Asiaczek Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Jeżeli myslimy o tym samym zachowaniu - to - jak dla mnie - tak. Moje tez przy gościach zachowujasię troche jak wariaty; przepychają się, kazdy chce byc pogłaskany, piszcza, podskakuja jak piłeczki.... A po ok. 20 minutach juz jest spokój:) Pzdr. Quote
Doris&Grenio Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Asiaczek']Jeżeli myslimy o tym samym zachowaniu - to - jak dla mnie - tak. Moje tez przy gościach zachowujasię troche jak wariaty; przepychają się, kazdy chce byc pogłaskany, piszcza, podskakuja jak piłeczki.... A po ok. 20 minutach juz jest spokój:) Pzdr.[/QUOTE] A jak przychodzi Pan od pieca, albo Pan od malowania łazienki to biegaja jak szalonewręcz dzikie ? I strasznie mnie Amigo pilnuje.... Quote
Asiaczek Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Nie, biegac nie biegają, bo u mnie tylko 40 m kwadrat. Raczej sa zaciekawione, co ten pan będzie robił i usiłuja przymówić się o głaski.Ale często fachowcy boją się psów i musze ja zamykac np. w kuchni... pzdr. Quote
lourdnes Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [quote name='Doris&Grenio']Nie gości nie gryzie..tylko robi się dziki....jakby nie mogł sie odnaleźć.. Jak przychodzą znajmoi, których zna to skacze i sie cieszy i nic złego nie robi... Jaka obcy to jakby chciał zwrócić na siebie uwage.... To normalne?[/QUOTE] Myślę ,ze tak .Moje też się popisują- ganiają , bawią się :lol: Z tym alarmem i ochroną dobre :evil_lol: Mańki też mają powinowactwo do papierów.Maniuś rozszarpał mi opakowanie chusteczek higienicznych i przerobił na drobny maczek :diabloti: Quote
Doris&Grenio Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Asiaczek']Nie, biegac nie biegają, bo u mnie tylko 40 m kwadrat. Raczej sa zaciekawione, co ten pan będzie robił i usiłuja przymówić się o głaski.Ale często fachowcy boją się psów i musze ja zamykac np. w kuchni... pzdr.[/QUOTE] Ja Amisia juz nie zamykam od kiedy wygryzł dziurę w drzwiach w kibelku....trzeba było wymienić:) Amigo stał się w koncu nie ufny i nie daje sie ot tak głaskac innym, chyba, że zna to zawsze kładzie się znajomym na kolana..:):):):):) Natomiast raczej nie jestem zaniepokojona jego zachowaniem... Ma tylko problem z jedzeniem...nie chce suchego...potrafi 3 dni nie tknac nic..jak ma suche..wiec ja sie łamie i albo mu z czymś wymieszam, albo cos ugotuje:D I ma strasznie delikatny żołądek..musze uważać..bo On zjadłby wszystko....:) Quote
lourdnes Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 To fakt ilosc metrow do biegania ma znaczenie.W białym jest malo miejsca ale na wsi to ledwie wyrabiaja zakrety w domu.Tam to jest gonitwa na calego Quote
Doris&Grenio Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='lourdnes']Myślę ,ze tak .Moje też się popisują- ganiają , bawią się :lol: Z tym alarmem i ochroną dobre :evil_lol: Mańki też mają powinowactwo do papierów.Maniuś rozszarpał mi opakowanie chusteczek higienicznych i przerobił na drobny maczek :diabloti:[/QUOTE] Wszystko co papierowe jest natychmiast rozszarpane:D Ochrona stała przed domem gapiać się w okna a my po wejsciu nie moglismy przestac sie smiać...cały dom w papierze toaletowym...:D CHYBA Z 6 ROLEK POSZŁO... Quote
lourdnes Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 U moich Mania zje wszystko i nawet sie nie zastanowi. Manius czasem kreci nosem.Za suchym nie przepadaja. Musza byc (przynajmniej Maniuś ) naprawde glodne. A masz jakies nowe fotki Amisia?:) Quote
lourdnes Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [quote name='Doris&Grenio']Wszystko co papierowe jest natychmiast rozszarpane:D Ochrona stała przed domem gapiać się w okna a my po wejsciu nie moglismy przestac sie smiać...cały dom w papierze toaletowym...:D CHYBA Z 6 ROLEK POSZŁO...[/QUOTE] Hahahaha no tak to dla nich sprawa była jasna z jakim złodziejaszkiem maja do czynienia :evil_lol: Kradziej papieru toaletowego ;) Quote
Doris&Grenio Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='lourdnes']To fakt ilosc metrow do biegania ma znaczenie.W białym jest malo miejsca ale na wsi to ledwie wyrabiaja zakrety w domu.Tam to jest gonitwa na calego[/QUOTE] Po schodacj ratanowych to nie schodzi tylko tak biega, że aż drże czy sobie łap nie połamie:D Przeciez normalnie pieski to boja sie po nich chodzić...a nasz....hohoho Quote
Doris&Grenio Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='lourdnes']U moich Mania zje wszystko i nawet sie nie zastanowi. Manius czasem kreci nosem.Za suchym nie przepadaja. Musza byc (przynajmniej Maniuś ) naprawde glodne. A masz jakies nowe fotki Amisia?:)[/QUOTE] Mam pare robionych telefonem...ale przy Twoich to wstyd wstawiać:P Quote
lourdnes Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Wstawiaj jakie masz :) Moje fotki wcale nie sa takie dobre tylko ja po prostu mam ich duuużo ;) Szkoda że nie jesteście z Białego to by sie rodzeństwo bawiło razem :loveu: Quote
Asiaczek Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [quote name='Doris&Grenio']Ja Amisia juz nie zamykam od kiedy wygryzł dziurę w drzwiach w kibelku....trzeba było wymienić:) Amigo stał się w koncu nie ufny i nie daje sie ot tak głaskac innym, chyba, że zna to zawsze kładzie się znajomym na kolana..:):):):):) Natomiast raczej nie jestem zaniepokojona jego zachowaniem... Ma tylko problem z jedzeniem...nie chce suchego...potrafi 3 dni nie tknac nic..jak ma suche..wiec ja sie łamie i albo mu z czymś wymieszam, albo cos ugotuje:D I ma strasznie delikatny żołądek..musze uważać..bo On zjadłby wszystko....:)[/QUOTE] Ja tak całkiem suchego to tez nie daję. Zawsze "coś" im dorzuce do miseczek. A to ser biały, ryba gotowana, mięso, puszka, saszetka, albo poleje rosołkiem itp... nawet czasami daję im po sardynce wędzonej lub polewamolejem z konserwy mięsnej ( w oleju)... Pzdr. Quote
jamnicze Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Ale przygoda z tym alarmem :) Ja muszę zawsze uważać na chusteczki higieniczne, bo faktycznie Saidi potrafi sobie taką nawet z kieszeni wyciągnąć, a wtedy ... oczywiście idzie w strzępy :evil_lol: Quote
Cienka Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Mośki to bezczelnie grzebią w torebkach kobiet które nas odwiedzają, nawet zamek potrafią otworzyć a chusteczki wyczuwają na odległość. Quote
Buszki Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Nie pamiętam czy już o tym pisałam,ale Szepsi wyciągnęła facetowi (miał angielski z moim synkiem) z aktówki 100zł po uprzednim odpięciu zameczka.A wszystko to pod bacznym naszym spojrzeniem,bez skrępowania :evil_lol:. Quote
lourdnes Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Buszki napisał(a):Nie pamiętam czy już o tym pisałam,ale Szepsi wyciągnęła facetowi (miał angielski z moim synkiem) z aktówki 100zł po uprzednim odpięciu zameczka.A wszystko to pod bacznym naszym spojrzeniem,bez skrępowania :evil_lol:. Trzeba sie cieszyc i poprosic Pana zeby zostawial teczke tam gdzie jej nie widac i najlepiej z wiekszym zasobem gotówki :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Buszki Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 lourdnes napisał(a):Trzeba sie cieszyc i poprosic Pana zeby zostawial teczke tam gdzie jej nie widac i najlepiej z wiekszym zasobem gotówki :diabloti::diabloti::diabloti: A Pan podsumował,że to prawdziwa kobieta i na kasę leci :evil_lol:.Teraz skubany stawia na wysokości,albo w aucie zostawia :mad:.A miałam nadzieje szybko się wzbogacić :evil_lol:. Quote
lourdnes Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Buszki napisał(a):A Pan podsumował,że to prawdziwa kobieta i na kasę leci :evil_lol:.Teraz skubany stawia na wysokości,albo w aucie zostawia :mad:.A miałam nadzieje szybko się wzbogacić :evil_lol:. Jak na wysokości to trzeba krzesełko dla Szepsi przystawic :evil_lol: Z autkiem gorzej jak zamyka na klucz jak nie to też mozna zwalic na pręgusie,ze otworzyła :diabloti: Quote
Doris&Grenio Posted December 12, 2011 Author Posted December 12, 2011 jamnicze napisał(a):Ale przygoda z tym alarmem :) Ja muszę zawsze uważać na chusteczki higieniczne, bo faktycznie Saidi potrafi sobie taką nawet z kieszeni wyciągnąć, a wtedy ... oczywiście idzie w strzępy :evil_lol: tAAAK baski kochają chusteczki...:diabloti: Cienka napisał(a):Mośki to bezczelnie grzebią w torebkach kobiet które nas odwiedzają, nawet zamek potrafią otworzyć a chusteczki wyczuwają na odległość. Heheh Torebki także kochają...zwłaszcza, te ktore trzeba otworzyć:evil_lol: Buszki napisał(a):Nie pamiętam czy już o tym pisałam,ale Szepsi wyciągnęła facetowi (miał angielski z moim synkiem) z aktówki 100zł po uprzednim odpięciu zameczka.A wszystko to pod bacznym naszym spojrzeniem,bez skrępowania :evil_lol:. Baski sie nie krepują.... u nas bynajmniej do chwili słowa ...Aaamigo....:lol: Quote
lourdnes Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 moje jak maja interes to nic sie nie słuchaja.Maja Pancie w d :mad: Quote
Buszki Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Buszi umie się opanować,ale na Szepsi żadne upomnienia nie działają ;). Quote
Asiaczek Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 lourdnes napisał(a):Trzeba sie cieszyc i poprosic Pana zeby zostawial teczke tam gdzie jej nie widac i najlepiej z wiekszym zasobem gotówki :diabloti::diabloti::diabloti: Hahaha, dobry pomysł... Juz pisałam, że mojego baski tez lubia papierowe rzeczy. Ale miałam takie 2 zdarzenia, że.... Pierwsza historyjka. Była u mnie koleżanka, zimowa porą. Miała futro z norek i w nim do mnie przyszła, aby przewietrzyc zwierzątko... Powiesiła na wieszaku w przedpokoju. My do pokoju na plotki i.... czas mijał... Wieczorkiem, koleżanka juz chce wracac do domu, wychodzimy do przedpokoju a tutaj.... ZONK!!!! Futro lezy w głębokim powazaniu na podłodze, uszargane, obslinione, baski zadowolone na nim:evil_lol:, ale nic nie pogryzione i nie odgryzione! Kurze wszędzie miałam wytarte, ale koleżanka już nigdy do mnie nie przyszła w tym futerku... szkoda... Druga historyjka. Koleżanka wpadła jesienią na krótkie plotki, a że troche się zgrzała, to marynarkę powiesiła w przedpokoju. Tradycyjnie - my do pokoju na ploty. Po ok. godzinie wychodzimy do przedpokoju, a tutaj.... marynarka brudna, obśliniona i.... BEZ GUZIKÓW!!!! Cholery wszystkie guziki obgryzły!!!:diabloti: Dobrze, że tylko to, bo musiałam kolezance zrefundowac 6 guzików do marynarki (nie mogłysmy ich znaleźć a w psich brzuszkach nie szukałam), w psich qupach tez nie! + pralnia... Pzdr. Pzdr. Quote
Buszki Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 To Szepsi uprowadziła koleżance syna kozaka z prawdziwym futerkiem i trochę go naruszyła :diabloti:.Ale futro gęste i prawie nie było widać :evil_lol:.Gorzej z czapeczką z prawdziwego futerka,tu nie było co ratować :evil_lol:. Quote
lourdnes Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 U mnie pewnie tez nic by sie nie ostało :diabloti: Mania jak jedzonka nie wyczuje to nie zauważy ale Maniuś przerobi na trociny wszystko co da sie przerobić ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.