Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A to wstręciuch. Zabrałaś go na spacer zaraz po powrocie?
Nalał do klatki, czy było czysto?
Pamiętasz o tabletkach, DAP-ie i gryzakach?

Znajdziemy dom, mam tylko nadzieję że szybko.

  • Replies 156
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak zabrałam go na spacer ale się nie załatwił tam . W klatce też czysto było , wylał tylko wodę .Gryzaki dostaje jak wychodzę . Wyjdę z nim jeszcze za godzinę może się odstresuje i załatwi, sąsiedzi wymieniają drzwi i jest trochę zestresowany tym ,że coś tam buczy na korytarzu.Tabletki dostaje ale nic to nie daje no i odstraszacz też nie bardzo działa.
Teraz siedzi cicho w w przedpokoju i męczy obiadek z konga :)
Sąsiadka mówiła ,że piszczał od tego jak wyszłam do około 12 , potem godzina ciszy i potem znów dawał czadu.

Posted

Przynajmniej ta godzina spokoju była.
Tabletki zaczynają działać dopiero po kilku dniach.
Jak stosujesz odstraszacz? Żeby nie chodził po blatach, czy w innym celu?
DAP-a rozpylaj tylko w klatce, zanim on tam wejdzie.

Posted

znaczy używałam go na drzwiach wejściowych bo drapał . Resztę robię tak jak napisałaś.
Dziś ma dobry humor bo cały czas chce się bawić .
I w końcu złapałam sąsiadów zza ściany i akurat im to nie przeszkadza uffffffff bo oni najbardziej narażeni są na te wycie.

Posted

Znaczy on już wysechł i klepki są pofalowane :(
folia tu nic nie da bo tak samo jak podkłady zostanie rozerwana na strzępy , podkłady wytrzymały u mnie niecałe 30 minut. poza tym on na nie nie siusiał.

edit : dziś w ogóle na spacerach nie chciał się załatwić , zrobił tylko w domu kilka razy.

Posted

hmm, łobuzuje Reksio.. ale soją droga to poprzedni domek sie raczej marnie opiekował bo jeżeli jeszcze do tej pory Reks siusia w domu to troche jakoś dziwnie..

Posted

esperanza napisał(a):
Bardzo dużo błędów zostało popełnionych.
Jest nadzieja na dom, ale na razie cicho sza...



Ani słowa nie wypowiem ino kciuki zacisnęłam . . . . . .

Posted

Ostro dziś narozrabiał niestety , wył też cały czas. On ma tyle energii ,że dla mojego mieszkania jest po prostu jak huragan.

Posted

esperanza napisał(a):
Dalej załatwia się w domu i bardzo płacze, gdy pani wychodzi.
Ds mam nadzieję wkrótce sam się tu zaloguje i opowie, co słychać :-)


DS ? : O to on ma już dom ?

Posted

esperanza napisał(a):
Tak, jest od czwartku, ale cieszyć się zaczniemy, gdy się do tego domu przyzwyczai.


Albo raczej jak dom przyzwyczai sie do niego ;)

A tak serio, nie ma innej mozliwości!
To juz MUSI byc TO!

Posted

esperanza napisał(a):
Tak, jest od czwartku, ale cieszyć się zaczniemy, gdy się do tego domu przyzwyczai.

to my tu tak tylko cichutko sie radować bedziemy a cieszyć sie zaczniemy juz niedługo bo napewno bedzie dobrze

Posted












Witam wszystkich
To mi przypadł w udziale Rex vel Dexter vel Mapet vel Dziku vel Brutal... Ostatecznie chyba jednak będzie Demon- chyba najlepiej potrafi odzwierciedlić co on potrafi.....
To był koszmar- nieprzespane noce, załatwianie się tam gdzie stał, niemożność pozostawienia go choć na sekundę samego, brutalność w zabawie z Bestią, zniszczenia...Oj trochę tego nazbierało się. Ale dziś nastąpił chyba przełom (obym nie zapeszyła). Pies obudził mnie o 6,30, w domku nic nie narobione a psy grzecznie poczekały aż się zwlokę z łóżka, ubiorę i wyjdę. W ogródku kupka, siusiu- żyć nie umierać. Nawet udało mi się umyć bez 'włamu' do łazienki, choć po wyjściu niestety znalazłam niespodziankę niezbyt pachnącą w domku.Jak na razie jedyna wpadka dziś. Apetyt dopisuje, mam nawet wrażenie, że zaczyna łapać o co chodzi z komendami, siada, daje łapę, staje przed przejściem na ulicy, zostawia rzeczy i schodzi z blatów jak poproszę... Uspokoił się trochę ale potrafią z Bestią dokazać konkretnie. Zwraca uwagę co ona robi i stara się ją naśladować. Tłuką się niesamowicie, ale dziś tylko raz było zbyt ostro, na tyle , że musiałam zareagować.
Byłam z nim dziś u weta i niestety ma stan zapalny uszu, świerzba na szczęście nie stwierdzono. Dostał do leczenia krople do uszu Ma też podniesioną temperaturę, ale lekarz stwierdził, że to prawdopodobnie wynik stresu.Był bardzo grzeczny. Trochę poganialiśmy po ogródku i teraz zwierzęta padły... Kurczę, ten pies nawet nie umie się bawić, nawet nie wie o co chodzi z patykiem, piłeczką czy piszczącą zabawką. Mam jednak nadzieję, że szybko pojmie patrząc na kumpelę, mocno pracujemy nad nim. Wczoraj było u mnie kilka znajomych osób i pomijając obszczekanie na dzień dobry , Demon okazał się niesamowitym pieszczochem... Przepraszam jeśli jestem chaotyczna w opisach, ale jeszcze nie do końca do siebie doszłam po przybyciu Młodego... i chyba coś nie tak zrobiłam przy wstawianiu zdjęć........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...