Beatrx Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 sabusia napisał(a):witajcie ja wiem ze posa boli kolczatka alebez niej nie mam szans jej utrzymac jak ciagnie tylko, ze widzisz... skoro ona na niej ciągnie to znaczy, ze już się przyzwyczaiła do tych kolcy i stosowanie ich nie ma sensu, jedynie może jej krzywdę zrobić. stosowanie kolczatki polega na tym, ze kolce mają być nieruchomo zapięte tuż za psimi uszami, a na szyi ma być normalna obroża. pies nie może ciągnąć w kolcach, bo sobie robi krzywdę. Quote
panbazyl Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 sabusia napisał(a):witajcie ja wiem ze posa boli kolczatka alebez niej nie mam szans jej utrzymac jak ciagnie psa juz to nie boli - bolało duzo wcześniej, teraz juz się mięśnie przyzwyczaily do tego - taki sado-masochizm. nic tylko musi Ci ktos pokazać jak prawidłowo trzymać psa przy nauce dobrego chodzenia.... Jesli i na dławiku nie dajesz rady, stosujesz kolczatkę cholera wie po co. A moze lepiej cos z głową zrobić i popatrzeć jak się powinno takiego "twardego" psa prowadzić. Weź nawet zwykla obrożę i załóz na tchawicy (na górze szyi, tuz za uszami, tylko utrzymuj w tym miejscu obrożę!!!!!) i zobaczysz że zrobisz z psa aniołka (stary numer Cezara Millana z jego ringówkami ;) ) ale sam trick na noewiele sie przyda jak nie będziesz z psem cwiczyć dobrego chodzenia. Ćwiczyć , ćwiczyć i ćwiczyć. Wiem, ze sie, buntujesz przed tym, ale nie ma lekko - do roboty! Quote
Erica Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Czy sikająca sunia była przebadana pod kątem moczówki prostej? Ile one pije na dobę? Jeśli była bita to nadmierne picie może być tikiem nerwowym. Broń boże, nie sugeruję, żeby jej całkiem zabierać wodę, ale może spróbuj trochę zmniejszać wieczorne porcje. Wiem, że to jest trudne przy kilku psach, ale daje sie zorganizować, Obserwuj w jakich sytuacjach sika w domu. Może podsikiwanie jest spowodowane np. przez nadgorliwe zaczepki innego psa, głośny telewizor, trzask drzwi itp. Quote
sabusia Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 Erica napisał(a):Czy sikająca sunia była przebadana pod kątem moczówki prostej? Ile one pije na dobę? Jeśli była bita to nadmierne picie może być tikiem nerwowym. Broń boże, nie sugeruję, żeby jej całkiem zabierać wodę, ale może spróbuj trochę zmniejszać wieczorne porcje. Wiem, że to jest trudne przy kilku psach, ale daje sie zorganizować, Obserwuj w jakich sytuacjach sika w domu. Może podsikiwanie jest spowodowane np. przez nadgorliwe zaczepki innego psa, głośny telewizor, trzask drzwi itp. suczka miala robione badanie krwi na nerki i nwatrobe i usg wyszklo wszystko dobrze ona sika bo nie moze dlugo utrzymac i dlatego mysle ze jak bede czesciej ja wypuszczac na pole w nocy to moze sie jej juz rzadziej bedzie zdarzac do panbazyl kolczatke sarze wkladam na szyje a nie za uszami ..... Quote
panbazyl Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 sabusia napisał(a): do panbazyl kolczatke sarze wkladam na szyje a nie za uszami ..... to załóz za uszami i opowiedz jak szla sucz. Quote
Erica Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Moczówka jest chorobą o podłożu hormonalnym i polega właśnie na nietrzymaniu moczu. Nie jest wykrywalna na podstawie biochemii krwi. Diagnostyka polega najpierw na sprawdzeniu stopnia ciężkości moczu i - jesli jest niski- badaniu poziomu hormonu. Jeśli podsikiwanie nie jest sytuacyjne to ja bym zaczęła od dokładnej diagnostyki wet. Co do klatki, możesz kupić używaną ( allegro lub ogłoszenia w gazecie lokalnej) lub nawet zrobić samodzielnie. Quote
sabusia Posted December 22, 2011 Author Posted December 22, 2011 kolczatka zalozona za uszami zjezdza na dol szyi wiec nie wiem :(( najlepsze jest to ze wczoraj wieczorem zalozyłam sarze kaganiec i poszłyszmy na spacer ,,bez smyczy,, smycz mialam w reku masakra, to nie był ten sam pies......usłuchana grzeczna szła przy nodze nie odbiegała jedynie na odległosc smyczy ale zawracala i podbiegala do mnie na siku szla na trawe i szybko spowrotem przy nodze nie zwracala uwagi na koty latajace obok niestety gdy zblizalismy sie do ulicy zapielam ja na smycz i zaczelo sie ciagniecie:?? dlaczego pies smycz kojarzy z czyms zlym? luzem jest idealna......... najlepsze jest to ze gdy spuszczam ja to jak ja wolam zeby wrocila wraca siada i czeka grzecznie az zapne jej smycz tak samo przed spacerem Quote
panbazyl Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 wyrzuć ta kolczatke i kup porządną obrożę, no i co najważniejsze - DOPASUJ JĄ DO PSA!!!!!!! kalczatke masz najprawdopodobniej sza szeroka a w dodatku nie potrafisz jej używać.... Obroża dla psa to nie kolia dla kobiety zeby dyndała sobie spokojnie na szyi. Quote
sabusia Posted December 22, 2011 Author Posted December 22, 2011 kolczatke moge regulowac nawet ciasno ja zapiac ........ Quote
panbazyl Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 to spróbuj, nie pozwól aby spadla na dół szyi. Quote
sabusia Posted December 22, 2011 Author Posted December 22, 2011 no dobra kolczatke zapne sztywno za uszami tylko jak mam ja korygowac? jak ciagne szarpnac? czy caly czas napieta? Quote
Finnigan Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 jak pies był bity to kolczatką tylko pogarszasz sprawę, tym bardziej, że jak jej teraz przepniesz za uszy to znów ją będzie bolało. moim zdaniem tylko psujesz więź tą kolczatką. jak już koniecznie nie chcesz ją uczyć metodami stosowanymi na zwykłej obroży, które już były wymienione to chociaż kup kantarek (halti) i poproś kogoś żeby cię nauczył jak go prawidłowo używać albo oglądnij jakiś filmik na ten temat Quote
panbazyl Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 sabusia napisał(a):no dobra kolczatke zapne sztywno za uszami tylko jak mam ja korygowac? jak ciagne szarpnac? czy caly czas napieta? Zaden pies nawet na zwyklej obroży za uszami zalozonej wysoko na szyi nie ciągnie!!!! Popatrz na jakies filmy a nawet na znienawidzonego przez wielu Cezara Milana - jak on zapina psy i jak je trzyma (te co to jeździ szkolić). Nie wierzę, ze w okolicy nei ma nikogo, kto by Ci nie pokazał na zywo jak prowadzić dobzre psa, albo ze nie potrafisz znaleźc w necie filmow na ten temat. Tylko niestety - pracowac trzeba a kolczatka nie jest panaceum na doskonałe chodzenie psa przy nodze. jeszcze trochę głową ruszyć trzeba (własną). Quote
sabusia Posted December 27, 2011 Author Posted December 27, 2011 ale malego psa takiego jak np kaciała ktora siega mi troche nad kolano to poddusze jak ja skroce,a sara ktora jest wysoka do półdupka,, idzie idealnie. Quote
yamayka Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Finnigan, kolczatka jest be a halter ok? Kantarek to dopiero potrafi (choć oczywiście nie musi) spowodowac problemy z frustracją, napięciem emocjonalnym... Quote
Finnigan Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Tak, bo korygując halterem nie sprawiasz psu bólu, powodujesz tylko stratę.. Quote
panbazyl Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Finnigan napisał(a):Tak, bo korygując halterem nie sprawiasz psu bólu, powodujesz tylko stratę.. rozwin mysl. Quote
yamayka Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Korekta halterem... Łał... Ostre działania. Kolczatka wysiada. A już myślałam, że miało być pozytywnie... :evil_lol: :roll: Quote
sabusia Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 panbazyl napisał(a):rozwin mysl. mam zwiniety............. Quote
panbazyl Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 sabusia napisał(a):mam zwiniety............. ile masz lat jak można spytać? Quote
Finnigan Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Moim zdaniem halter jest bardziej pozytywnym narzędziem niż kolczatka. Powodujesz stratę dla psa np. w sytuacji gdy z naprzeciwka idzie inny pies, a Twój zaczyna do niego ciągnąć to odwracasz mu głowę przez co pies traci kontakt wzrokowy z upragnionym obiektem. Kiedy zwróci na Ciebie uwagę nagradzasz i idziecie dalej. Tak samo jeśli pies gdzieś ciągnie żeby coś koniecznie, natychmiast powąchać odwracasz mu głowę przez co on traci, w tym przypadku jak zwróci na Ciebie uwagę to nagrodą może być wspólne podbiegnięcie i powąchanie tego upragnionego obiektu :-) Dlatego uważam, że halti jest lepsze, pies nie odczuwa bólu jedynie stratę, a później następuję nagroda. Na moich psach do tej pory się sprawdzało. Oczywiście trzeba również tego umiejętnie używać nie szarpać mocno nie ciągnąć psa przez trzy metry, tylko lekko pociągnąć i poluzować. Quote
Beatrx Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 poza odczuwaniem 'straty' pies ciągle odczuwa 'karcenie'. halter nie jest pozytywny, halter jedynie wydaje się być bardziej pozytywny niż kolce, 'no bo przecież pieseczka nie boli'. a to, ze pieseczek odczuwa stały dyskomfort psychiczny, niezależnie od pociągnięcia halterem to już bez znaczenia:shake:. a na kolcach czuje ból tudzież dyskomfort tylko w momencie korekty, dlatego wbrew pozorom to kolce są bardziej pozytywne od halti. Quote
yamayka Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 np. w sytuacji gdy z naprzeciwka idzie inny pies, a Twój zaczyna do niego ciągnąć to odwracasz mu głowę przez co pies traci kontakt wzrokowy z upragnionym obiektem. Bzdura. Jeśli pies będzie mocno podekscytowany, nakrecony "obiektem", to możesz mu głowę wykręcić nawet na grzbiet, a on i tak mentalnie zostanie z tym, co go pobudza. I to żadna korekta. Kolczatka niekoniecznia ma powodowac ból. W profesjonajnych kolczatkach (nie w marketowych...), kolce są opiłowane, nieostre - mają tylko dać wyraźny bodziec... Próbowałam na sobie prawidłowaego uzycia (bez skojarzeń ;) ) - nieprzyjemne, ale bez przesady... Nie zmienia to oczywiście faktu, że w 99% przypadków nie jest do niczego potrzebna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.