Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mam nadzieję że noc dobrze mu minie :)

ps. czy on w ogóle śpi :eviltong: ?
w 1 poście jest napisane, że: cytat

Lubi wylegiwać się na swoim posłaniu

póki co leżakował chyba z 10 min a tak to cały dzień krąży i krąży
ciekawe ile km już zrobił ;);)

  • Replies 482
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='primaverca']mam nadzieję że noc dobrze mu minie :)

ps. czy on w ogóle śpi :eviltong: ?
w 1 poście jest napisane, że: cytat

Lubi wylegiwać się na swoim posłaniu

póki co leżakował chyba z 10 min a tak to cały dzień krąży i krąży
ciekawe ile km już zrobił ;);)
No niestety,to na pewno szok!Troche potrwa,ale zaśnie, na pewno zaśnie i aż do 4.00 rano może nawet pośpi;)
Załatwia się jeszcze w domku?

Posted

no właśnie mąż sprzątnął kolejne rozwolnienie
dywan zwinęliśmy i położyliśmy gazety



Fiszka chyba już trochę zaaklimatyzowana - w każdym razie nie widać po niej takiego stresu jak po Priamie
ona - trochę łazikowała na początku (wiadomo nowy teren musiała poznać) a tak to oprócz spacerków i jedzenia to cały dzień leżakuje i śpiocha :)

Priam chyba bardzo to przeżywa i źle to wygląda :(
cały dzień drepta i drepta (chyba Tuptuś powinien się nazywać :eviltong:)- leżał chyba z 10 min na cały dzień
poza tym bardzo często trzęsie się ona sam lu tylna łapka, rozwolnienie i inne potrzeby załatwia w domu - narazie nie informuje że mu się chce - ale mam nadzieję że to minie bądź na czas zasygnalizuje :)
aha i momentami strasznie szczęka zębami :(
mam nadzieję że te stresy szybko mu przejdą, że zobaczy że nic złego się nie dzieje i nie ma czego się obawiać :)

Poza tym obydwoje są cudowni:loveu::loveu:, ale jeszcze trochę wystraszeni i podchodzą do głaskania z dystansem
Ale mamy czas i poczekamy cierpliwie aż się całkowicie zadomowią :lol:

Posted

[quote name='primaverca']no właśnie mąż sprzątnął kolejne rozwolnienie
dywan zwinęliśmy i położyliśmy gazety



Fiszka chyba już trochę zaaklimatyzowana - w każdym razie nie widać po niej takiego stresu jak po Priamie
ona - trochę łazikowała na początku (wiadomo nowy teren musiała poznać) a tak to oprócz spacerków i jedzenia to cały dzień leżakuje i śpiocha :)

Priam chyba bardzo to przeżywa i źle to wygląda :(
cały dzień drepta i drepta (chyba Tuptuś powinien się nazywać :eviltong:)- leżał chyba z 10 min na cały dzień
poza tym bardzo często trzęsie się ona sam lu tylna łapka, rozwolnienie i inne potrzeby załatwia w domu - narazie nie informuje że mu się chce - ale mam nadzieję że to minie bądź na czas zasygnalizuje :)
aha i momentami strasznie szczęka zębami :(
mam nadzieję że te stresy szybko mu przejdą, że zobaczy że nic złego się nie dzieje i nie ma czego się obawiać :)

Poza tym obydwoje są cudowni:loveu::loveu:, ale jeszcze trochę wystraszeni i podchodzą do głaskania z dystansem
Ale mamy czas i poczekamy cierpliwie aż się całkowicie zadomowią :lol:

Bidulek mały - takie przeżycia... ale będzie lepiej z każdą godziną ;-)

Posted

Ja nie mam wątpliwości, że będzie dobrze.Trzeba na pewno czasu i cierpliwości,ale będzie dobrze. Mam nadzieję,że stanie się to oczywiście jak najszybciej:)Ciekawe bardzo,jak będzie w nocy u naszego dreptaczka?

Posted

Kochani ...
może ze zmęczenia tym dreptaniem, albo po prostu cisza nocna nastała i Priamuś śpi :sweetCyb:
szkoda tylko że całkowicie nie wszedł na posłanko - ale zobaczcie jak słodko śpiocha :)



Żeby go nie obudzić ze słodkich snów to mówimy Wam dobranoc :sleep2::sleeping:

Posted

Patrze na to zdjecie i łzy się cisną do oczu!Jak ten psiaczek musi się dziwnie czuć teraz!Cisza, spokój, ciepło, bezpiecznie! To jest niesamowite i piękne,najpiękniejsze!

Posted

[quote name='kazik132']Patrze na to zdjecie i łzy się cisną do oczu!Jak ten psiaczek musi się dziwnie czuć teraz!Cisza, spokój, ciepło, bezpiecznie! To jest niesamowite i piękne,najpiękniejsze![/QUOTE]


Kazik- ja leję ślozy razem z Tobą - takie to małe i biedne, a słodkie... i nareszcie ze swoimi kochającymi ludźmi... ale mam huśtawkę emocji z powodu tych wszystkich psiaków, które wyjechały dzisiaj poza schron....

Pluszaczku - słodkich snów życzę Tobie, Fiszce, i oczywiście "Mamie i Tacie"

Posted

Biedny mały, zestresowany. Czy on się zna z Fiszką? Czy się poznali w podróży?

Siku i kupa mogą się zdarzyć, moja TikTak też na początku parę razy zrobiła, ale po paru dniach już nic kompletnie. Było też tak, że musieliśmy z nią iść specjalnie pod drzewko (a mieszkamy w centrum), żeby zrobiła siku na dworze ;) Teraz już nie ma takich oporów.

Mam nadzieję, że to rozwolnienie to wynik stresu, to jest dziadziuś, może mu się zdarzyć. Mój Junior niedawno "zasłał" ;) kocyk, na którym leżał... Wtedy mu gotuję ryż z kurczakiem, żeby trochę przewód pokarmowy odciążyć...

Posted

Nocka minęła spokojnie - nie dreptał tylko śpioszkał :multi:
zauważyłam że póki co nie chce spać na posłanko - a takie miękkie poduchy im naszykowałam (może za miękko? ;))
rano jak wstałam to były 2 kleksy i wielka kałuża :eviltong:
na spacerkach chodzi bardzo grzecznie - najpierw blisko obok bloku żeby przyzwyczaił się do terenu
jak byłam z nim po raz kolejny to wyciągnęłam go parę kroków dalej - szedł z oporem w nowe miejsca, ale jak wracaliśmy i poczuł że już jest blisko bloku to nie dreptał a truchtał :)
chyba powoli wie już gdzie jego domek
winda też mu już nie taka straszna :p

martwię się tylko o jedzenie - bo praktycznie nie bardzo chce jeść :-?
pije bardzo mało a jedzenia prawie w ogóle nie rusza
mają 2 rodzaje suchej karmy, ciasteczka ponadto ugotowałam ryż z mięsem ale tylko powąchał i odszedł (Fiszka swoją porcję "opędzlowała")

Posted

[quote name='primaverca']Nocka minęła spokojnie - nie dreptał tylko śpioszkał :multi:
zauważyłam że póki co nie chce spać na posłanko - a takie miękkie poduchy im naszykowałam (może za miękko? ;))
rano jak wstałam to były 2 kleksy i wielka kałuża :eviltong:
na spacerkach chodzi bardzo grzecznie - najpierw blisko obok bloku żeby przyzwyczaił się do terenu
jak byłam z nim po raz kolejny to wyciągnęłam go parę kroków dalej - szedł z oporem w nowe miejsca, ale jak wracaliśmy i poczuł że już jest blisko bloku to nie dreptał a truchtał :)
chyba powoli wie już gdzie jego domek
winda też mu już nie taka straszna :p

martwię się tylko o jedzenie - bo praktycznie nie bardzo chce jeść :-?
pije bardzo mało a jedzenia prawie w ogóle nie rusza
mają 2 rodzaje suchej karmy, ciasteczka ponadto ugotowałam ryż z mięsem ale tylko powąchał i odszedł (Fiszka swoją porcję "opędzlowała")[/QUOTE]Oj,uf!Tyle moge napisac,bo bardzo sie martwiłam o tę nockę. Z jedzeniem też trzeba poczekać, zapewne wszystko to wynik stresu i zdziwienia. Dobrze,żeby pił przy tych kupkach luźnych.
Oj,tak sobie myślę,że ten psiak musiał sporo przejśc w swoim życiu.Może nawet nigdy nie mieszkał w domku normalnym.A teraz ma takie luksusy.Bedzie spał na miekkim,zobaczysz. Wszystko sie ustabilizuje,ale musimy czekać i cieszyć się każdą najdrobniejsza zmianą na lepsze:)

Posted

Pierwsze małe lody przełamane - Priamuś po raz pierwszy zrobił kupkę na dworku no i po raz pierwszy sam podszedł żeby go po miziać :)
tak narazie nie jest źle ale nie będę chwalić dnia przed zachodem słońca ;p

Pozdrowienia od Priamusia - uśmiecham się :):)

Posted

A ja całą noc się budziłam myśląć o tym małym staruszku... ale tak jak pisałam wcześniej z każdą godziną jest lepiej ( skąd ja to wiedziałam, hihiihihih)... Brawo Primaverco i Pluszaczku... Buziole

Posted

nie ma to jak popłakac sobie przed snem z widoku tak uśmiechnietego pycholka..nigdy takiego posłanka nie miał i nie wie jaka to rozkosz tak sie wylegiwać, niech no tylko raz sprobuje a juz nie zrezygnuje.dobrej nocki i miekkiej poduchy Priamku życze.

Posted

Witam Priamusia i jego rodzinkę w piękny sobotni dzień:) U nas dziś 13 stopni na plusie,więc lato w pełni;)Ciekawe jak u Was?Pogoda na spacerki?Bardzo jestem ciekawa,jak kolejna nocka minęła u psinki.

Posted

Tutaj również witamy się cieplutko :)
u nas też 13 stopni i piękne słoneczko :multi:

niestety narazie z Priamem nie jest tak "różowo" jak z Fiszką :-?
wczorajszy dzień minął koszmarnie a noc masakrycznie :(
sika wszędzie średnio co 30-40 min, na dwór wychodzi ok. 15 razy - ale to i tak nic nie daje :( są momenty, że ledwo wejdzie do domu a za chwilę na środku pokoju wypróżnia się - niestety nadal są to "luźne" kupki
przez całą noc narobił tyle tego że rano jak się obudziliśmy to wyglądało to jak nowy dywan ;/
wydaje mi się, że niestety ale nie jest przystosowany do mieszkania w bloku, domu ...
do schroniska trafił po tym jak przez kilka dni błąkał się po wsi - czyli najprawdopodobniej przebywał na dworze (powietrzu)
dlatego pewnie drepta i co jakiś czas podchodzi do okna, drzwi, mebli, butów i "olewa" je - to tak jakby czuł się na dworze i co jakiś czas podchodził do jakiegoś drzewa czy krzaka
z racji tego że dziś piękna pogoda otworzony mam balkon i nawet z chęcią na niego wyszedł - tam też trochę drepta, leżakuje i załatwia swoje potrzeby :(

wizyta u weta również Priama nie ominęła no i też nie jest za ciekawie :shake:
Priam dostał na miejscu 3 zastrzyki (witaminy i coś na zatrzymanie rozwolnienia)
ponadto do domu dostałam 3 zastrzyki, 2 rodzaje tabletek i Lakcid w proszku <-- leki za zatrzymanie biegunki, bo może być groźna skoro utrzymuje się tyle czasu

Poza tym Priam jest w fatalnym stanie -->
- zanieczyszczone uszy wymagające czyszczenia przynajmniej 2 razy dziennie
- zęby - które ma bardzo pościerane, pełno kamienia i nawet w kilku zębach miazga zębna na wierzchu co jest nie dopuszczalne (!)
- no i najgorsza rzecz to skóra - Priam "śmierdzi" i ma strasznie zaniedbaną sierść (na skórze ma wiele zmian zapalnych, które mogą świadczyć o pasożycie np. grzybicy, sama sierść jest skołtuniona w kilku miejscach, przetłuszczona - ma łojotok) --> potrzebne są kąpiele w specjalnych szamponach 2 razy co 2 dzień, trzeba czesać go kilka razy dziennie żeby sierść doprowadzić do "normalnego" wyglądu
poza tym wet powiedział że bez antybiotyku na tą skórę się nie obędzie :(

żeby nie robić wszystko naraz dzisiaj wet zajął się tylko jego biegunką - która kosztowała 75 zł
następne leczenia są kosztowniejsze :(
no i wet powiedział że wypadałoby zbadać jego "wnętrze" np. przewód pokarmowy, wtedy byłoby wiadomo może skąd te biegunki i czy nie ma innych dolegliwości :(

Posted

[quote name='primaverca']Tutaj również witamy się cieplutko :)
u nas też 13 stopni i piękne słoneczko :multi:

niestety narazie z Priamem nie jest tak "różowo" jak z Fiszką :-?
wczorajszy dzień minął koszmarnie a noc masakrycznie :(
sika wszędzie średnio co 30-40 min, na dwór wychodzi ok. 15 razy - ale to i tak nic nie daje :( są momenty, że ledwo wejdzie do domu a za chwilę na środku pokoju wypróżnia się - niestety nadal są to "luźne" kupki
przez całą noc narobił tyle tego że rano jak się obudziliśmy to wyglądało to jak nowy dywan ;/
wydaje mi się, że niestety ale nie jest przystosowany do mieszkania w bloku, domu ...
do schroniska trafił po tym jak przez kilka dni błąkał się po wsi - czyli najprawdopodobniej przebywał na dworze (powietrzu)
dlatego pewnie drepta i co jakiś czas podchodzi do okna, drzwi, mebli, butów i "olewa" je - to tak jakby czuł się na dworze i co jakiś czas podchodził do jakiegoś drzewa czy krzaka
z racji tego że dziś piękna pogoda otworzony mam balkon i nawet z chęcią na niego wyszedł - tam też trochę drepta, leżakuje i załatwia swoje potrzeby :(

wizyta u weta również Priama nie ominęła no i też nie jest za ciekawie :shake:
Priam dostał na miejscu 3 zastrzyki (witaminy i coś na zatrzymanie rozwolnienia)
ponadto do domu dostałam 3 zastrzyki, 2 rodzaje tabletek i Lakcid w proszku <-- leki za zatrzymanie biegunki, bo może być groźna skoro utrzymuje się tyle czasu

Poza tym Priam jest w fatalnym stanie -->
- zanieczyszczone uszy wymagające czyszczenia przynajmniej 2 razy dziennie
- zęby - które ma bardzo pościerane, pełno kamienia i nawet w kilku zębach miazga zębna na wierzchu co jest nie dopuszczalne (!)
- no i najgorsza rzecz to skóra - Priam "śmierdzi" i ma strasznie zaniedbaną sierść (na skórze ma wiele zmian zapalnych, które mogą świadczyć o pasożycie np. grzybicy, sama sierść jest skołtuniona w kilku miejscach, przetłuszczona - ma łojotok) --> potrzebne są kąpiele w specjalnych szamponach 2 razy co 2 dzień, trzeba czesać go kilka razy dziennie żeby sierść doprowadzić do "normalnego" wyglądu
poza tym wet powiedział że bez antybiotyku na tą skórę się nie obędzie :(

żeby nie robić wszystko naraz dzisiaj wet zajął się tylko jego biegunką - która kosztowała 75 zł
następne leczenia są kosztowniejsze :(
no i wet powiedział że wypadałoby zbadać jego "wnętrze" np. przewód pokarmowy, wtedy byłoby wiadomo może skąd te biegunki i czy nie ma innych dolegliwości :(

Ale się zmartwiłam...mam nadzieję,że te biegunki są naprawdę przejściowe i że Pluszak nie ma żadnych wewnętrznych dolegliwości...

Jedno mnie zastanawia - przecież staruszek nie mieszkał na wybiegu, tylko w budynku - i nikt o takich rzeczach nie nadmieniał przed przenosinami... dla mnie to jednak wygląda na objawy stresu i zmiany jedzenia/środowiska... może dziewczyny z Konina coś na ten temat wiedzą, albo mogą się dowiedzieć od schroniska...

A tak swoją drogą, to może zbierzemy jakieś pieniążki na diagnozę i lekarstwa dla Pluszaczka - na pewno każdy grosz się Primaverce przyda...

Posted

[quote name='delfy2000']Ale się zmartwiłam...mam nadzieję,że te biegunki są naprawdę przejściowe i że Pluszak nie ma żadnych wewnętrznych dolegliwości...

Jedno mnie zastanawia - przecież staruszek nie mieszkał na wybiegu, tylko w budynku - i nikt o takich rzeczach nie nadmieniał przed przenosinami... dla mnie to jednak wygląda na objawy stresu i zmiany jedzenia/środowiska... może dziewczyny z Konina coś na ten temat wiedzą, albo mogą się dowiedzieć od schroniska...

A tak swoją drogą, to może zbierzemy jakieś pieniążki na diagnozę i lekarstwa dla Pluszaczka - na pewno każdy grosz się Primaverce przyda...[/QUOTE]Przeczytałam i się też bardzo zmartwiłam. Wierzę,że ciężko Wam moi drodzy, ale wierze,że nie zabraknie Wam cierpliwosci i miłości, bo jestem pewna,ze to minie. Kiedy minie?Nie wiem,nikt nie wie.Pomóc niestety możemy z daleka, tylko ciepłymi słowami i myślami.
Ale taka pomoc to nie wszystko!Na pewno jestem zdecydowanie za pomocą finansową!
Ja mogę na razie wysłać dyszkę.I bardzo proszę kochane dziewczyny o pomoc,bo wiemy, ze primaverca nie pracuje,a te wydatki są dośc spore,jak na początek.Każda dyszka do dyszki i zbierze się potrzebna kwota,aby doprowadzić wspólnymi siłami psiaka do porządku i normalności. Moim zdaniem jak najbardziej warto zbadac go od środka,jak napisala primaverka. Proszę, zbierzmy sie wszystkie do pomocy.Im nas więcej, tym lepiej i skuteczniej.
Może jakiś bazarek?Pogrzebałabym w domku i coś na pewno znajdę, to jak ktoś się zdecyduje na zrobienie bazarku, chetnie wyślę rzeczy.
Primaverco, żeby było tak,jak powinno, wklej może ten rachunek od weta.

Posted

Jeśli chodzi o kwestie finansowe to jest nam ciężko - żyjemy tylko z wypłaty męża (w tym m-cu dostał 1100 zł)
ja nie pracuję - dlatego cały swój czas mogę poświęcić psiakom ale to tez ogranicza nasze wydatki.
Gdybyśmy mieli finanse to nie byłoby różnicy, którego weźmiemy Priama czy Pepino - ale z racji tego że Pepino wymaga leczenia nie bylibyśmy w stanie mu tego zapewnić.
Tą pierwszą wizytę u weta Priam ma od nas - bo to my chcieliśmy sprawdzić czy wszystko z nim OK i martwiła nas ta biegunka.
Po dzisiejszych zastrzykach, tabletkach i witaminach na wzmocnienie - odpukać - narazie jest w porządku, tzn. nie było żadnej kupy
zastrzyki i tabletki będzie brał jeszcze przez kilka następnych dni
Rozwolnienie narazie udało się zatrzymać, ale "podlewania" wszystkiego (firanki bo mam długie, kąty, drzwi, lodówkę ...) niestety nie :(
Nawet jak wracamy ze spaceru to po 5-10 min i tak robi swoje :placz:

Skoro błąkał się po wsi to może on bardziej psiak podwórkowy i lepiej by się czuł w domku z ogródkiem, wybiegiem? Niestety ale nie jest przystosowany do trzymania w domu czystości :(

O badaniu np. przewodu pokarmowego bądź narządów wewnętrznych jak nerki, wątroba lekarz wspomniał, że warto zrobić ponieważ w książeczce zdrowia oprócz szczepień nie ma żadnych badań
ponadto wet uprzedził żeby bardzo zadbać o higienę ponieważ niektóre choroby są odzwierzęce i łatwo się zarazić - zwłaszcza że nie ma Priam badań i w bardzo fatalnym stanie jest jego skóra i sierść (łojotok, jakieś wykwity mówiące o zapaleniu skóry i może się okazać że ma grzybicę, która jest zaraźliwa)
najpierw zalecił kąpiele w specjalnym szamponie (Hexoderm 500 ml kosztuje ok. 45zł) 2 razy co 2 dzień no i powiedział że pewnie bez antybiotyku się nie obejdzie :roll:
Leczenie skóry jest bardzo długotrwałe
Tego szamponu narazie nie kupowałam bo chciałam się zorientować czy można kupić gdzieś go taniej - wiem że są też mniejsze butelki 200 ml ale większa butelna na więcej starczy skoro musi być kąpany 2 razy dziennie co 2 dni

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...