primaverca Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 mam nadzieję że noc dobrze mu minie :) ps. czy on w ogóle śpi :eviltong: ? w 1 poście jest napisane, że: cytat Lubi wylegiwać się na swoim posłaniu póki co leżakował chyba z 10 min a tak to cały dzień krąży i krąży ciekawe ile km już zrobił ;);) Quote
kazik132 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='primaverca']mam nadzieję że noc dobrze mu minie :) ps. czy on w ogóle śpi :eviltong: ? w 1 poście jest napisane, że: cytat Lubi wylegiwać się na swoim posłaniu póki co leżakował chyba z 10 min a tak to cały dzień krąży i krąży ciekawe ile km już zrobił ;);) No niestety,to na pewno szok!Troche potrwa,ale zaśnie, na pewno zaśnie i aż do 4.00 rano może nawet pośpi;) Załatwia się jeszcze w domku? Quote
primaverca Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 no właśnie mąż sprzątnął kolejne rozwolnienie dywan zwinęliśmy i położyliśmy gazety Fiszka chyba już trochę zaaklimatyzowana - w każdym razie nie widać po niej takiego stresu jak po Priamie ona - trochę łazikowała na początku (wiadomo nowy teren musiała poznać) a tak to oprócz spacerków i jedzenia to cały dzień leżakuje i śpiocha :) Priam chyba bardzo to przeżywa i źle to wygląda :( cały dzień drepta i drepta (chyba Tuptuś powinien się nazywać :eviltong:)- leżał chyba z 10 min na cały dzień poza tym bardzo często trzęsie się ona sam lu tylna łapka, rozwolnienie i inne potrzeby załatwia w domu - narazie nie informuje że mu się chce - ale mam nadzieję że to minie bądź na czas zasygnalizuje :) aha i momentami strasznie szczęka zębami :( mam nadzieję że te stresy szybko mu przejdą, że zobaczy że nic złego się nie dzieje i nie ma czego się obawiać :) Poza tym obydwoje są cudowni:loveu::loveu:, ale jeszcze trochę wystraszeni i podchodzą do głaskania z dystansem Ale mamy czas i poczekamy cierpliwie aż się całkowicie zadomowią :lol: Quote
delfy2000 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='primaverca']no właśnie mąż sprzątnął kolejne rozwolnienie dywan zwinęliśmy i położyliśmy gazety Fiszka chyba już trochę zaaklimatyzowana - w każdym razie nie widać po niej takiego stresu jak po Priamie ona - trochę łazikowała na początku (wiadomo nowy teren musiała poznać) a tak to oprócz spacerków i jedzenia to cały dzień leżakuje i śpiocha :) Priam chyba bardzo to przeżywa i źle to wygląda :( cały dzień drepta i drepta (chyba Tuptuś powinien się nazywać :eviltong:)- leżał chyba z 10 min na cały dzień poza tym bardzo często trzęsie się ona sam lu tylna łapka, rozwolnienie i inne potrzeby załatwia w domu - narazie nie informuje że mu się chce - ale mam nadzieję że to minie bądź na czas zasygnalizuje :) aha i momentami strasznie szczęka zębami :( mam nadzieję że te stresy szybko mu przejdą, że zobaczy że nic złego się nie dzieje i nie ma czego się obawiać :) Poza tym obydwoje są cudowni:loveu::loveu:, ale jeszcze trochę wystraszeni i podchodzą do głaskania z dystansem Ale mamy czas i poczekamy cierpliwie aż się całkowicie zadomowią :lol: Bidulek mały - takie przeżycia... ale będzie lepiej z każdą godziną ;-) Quote
kazik132 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ja nie mam wątpliwości, że będzie dobrze.Trzeba na pewno czasu i cierpliwości,ale będzie dobrze. Mam nadzieję,że stanie się to oczywiście jak najszybciej:)Ciekawe bardzo,jak będzie w nocy u naszego dreptaczka? Quote
primaverca Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Kochani ... może ze zmęczenia tym dreptaniem, albo po prostu cisza nocna nastała i Priamuś śpi :sweetCyb: szkoda tylko że całkowicie nie wszedł na posłanko - ale zobaczcie jak słodko śpiocha :) Żeby go nie obudzić ze słodkich snów to mówimy Wam dobranoc :sleep2::sleeping: Quote
kazik132 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Patrze na to zdjecie i łzy się cisną do oczu!Jak ten psiaczek musi się dziwnie czuć teraz!Cisza, spokój, ciepło, bezpiecznie! To jest niesamowite i piękne,najpiękniejsze! Quote
delfy2000 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='kazik132']Patrze na to zdjecie i łzy się cisną do oczu!Jak ten psiaczek musi się dziwnie czuć teraz!Cisza, spokój, ciepło, bezpiecznie! To jest niesamowite i piękne,najpiękniejsze![/QUOTE] Kazik- ja leję ślozy razem z Tobą - takie to małe i biedne, a słodkie... i nareszcie ze swoimi kochającymi ludźmi... ale mam huśtawkę emocji z powodu tych wszystkich psiaków, które wyjechały dzisiaj poza schron.... Pluszaczku - słodkich snów życzę Tobie, Fiszce, i oczywiście "Mamie i Tacie" Quote
paulinken Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Biedny mały, zestresowany. Czy on się zna z Fiszką? Czy się poznali w podróży? Siku i kupa mogą się zdarzyć, moja TikTak też na początku parę razy zrobiła, ale po paru dniach już nic kompletnie. Było też tak, że musieliśmy z nią iść specjalnie pod drzewko (a mieszkamy w centrum), żeby zrobiła siku na dworze ;) Teraz już nie ma takich oporów. Mam nadzieję, że to rozwolnienie to wynik stresu, to jest dziadziuś, może mu się zdarzyć. Mój Junior niedawno "zasłał" ;) kocyk, na którym leżał... Wtedy mu gotuję ryż z kurczakiem, żeby trochę przewód pokarmowy odciążyć... Quote
primaverca Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Nocka minęła spokojnie - nie dreptał tylko śpioszkał :multi: zauważyłam że póki co nie chce spać na posłanko - a takie miękkie poduchy im naszykowałam (może za miękko? ;)) rano jak wstałam to były 2 kleksy i wielka kałuża :eviltong: na spacerkach chodzi bardzo grzecznie - najpierw blisko obok bloku żeby przyzwyczaił się do terenu jak byłam z nim po raz kolejny to wyciągnęłam go parę kroków dalej - szedł z oporem w nowe miejsca, ale jak wracaliśmy i poczuł że już jest blisko bloku to nie dreptał a truchtał :) chyba powoli wie już gdzie jego domek winda też mu już nie taka straszna :p martwię się tylko o jedzenie - bo praktycznie nie bardzo chce jeść :-? pije bardzo mało a jedzenia prawie w ogóle nie rusza mają 2 rodzaje suchej karmy, ciasteczka ponadto ugotowałam ryż z mięsem ale tylko powąchał i odszedł (Fiszka swoją porcję "opędzlowała") Quote
primaverca Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='paulinken']Biedny mały, zestresowany. Czy on się zna z Fiszką? Czy się poznali w podróży?[/QUOTE] tak znają się - razem "pomieszkiwali" w kociarni w schronisku Quote
kazik132 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='primaverca']Nocka minęła spokojnie - nie dreptał tylko śpioszkał :multi: zauważyłam że póki co nie chce spać na posłanko - a takie miękkie poduchy im naszykowałam (może za miękko? ;)) rano jak wstałam to były 2 kleksy i wielka kałuża :eviltong: na spacerkach chodzi bardzo grzecznie - najpierw blisko obok bloku żeby przyzwyczaił się do terenu jak byłam z nim po raz kolejny to wyciągnęłam go parę kroków dalej - szedł z oporem w nowe miejsca, ale jak wracaliśmy i poczuł że już jest blisko bloku to nie dreptał a truchtał :) chyba powoli wie już gdzie jego domek winda też mu już nie taka straszna :p martwię się tylko o jedzenie - bo praktycznie nie bardzo chce jeść :-? pije bardzo mało a jedzenia prawie w ogóle nie rusza mają 2 rodzaje suchej karmy, ciasteczka ponadto ugotowałam ryż z mięsem ale tylko powąchał i odszedł (Fiszka swoją porcję "opędzlowała")[/QUOTE]Oj,uf!Tyle moge napisac,bo bardzo sie martwiłam o tę nockę. Z jedzeniem też trzeba poczekać, zapewne wszystko to wynik stresu i zdziwienia. Dobrze,żeby pił przy tych kupkach luźnych. Oj,tak sobie myślę,że ten psiak musiał sporo przejśc w swoim życiu.Może nawet nigdy nie mieszkał w domku normalnym.A teraz ma takie luksusy.Bedzie spał na miekkim,zobaczysz. Wszystko sie ustabilizuje,ale musimy czekać i cieszyć się każdą najdrobniejsza zmianą na lepsze:) Quote
primaverca Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Pierwsze małe lody przełamane - Priamuś po raz pierwszy zrobił kupkę na dworku no i po raz pierwszy sam podszedł żeby go po miziać :) tak narazie nie jest źle ale nie będę chwalić dnia przed zachodem słońca ;p Pozdrowienia od Priamusia - uśmiecham się :):) Quote
delfy2000 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 A ja całą noc się budziłam myśląć o tym małym staruszku... ale tak jak pisałam wcześniej z każdą godziną jest lepiej ( skąd ja to wiedziałam, hihiihihih)... Brawo Primaverco i Pluszaczku... Buziole Quote
martka1982 Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 super fota ta ostatnia! Priam był w schronisku tak wycofany,że właściwie nic innego nie robił, tylko leżał. teraz musi odchodzić ten czas, który wyleżał :) Quote
feliksik Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 kurcze martwiłam sięjużo niego, a to ostatnie zdjęcie - przecudne - priamuś dochodzi do siebie Quote
kazik132 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Ha!No i cudnie!Ja tam się jakoś nie martwię!Wiem,że będzie dobrze i już!:)A ostatnie zdjęcie uśmiechniętego pycholka,bezcenne! Quote
asiek.l-g Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 nie ma to jak popłakac sobie przed snem z widoku tak uśmiechnietego pycholka..nigdy takiego posłanka nie miał i nie wie jaka to rozkosz tak sie wylegiwać, niech no tylko raz sprobuje a juz nie zrezygnuje.dobrej nocki i miekkiej poduchy Priamku życze. Quote
delfy2000 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Tuptusiu - czas na wizytę na dworku... w domku nie robimy tych rzeczy :-) Quote
kazik132 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Witam Priamusia i jego rodzinkę w piękny sobotni dzień:) U nas dziś 13 stopni na plusie,więc lato w pełni;)Ciekawe jak u Was?Pogoda na spacerki?Bardzo jestem ciekawa,jak kolejna nocka minęła u psinki. Quote
primaverca Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Tutaj również witamy się cieplutko :) u nas też 13 stopni i piękne słoneczko :multi: niestety narazie z Priamem nie jest tak "różowo" jak z Fiszką :-? wczorajszy dzień minął koszmarnie a noc masakrycznie :( sika wszędzie średnio co 30-40 min, na dwór wychodzi ok. 15 razy - ale to i tak nic nie daje :( są momenty, że ledwo wejdzie do domu a za chwilę na środku pokoju wypróżnia się - niestety nadal są to "luźne" kupki przez całą noc narobił tyle tego że rano jak się obudziliśmy to wyglądało to jak nowy dywan ;/ wydaje mi się, że niestety ale nie jest przystosowany do mieszkania w bloku, domu ... do schroniska trafił po tym jak przez kilka dni błąkał się po wsi - czyli najprawdopodobniej przebywał na dworze (powietrzu) dlatego pewnie drepta i co jakiś czas podchodzi do okna, drzwi, mebli, butów i "olewa" je - to tak jakby czuł się na dworze i co jakiś czas podchodził do jakiegoś drzewa czy krzaka z racji tego że dziś piękna pogoda otworzony mam balkon i nawet z chęcią na niego wyszedł - tam też trochę drepta, leżakuje i załatwia swoje potrzeby :( wizyta u weta również Priama nie ominęła no i też nie jest za ciekawie :shake: Priam dostał na miejscu 3 zastrzyki (witaminy i coś na zatrzymanie rozwolnienia) ponadto do domu dostałam 3 zastrzyki, 2 rodzaje tabletek i Lakcid w proszku <-- leki za zatrzymanie biegunki, bo może być groźna skoro utrzymuje się tyle czasu Poza tym Priam jest w fatalnym stanie --> - zanieczyszczone uszy wymagające czyszczenia przynajmniej 2 razy dziennie - zęby - które ma bardzo pościerane, pełno kamienia i nawet w kilku zębach miazga zębna na wierzchu co jest nie dopuszczalne (!) - no i najgorsza rzecz to skóra - Priam "śmierdzi" i ma strasznie zaniedbaną sierść (na skórze ma wiele zmian zapalnych, które mogą świadczyć o pasożycie np. grzybicy, sama sierść jest skołtuniona w kilku miejscach, przetłuszczona - ma łojotok) --> potrzebne są kąpiele w specjalnych szamponach 2 razy co 2 dzień, trzeba czesać go kilka razy dziennie żeby sierść doprowadzić do "normalnego" wyglądu poza tym wet powiedział że bez antybiotyku na tą skórę się nie obędzie :( żeby nie robić wszystko naraz dzisiaj wet zajął się tylko jego biegunką - która kosztowała 75 zł następne leczenia są kosztowniejsze :( no i wet powiedział że wypadałoby zbadać jego "wnętrze" np. przewód pokarmowy, wtedy byłoby wiadomo może skąd te biegunki i czy nie ma innych dolegliwości :( Quote
delfy2000 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='primaverca']Tutaj również witamy się cieplutko :) u nas też 13 stopni i piękne słoneczko :multi: niestety narazie z Priamem nie jest tak "różowo" jak z Fiszką :-? wczorajszy dzień minął koszmarnie a noc masakrycznie :( sika wszędzie średnio co 30-40 min, na dwór wychodzi ok. 15 razy - ale to i tak nic nie daje :( są momenty, że ledwo wejdzie do domu a za chwilę na środku pokoju wypróżnia się - niestety nadal są to "luźne" kupki przez całą noc narobił tyle tego że rano jak się obudziliśmy to wyglądało to jak nowy dywan ;/ wydaje mi się, że niestety ale nie jest przystosowany do mieszkania w bloku, domu ... do schroniska trafił po tym jak przez kilka dni błąkał się po wsi - czyli najprawdopodobniej przebywał na dworze (powietrzu) dlatego pewnie drepta i co jakiś czas podchodzi do okna, drzwi, mebli, butów i "olewa" je - to tak jakby czuł się na dworze i co jakiś czas podchodził do jakiegoś drzewa czy krzaka z racji tego że dziś piękna pogoda otworzony mam balkon i nawet z chęcią na niego wyszedł - tam też trochę drepta, leżakuje i załatwia swoje potrzeby :( wizyta u weta również Priama nie ominęła no i też nie jest za ciekawie :shake: Priam dostał na miejscu 3 zastrzyki (witaminy i coś na zatrzymanie rozwolnienia) ponadto do domu dostałam 3 zastrzyki, 2 rodzaje tabletek i Lakcid w proszku <-- leki za zatrzymanie biegunki, bo może być groźna skoro utrzymuje się tyle czasu Poza tym Priam jest w fatalnym stanie --> - zanieczyszczone uszy wymagające czyszczenia przynajmniej 2 razy dziennie - zęby - które ma bardzo pościerane, pełno kamienia i nawet w kilku zębach miazga zębna na wierzchu co jest nie dopuszczalne (!) - no i najgorsza rzecz to skóra - Priam "śmierdzi" i ma strasznie zaniedbaną sierść (na skórze ma wiele zmian zapalnych, które mogą świadczyć o pasożycie np. grzybicy, sama sierść jest skołtuniona w kilku miejscach, przetłuszczona - ma łojotok) --> potrzebne są kąpiele w specjalnych szamponach 2 razy co 2 dzień, trzeba czesać go kilka razy dziennie żeby sierść doprowadzić do "normalnego" wyglądu poza tym wet powiedział że bez antybiotyku na tą skórę się nie obędzie :( żeby nie robić wszystko naraz dzisiaj wet zajął się tylko jego biegunką - która kosztowała 75 zł następne leczenia są kosztowniejsze :( no i wet powiedział że wypadałoby zbadać jego "wnętrze" np. przewód pokarmowy, wtedy byłoby wiadomo może skąd te biegunki i czy nie ma innych dolegliwości :( Ale się zmartwiłam...mam nadzieję,że te biegunki są naprawdę przejściowe i że Pluszak nie ma żadnych wewnętrznych dolegliwości... Jedno mnie zastanawia - przecież staruszek nie mieszkał na wybiegu, tylko w budynku - i nikt o takich rzeczach nie nadmieniał przed przenosinami... dla mnie to jednak wygląda na objawy stresu i zmiany jedzenia/środowiska... może dziewczyny z Konina coś na ten temat wiedzą, albo mogą się dowiedzieć od schroniska... A tak swoją drogą, to może zbierzemy jakieś pieniążki na diagnozę i lekarstwa dla Pluszaczka - na pewno każdy grosz się Primaverce przyda... Quote
kazik132 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='delfy2000']Ale się zmartwiłam...mam nadzieję,że te biegunki są naprawdę przejściowe i że Pluszak nie ma żadnych wewnętrznych dolegliwości... Jedno mnie zastanawia - przecież staruszek nie mieszkał na wybiegu, tylko w budynku - i nikt o takich rzeczach nie nadmieniał przed przenosinami... dla mnie to jednak wygląda na objawy stresu i zmiany jedzenia/środowiska... może dziewczyny z Konina coś na ten temat wiedzą, albo mogą się dowiedzieć od schroniska... A tak swoją drogą, to może zbierzemy jakieś pieniążki na diagnozę i lekarstwa dla Pluszaczka - na pewno każdy grosz się Primaverce przyda...[/QUOTE]Przeczytałam i się też bardzo zmartwiłam. Wierzę,że ciężko Wam moi drodzy, ale wierze,że nie zabraknie Wam cierpliwosci i miłości, bo jestem pewna,ze to minie. Kiedy minie?Nie wiem,nikt nie wie.Pomóc niestety możemy z daleka, tylko ciepłymi słowami i myślami. Ale taka pomoc to nie wszystko!Na pewno jestem zdecydowanie za pomocą finansową! Ja mogę na razie wysłać dyszkę.I bardzo proszę kochane dziewczyny o pomoc,bo wiemy, ze primaverca nie pracuje,a te wydatki są dośc spore,jak na początek.Każda dyszka do dyszki i zbierze się potrzebna kwota,aby doprowadzić wspólnymi siłami psiaka do porządku i normalności. Moim zdaniem jak najbardziej warto zbadac go od środka,jak napisala primaverka. Proszę, zbierzmy sie wszystkie do pomocy.Im nas więcej, tym lepiej i skuteczniej. Może jakiś bazarek?Pogrzebałabym w domku i coś na pewno znajdę, to jak ktoś się zdecyduje na zrobienie bazarku, chetnie wyślę rzeczy. Primaverco, żeby było tak,jak powinno, wklej może ten rachunek od weta. Quote
primaverca Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Jeśli chodzi o kwestie finansowe to jest nam ciężko - żyjemy tylko z wypłaty męża (w tym m-cu dostał 1100 zł) ja nie pracuję - dlatego cały swój czas mogę poświęcić psiakom ale to tez ogranicza nasze wydatki. Gdybyśmy mieli finanse to nie byłoby różnicy, którego weźmiemy Priama czy Pepino - ale z racji tego że Pepino wymaga leczenia nie bylibyśmy w stanie mu tego zapewnić. Tą pierwszą wizytę u weta Priam ma od nas - bo to my chcieliśmy sprawdzić czy wszystko z nim OK i martwiła nas ta biegunka. Po dzisiejszych zastrzykach, tabletkach i witaminach na wzmocnienie - odpukać - narazie jest w porządku, tzn. nie było żadnej kupy zastrzyki i tabletki będzie brał jeszcze przez kilka następnych dni Rozwolnienie narazie udało się zatrzymać, ale "podlewania" wszystkiego (firanki bo mam długie, kąty, drzwi, lodówkę ...) niestety nie :( Nawet jak wracamy ze spaceru to po 5-10 min i tak robi swoje :placz: Skoro błąkał się po wsi to może on bardziej psiak podwórkowy i lepiej by się czuł w domku z ogródkiem, wybiegiem? Niestety ale nie jest przystosowany do trzymania w domu czystości :( O badaniu np. przewodu pokarmowego bądź narządów wewnętrznych jak nerki, wątroba lekarz wspomniał, że warto zrobić ponieważ w książeczce zdrowia oprócz szczepień nie ma żadnych badań ponadto wet uprzedził żeby bardzo zadbać o higienę ponieważ niektóre choroby są odzwierzęce i łatwo się zarazić - zwłaszcza że nie ma Priam badań i w bardzo fatalnym stanie jest jego skóra i sierść (łojotok, jakieś wykwity mówiące o zapaleniu skóry i może się okazać że ma grzybicę, która jest zaraźliwa) najpierw zalecił kąpiele w specjalnym szamponie (Hexoderm 500 ml kosztuje ok. 45zł) 2 razy co 2 dzień no i powiedział że pewnie bez antybiotyku się nie obejdzie :roll: Leczenie skóry jest bardzo długotrwałe Tego szamponu narazie nie kupowałam bo chciałam się zorientować czy można kupić gdzieś go taniej - wiem że są też mniejsze butelki 200 ml ale większa butelna na więcej starczy skoro musi być kąpany 2 razy dziennie co 2 dni Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.