P78 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Jakie cudo!:loveu: Moja Maja była bardzo podobna jak była mała, też jest w typie leosia, tylko ma szatę kaukaza (dropiaste łapy itd i dłuższą sierść), waży 32 kg, więc jeszcze nie taki gigant... Piesek CUDNY, zakochałam się :)! Quote
beam6 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Jak noc to jeszcze nie wiem ale wczoraj było zupełnie, zupełnie......... dobrze :) Co prawda moja kurtka i spodnie poszły natychmiast do pralki a o tapicerce w samochodzie to nawet nie wspomnę (zostałam obdarowana sporym pawiem z okazji Dnia Kobiet chyba :evil_lol:) to przewózka Reksa była prawie bezproblemowa. Chłopak na dzień dobry dobrał się do kociego suchego ale pozwolił sobie odebrać. Dostał suche psie i włomotał miskę w 5 minut. Ma dostawać gotowane z ryżem w celu odpasienia. Z wieczornego meldunku: 1. został zostawiony sam na pół godziny, odseparowany od kotów, nic nie zniszczył, wycia nie załączył. 2. został także przedstawiony kotom. Spotkanie przebiegało w spokojnej atmosferze - nikt na nikogo nie syczał, nie warczał, nie szczekał. Towarzystwo się obwąchało z zainteresowaniem i bez objawów agresji ;-) Myślę, że wszystko będzie dobrze. Ps. - zdjęcia nie oddają jego uroku nawet w 10 %. Jest prześlicznym chłopakiem :loveu: Quote
esperanza Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Nie, dt jest u sympatycznej osoby, która zgłosiła się przez facebooka. Niemniej beam6 mi wczoraj oświadczyła, że niewiele brakowało, żeby do domu wróciła z psem ;-) Baardzo się jej spodobał :-) Quote
beam6 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Lara']Aaaahaaaaa.... to Ty beam6 jestes tym litosciwym tajemniczym DT, ktory przyjal "smoka" pod dach :-D Dawaj zdjecia, najpiekniejsze jakie sie uda zrobic, bo Ci sie Reks "zasiedzi" ;-)[/QUOTE] Nie, nie jestem DT dla Reksa :shake:. Ja Go tylko eskortowałam do DT. Chociaż uczciwie przyznaję, że się zakochałam po uszy. A przepiękne zdjęcia to są w poście 14 ;) Quote
beam6 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Lara']No wlasnie, beam6 tak pisala jakby psisko bylo u niej ;-)[/QUOTE] To prawda :oops:, można było tak zrozumieć ;). Quote
beam6 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Lara']Bo Ty beam po prostu chcialabys aby tak bylo! Mamy Cię! ;-)[/QUOTE] Już wczoraj tłumaczyłam esperanzie, że pomimo intensywnej, już prawie rocznej rehabilitacji, trzecia ręka mi nie wyrosła :evil_lol:. Nie dam rady trzech sztuk wyprowadzać. Niestety. Ja to ja. Całe szczęście, że mój TZ Rexa na oczy nie widział ;) Quote
zaw Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Witam Reks jest w domu tymczasowym u mnie. Psiak jest naprawdę boski :) Chętnie je , cieszy się , macha ogonkiem . Pierwszego dnia trochę nabroił jak wyszłam do pracy , ale dziś na pewno będzie dobrze :) Jest bardzo ciekawy kotów , jeden kot w ogóle na niego nie zwraca uwagi , drugi zaś przyłapał go na zainteresowaniu kocią miską i bacznie go obserwuje cały czas. Trochę się zaczęły jeżyć jak Reks podszedł blisko i chciał je obwąchać . Na spacerki chodzi chętnie , wszystko go interesuje szczególnie ptaki inne psy , cały czas węszy po ziemi :) . W nocy śpi spokojnie i bez problemów. Dziś zaczęliśmy wychodzić na spacer z kawałkiem gazety w celu nauczenia go ,że tam należy się załatwiać :P No i oczywiście kąpiel była , dzielnie ją przeszedł :) Pozdrawiam Quote
esperanza Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Witamy, witamy :-) Ułatwi nam się troszkę komunikacja dzięki dogo ;-) Quote
esperanza Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Pewna znajoma napisała tekst do ogłoszeń dla Reksa. Pozwoliłam sobie go lekko zmienić: Zwierzę kocha nas bezwarunkowo i bezgranicznie dopóki nie dozna od nas krzywdy, a często pomimo zaznanego zła. Krzywdą jest także nieustanna zmiana miejsc i brak stabilności. Zwierzęta, choćby nawet wyglądały jak zabawki, nimi nie są .One dają nam tyle uczucia i zaufania ile od nas otrzymują. Nierzadko więcej! Budowanie tych relacji powinno się rozpocząć w młodym wieku, a Reksio właśnie jest w najlepszym do tego, okresie swego życia. Reksio, dziś mała, puszysta kuleczka, jutro stanie się dużym psem , zdolnym bronić do utraty życia dobrego domu i dobrych właścicieli. Ale dobrego , bezpiecznego domu dla niego! Wystarczy tylko chcieć. Możesz mieć dom z ogrodem, a może tylko ciepły kąt dla Reksia w zwykłym mieszkaniu, najważniejsze abyś był człowiekiem pełnym empatii dla zagubionych , samotnych i potrzebujących. Człowieku, obudź w sobie to dobro, które w tobie z pewnością tkwi i daj szansę nie tylko sobie, ale i Reksiowi. Poznaj uroki niezwykłych więzi łączących świat psi i ludzki. Może i nie pogadasz z Reksiem o futbolu czy formule 1, ale gdy wejrzysz w jego duszę, gdy dasz mu dom i obdarzysz uczuciem, sam poczujesz wielkość swego czynu i dobra, które zdominuje twoje istnienie. Odważ się dać cząstkę siebie innej istocie. Naprawdę warto!! Takich przyjaciół wśród ludzi znaleźć trudno. Kontakt w sprawie adopcji: 601-293-337- Beata, 607-077-350- Justyna e-mail: justyna.dlugoborska@niczyje.org.pl Quote
beam6 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Witaj zew - miło Cię powitać na dogo :). esperanza - tekst super! Jak tylko zdobędę pakiet to go podam ;-) Quote
beam6 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Reks będzie miał lada dzień ogłoszenia dzięki Dogo07 :) Quote
zaw Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 ekhmmm ZAW :P:P Wróciłam z pracy , spotkałam na dole sąsiadkę ,która zeznała mi ,że ode mnie całe 4 godziny wycie i hałas niemiłosierny i co się tam dzieje. Wczoraj cały wieczór i całą noc był spokój , rano też . Pies nie potrafi być sam i wpada w jakąś panikę . Mam nadzieję ,że to szybko minie bo mnie tu sąsiedzi zaszlachtują :evil_lol: niestety nie mogę zostawać w domu , musze na te kilka godzin do pracy wychodzić. Jakieś pomysły może na to aby on spokojnie w domu siedział ? Quote
beam6 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='zaw']ekhmmm ZAW :P:P Wróciłam z pracy , spotkałam na dole sąsiadkę ,która zeznała mi ,że ode mnie całe 4 godziny wycie i hałas niemiłosierny i co się tam dzieje. Wczoraj cały wieczór i całą noc był spokój , rano też . Pies nie potrafi być sam i wpada w jakąś panikę . Mam nadzieję ,że to szybko minie bo mnie tu sąsiedzi zaszlachtują :evil_lol: niestety nie mogę zostawać w domu , musze na te kilka godzin do pracy wychodzić. Jakieś pomysły może na to aby on spokojnie w domu siedział ?[/QUOTE] Upss :oops: sorek zaw. Takim klasycznym sposobem, który często pomaga jest zostawione włączone radio. Ale najlepiej jak esperanza coś poradzi, ja tam się nie znam ;-) Quote
karolina_g_k Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Porad jest bardzo duzo :) Dzis sama z nich kozystałam bo moja tymczasowiczka szczeka przez pierwsze 10 minut po wyjściu ;) Justyna na pewno wszystkie zbierze w jednym poscie Ja polecam przyzwyczajanie małego do klatki. Bedzie się dzieki temu czuł bezpiecznie i nie będzie panikował. Do tego "udajemy", ze psa nie ma 15 minut przed wyjsciem i po powrocie. Nie żegnamy się i nie witamy. No i nagradzamy za ciszę :) Quote
zaw Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 No własnie to robię , nie ma mnie dla niego przed wyjściem , nie żegnam się nie witam. Klatkę chyba dobrze kojarzy :) Dziś ją przeniosłyśmy do kuchni żeby się tak dźwięki nie niosły po bloku całym :) .Zobaczymy jak to będzie jutro jak wyjdę do pracy. Postanowiłam w kuchni przy klatce zostawić laptopa z włączoną lamerką i po prostu prześledzić to co on robi jak mnie nie ma. Quote
karolina_g_k Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Tylko mocno tego laptopa zabezpiecz. Bo jak młody wymysli, ze sie na nim wyzyje to bedzie kicha i juz nam nie zdasz relacji ;) Zostawiasz mu jakiś gryzak jak wychodzisz? Masz kong? Quote
zaw Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Nie no pies będzie zamknięty w klatce a laptop poza klatka oczywiście. Zero szans żeby go nawet powąchał. Tak mam kong , dziś dostałam:) W klatce ma jedzenie , picie , zabawki i gumowe winogrono ( tzn to chyba jest winogrono ) :) Quote
esperanza Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Zostawiłam zaw kość do wypełniania, wiesz którą, tą po kurczaku z Ary :-) Zakupię dla niego gryzaki i podrzucę jakoś zaw. Zaw zbiorę do kupy to, co Ci dziś powiedziałam: 1) karm Reksa dwa razy dziennie o stałych porach- w klatce a) poza posiłkami dawaj mu smakołyki na spacerach, gdy przyjdą goście, gdy siedzi grzecznie w klatce b) ucz przy pomocy smakołyków siadu 2) najdłuższe spacery rób, gdy jest najciszej, najmniej ludzi na dworze a) staraj się, by spacery były dłuższe niż godzinę, bo on faktycznie jakby co godzinę się załatwia b) spacery muszą być baaardzo nudne dopóki się nie załatwi c) nagradzaj gdy uda mu się załatwić na trawie d) nie napinaj smyczy, pozwalaj węszyć 3) spryskuj kocyk DAP-em kilka minut wcześniej, zanim zamkniesz Reks w klatce a) rzucaj mu smakołyki do klatki i wkładaj kość wypełnioną serem i karmą, gdy wychodzisz z domu b) ucz go spokojnego zostawania w klatce dając coś do żucia i wychodząc na chwilkę c) nigdy nie otwieraj klatki, gdy właśnie piszczy, szczeka czy drapie, poczekaj aż chociaż na chwilkę przestanie Gościom nie pozwalaj od razu biec do psa i go głaskać. Niech pies się z nimi oswoi,a goście niech rzucają mu smaki na podłogę i podają z ręki, kucając przy nim. Quote
zaw Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 dzięki :) bardzo mi dziś pomogłaś :) Reks na pewno znajdzie dom :) jest cudowny :) Quote
esperanza Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 To Ty nam bardzo pomogłaś :-) Będzie dobrze. Reks w końcu załapie o co chodzi z tym zostawaniem i załatwianiem się. Jestem ciekawa jutrzejszych obserwacji z kamery ;-) Quote
malagos Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ja proponuje wielką kość, zabawa na ładnych kilka godzin. Quote
zaw Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Nie wiem jakim cudem pies wydostał się z klatki pod moją nieobecność. Mam zdemolowane całe mieszkanie :( dzięki Bogu,że o komputerze zapomniałam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.