Doris&Grenio Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Buszki napisał(a):Całe szczęście,że już po chorobie. No dziwne bo sama do konca nie jestem przekonana, czy On był w ogole chory... Wczoraj miał napad szału..jak co poniedzialek kiedy zostaje sam w domu(po weekendzie)....Po naszym powrocie próbuje gryźć, łapie wszystko co sie da i ogolnie ma bzika.:cool3: Bylismy z nim ww niedziele na spacerze w parku...ludzie co 5 sekund się zatrzymywali i głaskali Amisia, chcieli zdjęcia robic i co chwile sie ktos nim zachwycał.... Nie wspomne o sasiadach, ze jak Amis lata po ogródku to wszyscy podchodza bo chca go zobaczyc..... Chyba bede opłaty pobierac..i stane sie bogata;):evil_lol: Quote
Bundustar Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 [quote name='Doris&Grenio']Na dowód, ze jestem łobuzem ale ale...to zdjęcie jest "na boczku" ;) futerkowy szkodnik chce się bawić z "drugim szczeniaczkiem" ;) dla basenji "odgryzanie głowy" to super zabawa :cool3: a jak się udało przeciwnika sprowadzić do parteru to zabawa ma inny wymiar :evil_lol: bo wszystko jest w zasięgu pyszczka :diabloti: Quote
Doris&Grenio Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Bundustar napisał(a):ale ale...to zdjęcie jest "na boczku" ;) futerkowy szkodnik chce się bawić z "drugim szczeniaczkiem" ;) dla basenji "odgryzanie głowy" to super zabawa :cool3: a jak się udało przeciwnika sprowadzić do parteru to zabawa ma inny wymiar :evil_lol: bo wszystko jest w zasięgu pyszczka :diabloti: Gorzej kiedy 4 latek ucieka i szkodnik Go lapka chce powalic i trafia pazurkami w policzek..oj grubo sie trzeb tłumaczyc siostrze:D Jednak miłość jest obustronna...moj chrzesniak nazwał swojego pluszaka Amigi (na czesc pieska swojej mamusi chrzestnej)i chodzi z nim do przedszkola... Ostatnio wpadł nawet na pomysl by swojego yorka zamienic na nszego Amigi:lol: Quote
Bundustar Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Doris&Grenio napisał(a):Gorzej kiedy 4 latek ucieka i szkodnik Go lapka chce powalic i trafia pazurkami w policzek..oj grubo sie trzeb tłumaczyc siostrze:D Jednak miłość jest obustronna...moj chrzesniak nazwał swojego pluszaka Amigi (na czesc pieska swojej mamusi chrzestnej)i chodzi z nim do przedszkola... Ostatnio wpadł nawet na pomysl by swojego yorka zamienic na nszego Amigi:lol: Moja córcia swego czasu wpadła na pomysł, że piesek będzie z nią do szkoły chodził ;) i nawet chyba raz był ;) ale to było baaardzo dawno :) Teraz jak spotkała nas na spacerze wycieczka z przedszkolakami to ku mojemu zdziwieniu Pani pięknie przedstawiła rasę, powiedział dzieciaczkom skąd pochodzi, zwróciła uwagę na charakterystyczne cechy i na koniec powiedziała: i zobaczcie jeden jest rudo-biały, a drugi....i tu dzieciaczki gromkim głosem: carno-biały ;) Dzieci kochają psiaki, a od śladów na policzku to nie wiem czy lepsze by było jak by za nogawkę lub nogę przytrzymał i zęby choć mleczne to by mogły być w tarapatach ;) Życzę samych miłych doświadczeń z podrastającymi malcami i tym na dwóch i na czterech nóżkach :) Quote
Doris&Grenio Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Bundustar napisał(a):Moja córcia swego czasu wpadła na pomysł, że piesek będzie z nią do szkoły chodził ;) i nawet chyba raz był ;) ale to było baaardzo dawno :) Teraz jak spotkała nas na spacerze wycieczka z przedszkolakami to ku mojemu zdziwieniu Pani pięknie przedstawiła rasę, powiedział dzieciaczkom skąd pochodzi, zwróciła uwagę na charakterystyczne cechy i na koniec powiedziała: i zobaczcie jeden jest rudo-biały, a drugi....i tu dzieciaczki gromkim głosem: carno-biały ;) Dzieci kochają psiaki, a od śladów na policzku to nie wiem czy lepsze by było jak by za nogawkę lub nogę przytrzymał i zęby choć mleczne to by mogły być w tarapatach ;) Życzę samych miłych doświadczeń z podrastającymi malcami i tym na dwóch i na czterech nóżkach :) Właśnie dobrze, ze piszmy o dzieciach bo ten mały gryzon nic takiemu 4latkowi nie zrobi...ale pewnie za bardzo krótki czas i ja bede sie starac o dzidzie i sie zastanawiam, czy piesek sie łatwo pogodzi z nową osoba w rodzinie..?? W Szczecinie basenji jest równie egzotyczne jak blondynka w RPA... Quote
Bundustar Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Doris&Grenio napisał(a):Właśnie dobrze, ze piszmy o dzieciach bo ten mały gryzon nic takiemu 4latkowi nie zrobi...ale pewnie za bardzo krótki czas i ja bede sie starac o dzidzie i sie zastanawiam, czy piesek sie łatwo pogodzi z nową osoba w rodzinie..?? W Szczecinie basenji jest równie egzotyczne jak blondynka w RPA... Tego jak psiaki godzą się na dziecko w rodzinie, nowe, to nie umiem powiedzieć. Niestety nie jestem szczególnym zwolennikiem łączenia psa z dziećmi kilkuletnimi z/g na niewielkie zrozumienie maluchów dla odrębności i szacunku do zwierzęcia i bardzo mało jest takich ludzi, którzy tego bardzo pilnują dbając o zdrowe relacje. Później słyszę o maltretowanych kotach i psach i jest mi ogromnie z tym źle. Ostatnio jak byłam u mojego Veta to "poznałam" Panią przedszkolankę, której dwulatek zamęczył kilkuletniego kota na śmierć :( :( :( ZGROZA!!! Kibicuję "młodym związkom" z małymi dziećmi lub planami na nie, aby udawało się im poświęcić tyle uwagi, aby takie sytuacje nie miały miejsca. Pozdrawiam Quote
Doris&Grenio Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Bundustar napisał(a):Tego jak psiaki godzą się na dziecko w rodzinie, nowe, to nie umiem powiedzieć. Niestety nie jestem szczególnym zwolennikiem łączenia psa z dziećmi kilkuletnimi z/g na niewielkie zrozumienie maluchów dla odrębności i szacunku do zwierzęcia i bardzo mało jest takich ludzi, którzy tego bardzo pilnują dbając o zdrowe relacje. Później słyszę o maltretowanych kotach i psach i jest mi ogromnie z tym źle. Ostatnio jak byłam u mojego Veta to "poznałam" Panią przedszkolankę, której dwulatek zamęczył kilkuletniego kota na śmierć :( :( :( ZGROZA!!! Kibicuję "młodym związkom" z małymi dziećmi lub planami na nie, aby udawało się im poświęcić tyle uwagi, aby takie sytuacje nie miały miejsca. Pozdrawiam Oj wydaje mi się, ze jednak wielu ludzi dba o relacje i tłumaczy dziecku, ze np. piesek jest członkiem rodziny!Przeciez od pierwszej chwili zycia dziecko ma stycznosc ze zwierzakiem i co najważniesze WIDZI JAK RODZICE SIE ZACHOWUJA i jak traktuja np.pieska. Jesteśmy odpowiedzialnymi, dorosłymi ludzmi... Zgroza to co przeczytałam...sama miałam na mysli raczej zazdrosc pieska o nowa osobe w rodzinie.... Quote
lourdnes Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 To fakt ,że bardzo wazne jest wytłumaczenie dziecku ,ze zwierzak ma uczucia i emocje jak każdy.Ale i ważne żeby tych dobrych relacji pilnować bo dzieci jak sie rozkręcą to zapominaja na początku :evil_lol: Dla dziecka wazne są przykłady co wolno a co nie, co zwierzak lubi czego nie itd- wiem po sobie jak byłam mała mielismy jamnika i zdarzyło mi sie dostać w siedzenie ;) A w parku Amisia puszczacie luzem? Z pobieraniem opłat za głaski zagadzam się - mam to samo :evil_lol: Baski robią furorę na moim osiedlu tak u psiarzy jak i nie oraz w różnym przedziale wiekowym.Jest sympatycznie :evil_lol: Quote
Bundustar Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Doris&Grenio napisał(a):Oj wydaje mi się, ze jednak wielu ludzi dba o relacje i tłumaczy dziecku, ze np. piesek jest członkiem rodziny!Przeciez od pierwszej chwili zycia dziecko ma stycznosc ze zwierzakiem i co najważniesze WIDZI JAK RODZICE SIE ZACHOWUJA i jak traktuja np.pieska. Jesteśmy odpowiedzialnymi, dorosłymi ludzmi... Zgroza to co przeczytałam...sama miałam na mysli raczej zazdrosc pieska o nowa osobe w rodzinie.... Tak też pojmuję relacje w rodzinie i domyślałam się jakie były intencje pytania :) jednak zbyt dużo razy widzę jak dzieci są z psiakami na spacerach i co wtedy robią jak rodziców nie ma, czasem też sami rodzice nie dają dobrego przykładu i raczej Poznań nie jest odosobnionym w tym względzie skupiskiem miejskim. Rodzice często zagonieni, pracujący, zwyczajnie nie mają na wszystko czasu, a dzieci jak dzieci mają różne pomysły. Dużo się mówi ostatnio o dbałości i ralacjach ze zwierzętami może to coś zmieni, nie tylko zachowania na pokaz ;) Zdarza się, że właściciel woła "uwolnionego" ze smyczy psiaka, a jak ten po jakim czasie daje się złapać to dostaje na dooopkę smyczą, gdy reaguję i tłumaczę jaką to będzie powodowało reakcję (nie mówiąc już o samym fakcie bicia psa) to z regóły słyszę, że "PAŃSTWO" są już doświadczeni, nie jest to ich pierwszy pies i zawsze "to działało" !!! Wiem, że to przykre, mnie boli strasznie i dlatego bez względu w jakim wieku są to ludzie "wtrącam się" i "zwracam uwagę"!!! Quote
lourdnes Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Bundustar napisał(a):Tak też pojmuję relacje w rodzinie i domyślałam się jakie były intencje pytania :) jednak zbyt dużo razy widzę jak dzieci są z psiakami na spacerach i co wtedy robią jak rodziców nie ma, czasem też sami rodzice nie dają dobrego przykładu i raczej Poznań nie jest odosobnionym w tym względzie skupiskiem miejskim. Rodzice często zagonieni, pracujący, zwyczajnie nie mają na wszystko czasu, a dzieci jak dzieci mają różne pomysły. Dużo się mówi ostatnio o dbałości i ralacjach ze zwierzętami może to coś zmieni, nie tylko zachowania na pokaz ;) Zdarza się, że właściciel woła "uwolnionego" ze smyczy psiaka, a jak ten po jakim czasie daje się złapać to dostaje na dooopkę smyczą, gdy reaguję i tłumaczę jaką to będzie powodowało reakcję (nie mówiąc już o samym fakcie bicia psa) to z regóły słyszę, że "PAŃSTWO" są już doświadczeni, nie jest to ich pierwszy pies i zawsze "to działało" !!! Wiem, że to przykre, mnie boli strasznie i dlatego bez względu w jakim wieku są to ludzie "wtrącam się" i "zwracam uwagę"!!! Ja miałam to samo jak konie na zawodach lali za stodołą bo skakać nie chciały brrrrrrr. Niektórzy nie powinni mieć zwierząt i to co sie ostatnio dzieje jak słucham w tv to jakiś horror .Z człowiekiem potworem zwierzak nie ma szans i czasem sie zastanawiam im więcej takich wiadomości do mnie dociera czy aby nie powinno sie robic jakiś testów na posiadanie zwierząt i wysokich kar dla oprawców .I teraz jeszcze jak w takiej rodzinie jest dziecko to czego sie później po nim spodziewać? Nieby to skrajne przypadki ale czy napewno? Quote
Bundustar Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 lourdnes napisał(a):Ja miałam to samo jak konie na zawodach lali za stodołą bo skakać nie chciały brrrrrrr. Niektórzy nie powinni mieć zwierząt i to co sie ostatnio dzieje jak słucham w tv to jakiś horror .Z człowiekiem potworem zwierzak nie ma szans i czasem sie zastanawiam im więcej takich wiadomości do mnie dociera czy aby nie powinno sie robic jakiś testów na posiadanie zwierząt i wysokich kar dla oprawców .I teraz jeszcze jak w takiej rodzinie jest dziecko to czego sie później po nim spodziewać? Nieby to skrajne przypadki ale czy napewno? Chyba nie takie skrajne, niestety, bo jak na wystawie rozmawiałam z "kimś" zainteresowanym basenji i mówiłam o konsekwencji w układaniu to usłyszałam: " no wiem, wiem trzeba twardą ręką...." i tu mnie krew zalała, więc często proponuję zapracowanym rodzicom aby kupili pluszaka bo więcej z tego przyjemności będzie, nie trzeba w deszczu na spacer, sprzątać nie trzeba, karmić nie trzeba, dużo ludzi, i tych dorosłych których "stać na wiele" powinno sobie takiego pluszowego kupować nawet za bajońskie sumy, żeby mogli się pochwalić znajomym co mają wyjątkowego bo psa to bym im w życiu nie sprzedała, żadnego! Quote
Doris&Grenio Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Bundustar napisał(a):Chyba nie takie skrajne, niestety, bo jak na wystawie rozmawiałam z "kimś" zainteresowanym basenji i mówiłam o konsekwencji w układaniu to usłyszałam: " no wiem, wiem trzeba twardą ręką...." i tu mnie krew zalała, więc często proponuję zapracowanym rodzicom aby kupili pluszaka bo więcej z tego przyjemności będzie, nie trzeba w deszczu na spacer, sprzątać nie trzeba, karmić nie trzeba, dużo ludzi, i tych dorosłych których "stać na wiele" powinno sobie takiego pluszowego kupować nawet za bajońskie sumy, żeby mogli się pochwalić znajomym co mają wyjątkowego bo psa to bym im w życiu nie sprzedała, żadnego! Ja jednak apeluje o zachowanie spokoju :) i uważam, ze wiele osob traktuje psa jako członka rodziny i wiec co robi decysujac sie na psiaka:) Ja np. widze, ze nasz basek nie słucha i to irytuje, ale staram sie lagodnie i stanowczo go trenować....wiem, ze duuzo pracy przed nami:) Co cieszy tym bardziej kiedy zawołany przychodzi albo siada lub daje łapke :) Myslę, ze jak piesek jest już starszy i przyzwyczajony do zasad to jest łatwiej i wtedy trzeba uważać na dziecko (chociaz dla mnie to oczywiste). Quote
Bundustar Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Doris&Grenio napisał(a):Ja jednak apeluje o zachowanie spokoju :) i uważam, ze wiele osob traktuje psa jako członka rodziny i wiec co robi decysujac sie na psiaka:) Ja np. widze, ze nasz basek nie słucha i to irytuje, ale staram sie lagodnie i stanowczo go trenować....wiem, ze duuzo pracy przed nami:) Co cieszy tym bardziej kiedy zawołany przychodzi albo siada lub daje łapke :) Myslę, ze jak piesek jest już starszy i przyzwyczajony do zasad to jest łatwiej i wtedy trzeba uważać na dziecko (chociaz dla mnie to oczywiste). Nooo, na to liczę :) :) :) fajnie mieć świadomość, że psiak wszystko umie i rozumie a i tak zrobi jeśli zechce ;) na całe szczęście mamy takie ogromnie inteligentne i kochane "uparciuchy" ;) i je rozumiemy :) Quote
lourdnes Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Bundustar napisał(a):Nooo, na to liczę :) :) :) fajnie mieć świadomość, że psiak wszystko umie i rozumie a i tak zrobi jeśli zechce ;) na całe szczęście mamy takie ogromnie inteligentne i kochane "uparciuchy" ;) i je rozumiemy :) Rożnie te zwierzaki trafiaja niestety ale ja sie ciesze ,że nasze maja nas i chociaż te dogomaniackie sa szczęśliwe:) Quote
Asiaczek Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 [quote name='Doris&Grenio']Właśnie sama nie wiem..miał powiekszone wezły chłonne, ale wszystko z Nim było i jest ok! Gardło ok, kataru nie miał i normalnie sie zachowywał..dostał 3 szczepienie i czuje się świetnie... Hm, jakas chwilowa niedyspozycja. Oby wszystkie "zachwiania" zdrowiem tak szybko się leczyły:) [quote name='Doris&Grenio'] Chyba bede opłaty pobierac..i stane sie bogata;):evil_lol: Pobieraj i stawaj się bogata! Życzymy tego z całęgo serca:) [quote name='Doris&Grenio']Gorzej kiedy 4 latek ucieka i szkodnik Go lapka chce powalic i trafia pazurkami w policzek..oj grubo sie trzeb tłumaczyc siostrze:D Jednak miłość jest obustronna...moj chrzesniak nazwał swojego pluszaka Amigi (na czesc pieska swojej mamusi chrzestnej)i chodzi z nim do przedszkola... Ostatnio wpadł nawet na pomysl by swojego yorka zamienic na nszego Amigi:lol: Ja tam bym nie zamieniła baska na yorka, brrrrrr...... [quote name='Doris&Grenio']Właśnie dobrze, ze piszmy o dzieciach bo ten mały gryzon nic takiemu 4latkowi nie zrobi...ale pewnie za bardzo krótki czas i ja bede sie starac o dzidzie i sie zastanawiam, czy piesek sie łatwo pogodzi z nową osoba w rodzinie..?? W Szczecinie basenji jest równie egzotyczne jak blondynka w RPA... dobre! Pamiętaj, że u jenis sa jeszcze maluszki i powinny jak najszybciej znaleźć swoje domki... Jakby ktoś był zainteresowany bardziej niz normalnie - daj im telefon do Marii lub do mnie. Ewentualnie podaj hazwę hodowli AMEBA lub ASIACZEK i niech sobie poszukają w necie..... Trzeba jenis pomóc, bo kurcze, kobitka ginie w oczach... Pzdr. Quote
Cienka Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 [FONT=Verdana]Ja jeszcze wrócę do tematu basenji i dziecko. Najwięcej w tym temacie to może powiedzieć ziółek od Ziny. Jak urodziła się im pierwsza córka mieli Buczera rottweilera. Teraz w styczniu urodziła im się druga córka a maja baska od zeszłego roku. Z tego co wiem to nie mają jakiś ogromnych problemów. Zresztą najlepiej zapytać u źródła. [/FONT] Quote
Doris&Grenio Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Pancia miała dziś wolne wiec zabrała Amisia na spacer. W parku spędzilismy 5 godzin..+jazda autobusem w obie strony. Psa nie ma... pewnie do juta sie nie obudzi:) Quote
Asiaczek Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Hahaha, skad ja to znam... A jak jazda autobusem, jak kontakty z innymi psami, reakcja na ruch uliczny? pzdr. Quote
lourdnes Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Asiaczek napisał(a):Hahaha, skad ja to znam... A jak jazda autobusem, jak kontakty z innymi psami, reakcja na ruch uliczny? pzdr. Dokładnie i czy w parku puszczacie go ze smyczki? Quote
Asiaczek Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Zasypałysmy Doris&Grenio pytaniami i.... cisza... Pzdr. Quote
Asiaczek Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 E, chyba tak ich Amiś wymęczył, że na nic nie maja siły... Pzdr. Quote
Doris&Grenio Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Spacerek był super chociaz Amigo był lekko zdezorientowany..mieszkamy na osiedlu domków wiec ludzi i samochodów jest mało..w miescie tłok i duzo ludzi, gwar i trzeba uwazac.. Ludzie nas zaczepiali i każdy chciał głaskac psiaczka...ale odpowiadajać na pytanie "jaka to rasa?" Nikt nie wiedział o czym mowie:D Pytanie jednej babeczki powaliło mnie na kolana.."CZY TO AMSTAF?" Jakby mi mojego Amisia- Misia obraziła!!! W parku chodzilismy cały czas na smyczce. Boje sie tego szalenca puscic...chociaz ładnie przychodził zawołany i siadał i dawł łapke....(jaka to atrakcja była). Dziś z panciem idziemy na wybieg wiec zobaczymy jak to bedzie bez smyczki:D Jazda autobusem tak jak i samochodem nie nalezy do przyjemnosci..niestety piesek sie boi i robi "auuu" co strasnzie zwaracało uwage ludzi. Generalnie wiekszosc osob była miła..ale jedna kobotka strasznie sie bała(stała z metr od nas).Amigi był u panci na rekach, zebysmy mandatu nie dostali :D Kontakt z pasmi dobry, chce sie ze wszystkimi bawic..nawet jak którys nie chce i warczy to Amigo dalej zaczepia:D Quote
Asiaczek Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Pytanie "Czy to mały amstaff?" to juz NORMA:) Czyli generalnie - spacerek zaliczony, tak? Pzdr. Quote
Doris&Grenio Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Witamy ponownie:) Pierwszy gril za nami a oto zdjęcia naszego "syneczka" kochanego :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.