Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeżeli myslimy o tym samym zachowaniu - to - jak dla mnie - tak. Moje tez przy gościach zachowujasię troche jak wariaty; przepychają się, kazdy chce byc pogłaskany, piszcza, podskakuja jak piłeczki.... A po ok. 20 minutach juz jest spokój:)

Pzdr.

  • Replies 463
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Asiaczek']Jeżeli myslimy o tym samym zachowaniu - to - jak dla mnie - tak. Moje tez przy gościach zachowujasię troche jak wariaty; przepychają się, kazdy chce byc pogłaskany, piszcza, podskakuja jak piłeczki.... A po ok. 20 minutach juz jest spokój:)

Pzdr.[/QUOTE]

A jak przychodzi Pan od pieca, albo Pan od malowania łazienki to biegaja jak szalonewręcz dzikie ? I strasznie mnie Amigo pilnuje....

Posted

Nie, biegac nie biegają, bo u mnie tylko 40 m kwadrat.
Raczej sa zaciekawione, co ten pan będzie robił i usiłuja przymówić się o głaski.Ale często fachowcy boją się psów i musze ja zamykac np. w kuchni...

pzdr.

Posted

[quote name='Doris&Grenio']Nie gości nie gryzie..tylko robi się dziki....jakby nie mogł sie odnaleźć..

Jak przychodzą znajmoi, których zna to skacze i sie cieszy i nic złego nie robi...

Jaka obcy to jakby chciał zwrócić na siebie uwage....

To normalne?[/QUOTE]
Myślę ,ze tak .Moje też się popisują- ganiają , bawią się :lol:
Z tym alarmem i ochroną dobre :evil_lol:
Mańki też mają powinowactwo do papierów.Maniuś rozszarpał mi opakowanie chusteczek higienicznych i przerobił na drobny maczek :diabloti:

Posted

[quote name='Asiaczek']Nie, biegac nie biegają, bo u mnie tylko 40 m kwadrat.
Raczej sa zaciekawione, co ten pan będzie robił i usiłuja przymówić się o głaski.Ale często fachowcy boją się psów i musze ja zamykac np. w kuchni...

pzdr.[/QUOTE]

Ja Amisia juz nie zamykam od kiedy wygryzł dziurę w drzwiach w kibelku....trzeba było wymienić:)

Amigo stał się w koncu nie ufny i nie daje sie ot tak głaskac innym, chyba, że zna to zawsze kładzie się znajomym na kolana..:):):):):)

Natomiast raczej nie jestem zaniepokojona jego zachowaniem...

Ma tylko problem z jedzeniem...nie chce suchego...potrafi 3 dni nie tknac nic..jak ma suche..wiec ja sie łamie i albo mu z czymś wymieszam, albo cos ugotuje:D

I ma strasznie delikatny żołądek..musze uważać..bo On zjadłby wszystko....:)

Posted

[quote name='lourdnes']Myślę ,ze tak .Moje też się popisują- ganiają , bawią się :lol:
Z tym alarmem i ochroną dobre :evil_lol:
Mańki też mają powinowactwo do papierów.Maniuś rozszarpał mi opakowanie chusteczek higienicznych i przerobił na drobny maczek :diabloti:[/QUOTE]

Wszystko co papierowe jest natychmiast rozszarpane:D

Ochrona stała przed domem gapiać się w okna a my po wejsciu nie moglismy przestac sie smiać...cały dom w papierze toaletowym...:D
CHYBA Z 6 ROLEK POSZŁO...

Posted

U moich Mania zje wszystko i nawet sie nie zastanowi. Manius czasem kreci nosem.Za suchym nie przepadaja. Musza byc (przynajmniej Maniuś ) naprawde glodne. A masz jakies nowe fotki Amisia?:)

Posted

[quote name='Doris&Grenio']Wszystko co papierowe jest natychmiast rozszarpane:D

Ochrona stała przed domem gapiać się w okna a my po wejsciu nie moglismy przestac sie smiać...cały dom w papierze toaletowym...:D
CHYBA Z 6 ROLEK POSZŁO...[/QUOTE]
Hahahaha no tak to dla nich sprawa była jasna z jakim złodziejaszkiem maja do czynienia :evil_lol: Kradziej papieru toaletowego ;)

Posted

[quote name='lourdnes']To fakt ilosc metrow do biegania ma znaczenie.W białym jest malo miejsca ale na wsi to ledwie wyrabiaja zakrety w domu.Tam to jest gonitwa na calego[/QUOTE]

Po schodacj ratanowych to nie schodzi tylko tak biega, że aż drże czy sobie łap nie połamie:D

Przeciez normalnie pieski to boja sie po nich chodzić...a nasz....hohoho

Posted

[quote name='lourdnes']U moich Mania zje wszystko i nawet sie nie zastanowi. Manius czasem kreci nosem.Za suchym nie przepadaja. Musza byc (przynajmniej Maniuś ) naprawde glodne. A masz jakies nowe fotki Amisia?:)[/QUOTE]

Mam pare robionych telefonem...ale przy Twoich to wstyd wstawiać:P

Posted

[quote name='Doris&Grenio']Ja Amisia juz nie zamykam od kiedy wygryzł dziurę w drzwiach w kibelku....trzeba było wymienić:)
Amigo stał się w koncu nie ufny i nie daje sie ot tak głaskac innym, chyba, że zna to zawsze kładzie się znajomym na kolana..:):):):):)
Natomiast raczej nie jestem zaniepokojona jego zachowaniem...
Ma tylko problem z jedzeniem...nie chce suchego...potrafi 3 dni nie tknac nic..jak ma suche..wiec ja sie łamie i albo mu z czymś wymieszam, albo cos ugotuje:D
I ma strasznie delikatny żołądek..musze uważać..bo On zjadłby wszystko....:)[/QUOTE]
Ja tak całkiem suchego to tez nie daję. Zawsze "coś" im dorzuce do miseczek. A to ser biały, ryba gotowana, mięso, puszka, saszetka, albo poleje rosołkiem itp... nawet czasami daję im po sardynce wędzonej lub polewamolejem z konserwy mięsnej ( w oleju)...

Pzdr.

Posted

Ale przygoda z tym alarmem :)

Ja muszę zawsze uważać na chusteczki higieniczne, bo faktycznie Saidi potrafi sobie taką nawet z kieszeni wyciągnąć, a wtedy ... oczywiście idzie w strzępy :evil_lol:

Posted

Nie pamiętam czy już o tym pisałam,ale Szepsi wyciągnęła facetowi (miał angielski z moim synkiem) z aktówki 100zł po uprzednim odpięciu zameczka.A wszystko to pod bacznym naszym spojrzeniem,bez skrępowania :evil_lol:.

Posted

Buszki napisał(a):
Nie pamiętam czy już o tym pisałam,ale Szepsi wyciągnęła facetowi (miał angielski z moim synkiem) z aktówki 100zł po uprzednim odpięciu zameczka.A wszystko to pod bacznym naszym spojrzeniem,bez skrępowania :evil_lol:.

Trzeba sie cieszyc i poprosic Pana zeby zostawial teczke tam gdzie jej nie widac i najlepiej z wiekszym zasobem gotówki :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

lourdnes napisał(a):
Trzeba sie cieszyc i poprosic Pana zeby zostawial teczke tam gdzie jej nie widac i najlepiej z wiekszym zasobem gotówki :diabloti::diabloti::diabloti:



A Pan podsumował,że to prawdziwa kobieta i na kasę leci :evil_lol:.Teraz skubany stawia na wysokości,albo w aucie zostawia :mad:.A miałam nadzieje szybko się wzbogacić :evil_lol:.

Posted

Buszki napisał(a):
A Pan podsumował,że to prawdziwa kobieta i na kasę leci :evil_lol:.Teraz skubany stawia na wysokości,albo w aucie zostawia :mad:.A miałam nadzieje szybko się wzbogacić :evil_lol:.

Jak na wysokości to trzeba krzesełko dla Szepsi przystawic :evil_lol: Z autkiem gorzej jak zamyka na klucz jak nie to też mozna zwalic na pręgusie,ze otworzyła :diabloti:

Posted

jamnicze napisał(a):
Ale przygoda z tym alarmem :)

Ja muszę zawsze uważać na chusteczki higieniczne, bo faktycznie Saidi potrafi sobie taką nawet z kieszeni wyciągnąć, a wtedy ... oczywiście idzie w strzępy :evil_lol:


tAAAK baski kochają chusteczki...:diabloti:

Cienka napisał(a):
Mośki to bezczelnie grzebią w torebkach kobiet które nas odwiedzają, nawet zamek potrafią otworzyć a chusteczki wyczuwają na odległość.


Heheh Torebki także kochają...zwłaszcza, te ktore trzeba otworzyć:evil_lol:

Buszki napisał(a):
Nie pamiętam czy już o tym pisałam,ale Szepsi wyciągnęła facetowi (miał angielski z moim synkiem) z aktówki 100zł po uprzednim odpięciu zameczka.A wszystko to pod bacznym naszym spojrzeniem,bez skrępowania :evil_lol:.


Baski sie nie krepują....
u nas bynajmniej do chwili słowa ...Aaamigo....:lol:

Posted

lourdnes napisał(a):
Trzeba sie cieszyc i poprosic Pana zeby zostawial teczke tam gdzie jej nie widac i najlepiej z wiekszym zasobem gotówki :diabloti::diabloti::diabloti:

Hahaha, dobry pomysł...

Juz pisałam, że mojego baski tez lubia papierowe rzeczy.

Ale miałam takie 2 zdarzenia, że....

Pierwsza historyjka.
Była u mnie koleżanka, zimowa porą. Miała futro z norek i w nim do mnie przyszła, aby przewietrzyc zwierzątko...
Powiesiła na wieszaku w przedpokoju. My do pokoju na plotki i.... czas mijał...

Wieczorkiem, koleżanka juz chce wracac do domu, wychodzimy do przedpokoju a tutaj.... ZONK!!!! Futro lezy w głębokim powazaniu na podłodze, uszargane, obslinione, baski zadowolone na nim:evil_lol:, ale nic nie pogryzione i nie odgryzione! Kurze wszędzie miałam wytarte, ale koleżanka już nigdy do mnie nie przyszła w tym futerku... szkoda...

Druga historyjka.
Koleżanka wpadła jesienią na krótkie plotki, a że troche się zgrzała, to marynarkę powiesiła w przedpokoju. Tradycyjnie - my do pokoju na ploty. Po ok. godzinie wychodzimy do przedpokoju, a tutaj.... marynarka brudna, obśliniona i.... BEZ GUZIKÓW!!!! Cholery wszystkie guziki obgryzły!!!:diabloti:
Dobrze, że tylko to, bo musiałam kolezance zrefundowac 6 guzików do marynarki (nie mogłysmy ich znaleźć a w psich brzuszkach nie szukałam), w psich qupach tez nie! + pralnia...

Pzdr.

Pzdr.

Posted

To Szepsi uprowadziła koleżance syna kozaka z prawdziwym futerkiem i trochę go naruszyła :diabloti:.Ale futro gęste i prawie nie było widać :evil_lol:.Gorzej z czapeczką z prawdziwego futerka,tu nie było co ratować :evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...