Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo mnie sie to imię podoba:multi:

malutka DROBINKA

BINKA to bardzo ladne imię:lol: :lol:


witamy Bineczkę a czy wiesz mMalagos dlaczego jej tak kibicuję?
Bo mordeczkę ma podobną do mojej AMISI-ZINKI:lol:
tylko ZINCE uszy nie stoją:mad: tak ładnie jak BINCE:lol:





I Malagos imieniny ,imieninami ale zdjęcia ,a wlaściwie caly reportaż z pierwszych chwil pobytu BINKI

poprosimy:multi: :multi: :multi:

  • Replies 289
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Amiśka, mordki faktycznie podobne :lol:

sunie po wieczornym spacerku. Binka nie lubi wychodzić bez ubrania, musiałam wziać do ręki smycz, to ona dopiero zeskoczyła z wersalki i poszłyśmy na dwór.
Jakoś mnie ten fakcik wzruszył. Maleńka suczynka z ogromnymi oczami posłusznie stała, a ja zapinałam jej tę stareńką czerwona obróżkę. Tak jakby to był cały jej majątek Jej własna stara czerwona obróżka...

Jeszcze niepewna rozgląda się po domu. Chodzi za Agnieszką, albo przesiaduje ze mna w kuchni. Dziaduje bardzo, ale niektóre kąski wypadaja z buzi. Czyli raczej nie z głodu, a z przyzwyczajenia. Zdarzylo jej się charczenie, jakby nie mogła złapać oddechu. Jak idzie na smyczy, tez się pojawia. i kaszel tez jest tła krtaniowego. Może uderzenie, moze łańcuch, moze podduszenie? Jakby krtań była uszkodzona. Chyba muszę jej kupić szelki.
Maleńtas wyskoczyl dzis przez sztachety w ogrodzeniu na drogę za Agnieszką. Złapaliśmy ją zaraz na ręce, ale nie spodziewałam się , że sie zmieści. Ratlerek jest mniejszy i nie ucieka. Po prostu zawsze zostawać bedzie w domu, jak ktoś z nas będzie wychodził. Rozumie słowo "zostań", gdy otwierałam drzwi na taras. Nie wyszła.
Moriaa, jak długo sunia była w schronisku?

Posted

Malagos..jak dobrze że Binka już u Ciebie(swoją drogą śliczne imię;) )

Niunia była w schronie gdzieś od 5.09.doładnie nie pamiętam,ale jak zakładamłam wątek to była już kilka dni.

Ucałuj ją od cioteczko Moriii,niestey nie miałam okazji jej nawet pomiziać osobiście,w schronie nie chciała podejść do krat,a potem nie było jak...
Ale już bezpieczna:)Dziękuję:loveu:

Posted

Wspaniale, że wszystko się tak dobrze ułożyło.:multi: Ja nie miałam okazji zobaczyć Binki osobiście, ale wygląda na słodką psinkę.
Co do finansów to już uzgodniłam wszystko z Jo37. Saskia dla Ciebie też mam parę groszy.

Posted

Właśnie o finanse chciałam zapytać. Żeby Jo37 nie była stratna, Saskia itp. Jak jakiejś kwoty brokuje, piszcie.
A tak przez ciekawość, kto ją wział ze schroniska? W ksiazeczce jest imię i nazwisko właściciela. Jak sunia wydobrzeje i zadczniemy szukać jej stałego domu, to umowa adopcyjna ma być na własciciela, czy na mnie?

A teraz kilka zdjęć:
Wczoraj, w Pułtusku, przejecie suni od Lo37.
Potem juz u mnie, zwiedzanie kuchni oczywiscie i spanku na ulubionej kanapce moich wszystkich suczydeł.[SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2]

Posted

Ze schroniska Binkę odbierała chyba Saskia. Dane nowego własciciela trzeba będzie podać w schronisku to podmienią. O szczepienia ma się dzisiaj zapytać Moriaaa w schronisku. Czekamy na foty. :lol:

Posted

Co do szczepienia- na zakaźne była zaszczepiona, na wściekliznę nie była- podpisałam oświadczenie, że ją zaszczepię we własnym zakresie:evil_lol:
W książeczce są dane Ciotki, u której spędziła pierwsząp oschroniskową dobę.

Wciaż jestem w niej baaardzo zakochana:loveu:

Posted

Binak zadomowiła się. Kaszel ma rano wyraźnie większy, w ciagu dnia ledwie-ledwie pochrząkuje. Leki przyjmuje bez oporów, ale w pasztecie (mojej roboty...)
Bardzo oglada się na samochody. Odprowadza każdy przejeżdżajacy wzrokiem, podbiega do bramy....
Jak sie niunia podleczy, weźmiemy się za szukanie domu. Chyba gdzieś dalej (czyt. w miescie), bo chyba tu na wsi nie widzę wystarczajaco dobrego dla tej damulki. Ale będziemy sie przypominać!
:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:
A taraz chcę gorąco podziekowac Saskii, tej Cioteczce, u której spędziła noc, Jo37 za nocleg i transport, Dobrej Duszyczce z lecznicy za zbadanie, leki, próbki Royal Canin i wszystkim zainteresowanym sunia za pomoc! Bez Was zdechłaby marnie gdzieś "na szóstce" :shake:

Posted

Już zmieniony...sorki za opóźnienie:oops:

Malagos....ostatnio jak byłam w schronie,rozmawiałam z wetką o niuni i ona że tak powiem zasugerowała,że warto byłoby sprawdzić czy przypadkiem nie dostałaś kilku niuniek w jednej:roll: bo ona jakaś taka zaokrąglona...myślałaś o tym?Czy niunia faktycznie okrąglutka???

Posted



Piękna BINKA jak mądrusia bez smyczy na dwór nie wychodzi się:evil_lol:
Widać od razu że małej arystokratce kanapa do mordki idealnie pasuje:lol:
A że naszą Malagos arystokracja psia baaardzo luuuubi to pomyśl Moriaaa czy jedna BINKA czy kilka co za rożnica?????:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Moriaaa napisał(a):
Już zmieniony...sorki za opóźnienie:oops:

Malagos....ostatnio jak byłam w schronie,rozmawiałam z wetką o niuni i ona że tak powiem zasugerowała,że warto byłoby sprawdzić czy przypadkiem nie dostałaś kilku niuniek w jednej:roll: bo ona jakaś taka zaokrąglona...myślałaś o tym?Czy niunia faktycznie okrąglutka???


:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: to się ciotka Malagos ucieszy....
a wetce ten drobny szczegół umnknął przy wypisie???:???:

Posted

Cioteczki kochane, Drobinka jest rzeczywiście cichutka i niekłopotliwa. Świetnie rezguje już na imię. Po łóżkach nie łazi, ew. śpi na kanapie, ale częściej na kocyku w przedpokoju. Nie kłóci sie z kotami (wcale ich nie widzi) ani z suczkami. Nie szczeka, raz tylko pierwszego dnia na wspomnianych wcześniej imieninach szczeknęła na dźwięk dzwonka do drzwi, na spóźnionych gości. Ludzi się nie boi, pod stołem dziadowała przy każdym gościu po równo :cool3:
Uwielbia kanapeczki i wspólne kolacje rodzinne. Ustępuje jedynie Pelasi, która głosniej i śpiewniej się dopomina kąsków z "pańskiego stołu". Drobinka też już nauczyła się piszczeć z niecierpliwości. Reszta, ratlerczyk i pudelko-ratlerko-jamniczy kundel żebrzą bez słów :cool3: . Moja siostra, ta od bokserka często przebywającego u nas (który znów dziaduje ze ślinotokiem z niedomkniętej mordki), zapytała, dlaczego chcemy ją oddać, jest taka słodka :cool1: . A ja ją zapytałam, ciekawe jak jest u czubków....

a poważnie, ten brzuszek raczej jest po jedzeniu, ale nie wykludzam innej przyczyny. Może wybierzemy się na usg, ale nie ma w pobliżu! My naprawdę mieszkamy na wsi!!

Posted

Wiecie z tymi naszymi wetkami to różnie...ja już kilka suczek wyciągałam,które w/g nich były szczenne..a wcale się "nierozpączkowały"(oczywiście trzymałam ręke na pulsie żeby jakby co w porę zareagować;) )
Natomiast po Murce nic nie stwierdziły,choć o ile wiem były w tym temacie wypytywane,a dziewczynka nieszczęśliwie się oszczeniła:(

Malagos musisz poprostu ją obserwować,czy przypadkiem za bardzo nam dziewczynka nie rośnie;)

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
Malagos, Ty masz kolejnego psiaka???!!!!:crazyeye: :lol: Na tymczas, czy na stale???



Tak, Aniu....mam jeszcze jedną sunię, ale tymczasowo :evil_lol:


Mam też świnkę morską od Kasiaprodex i byłam blisko wzięcia kota od Lulki znad Zalewu Zegrzyńskiego >ale bałam się powiedzieć o tym mężowi...

Kochane dziewczyny, zanim pieska się nie wyleczy na dobre, będzie u mnie. Ale popytajdzie sąsiadów, znajomych, może ktoś marzy o małej Bince?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...