Kinya Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Widuję Lunkę (jak się okazało zaadoptowała ją pani, która...jest od lat moją kosmetyczką :) ). Dzisiaj to nie ten sam pies - wesoły, kontaktowy. Trafiła do naprawdę fantastycznego domu - oby wszystkim biedakom się tak udawało. http://www.krzeszowicki.glos24.pl/natura/elzbieta-bacinska-luna-juz-w-domu-1352009/ Quote
ULKA12 Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Czy schronisko w Olkuszu nadal przyjmuje psy? Jeździ tam ktoś wogóle? Sprawa pilna. Quote
kanna Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 zbierają....skontaktuj się z missieek........ Quote
__Lara Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Kochani, czy znacie może numer telefonu do Gandzi??? bardzo ważne!!! Quote
malagos Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Tak tu zajrzałam, czy nic sie nie zmienilo.... Quote
Kinya Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/541320,gdzie-ze-znalezionym-psem,id,t.html Quote
epe Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Kinya! Z artykułu wynika,że to TOZ prowadził długą walkę o zamknięcie tego pseudo-schronu i wreszcie mu się udało,we współpracy z p.Janikiem!:crazyeye: Ciekawy artykuł:diabloti: Ja wiem,że TOZ najpierw wydawał pozytywne opinie Pałce,a potem złożono doniesienie do prokuratury,która sprawę umorzyła! I tyle działań TOZ w tej sprawie! Jeśli p.Hejda nie zna dokładnie sprawy,to niech się nie wypowiada do prasy,bo wychodzi na to,że to dzięki TOZ Janik wreszcie zabrał się za Pałkę - a to nieprawda! I piszę o tym na wątku specjalnie,bo nie lubię jak ktoś ma być chwalony za cudzą ciężką,żmudną pracę /np.zbieranie dowodów!/ Sprawa Pałki jeszcze nadal w toku,składane są kolejne doniesienia. Muszę tu napisać,że to nie TOZ,ale głównie ciężka praca Ady-jeje z "Pro Animals"! Tej osobie należy się artykuł i szacunek za upór i konsekwencję! Ona się nie zrażała umorzeniami,działa nadal,aż do końca,a jak widać z artykułu Pałka wije się i kombinuje jak "koń pod górę". Jestem bardzo rozczarowana brakiem rzetelności artykułu!:shake: Quote
malawaszka Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 i tak w kółko.... a tyle ludzi myśli, że Olkusz zamknięty, a tam interes kwitnie ojj kwitnie... Zakład Opieki nad Zwierzętami... o ironio!!!!!!!! i jeszcze to chore wywożenei psów do ogległych o dziesiątki km schronisk równie syfiastych jak olkuskie - to jest odbieranie tym psom szansy na powrót do domu! w majestacie polskiego prawa... :shake: Quote
Ada-jeje Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Epe artykul jest rzetelny, bo takie dzialania podejmowal KTOZ to o czym pisze autorka artyklu, tylko ze nie zadal sobie trudu doprowadzenia sprawy do konca. Dowody zebrane przez KTOZ byly nie wystarczajace, a decyzje o zamnknieciu schroniska podjal faktycznie powiatowy weterynarz Janik, na zebrane przez nas dowody dotyczace niescislosci protokolow w poszczegolnych latach. Zadna organizacja pro zwierzeca nie jest kompetentna do wydania decyzji o zamknieciu schroniska. Quote
malgos Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 epe napisał(a):nie lubię jak ktoś ma być chwalony za cudzą ciężką,żmudną pracę Pro Animals tamtych czasów to nie tylko Ada-jeje. Czarna robota to sprawa innych. W przypadku Olkusza- bez pism opracowywanych przez Hanek i pracy wielu osób- nie udałoby się to. To im należy się szacunek za upór i konsekwencję. Ada-jeje ma jedynie pomysły na rozgłos i kasę. Quote
Asior Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 [quote name='epe']Kinya! Z artykułu wynika,że to TOZ prowadził długą walkę o zamknięcie tego pseudo-schronu i wreszcie mu się udało,we współpracy z p.Janikiem!:crazyeye: Ciekawy artykuł:diabloti: Ja wiem,że TOZ najpierw wydawał pozytywne opinie Pałce,a potem złożono doniesienie do prokuratury,która sprawę umorzyła! I tyle działań TOZ w tej sprawie! Jeśli p.Hejda nie zna dokładnie sprawy,to niech się nie wypowiada do prasy,bo wychodzi na to,że to dzięki TOZ Janik wreszcie zabrał się za Pałkę - a to nieprawda! I piszę o tym na wątku specjalnie,bo nie lubię jak ktoś ma być chwalony za cudzą ciężką,żmudną pracę /np.zbieranie dowodów!/ Sprawa Pałki jeszcze nadal w toku,składane są kolejne doniesienia. Muszę tu napisać,że to nie TOZ,ale głównie ciężka praca Ady-jeje z "Pro Animals"! Tej osobie należy się artykuł i szacunek za upór i konsekwencję! Ona się nie zrażała umorzeniami,działa nadal,aż do końca,a jak widać z artykułu Pałka wije się i kombinuje jak "koń pod górę". Jestem bardzo rozczarowana brakiem rzetelności artykułu!:shake: przynajmniej byś się nauczyła poprawnie pisać naszą nazwę :roll: no ale cóż. znowu jest okazja opluć KTOZ.. pfffffffffffff Quote
epe Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 [quote name='malgos']Pro Animals tamtych czasów to nie tylko Ada-jeje. Czarna robota to sprawa innych. W przypadku Olkusza- bez pism opracowywanych przez Hanek i pracy wielu osób- nie udałoby się to. To im należy się szacunek za upór i konsekwencję. Ada-jeje ma jedynie pomysły na rozgłos i kasę. Szanowna Malgos! Czy Ada kiedykolwiek chwaliła się sprawami,które prowadzi konsekwentnie do końca? To ja stanęłam w jej obronie,bo jeszcze trochę i wszyscy uwierzą,że to TOZ -przepraszam KTOZ miał zbawienny wpływ na p.Janika!! Więc o jakich pomysłach na rozgłos piszesz???? Pomysły na kasę natomiast to ważna umiejętność,bo chcąc pomagać zwierzętom,bez kasy ani rusz - chyba sama o tym wiesz,zwłaszcza,że z pomysłami na kasę u Ciebie chyba krucho,skoro innym wytykasz taką umiejętność jako wadę! Zwierzęta to nie pluszaki - jak się je zbiera,to trzeba mieć je za co utrzymywać i leczyć. Szanowna Asior! Napisałaś tak: przynajmniej byś się nauczyła poprawnie pisać naszą nazwę no ale cóż. znowu jest okazja opluć KTOZ.. pfffffffffffff Faktycznie opuściłam K! Teraz już nie będę Ci wytykać,jak kiedyś mi się zdarzyło - jest remis! Co do oplucia KTOZ - to Twoje indywidualne odczucie,jeśli napisanie prawdy o tym,kto spowodował zmianę postawy Janika,jest pluciem na KTOZ,to nasza wymiana zdań nie ma sensu! Można to porównać do twierdzeń niejakiego Jarosława,który koniecznie chce,aby brat Lech był uznawany za przywódcę strajków w 1980r. Quote
Asior Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 nie o pisanie prawdy chodzi tylko o ton Twojej wypowiedzi, bo piszesz tak, jak byśmy to my sami "se" napisali ten artykuł i byśmy sami się chwalili że załatwiliśmy zamknięcie olkusza.... a co do zjedzenia literki, to wbrew temu co uważasz jako wytknięcie błędu, nie jest wytknięciem.. TOZ nie jest KTOZ-em, jesteśmy oddzielną organizacją nie mającą wspólnego nic z TOZ-em... i wiele osób mogło by to odebrać błędnie (że oczerniasz biedny TOZ gdy Tobie chodziło o Twój ulubiony KTOZ, który tak kochasz opluwać ;) Quote
Ulaa Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 epe napisał(a): Zwierzęta to nie pluszaki - jak się je zbiera,to trzeba mieć je za co utrzymywać i leczyć. A jeśli się tego nie robi, a fundusze "zamraża się" dla realizowania własnych wymysłów na wątpliwy "rozwój"? to jak nazwiemy taką działalność? A co do zbierania - to uwierz, ze Malgos doskonale wie czym to pachnie. W odróżnieniu od innych osób w mniemaniu których zwierzęta mają jeść powietrze. Quote
epe Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Ula! Przede wszystkim chcę napisać,że jesteś razem z Hanek współtwórcą sukcesu "Pro Animals"w zmianach postawy weta powiatowego!;) Przepraszam,że nie wymieniłam Was,bo wiem jaki duży udział w sprawie miałyście!! Trzeba każdemu oddać jego zasługi! Wymieniłam tylko Adę,bo była mózgiem i organizatorem dalszych postępowań. Ja Twój wpis poniekąd rozumiem,ale każda Fundacja /a zwłaszcza fundator!/ ma prawo iść swoją drogą - rozumiem,że Wasze się rozeszły,bo inaczej widziałyście dalsze cele i sposoby działań. Najlepsze efekty pracy uzyskuje się tylko w tzw.specjalizacji. Np. są org.które wyłącznie robią interwencje,mają bazę do przechowywania psów i tylko na to przeznaczają pieniądze,które zbierają jej członkowie. Jest to jednak syzyfowa praca,trzeba problem ogarnąć szerzej i walczyć o to,aby te syzyfowe prace kiedyś się skończyły! Nie można dobrze zrobić wszystkiego,bo słyszałam,że "jak coś jest do wszystkiego,to jest do niczego"!:evil_lol: Reasumując: każdy powinien robić to,co uważa za słuszne;) Patrząc na Twoje wątki,psiaków,które miewasz na DT,a potem znajdujesz im domy- masz talent do tego;) - myślę,ze świetnie sobie poradzisz /pewnie razem z Hanek i Malgos/ zakładając swoją własną org. I sądzę,ze wtedy będziecie mogły robić to,co Wy będziecie uważały za priorytet Waszej działalności;) Organizacji jest dużo,ale od przybytku głowa nie boli! Quote
hanek Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 [quote name='Ada-jeje']Dowody zebrane przez KTOZ byly nie wystarczajace, a decyzje o zamnknieciu schroniska podjal faktycznie powiatowy weterynarz Janik, na zebrane przez nas dowody dotyczace niescislosci protokolow w poszczegolnych latach. To nie tak... Miesza pani dwie oddzielne sprawy, czyli dowody zbierane przez pro animals przeciwko Pałce w sprawach o znęcanie w schronisku, z decyzjami administracyjnymi wydawanymi przez PLW niezależnie od toczących się postępowań. Janik na początku 2009 roku zakazał przyjmowania zwierząt dopóki stała ilość psów przebywających w schronisku nie zmniejszy się do 110. Nakazał też wówczas skanalizować i utwardzić całość terenu schroniska, na co dał Pałce czas do końca września 2009. Około lipca 2009 roku Pałka zdecydował, że zamiast się trudzić z kanalizowaniem schroniska, po prostu go zlikwiduje i założy hotel. Nie wiem też o jakiś dowodach dotyczących nieścisłości jakich protokołów pani pisze. Protokołów inspekcji weterynaryjnej? Epe, skoro już offtopujecie to wytłumaczę, że moje drogi z panią prezes rozeszły się i już nigdy się nie zejdą ponieważ tak jakoś dziwnie mam, że nie lubię być nazywana za swoimi plecami szmatą albo też ścierwem. Quote
Ulaa Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Epe, jeśli tak dobrze orientujesz się w temacie, to może zechcesz mnie oświecić w czym specjalizuje się obecnie "fundacja pro animals"? Bo odnoszę wrażenie, że w paleniu mostów i zaprzepaszczania ogromnych szans, zrażając do siebie wszystkie możliwe osoby! Od dłuższego czasu (odejścia większości "dawnych" osób?) - żadnych interwencji. Żadnych spraw w sądzie. Żadnych nowych zwierząt pod opieką. Wolontariusze odchodzą z niesmakiem, bo nic się nie dzieje, nie ma komu pomagać. Pieniądze z kwest idą nie wiadomo na co. Tak jak napisała Hanek - nasze drogi z fundacją rozeszły się, bo nikt na dłuższą metę nie wytrzyma z tak fałszywą, obłudną i chamską osobą, jak "pani fundator", która totalnie za nic ma osoby CHARYTATYWNIE z nią współpracujące, nie z nudów ani dla pieniędzy czy innych celów, tylko DLA DOBRA ZWIERZĄT. Skutek jest taki, że wiele wartościowych osób ma po prostu dość wszystkiego. Psychicznie są wykończeni, zaszczuci (normalne określenia na osoby współpracujące na rzecz pomocy zwierzątom to np: "wariatki", "nawiedzone", "ścierwa", "kryminalistki", "narkomanki", "burdelmamy", oprócz tego jeszcze "k..y", "ch..e" i tego typu perły mowy polskiej... lata z tym po mieście albo wygaduje przez telefon do obcych osób, myśląc że się nie wyda?? czy bezczelnie tak sobie - nie rozumiem!). To nie jest normalne, to obrzydlistwo nie do wytrzymania! Przykro mi na to co się dzieje, co niezmiennie powtarzam, bo byłam silnie związana emocjonalnie z fundacją, której logo i nazwę wymyśliłam - ale nie potrzebuję żadnych zasług. To się robi z serca, a nie dla poklasku i budowania sobie kręgu adoracji, których potwierdzeniem mają być jakieś śmieszne umowy wolontariatu (także na bazarki na dogo! :D ). Żenada. Sprawa z artykułem w GK wypłynęła, ponieważ osoba która znalazła collie w Zabierzowie ma spore znajomości. Ta osoba dzwoniła do mnie zanim je poruszyła w celu nagłośnienia sprawy, jako że psiak (jak się okazało sunia) zapadł jej w serce i chciała znać jego los. Post 2050 http://www.dogomania.pl/threads/127622-OFIARY-SCHRONISKA-!-!-!-%C5%BBywe-trupy-b%C5%82agaj%C4%85-o-PILNE-WSPARCIE-!-!-!/page205 Quote
epe Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 [quote name='Ulaa']Epe, jeśli tak dobrze orientujesz się w temacie, to może zechcesz mnie oświecić w czym specjalizuje się obecnie "fundacja pro animals"? Bo odnoszę wrażenie, że w paleniu mostów i zaprzepaszczania ogromnych szans, zrażając do siebie wszystkie możliwe osoby! Od dłuższego czasu (odejścia większości "dawnych" osób?) - żadnych interwencji. Żadnych spraw w sądzie. Żadnych nowych zwierząt pod opieką. Wolontariusze odchodzą z niesmakiem, bo nic się nie dzieje, nie ma komu pomagać. Pieniądze z kwest idą nie wiadomo na co. Tak jak napisała Hanek - nasze drogi z fundacją rozeszły się, bo nikt na dłuższą metę nie wytrzyma z tak fałszywą, obłudną i chamską osobą, jak "pani fundator", która totalnie za nic ma osoby CHARYTATYWNIE z nią współpracujące, nie z nudów ani dla pieniędzy czy innych celów, tylko DLA DOBRA ZWIERZĄT. Skutek jest taki, że wiele wartościowych osób ma po prostu dość wszystkiego. Psychicznie są wykończeni, zaszczuci (normalne określenia na osoby współpracujące na rzecz pomocy zwierzątom to np: "wariatki", "nawiedzone", "ścierwa", "kryminalistki", "narkomanki", "burdelmamy", oprócz tego jeszcze "k..y", "ch..e" i tego typu perły mowy polskiej... lata z tym po mieście albo wygaduje przez telefon do obcych osób, myśląc że się nie wyda?? czy bezczelnie tak sobie - nie rozumiem!). To nie jest normalne, to obrzydlistwo nie do wytrzymania! Przykro mi na to co się dzieje, co niezmiennie powtarzam, bo byłam silnie związana emocjonalnie z fundacją, której logo i nazwę wymyśliłam - ale nie potrzebuję żadnych zasług. To się robi z serca, a nie dla poklasku i budowania sobie kręgu adoracji, których potwierdzeniem mają być jakieś śmieszne umowy wolontariatu (także na bazarki na dogo! :D ). Żenada. Sprawa z artykułem w GK wypłynęła, ponieważ osoba która znalazła collie w Zabierzowie ma spore znajomości. Ta osoba dzwoniła do mnie zanim je poruszyła w celu nagłośnienia sprawy, jako że psiak (jak się okazało sunia) zapadł jej w serce i chciała znać jego los. Post 2050 http://www.dogomania.pl/threads/127622-OFIARY-SCHRONISKA-!-!-!-%C5%BBywe-trupy-b%C5%82agaj%C4%85-o-PILNE-WSPARCIE-!-!-!/page205 Ula! Myślałam,że jesteś rozsądną osobą,ale Twój post temu zaprzecza! Skoro jak piszesz,już dawno nie jesteś w Fundacji,to skąd wiesz,że nic się w niej nie dzieje? To Ty obrażasz jej członków,zwłaszcza Kasię,która z tego co widzę zakłada wątki coraz to nowym psom. A pisanie na dogo,że nie wiadomo co się dzieje z pieniędzmi ze zbiórek jest pomówieniem,ja na miejscu skarbnika wytoczyłabym Ci regularny proces! Wystawiasz niezłe świadectwo swojej osobie,twierdząc,że umowy o wolontariat są śmieszne i wiążą się z adoracją zarządu! Myślę,że dużo nauki przed Tobą,zanim założysz swoją fundację - przestudiuj zwłaszcza wnikliwie przepisy o wolontariacie! Szkoda,że ludzie,gdy ich drogi się rozchodzą,nie zachowują klasy! Nigdzie nie czytałam chamskich wpisów Ady na Twój,czy innych dziewczyn temat! Nie chamskich też! Quote
Ulaa Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Epe, ja nie zamierzam niczego zakładać, nie wiem skąd przyszło Ci to do głowy;) A życie toczy się także poza dogo... Pozdrawiam. Quote
malgos Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 [quote name='epe']każda Fundacja /a zwłaszcza fundator!/ ma prawo iść swoją drogą Tak. Na dodatek co chwilę inną... Szanowna Epe! Z całego sreca życzę pogłębienia znajomości z Panią Prezes Fundacji Pro Animals- Na Pomoc zwierzętom. To bardzo pouczające doświadczenie. Wnioski zostaw, proszę, dla siebie. Z mojej strony koniec OT. Quote
MamaOzzinka Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 przepraszam najmocniej że przeszkodzę szanownym paniom w skakaniu sobie do gardeł..:flaming: ponieważ przyciągłam się tutaj aby wywiedzieć się czy ktoś zrobił wkońcu porządek z tym wykańczaliskiem zwierząt..??!!czy ktoś wziął za morde winnych stanu rzeczy..?!!JAK NA CHWILĘ OBECNĄ WYGLĄDA TA SPRAWA? tylko po przeczytaniu paru zdań nie jestem pewna czy dobrze trafiłam..???:hmmmm:jeżeli sprawy wyglądają jak wyglądaly w 1poscie to może warto by rozpętac "halo" na FB,tak jak uczyniły dziewczyny w słynnej już spr.kieleckiej ,i uczyniły tym samym problem wręcz globalnym... ?czy to też już było w spr.olkuskiej..?czekam na info ,a nie jakieś oskarżycielskie degrengolady z których nic nie rozumiem..z góry dziękuję:modla: Quote
malawaszka Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Jak była akcja Olkusza to FB nie był jeszcze tak popularny zdaje się... schroniska jako takie go nie ma - ale cóż to za problem dla byznesmana... działa jako hycel/hotel/zakład opieki nad zwierzętami - czyli kasa płynie szerokim strumieniem, a P. zbiera psy jak zbierał, a dodatkowo po krótkim czasie trzymania ich u siebie wywozi do schronisk odległych o dziesiątki km, z którym dana gmina ma umowę - Bielsko Biała, Kędzierzyn-Koźle i jeszcze gdzieś - tam już na pewno nikt z gmin skąd zostały zabrane nie będzie ich szukał... :shake: to tak pokrótce... Quote
kanna Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Racibórz , Jastrzębie-Zdrój.....gdzie jeszcze ? czy ktoś zna dokładne kwoty jakie hycel dostaje za wyłapanie jednego psa?...bo to kilkaset złotych chyba? ( informacja niesprawdzona , jedynie zasłyszana) bardzo jestem ciekawa..... fatalnie jest z informacją... gdzie, kiedy, i dokąd wywożony jest psiak z danego terenu... nikomu nie przyjdzie do głowy aby zagubionego psa pod krakowem szukać w B-B :shake: Quote
malawaszka Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 nie wiem jakimi kwotami operują, ale wydaje mi się, że teraz te durne urzędasy wydają więcej kasy na :likwidowanie" bezdomnych zwierząt - bo swoją dolę bierze P. za hyclostwo i wożenie i przecież kolejne schroniska też... gdzie tu logika i sensowne gospodarowanie pieniędzmi podatników??????????? Quote
Kinya Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Niemniej w ostatnim czasie zapadł wyrok skazujący szanownego pana P. za jego działalność http://www.boz.org.pl/mp/olkusz/wyrok.htm Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.