esperanza Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 A to wstręciuch. Zabrałaś go na spacer zaraz po powrocie? Nalał do klatki, czy było czysto? Pamiętasz o tabletkach, DAP-ie i gryzakach? Znajdziemy dom, mam tylko nadzieję że szybko. Quote
zaw Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Tak zabrałam go na spacer ale się nie załatwił tam . W klatce też czysto było , wylał tylko wodę .Gryzaki dostaje jak wychodzę . Wyjdę z nim jeszcze za godzinę może się odstresuje i załatwi, sąsiedzi wymieniają drzwi i jest trochę zestresowany tym ,że coś tam buczy na korytarzu.Tabletki dostaje ale nic to nie daje no i odstraszacz też nie bardzo działa. Teraz siedzi cicho w w przedpokoju i męczy obiadek z konga :) Sąsiadka mówiła ,że piszczał od tego jak wyszłam do około 12 , potem godzina ciszy i potem znów dawał czadu. Quote
esperanza Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Przynajmniej ta godzina spokoju była. Tabletki zaczynają działać dopiero po kilku dniach. Jak stosujesz odstraszacz? Żeby nie chodził po blatach, czy w innym celu? DAP-a rozpylaj tylko w klatce, zanim on tam wejdzie. Quote
zaw Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 znaczy używałam go na drzwiach wejściowych bo drapał . Resztę robię tak jak napisałaś. Dziś ma dobry humor bo cały czas chce się bawić . I w końcu złapałam sąsiadów zza ściany i akurat im to nie przeszkadza uffffffff bo oni najbardziej narażeni są na te wycie. Quote
esperanza Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Całe szczęście :-) On ma dobry humor, bo u ciebie poczuł się bezpiecznie. Wreszcie nikt go nie ciągnie za sierść i nie bije... Quote
zaw Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 No Reks ma dobry humor , niestety mój parkiet już tylko do wymiany :( Quote
esperanza Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Mam nadzieję, że jak wyschnie, to nie będzie tak źle... Mam jeszcze pomysł, by rozłożyć folię malarską na całości, a na to podkłady. Co Ty na to? Quote
zaw Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Znaczy on już wysechł i klepki są pofalowane :( folia tu nic nie da bo tak samo jak podkłady zostanie rozerwana na strzępy , podkłady wytrzymały u mnie niecałe 30 minut. poza tym on na nie nie siusiał. edit : dziś w ogóle na spacerach nie chciał się załatwić , zrobił tylko w domu kilka razy. Quote
bebcik Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 hmm, łobuzuje Reksio.. ale soją droga to poprzedni domek sie raczej marnie opiekował bo jeżeli jeszcze do tej pory Reks siusia w domu to troche jakoś dziwnie.. Quote
esperanza Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 Bardzo dużo błędów zostało popełnionych. Jest nadzieja na dom, ale na razie cicho sza... Quote
beam6 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 esperanza napisał(a):Bardzo dużo błędów zostało popełnionych. Jest nadzieja na dom, ale na razie cicho sza... Ani słowa nie wypowiem ino kciuki zacisnęłam . . . . . . Quote
zaw Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Ja też trzymam kciuki bo niestety ja długo nie pociągnę. Quote
esperanza Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 Pani ma dać odpowiedź wieczorem, bo decyzja jeszcze nie podjęta. Zaw a jak dziś sytuacja sąsiedzka wygląda? Wył? Narozrabiał? Quote
zaw Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Ostro dziś narozrabiał niestety , wył też cały czas. On ma tyle energii ,że dla mojego mieszkania jest po prostu jak huragan. Quote
bebcik Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 jak tam Reksio rozbójnik? Moze troche sie zaczyna poprawiać? Quote
esperanza Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Dalej załatwia się w domu i bardzo płacze, gdy pani wychodzi. Ds mam nadzieję wkrótce sam się tu zaloguje i opowie, co słychać :-) Quote
Aleksa. Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 esperanza napisał(a):Dalej załatwia się w domu i bardzo płacze, gdy pani wychodzi. Ds mam nadzieję wkrótce sam się tu zaloguje i opowie, co słychać :-) DS ? : O to on ma już dom ? Quote
bebcik Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 jejku az mi dech zaparło? Czy dobrze rozumiem? O losie... boje sie nawet myślą zapeszyc.. Jest juz u siebie?? Quote
esperanza Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Tak, jest od czwartku, ale cieszyć się zaczniemy, gdy się do tego domu przyzwyczai. Quote
karolina_g_k Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 esperanza napisał(a):Tak, jest od czwartku, ale cieszyć się zaczniemy, gdy się do tego domu przyzwyczai. Albo raczej jak dom przyzwyczai sie do niego ;) A tak serio, nie ma innej mozliwości! To juz MUSI byc TO! Quote
bebcik Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 esperanza napisał(a):Tak, jest od czwartku, ale cieszyć się zaczniemy, gdy się do tego domu przyzwyczai. to my tu tak tylko cichutko sie radować bedziemy a cieszyć sie zaczniemy juz niedługo bo napewno bedzie dobrze Quote
Agnieszka_K Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Reksio już ma domek? to fantastycznie!:):loveu: trzymam kciuki teraz za aklimatyzację i szczęśliwie życie!:) Quote
nina9999999 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Witam wszystkich To mi przypadł w udziale Rex vel Dexter vel Mapet vel Dziku vel Brutal... Ostatecznie chyba jednak będzie Demon- chyba najlepiej potrafi odzwierciedlić co on potrafi..... To był koszmar- nieprzespane noce, załatwianie się tam gdzie stał, niemożność pozostawienia go choć na sekundę samego, brutalność w zabawie z Bestią, zniszczenia...Oj trochę tego nazbierało się. Ale dziś nastąpił chyba przełom (obym nie zapeszyła). Pies obudził mnie o 6,30, w domku nic nie narobione a psy grzecznie poczekały aż się zwlokę z łóżka, ubiorę i wyjdę. W ogródku kupka, siusiu- żyć nie umierać. Nawet udało mi się umyć bez 'włamu' do łazienki, choć po wyjściu niestety znalazłam niespodziankę niezbyt pachnącą w domku.Jak na razie jedyna wpadka dziś. Apetyt dopisuje, mam nawet wrażenie, że zaczyna łapać o co chodzi z komendami, siada, daje łapę, staje przed przejściem na ulicy, zostawia rzeczy i schodzi z blatów jak poproszę... Uspokoił się trochę ale potrafią z Bestią dokazać konkretnie. Zwraca uwagę co ona robi i stara się ją naśladować. Tłuką się niesamowicie, ale dziś tylko raz było zbyt ostro, na tyle , że musiałam zareagować. Byłam z nim dziś u weta i niestety ma stan zapalny uszu, świerzba na szczęście nie stwierdzono. Dostał do leczenia krople do uszu Ma też podniesioną temperaturę, ale lekarz stwierdził, że to prawdopodobnie wynik stresu.Był bardzo grzeczny. Trochę poganialiśmy po ogródku i teraz zwierzęta padły... Kurczę, ten pies nawet nie umie się bawić, nawet nie wie o co chodzi z patykiem, piłeczką czy piszczącą zabawką. Mam jednak nadzieję, że szybko pojmie patrząc na kumpelę, mocno pracujemy nad nim. Wczoraj było u mnie kilka znajomych osób i pomijając obszczekanie na dzień dobry , Demon okazał się niesamowitym pieszczochem... Przepraszam jeśli jestem chaotyczna w opisach, ale jeszcze nie do końca do siebie doszłam po przybyciu Młodego... i chyba coś nie tak zrobiłam przy wstawianiu zdjęć........ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.