kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 primaverca napisał(a):wpłynęło: delfy - 220 zł kazik - 10 zł asiek.l-g - 10 zł ------------------------- razem: 240 zł z tych pieniążków wydałam na: 42 zł - szampon leczniczy Hexaderm 150 zł - faktura (biochemia, morfologia, zastrzyki w postaci antybiotyku i wit. B12 przez 5 dni + tabletki metronidazol) --------------------- wydatek: 192 zł czyli 240 - 192 = 48 zł (pozostało) No primaverko, normalnie rozliczenie pierwsza klasa!:) Bardzo dziekuję! Wiemy już jak się sprawy mają. Priamek ma póki co wszystko opłacone, tak? W najbliższym czasie macie jeszcze coś do opłaty, czy jakieś wizyty płatne? Napisz proszę! Póki co, mamy mały zapasik, ale nie pamiętam jak z najbliższymi wizytami. W każdym razie trzymamy ręke na pulsie. Mam nadzieję, ze Priamek juz będzie zdrowy, ale pamiętaj zawsze,że tu jesteśmy. A jak dzisiaj nasze ulubione Towarzystwo? Agnieszko, napisz proszę też jak sikanie? Uspokoiło się już całkiem, czy jeszcze jakieś wpadki są? No i porcję niedzielnego mizianka dla obu psinek, od nas wszystkich proszę!:) Quote
delfy2000 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Primaverco, czy Ty robiłaś kursy ksiegowości - tak ładnie i przejrzyście wszystko opisałaś! Nasze wątki niedługo bedą pewnie służyły jako pokazówki perfekcyjności ;) Dzięki! A jak nasze małe słodkości dzisiaj? Quote
primaverca Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 kazik132 napisał(a):No primaverko, normalnie rozliczenie pierwsza klasa!:) Bardzo dziekuję! Wiemy już jak się sprawy mają. Priamek ma póki co wszystko opłacone, tak? W najbliższym czasie macie jeszcze coś do opłaty, czy jakieś wizyty płatne? Napisz proszę! Póki co, mamy mały zapasik, ale nie pamiętam jak z najbliższymi wizytami. Priamuś ma wszystko już opłacone i narazie żadnych wizyt u weta nie przewiduję ;) tak więc w zanadrzu grosik jest jakby co kazik132 napisał(a):A jak dzisiaj nasze ulubione Towarzystwo? Agnieszko, napisz proszę też jak sikanie? Uspokoiło się już całkiem, czy jeszcze jakieś wpadki są? niestety mam wrażenie jakby zaczął sikanie na nowo :-( już było w miarę ładnie - co prawda zdarzyło się siknąć ale nie tyle co wcześniej a teraz ... :-( jest ładnie ciepło więc otwieram balkon - wcześniej Priamuś z niego korzystał i podlewał barierkę nawet wczoraj sąsiedzi z dołu przyszli że z balkonu i kapie i zacieki mają - mąż powiedział że pranie powiesił i zapytał czy jak deszcz im na balkon pada to też im przeszkadza :eviltong: :evil_lol: :diabloti: no ale to nie są mili sąsiedzi wręcz przeciwnie :shake: ale teraz pokrąży po balkonie, po wyje wchodzi do pokoju albo do kuchni i lu podlane byliśmy na spacerku dłuższym na polach - sikał x razy że potem nawet jak zadarł nogę to i nie miał czym trawy podlać ale zdążyliśmy wejść do domu minęło z 5 min i już szafki kuchenne oznaczone :( a dzisiaj jeszcze nie wiem co się stało Priamusiowi ale przez prawie cały dzień piszczy i WYJE wniebogłosy :angryy: zarówno w domu jak i na balkonie - głowa pęka :oops: zastanawiałam się za ile sąsiedzi przyjdą ale narazie cisza - może skorzystali z pogody i nie ma ich w domu mam wrażenie że Priamuś nie jest nauczony do przebywania w domu - na dworze on bardzo odżywa :lol: mąż nagrał kawałek WYCIE Priamusia - jak tylko uda mi się to wgrać to załączę link to same posłuchacie, zobaczycie i może coś podpowiecie Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 O luda! Znowu coś nowego! Być może jest to spowodowane tym,że Priamuś nie jest nauczony w domku. Ja się nie znam na tym w ogóle, ale myślę, że każdy psiak albo zdecydowana wiekszośc, wcześniej, czy później, do domku się przyzwyczaja. Priamuś też się nauczy. Teraz wiosna, ciepło się zrobio, sunie sie zaczynają gonić,więc możliwe, ze w Priamku odzywa się zew samca;) Może trzeba będzie poprosić o radę jakiegoś behawiorystę z forum. Jakaś przyczyna musi być. Moje psy tez nie chcą do domu z dworu wracać. Niedawno mąz poszedł na 10 km spacer. Przegonił psiaki, wpadły, napiły się i teraz legły zmęczone. Ale wcześniej tez były mniej spokojne niż zwykle. Okna pootwierane, dźwięki z podwórka, szczekające psy, to wszystko powodowało,że były lekko pobudzone. A tu wygląda że Priamuś odżył, nabrał apetytu, pojadł i teraz chce rządzić;) Quote
primaverca Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 oto ten filmik z udziałem wyjącego albo użalającego się(?) Priamusia ;) http://www.youtube.com/watch?v=wK32_067594 tak jest prawie przez cały dzień dzisiaj Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 [quote name='primaverca']oto ten filmik z udziałem wyjącego albo użalającego się(?) Priamusia ;) http://www.youtube.com/watch?v=wK32_067594 tak jest prawie przez cały dzień dzisiajCiężko się ładuje ten filmik u mnie, ale połowę obejrzałam i widzę, ze faktycznie Priamuś odżył totalnie i to wycie jest jak dla mnie dziwne. Najpierw był ospały, spał na stojąco a teraz widze, że spanie jest ostatnią rzeczą o jakiej marzy.Wygląda, jakby wyraźnie czegoś chciał:( I patrzy tak prosząco. Koniecznie by się przydała porada jakiegoś fachowca albo osoby doświadczonej w tych sprawach. Primaverko, teraz jest już ciemno. Czy Priamek dalej wyje? Pierwszy raz się coś takiego zdarzyło? edit Ale najlepsza jest Fiszka na tym filmiku! Nic jej nie rusza! Wywaliła koła do góry i śpi sobie w najlepsze!Tej to się powodzi:D Quote
delfy2000 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 [quote name='primaverca']oto ten filmik z udziałem wyjącego albo użalającego się(?) Priamusia ;) http://www.youtube.com/watch?v=wK32_067594 tak jest prawie przez cały dzień dzisiaj Łomatko - nie jestem specjalistką od psiaków, ale to wygląda dla mnie jak zew wiosny...mój kociak też ostatnio wokalizuje... Quote
primaverca Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 kazik132 napisał(a):Ciężko się ładuje ten filmik u mnie, ale połowę obejrzałam i widzę, ze faktycznie Priamuś odżył totalnie i to wycie jest jak dla mnie dziwne. Najpierw był ospały, spał na stojąco a teraz widze, że spanie jest ostatnią rzeczą o jakiej marzy.Wygląda, jakby wyraźnie czegoś chciał:( I patrzy tak prosząco. Koniecznie by się przydała porada jakiegoś fachowca albo osoby doświadczonej w tych sprawach. Primaverko, teraz jest już ciemno. Czy Priamek dalej wyje? Pierwszy raz się coś takiego zdarzyło? to się zdarzyło dzisiaj po raz pierwszy i trwa praktycznie cały dzień :( ja mam wrażenie że to jest proszenie o wyjście na dwór bo wyje tez na balkonie albo w domu patrząc prosząco i podchodzi do balkonu ale po powrocie ze spacerów znowu robi tak samo spanie już mu nie w głowie - w ogóle nie spał w dzień teraz jest ciemno ale nadal popiskuje i troszkę zawyje balkon zamknęłam żeby już nie wychodził ale w domu nadal "zawodzi" Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Mnie się tez wydaje, że to po prostu zew wiosny! Poczuł ciepełko, powiew wiaterku. Nie widze innego powodu.Nie wiem tylko, jak na to wpłynąć. Ale na pewno znajdzie się ktoś, kto wie, jak temu zaradzić. Tutaj tyle doświadczonych osób. Mam nadzieję, że zaraz zaśnie:) Quote
primaverca Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 delfy2000 napisał(a):Łomatko - nie jestem specjalistką od psiaków, ale to wygląda dla mnie jak zew wiosny...mój kociak też ostatnio wokalizuje... jeśli to faktycznie zew wiosny to wiadomo na czym stoimy ale wydawało mi się że koty jak i inne sunie marcują się w marcu, a tu już kwiecień Quote
delfy2000 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 primaverca napisał(a):to się zdarzyło dzisiaj po raz pierwszy i trwa praktycznie cały dzień :( ja mam wrażenie że to jest proszenie o wyjście na dwór bo wyje tez na balkonie albo w domu patrząc prosząco i podchodzi do balkonu ale po powrocie ze spacerów znowu robi tak samo spanie już mu nie w głowie - w ogóle nie spał w dzień teraz jest ciemno ale nadal popiskuje i troszkę zawyje balkon zamknęłam żeby już nie wychodził ale w domu nadal "zawodzi" Chyba Priamek czuje się na tyle lepiej, że ciągnie go jak "wilka do lasu"... (oby tylko w nocy nie wył)... to przestawienie zimowo-wiosenne powinno z czasem przejść... Mój kocio chociaż odjajczony, to wokalizuje już od dwóch tygodni - Kwiecień dopiero się zaczął ;) Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 primaverca napisał(a):jeśli to faktycznie zew wiosny to wiadomo na czym stoimy ale wydawało mi się że koty jak i inne sunie marcują się w marcu, a tu już kwiecieńOj! To marcowanie w marcu, to już od dłuższego czasu raczej mit Agnieszko:) Dlatego przede wszystkim, że pogoda płata figla, klimat się zmienia i hormony zwierzętom wariują totalnie. U mnie blokowe koty marcowały się w lutym;) Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 primaverca napisał(a):koniec wycia - poszły lulać :multi:Uf! Ale ulga! Oby jutro zapomniał o miłości:) Quote
Syla Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Mój kilkunastoletni, ślepy Edziaczek, zachowuje się identycznie.Zaznaczam, że nie został wykastrowany i pewnie na dziewczynki chętnie by poszedł, bo w domu dwie babcinki, a on najmłodszy z towarzystwa.Też mówię, że powiew wiosny poczuł. Quote
primaverca Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 no to jestem spokojna bo już myślałam że jakieś nowe wariacje ;) Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 primaverca napisał(a):no to jestem spokojna bo już myślałam że jakieś nowe wariacje ;) Nie, nie, raczej to nic nowego, tylko normalka:) Rozmawiałam z Martką. Ona mówi, ze też tak miała aż nie wykastrowała swojego psiaka. Agnieszko, Priamuś nie był kastrowany, ze względu na wiek.Martka mówiła, żebyś ewentualnie zapytała jutro lekarza, co mysli na temat kastracji Priamusia. Jeśli to wycie się będzie nasilało, będzie uciążliwe dla Was, a przede wszystkim dla sąsiadów, a lekarz nie bedzie widział przeciwskazań, to moze trzeba bedzie ciachnąc Priamka.Bo cieczki u suk moga trwać. jedne skończą, drugie zaczna. Wygląda na to,że jurny facecik z naszego Priamusia i tylko trochę odżył i juz mu na amory sie zebralo:) Quote
primaverca Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 aż szkoda mu ciachać w dodatku na stare lata ;p uciec do panienki i tak nie ucieknie bo prowadzany jest na smyczy a o Fiszkę jestem spokojna bo ona po sterylce :) Quote
delfy2000 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 kazik132 napisał(a):Nie, nie, raczej to nic nowego, tylko normalka:) Rozmawiałam z Martką. Ona mówi, ze też tak miała aż nie wykastrowała swojego psiaka. Agnieszko, Priamuś nie był kastrowany, ze względu na wiek.Martka mówiła, żebyś ewentualnie zapytała jutro lekarza, co mysli na temat kastracji Priamusia. Jeśli to wycie się będzie nasilało, będzie uciążliwe dla Was, a przede wszystkim dla sąsiadów, a lekarz nie bedzie widział przeciwskazań, to moze trzeba bedzie ciachnąc Priamka.Bo cieczki u suk moga trwać. jedne skończą, drugie zaczna. Wygląda na to,że jurny facecik z naszego Priamusia i tylko trochę odżył i juz mu na amory sie zebralo:) A ja byłam przekonana, że Priamuś był ciachnięty.... ale Fiszka miala sterylkę, co? Dobrze, że wreszcie śpiocha ten Jurcik, a już miał być taki słabiutki... ehhh ci faceci ;-) Quote
kazik132 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 primaverca napisał(a):aż szkoda mu ciachać w dodatku na stare lata ;p uciec do panienki i tak nie ucieknie bo prowadzany jest na smyczy a o Fiszkę jestem spokojna bo ona po sterylce :)Nie, no jasne, ze jesli nie będzie potrzeby, to na starośc męczyć go nie będziemy. Chodzi tym razem o Was i sąsiadów. To może być na dłuższą metę uciązliwe. Podobno nawet 3 tyg moze trwać:( Więc jeśli Priamkowi nie przejdzie w Wy i Wasi sąsiedzi dacie rade to OK:) Bo rzeczywiście nie ma zmartwienia, że może coś zmajstrować;) Tylko, czy Wy dacie radę? Quote
martka1982 Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 ojoj. cóż mogę powiedzieć...Priam po prostu poczuł suczkę z cieczką, jeśli się nie mylę, to dziś zacznie koncert od nowa....jak będziesz u weta zapytaj się czy on nadaje się do kastracji. niestety mojemu psu koncerty się skończyły dopiero gdy jajeczka poszły won.... Quote
primaverca Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 dziś od rana pobudka i koncert trwa nadal :angryy: ja mogę wtyczki w uszy sobie włożyć ale sąsiedzi są tacy, że stwierdzą że albo zostawiamy psy same w domu bez opieki i wyją albo że robimy im jakąś krzywdę - oni potrafią być "uciążliwi" najwyżej przejdę się dziś do weta i zapytam o tą kastrację czy Priamuś się nadaje i jaki jest koszt - może faktycznie to ostudzi jego zapał ;) bo jak kazik pisała że może trwać 3 tyg to sąsiedzi mnie chyba wyeksmitują ;) Quote
martka1982 Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 cieczka jednej suczki w bloku trwa około 3 tygodni a ile u Was w bloku jest suczek?......... jestem zwolenniczką kastracji ale nie za wszelką cenę. dla Priama byłoby idealnie gdyby został wykastrowany, psy nawet starsze od niego się kastruje ale Priam ma schorzenia/przypadłości do tej pory niezdiagnozowane i trzeba liczyć się z tym,że w jego wieku i w jego stanie zdrowia prawdopodobieństwo,że nie przeżyje zabiegu jest większe niż u młodego, zdrowego psa. Quote
kazik132 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 NO to czekamy, czekamy:) Na wyniki i decyzje weta. A może Priamek troszkę się ostudził?;) Quote
primaverca Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 byłam u weta jeśli chodzi o kastrację to wiek nie ma znaczenia ale póki co Priamusiowi odradzono ze względu na to że ostatnio brał antybiotyki no i jest chudy póki co musi nabrać sił i masy odebrałam również wyniki morfologii wyniki są w normie to co jest podwyższone to może świadczyć o tym że brał antybiotyk - przypominam że za 1 razem morfologii nie udało się zrobić podwyższone ma również granulocyty pałeczkowate a to świadczyć może o jakiejś infekcji np. o zapaleniu jelit skoro miał biegunkę póki co mam mu podawać Lakcid [quote name='kazik132']A może Priamek troszkę się ostudził?;) tak troszkę się ostudził - może spowodował to deszcz, który u nas w drugiej części dnia zaczął padać sprawiło to to, że zapachy zostały zmyte i może narazie go nie ciągnie zdarzy mu się popiskiwać ale wycia narazie nie ma ps. skoro wszystkie wyniki są w normie to może przerzucić wątek Priamusia gdzieś indziej? I zmienić tytuł - nie chcę żeby potem było że naciągam ludzików na grosiki na Priamusia jak wyniki ma OK Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.