekała na decyzję! Quote
*Gajowa* Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Ja jestem za... ale ostateczną decyzję podejmie anouk92, która najbardziej zaangażowała się w pomoc dla Rufiego. Pozostaje jeszcze sprawa drugiego collaka. który uciekł podczas transportu. Co będzie jak się znajdzie ? A wszyscy chcemy żeby się odnalazł... Quote
anouk92 Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Aneta może to faktycznie przeznaczenie. Już sama nie wiem. Jeśli bardzo chcesz to przyjedź po niego najlepiej w piątek tak żebyś miała cały weekend na zapoznanie. Chciałabym tylko żebyś w razie czego zobowiązała się że przywieziesz go z powrotem do Wawy gdyby jednak okazało się że on się naprawdę nie nadaje do bloku. Czy będziesz pociągiem czy samochodem? Czy sama? Ja niestety nie jestem w stanie pomóc w transporcie. Proszę prześpij się z tym i daj znać jutro jaka jest decyzja. Quote
oktawia6 Posted September 27, 2006 Author Posted September 27, 2006 ale masz Swietnego szefa Aneta-naprawdę-tylko pozazdrościć:lol: wierzę że Ci się uda-jesteś zaparta i wyprostujesz Rufiego-to fakt - trochę pracy i na pewno nauczy się sam zostawać na chwilę sam-z serca bym chciała by Ci się udało:loveu: :p Quote
annetw Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Przepraszam, że dopiero teraz, musiałam to przemyśleć jeszcze raz mimo, że myślę o sprawie już od 3 tygodni czyli od dnia kiedy zobaczylam to ogloszenie. Odnoszę wrażenie, że chęć przygarnięcia Rufiego przeze mnie nie jest zbytnio odbierana przez Was z entuzjazmem. Ale macie rację ! Tak myślę teraz, że podróż ponad 500 km,duża odległość która uniemożliwi Wam odwiedzanie go, mieszkanie w bloku - to naprawdę zbyt duży stres dla tego psa. On zasługuje na coś więcej... Najlepiej gdyby trafił do kogoś kto nie pracuje i cały wolny czas będzie mógł jemu poświęcić. I macie też rację w sprawie zaginionego kollaka z Mielca - a co jesli się znajdzie?....to chyba zbyt duże ryzyko zeby mieć je oba naraz.:shake: Powinnam byla Was posluchać od samego początku ale widok mordki Rufiego tak mnie zaślepił, że straciłam rozum...:oops: Quote
anouk92 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Aneta o nie chodzi o entuzjazm - ja się ciesze kiedy ktoś chce przygarnąć jakiegoś psiaka i dac mu prawdziwy dom. Ja miałam tylko obawy o te jego popiskiwanie kiedy zostaje sam. To była moja jedyna obawa. Wiem że dziewczyny "Cie sprawdziły", widzę że udzielasz się na dogo i myśle że byłabyś świetnym domem dla Rufiego. Ale również prosiłam Cię żebyż wzieła pod uwagę ten jego malutki "defekt". Quote
Kolia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Przecież ten psiak ma szansę na wspaniały domek u Anetki W. Czy nikt nie widzi, że ona naprawdę chce pomóc psiakowi i go przygarnąć Po co zbierać pieniądze na hotelik, skoro psiak już od dawna mógłby mieć swój własny dom Anetka jest już doświadczonym psiarzem, sama miała collie. Oferowany przez nią dom, został już sprawdzony przez ludzi z dogo, więc w czym problem Dlaczego psiaka u niej jeszcze nie ma Dziewczyny na co czekać, taka szansa może się więcej nie powtórzyć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.