AMIŚKA Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Bardzo mnie sie to imię podoba:multi: malutka DROBINKA BINKA to bardzo ladne imię:lol: :lol: witamy Bineczkę a czy wiesz mMalagos dlaczego jej tak kibicuję? Bo mordeczkę ma podobną do mojej AMISI-ZINKI:lol: tylko ZINCE uszy nie stoją:mad: tak ładnie jak BINCE:lol: I Malagos imieniny ,imieninami ale zdjęcia ,a wlaściwie caly reportaż z pierwszych chwil pobytu BINKI poprosimy:multi: :multi: :multi: Quote
malagos Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Amiśka, mordki faktycznie podobne :lol: sunie po wieczornym spacerku. Binka nie lubi wychodzić bez ubrania, musiałam wziać do ręki smycz, to ona dopiero zeskoczyła z wersalki i poszłyśmy na dwór. Jakoś mnie ten fakcik wzruszył. Maleńka suczynka z ogromnymi oczami posłusznie stała, a ja zapinałam jej tę stareńką czerwona obróżkę. Tak jakby to był cały jej majątek Jej własna stara czerwona obróżka... Jeszcze niepewna rozgląda się po domu. Chodzi za Agnieszką, albo przesiaduje ze mna w kuchni. Dziaduje bardzo, ale niektóre kąski wypadaja z buzi. Czyli raczej nie z głodu, a z przyzwyczajenia. Zdarzylo jej się charczenie, jakby nie mogła złapać oddechu. Jak idzie na smyczy, tez się pojawia. i kaszel tez jest tła krtaniowego. Może uderzenie, moze łańcuch, moze podduszenie? Jakby krtań była uszkodzona. Chyba muszę jej kupić szelki. Maleńtas wyskoczyl dzis przez sztachety w ogrodzeniu na drogę za Agnieszką. Złapaliśmy ją zaraz na ręce, ale nie spodziewałam się , że sie zmieści. Ratlerek jest mniejszy i nie ucieka. Po prostu zawsze zostawać bedzie w domu, jak ktoś z nas będzie wychodził. Rozumie słowo "zostań", gdy otwierałam drzwi na taras. Nie wyszła. Moriaa, jak długo sunia była w schronisku? Quote
Moriaaa Posted September 24, 2006 Author Posted September 24, 2006 Malagos..jak dobrze że Binka już u Ciebie(swoją drogą śliczne imię;) ) Niunia była w schronie gdzieś od 5.09.doładnie nie pamiętam,ale jak zakładamłam wątek to była już kilka dni. Ucałuj ją od cioteczko Moriii,niestey nie miałam okazji jej nawet pomiziać osobiście,w schronie nie chciała podejść do krat,a potem nie było jak... Ale już bezpieczna:)Dziękuję:loveu: Quote
Kar0la Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Wspaniale, że wszystko się tak dobrze ułożyło.:multi: Ja nie miałam okazji zobaczyć Binki osobiście, ale wygląda na słodką psinkę. Co do finansów to już uzgodniłam wszystko z Jo37. Saskia dla Ciebie też mam parę groszy. Quote
malagos Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Właśnie o finanse chciałam zapytać. Żeby Jo37 nie była stratna, Saskia itp. Jak jakiejś kwoty brokuje, piszcie. A tak przez ciekawość, kto ją wział ze schroniska? W ksiazeczce jest imię i nazwisko właściciela. Jak sunia wydobrzeje i zadczniemy szukać jej stałego domu, to umowa adopcyjna ma być na własciciela, czy na mnie? A teraz kilka zdjęć: Wczoraj, w Pułtusku, przejecie suni od Lo37. Potem juz u mnie, zwiedzanie kuchni oczywiscie i spanku na ulubionej kanapce moich wszystkich suczydeł.[SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2] Quote
Kar0la Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Ze schroniska Binkę odbierała chyba Saskia. Dane nowego własciciela trzeba będzie podać w schronisku to podmienią. O szczepienia ma się dzisiaj zapytać Moriaaa w schronisku. Czekamy na foty. :lol: Quote
malagos Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 To się chyba udało :lol: ładna ta sunia, nie? Quote
akucha Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Sunia jest przepiękna :loveu: :loveu: :loveu: maleńka, słodka kruszyna... jak dobrze, że ja ze schronu wyciagnęlyście!!!! Cioteczki :Rose: :Rose: :Rose: Quote
myszon Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Suńka jest śliczna !!!!!!! :loveu: :loveu: Jak dobrze że na czerwonej kanapie a nie w schronie !!! Czy jakiś domek się dla niej kroi ? Quote
saskia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Co do szczepienia- na zakaźne była zaszczepiona, na wściekliznę nie była- podpisałam oświadczenie, że ją zaszczepię we własnym zakresie:evil_lol: W książeczce są dane Ciotki, u której spędziła pierwsząp oschroniskową dobę. Wciaż jestem w niej baaardzo zakochana:loveu: Quote
myszon Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 wcale się nie dziwię że tyle Ciotek się w niej zakochało :-) Quote
Kar0la Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Jak dobrze, że się Bince udało. Oby była szczęśliwa. Quote
malagos Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Binak zadomowiła się. Kaszel ma rano wyraźnie większy, w ciagu dnia ledwie-ledwie pochrząkuje. Leki przyjmuje bez oporów, ale w pasztecie (mojej roboty...) Bardzo oglada się na samochody. Odprowadza każdy przejeżdżajacy wzrokiem, podbiega do bramy.... Jak sie niunia podleczy, weźmiemy się za szukanie domu. Chyba gdzieś dalej (czyt. w miescie), bo chyba tu na wsi nie widzę wystarczajaco dobrego dla tej damulki. Ale będziemy sie przypominać! :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: A taraz chcę gorąco podziekowac Saskii, tej Cioteczce, u której spędziła noc, Jo37 za nocleg i transport, Dobrej Duszyczce z lecznicy za zbadanie, leki, próbki Royal Canin i wszystkim zainteresowanym sunia za pomoc! Bez Was zdechłaby marnie gdzieś "na szóstce" :shake: Quote
Jo37 Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Moriaaa - zmień może tytuł bo teraz szukamy domu stałego . Quote
Moriaaa Posted September 27, 2006 Author Posted September 27, 2006 Już zmieniony...sorki za opóźnienie:oops: Malagos....ostatnio jak byłam w schronie,rozmawiałam z wetką o niuni i ona że tak powiem zasugerowała,że warto byłoby sprawdzić czy przypadkiem nie dostałaś kilku niuniek w jednej:roll: bo ona jakaś taka zaokrąglona...myślałaś o tym?Czy niunia faktycznie okrąglutka??? Quote
AMIŚKA Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Piękna BINKA jak mądrusia bez smyczy na dwór nie wychodzi się:evil_lol: Widać od razu że małej arystokratce kanapa do mordki idealnie pasuje:lol: A że naszą Malagos arystokracja psia baaardzo luuuubi to pomyśl Moriaaa czy jedna BINKA czy kilka co za rożnica?????:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Kar0la Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Moriaaa napisał(a):Już zmieniony...sorki za opóźnienie:oops: Malagos....ostatnio jak byłam w schronie,rozmawiałam z wetką o niuni i ona że tak powiem zasugerowała,że warto byłoby sprawdzić czy przypadkiem nie dostałaś kilku niuniek w jednej:roll: bo ona jakaś taka zaokrąglona...myślałaś o tym?Czy niunia faktycznie okrąglutka??? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: to się ciotka Malagos ucieszy.... a wetce ten drobny szczegół umnknął przy wypisie???:???: Quote
malagos Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Cioteczki kochane, Drobinka jest rzeczywiście cichutka i niekłopotliwa. Świetnie rezguje już na imię. Po łóżkach nie łazi, ew. śpi na kanapie, ale częściej na kocyku w przedpokoju. Nie kłóci sie z kotami (wcale ich nie widzi) ani z suczkami. Nie szczeka, raz tylko pierwszego dnia na wspomnianych wcześniej imieninach szczeknęła na dźwięk dzwonka do drzwi, na spóźnionych gości. Ludzi się nie boi, pod stołem dziadowała przy każdym gościu po równo :cool3: Uwielbia kanapeczki i wspólne kolacje rodzinne. Ustępuje jedynie Pelasi, która głosniej i śpiewniej się dopomina kąsków z "pańskiego stołu". Drobinka też już nauczyła się piszczeć z niecierpliwości. Reszta, ratlerczyk i pudelko-ratlerko-jamniczy kundel żebrzą bez słów :cool3: . Moja siostra, ta od bokserka często przebywającego u nas (który znów dziaduje ze ślinotokiem z niedomkniętej mordki), zapytała, dlaczego chcemy ją oddać, jest taka słodka :cool1: . A ja ją zapytałam, ciekawe jak jest u czubków.... a poważnie, ten brzuszek raczej jest po jedzeniu, ale nie wykludzam innej przyczyny. Może wybierzemy się na usg, ale nie ma w pobliżu! My naprawdę mieszkamy na wsi!! Quote
Ania-Sonia Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Malagos, Ty masz kolejnego psiaka???!!!!:crazyeye: :lol: Na tymczas, czy na stale??? Quote
Moriaaa Posted September 27, 2006 Author Posted September 27, 2006 Wiecie z tymi naszymi wetkami to różnie...ja już kilka suczek wyciągałam,które w/g nich były szczenne..a wcale się "nierozpączkowały"(oczywiście trzymałam ręke na pulsie żeby jakby co w porę zareagować;) ) Natomiast po Murce nic nie stwierdziły,choć o ile wiem były w tym temacie wypytywane,a dziewczynka nieszczęśliwie się oszczeniła:( Malagos musisz poprostu ją obserwować,czy przypadkiem za bardzo nam dziewczynka nie rośnie;) Quote
malagos Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Ania-Sonia napisał(a):Malagos, Ty masz kolejnego psiaka???!!!!:crazyeye: :lol: Na tymczas, czy na stale??? Tak, Aniu....mam jeszcze jedną sunię, ale tymczasowo :evil_lol: Mam też świnkę morską od Kasiaprodex i byłam blisko wzięcia kota od Lulki znad Zalewu Zegrzyńskiego >ale bałam się powiedzieć o tym mężowi... Kochane dziewczyny, zanim pieska się nie wyleczy na dobre, będzie u mnie. Ale popytajdzie sąsiadów, znajomych, może ktoś marzy o małej Bince? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.