Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Primaverko, czytałam wiele historii adoptowanych psiaków i uwierz,że większośc z nich dokłądnie tak samo się zachowuje jak Priam u Was, chodzi mi o sikanie przede wszystkim. Z suczkami jest inaczej, ale psy mają już taki swój styl:( To minie na pewno,tylko nie wiemy kiedy:( Potrzeba cierpliwości, to na pewno.
Nie wiem dokładnie jak jest z grzybicą,bo się na tym nie znam kompletnie, ale coś mi sie tez obiło o oczy, ze nie jest zaraźliwa, choc rzeczywiscie trochę trwa jej leczenie.Ale widziałam wątki psów z ogromnymi problemami skórnymi, prawie łyse, pokryte strupami, wszystko dało się wyleczyć z pięknymi skutkami. Nikt nie pisał, ze się czymś zaraził. Na tem szampon i leczenie, wierzę, ze zdobędziemy pieniądze. Tym myślę,że nie musiscie się martwić,bo na pewno nie zostawimy Was z problemem finansowym samych.
Zeby tylko Wam cierpliwości wystarczyło, to jestem pewna, że damy rade razem i pokonamy trudności, których nie sposób było przewidzieć:( Nie wyobrażam sobie teraz znowu zmieniac Priamowi miejsca, jak już powoli zacząl sie nawet do was uśmiechać. To taki wycofany i biedny pies:( Pewni ogródek byłby cudownym wyjście, żeby sobie mógł biegac cały dzień luźno, to prawda. No, ale nie ma ogródka, są spacery. Naparwdę wierzę,że wszystko się unormuje. Dacie rade?

  • Replies 482
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kazik132']Primaverko, czytałam wiele historii adoptowanych psiaków i uwierz,że większośc z nich dokłądnie tak samo się zachowuje jak Priam u Was, chodzi mi o sikanie przede wszystkim. Z suczkami jest inaczej, ale psy mają już taki swój styl:( To minie na pewno,tylko nie wiemy kiedy:( Potrzeba cierpliwości, to na pewno.
Nie wiem dokładnie jak jest z grzybicą,bo się na tym nie znam kompletnie, ale coś mi sie tez obiło o oczy, ze nie jest zaraźliwa, choc rzeczywiscie trochę trwa jej leczenie.Ale widziałam wątki psów z ogromnymi problemami skórnymi, prawie łyse, pokryte strupami, wszystko dało się wyleczyć z pięknymi skutkami. Nikt nie pisał, ze się czymś zaraził. Na tem szampon i leczenie, wierzę, ze zdobędziemy pieniądze. Tym myślę,że nie musiscie się martwić,bo na pewno nie zostawimy Was z problemem finansowym samych.
Zeby tylko Wam cierpliwości wystarczyło, to jestem pewna, że damy rade razem i pokonamy trudności, których nie sposób było przewidzieć:( Nie wyobrażam sobie teraz znowu zmieniac Priamowi miejsca, jak już powoli zacząl sie nawet do was uśmiechać. To taki wycofany i biedny pies:( Pewni ogródek byłby cudownym wyjście, żeby sobie mógł biegac cały dzień luźno, to prawda. No, ale nie ma ogródka, są spacery. Naparwdę wierzę,że wszystko się unormuje. Dacie rade?[/QUOTE]

Kazik - myślę bardzo podobnie do Ciebie... wygląda na to, że Priam znaczy SWOJE miejsce, a to oznacza, że chyba mu się u Was Primaverco podoba... wiem, że takie naznaczanie jest "upierdliwe" do sprzątania i psychicznie dołujące, ale to przechodzi z czasem... Tym bardziej, że nie robił takich rzeczy w schronisku - ale pewnie czuje, że jest u SIEBIE i na wszelki wypadek zaznacza....

Mam również nadzieję, że wytrzymacie ten trudny czas, bo to są przejściowe stany... Ja do oferty Kazika dorzucam moją opłatę za szampon (ten większy)...
Trzymam kciuki za wytrwanie ;-)

Posted

Narazie mu wybaczamy bo wiadomo że nowe tereny
chociaż nie ukrywam, że uciążliwe jest wychodzenie z 15 razy na dzień + do tego co trochę latanie ze ścierką

poza tym jest naprawdę cudownym psiakiem ma słodką mordkę i takie smutne oczki
ale zaczyna się uśmiechać, czasami na dworku nawet truchta a nie tylko drepta :)
będziemy się starali jak najlepiej tylko potrafimy żeby doprowadzić go do "normalnego" stanu

a taki szampon może ktoś ma albo będzie mógł załatwić taniej?
poza tym staramy się łatwo nie poddawać - co nas nie zabije to wzmocni :)

Posted

[quote name='primaverca']Narazie mu wybaczamy bo wiadomo że nowe tereny
chociaż nie ukrywam, że uciążliwe jest wychodzenie z 15 razy na dzień + do tego co trochę latanie ze ścierką

poza tym jest naprawdę cudownym psiakiem ma słodką mordkę i takie smutne oczki
ale zaczyna się uśmiechać, czasami na dworku nawet truchta a nie tylko drepta :)
będziemy się starali jak najlepiej tylko potrafimy żeby doprowadzić go do "normalnego" stanu

a taki szampon może ktoś ma albo będzie mógł załatwić taniej?
poza tym staramy się łatwo nie poddawać - co nas nie zabije to wzmocni :)[/QUOTE]

Primaverco - tutuaj jeszcze raz moja konkretna oferta - za szampon zapłacę na pewno (tem 500ml) , ale gdybys jeszcze dowiedziała się jaka maść antybiotykowa będzie potrzebna, albo inne leki - i jeżeli mogłabym to wszystko zakupić przez net karta kredytową, to chętnie dołożę swój grosik ;-)

Posted

[quote name='delfy2000']Primaverco - tutuaj jeszcze raz moja konkretna oferta - za szampon zapłacę na pewno (tem 500ml) , ale gdybys jeszcze dowiedziała się jaka maść antybiotykowa będzie potrzebna, albo inne leki - i jeżeli mogłabym to wszystko zakupić przez net karta kredytową, to chętnie dołożę swój grosik ;-)

Kochani dziękujemy z całego serduszka
konkretnie jakie antybiotyki lub ewentualnie uda się bez nich będę wiedziała za jakiś czas
za to że Priamuś jest dopiero "nowym" mieszkańcem Pabianic wet nie chce robić mu dodatkowych stresów
dlatego najpierw leczymy biegunkę - ma zastrzyki, tabletki, Lakcid na 6 dni

może jutro albo od przyszłego tygodnia zacznie zażywać kąpiele - musi być kąpany co drugi dzień nawet przez miesiąc
w między czasie ma mieć kontrole żeby wet zobaczył czy są jakieś efekty - jeśli będą to nie będzie antybiotyku
ale jeśli kąpiele nie pomogą - będzie miał pobierane próbki wykwitów ze skóry żeby zbadać co to jest konkretnego żeby wiedzieć jakie leki zastosować

ps. jak takiej cudnej mordki nie Kochać??
mam nadzieję że przyzwyczai się do spania na miękkim, bo szkoda mi go tak, że śpi na podłodze

Posted

[quote name='primaverca']Narazie mu wybaczamy bo wiadomo że nowe tereny
chociaż nie ukrywam, że uciążliwe jest wychodzenie z 15 razy na dzień + do tego co trochę latanie ze ścierką

poza tym jest naprawdę cudownym psiakiem ma słodką mordkę i takie smutne oczki
ale zaczyna się uśmiechać, czasami na dworku nawet truchta a nie tylko drepta :)
będziemy się starali jak najlepiej tylko potrafimy żeby doprowadzić go do "normalnego" stanu

a taki szampon może ktoś ma albo będzie mógł załatwić taniej?
poza tym staramy się łatwo nie poddawać - co nas nie zabije to wzmocni :)[/QUOTE]Aż się popłakałam jak przeczytałam Twój wpis! Bałam się,co możesz napisac, bo dobrze rozumiem, co przezywacie:razz: NA pewno to nic miłego,sprzatac co chwilkę,wiem. Jestem pewna, że to sie skończy a my bedziemy Was wspierać cała swoją moca i siłą...no i oczywiście finansowo na pewno tez możecie na nas liczyc, bo Priamuś jest warty każdego trudu.

[quote name='delfy2000']Primaverco - tutuaj jeszcze raz moja konkretna oferta - za szampon zapłacę na pewno (tem 500ml) , ale gdybys jeszcze dowiedziała się jaka maść antybiotykowa będzie potrzebna, albo inne leki - i jeżeli mogłabym to wszystko zakupić przez net karta kredytową, to chętnie dołożę swój grosik ;-)[/QUOTE]Kochana jesteś delfy! Nie wiem, jak to sie załatwia i jak kupuje, ale obojętnie jakby to nie było, to jestes wielka!Mam nadzieję,że nie zostaniemy same i wiecej nas się włączy do pomocy dla tego pieknego psiaka!Bardzo,bardzo proszę!
Dziewczyny, prosimy o pomoc dla Priama!

Posted

[quote name='primaverca']
ps. jak takiej cudnej mordki nie Kochać??
mam nadzieję że przyzwyczai się do spania na miękkim, bo szkoda mi go tak, że śpi na podłodze

Oj! No faktycznie! Jak tu nie kochac tej mordki?To niemożliwe!
Delfy2000 to jak to zrobić?Trzeba w takim razie chyba Paypal, żeby ktoś miał, tak? Czy jak inaczej to widzisz?

Posted

[quote name='kazik132']Oj! No faktycznie! Jak tu nie kochac tej mordki?To niemożliwe!
Delfy2000 to jak to zrobić?Trzeba w takim razie chyba Paypal, żeby ktoś miał, tak? Czy jak inaczej to widzisz?[/QUOTE]

Na razie wysłałam zapytanie do kogos kto pisał o zniżkowej aptece netowej... zobaczymy czy jest tam ten szampon i czy akceptuja karty... w przeciwnym wypadku będzei potrzebny Paypal ;-)

Posted

[quote name='primaverca']Kochani dziękujemy z całego serduszka
konkretnie jakie antybiotyki lub ewentualnie uda się bez nich będę wiedziała za jakiś czas
za to że Priamuś jest dopiero "nowym" mieszkańcem Pabianic wet nie chce robić mu dodatkowych stresów
dlatego najpierw leczymy biegunkę - ma zastrzyki, tabletki, Lakcid na 6 dni

może jutro albo od przyszłego tygodnia zacznie zażywać kąpiele - musi być kąpany co drugi dzień nawet przez miesiąc
w między czasie ma mieć kontrole żeby wet zobaczył czy są jakieś efekty - jeśli będą to nie będzie antybiotyku
ale jeśli kąpiele nie pomogą - będzie miał pobierane próbki wykwitów ze skóry żeby zbadać co to jest konkretnego żeby wiedzieć jakie leki zastosować

ps. jak takiej cudnej mordki nie Kochać??
mam nadzieję że przyzwyczai się do spania na miękkim, bo szkoda mi go tak, że śpi na podłodze



NO, ja bym go całowała tak długo, aż by uciekł na poduchy ( a propos poduch, przecież panele są ciepłe i miękkie, w porównaniu z betonem schroniskowym ;-( )

Primaverco - muszę się tutaj publicznie do czegoś przyznać...mam kocurka (wielkiego Maine Coona - 9 kg żywej wagi), który był u mnie na tymczasie z opcją adopcji... Po dwóch tygodniach coś we mnie pękło i chciałam go oddać... jakoś mnie to wszystko przerastało...Gdyby nie moja Mamunia, która po prostu wjechała mi na ambicję o dotrzymywaniu danego słowa, to nie wiadomo gdzie ten bidul by się znalazł... Po miesiącu nie mogłam bez niego żyć... i w Dzień Matki minęły właśnie trzy lata od wspólnego nieustannego szczęścia (chociaż jak to u 8 letniego kocia bywa, różne wpadki się zdarzają, a najgorsze to te na mojej kremowej wykładzinie. która niestety nie da się zwinąć, więc piorę ją regularnie i już się tym przestałam przejmować...)...Nie wyobrażam sobie jak mogłam żyć bez mojego cudaka, i myję mu doopsko jak się zabrudzi - a do długich kłaczków przyklejają się kupsztady straszliwie (oczywiście potworek płacze wtedy jak dziecko, ale już teraz pozwala się myć, bo na początku to nawet walczył ze mną, a ja się nauczyłam być delikatnie uparta, hihihihihi)....

Piszę o tym, bo wiem z doświadczenia jakie ciężkie potrafią być pierwsze tygodnie...ale to mija i pozostaje czysta miłość --- mogę zaświadczyć głową ;-) Jesteśmy z Wami, szczególnie teraz....

Posted

[quote name='delfy2000']NO, ja bym go całowała tak długo, aż by uciekł na poduchy ( a propos poduch, przecież panele są ciepłe i miękkie, w porównaniu z betonem schroniskowym ;-( )

Primaverco - muszę się tutaj publicznie do czegoś przyznać...mam kocurka (wielkiego Maine Coona - 9 kg żywej wagi), który był u mnie na tymczasie z opcją adopcji... Po dwóch tygodniach coś we mnie pękło i chciałam go oddać... jakoś mnie to wszystko przerastało...Gdyby nie moja Mamunia, która po prostu wjechała mi na ambicję o dotrzymywaniu danego słowa, to nie wiadomo gdzie ten bidul by się znalazł... Po miesiącu nie mogłam bez niego żyć... i w Dzień Matki minęły właśnie trzy lata od wspólnego nieustannego szczęścia (chociaż jak to u 8 letniego kocia bywa, różne wpadki się zdarzają, a najgorsze to te na mojej kremowej wykładzinie. która niestety nie da się zwinąć, więc piorę ją regularnie i już się tym przestałam przejmować...)...Nie wyobrażam sobie jak mogłam żyć bez mojego cudaka, i myję mu doopsko jak się zabrudzi - a do długich kłaczków przyklejają się kupsztady straszliwie (oczywiście potworek płacze wtedy jak dziecko, ale już teraz pozwala się myć, bo na początku to nawet walczył ze mną, a ja się nauczyłam być delikatnie uparta, hihihihihi)....

Piszę o tym, bo wiem z doświadczenia jakie ciężkie potrafią być pierwsze tygodnie...ale to mija i pozostaje czysta miłość --- mogę zaświadczyć głową ;-) Jesteśmy z Wami, szczególnie teraz....[/QUOTE]Bardzo fajne świadectwo! No właśnie, tak to już chyba jest niestety. Moja koleżanka ma sunię z adopcji, która nigdy nie mieszkała w domu a w piwnicy. Ona przez kilka tygodni regularnie sikała na każdy dywan w domu i nawet raz na pościel. A to sunia wysterylizowana, bo ze schroniska wzięta. Najgorsze przeboje koleżanka miała z męzęm, który nie chciał się zgodzić na psa w domu. Opowiadała, jak ukrywała każde siku i biegała ze ścierką po domu,gdy nie widział. Miała niezły cyrk,ale przeszło jak ręką odjął. Chyba ponad dwa tygodnie to niestety trwało. Ale teraz to najczyściejszy czyścioch pod słońcem. A i podobno ulubienica pana;)

[quote name='asiek.l-g']primaverca prosze podaj nr konta , jak długo trzeba będzie postaram sie wysyłac grosikow kilka Priamkowi.musi być dobrze, trzymam kciuki[/QUOTE]Bardzo bardzo dziekuję w imieniu Priamka i naszym wspólnym. Oby nas było więcej, bo myśle,że na początek pójdzie trochę pieniązków, ale potem, jak sie już psiak ustabilizuje, bedzie spokojnie! Wierzę w to bardzo:)

Posted

ja też mogę podać przykład tymczasowej suczki, którą miałam. Siku, kupa wszędzie -luźna - nie spałam wogóle, bo jak tylko słyszałam, że wstaje, to patrzyłam czy nie chce się wypróżniać. Byłam nie przytomna przez tydzień, też myslałam, że nie dam rady, ale jednak. Wypuszczałam ją parę razy w nocy na balkon, bo wychodzić nie miałam siły w środku nocy, no i po kilku dniach niunia załapała, że na balkonie można (bo na to pozwoliłam - i może to też jest dla ciebie wyjście primaverka). I powoli coraz rzadziej sikała i kupkała - to jest sters i przyzwyczajenia schroniskowe, ale to przechodzi. MOże zostać czasami jedna kupa w dzień, bo mój pies stały niestety całe życie nie wytrzymywał, ale dało się z tym pogodzić. raz była kupa raz nie. Jak przejdzie mu rozwolnienie to będzie łatwiej do sprzątania przynajmniej.

nie poddawaj się primaverka, to przejdzie

Posted

A ja znowu bardzo prosze dziewczyny o najdrobniejsza nawet pomoc finansową na leczenie i dostosowanie Priamka do życia:)
Psiak nas potrzebuje i naszej pomocy, bo okazuje sie,że koszta niestety już są spore, a to nie koniec.Jesli ktoś może pomóc,to proszę, prosze!Może ktoś umie i zechce zrobic bazarek?
Jak minęla kolejna noc Praimusia primaverko? Jest jakas poprawa z kupkami?
A!I poprosze primaverkę o numer konta abym mogła wpłacić pieniązki.

Posted

ojejusiu, ale się porobiło....w schronie mowa była tylko o zaćmie, ale to schron, pewnie nikt nie zauważył tego na skórze.

w schronie nie miał biegunki, pewnie przyczyniła się do niej zmiana karmy, otoczenia i po prostu stres.

ze schroniska pamiętam go tak: leżał wiecznie na posłaniu w kącie, nie podchodził do człowieka, nie cieszył się, nie witał. po prostu leżał cały czas. również nie posikiwał, bo on nawet tam nie dreptał. tylko tyle co podejście do miski, siku i kupa ale bez dreptania i posikiwania.
oby mu to szybko minęło.....skóra i biegunka to przejściowe. najbardziej martwi mnie to posikiwanie. oby też okazało się tylko znaczeniem terenu i niczym więcej. trzymam kciuki!

Posted

[quote name='kazik132']A ja znowu bardzo prosze dziewczyny o najdrobniejsza nawet pomoc finansową na leczenie i dostosowanie Priamka do życia:)
Psiak nas potrzebuje i naszej pomocy, bo okazuje sie,że koszta niestety już są spore, a to nie koniec.Jesli ktoś może pomóc,to proszę, prosze!Może ktoś umie i zechce zrobic bazarek?
Jak minęla kolejna noc Praimusia primaverko? Jest jakas poprawa z kupkami?
A!I poprosze primaverkę o numer konta abym mogła wpłacić pieniązki.[/QUOTE]

poproszę moderatora o przeniesieniu wątku do mają dom ale potrzebują pomocy

Posted

[quote name='martka1982']poproszę moderatora o przeniesieniu wątku do mają dom ale potrzebują pomocy[/QUOTE]Byłoby bardzo dobrze! Praim naprawde potrzebuje naszej pomocy!

Posted

zmieniłam trochę pierwszy post ale ponieważ nie mam już czasu więc zostawię na tę chwilę tak jak jest. jeśli primaverca ma jakieś sugestie co do tego co tam powinno być , to proszę napisz. wstawię do pierwszego

Posted

Moja Nika (mimo, ze młoda) ze schronu w Koninie przez 2 miesiące miała luźne qpy. W nocy miałam naszykowane ciuchy i jak tylko usłyszałam, że kreci się po pokoju to heja na dwór (było -15stopni) W końcu dostała leki i lepszą karmę (Eukanuba Intestinal wychodzi 2,40/dzień) i przeszło (ale jak coś zje nie tak jak trzeba np. drób, to mamy powtórki). Myślę, że staruszkowi tez się unormuje. Powodzenia.

Posted

On wszystko znaczy, ileś razy dziennie? Bo nie czytałam wszystkiego.....
A mówisz mu stanowczo i głośno gdy zadziera nogę "NIE" ?
Może trzeba by mu badanie moczu zrobić, może ma coś z pęcherzem?
Leon znajomego wzięty z meliny przeze mnie, przez kilka tygodni znaczył a nawet parę razy do łożka robił kupę.
Przeszło, wszystko jest ok.
Nawet u mnie w gościach nasikał do łóżka mojego męża.
A niedawno był tydzień, bo wyjechali i nawet kropelki.
Moja Tereska po schronie przez dwa tygodnie sikała i kupę robiła pod oknem, nawet po spacerze...
Primaverca wytrzymaj, to przejdzie, wytrzymaj....
Później Ci to wynagrodzi....Zobaczysz. I będziesz szczęśliwa.

Posted

Dziewczyny - potrzebuję na gwałt Paypal od kogoś zaufanego, kto przeleje kasę na konto Primaverci --- ŻADEN sklep netowy nie pozawala mi złożyć zamówienia dla Niej, bo nie mieszkam w PL, a Animalia nie ma Hexodermu.... Cholipicia, wszystko jest skomplikowane w tym kraju...

Posted

[quote name='Awit']On wszystko znaczy, ileś razy dziennie? Bo nie czytałam wszystkiego....

zdarza się, że kilka razy to samo (np. firanka, drzwi)
ale trafiają się też nowości, np. dzisiaj osikał komputer :angryy:

[quote name='Awit']
A mówisz mu stanowczo i głośno gdy zadziera nogę "NIE" ?
Może trzeba by mu badanie moczu zrobić, może ma coś z pęcherzem?


tak mówię, że NIE wolno, albo jak widzę że ma zamiar to wynoszę go na balkon
no badań nie miał robionych, ale wet powiedział że wszytko po kolei a nie naraz
bo za dużo leków mógłby brać
dlatego najpierw leczymy biegunkę - dostał dzisiaj kolejny zastrzyk i tabletki
odpukać narazie chyba działa bo zrobił dziś tylko 1 kupkę i nie była luźna :)
tylko za bardzo jeść dzisiaj nie chciał :(
ani ryżu z puszką, ani samej puszki o suchej już nie wspominając

[quote name='Nikaragua']Moja Nika (mimo, ze młoda) ze schronu w Koninie przez 2 miesiące miała luźne qpy. W nocy miałam naszykowane ciuchy i jak tylko usłyszałam, że kreci się po pokoju to heja na dwór (było -15stopni) W końcu dostała leki i lepszą karmę (Eukanuba Intestinal wychodzi 2,40/dzień) i przeszło (ale jak coś zje nie tak jak trzeba np. drób, to mamy powtórki). Myślę, że staruszkowi tez się unormuje. Powodzenia.

również dostaliśmy od weta (GRATIS!) 1kg takiej karmy dla pupilków w ramach tego że wet docenił że wzięliśmy psiaki ze schronu w dodatku "takie" (czyli starsze i "wybrakowane") :multi::multi:

Posted

[quote name='delfy2000']Dziewczyny - potrzebuję na gwałt Paypal od kogoś zaufanego, kto przeleje kasę na konto Primaverci --- ŻADEN sklep netowy nie pozawala mi złożyć zamówienia dla Niej, bo nie mieszkam w PL, a Animalia nie ma Hexodermu.... Cholipicia, wszystko jest skomplikowane w tym kraju...

dziękuję z całego serduszka delfy2000 za wsparcie finansowe :modla::calus: starczy na szamponiki i jeszcze zostanie na dalsze leki

dziękuję Wszystkim za wsparcie (duchowe, dobre rady) i za to że jesteście :buzi::buzi:

Posted

Trzymamy kciuki, żeby wszystko juz było OK :) Pluszaczek nasz zestresowany i już znaczy teren...no pewnie, po kociarni to też bym znaczyła ;-) co nie oznacza, że olewanie komputra jest OK....


edit: Primaverco - po to tu jesteśmy, żeby się wspierać jak możemy :lol:... chyba nie spodziewałaś się, że zostawimy Was nagle samych ??? :oops: Musi być coraz lepiej :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...