lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 [quote name='Asiaczek']Jaki smieszny mały koński zuch:) http://img845.imageshack.us/img845/9596/obraz190h.jpg Widoczni bardzo fajne. Az się nie chce wierzyć, że takie kolorki i widoczki to sama przyroda robi:) Pzdr. Tam u nas te zachody są niesamowite i te krwawe ciężkie chmury wiszące nad głową czasem aż przerażają tym swoim ogromem i dziwną kolorystyką- wydaja sie być tak piękne jak i groźne. Moze mi sie uda odszukac wiecej zdjęć to jeszcze powstawiam. [quote name='kaskaSz']ale za tą złość zimą, lato się odpłaca :) ja i tak chce na wieś :D jakoś da się to wszystko znieść, w sumie to gorzej na starość, jak nie daj Boże nie będzie siły odśnieżąc i palić w domku. A w bloku to sami włączą :D Ale we wszystkim są plusy i minusy. [quote name='Asiaczek']Prawda:) Pzdr. Ja zdecydowanie wybieram zycie na wsi mimo ,ze zima potrafi niezle wkurzyc. Zeby nie Panciowe biznesy napewno bym sie stamtąd nie ruszala :) A lato tam zawsze jest cudne- o ile jest pogoda :) Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 No proszę co wyszperałam - glicerynowe mydla produkcji wlasnej z glinkami , aloesem , oliwa z oliwek i maslem karite i awokado oraz ziołami. Jedno to ciemne jest kawowo-pomarańczowe do peelingu , male mydla to mietowe z glinka zielona i nie pamietam jakie z białą do twarzy :) Na 2 foto pieknie opakowane przez Cienką na prezent dla ciotki :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Hohoho, jakie superowy prezencik:) BTW - jutro mam imieniny;) I jamnicze też! Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Oooooo a teraz coś szwedzkiego :evil_lol: Lecę do pracy :diabloti: W polsce żyje ze 30mln ludzi a szwecja popatrzcie jaka ma powierzchnie i liczy sobie ich tylko 8 :evil_lol: I widac te nie zaludnione przestrzenie Klacz Quimena vel Molly po Quidam de revel z matki po Darko ze wzgledu na jej trudny charakter obnizono jej cene do jedynych 120 tys :evil_lol: Jeden z 4 moich młodziaków- ulubieniec Claudio Quote
Asiaczek Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Aj, aj, jak przyjemnie popatrzec na ładne koniki:) Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Asiaczek napisał(a):Hohoho, jakie superowy prezencik:) BTW - jutro mam imieniny;) I jamnicze też! Pzdr. O qurcze zebym miala cos tu w Bialym to bym mogla wam ukrecic :) Ale wszystko mam w domu bo wiekszosc produktow musi byc w lodowce. Cienka cos o tym wie bo ja do pasji doprowadzalam calym moim kosmetycznym smietnikiem buteleczek i innych pier dol kow :diabloti: Jak to przeczyta to z pewnocia jeszcze sie nastroszy na samo wspomnienie hahaha Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Asiaczek napisał(a):Aj, aj, jak przyjemnie popatrzec na ładne koniki:) Pzdr. Tam mieli drogie konie , ja sie ciesze ,ze mialam przyjemnosc dosiadac rodowody z czolowki swiatowej :lol: Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 deer_1987 napisał(a):tutaj czesto do sasiadka jest wiele km :razz: Fakt a im dalej na polnoc tym wieksza dzicz :cool3: Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 deer_1987 jeszcze specjalnie dla Ciebie 5 przydomowych zachodów słońca :) Quote
Zuza i Noddy Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Asiaczek napisał(a):Hohoho, jakie superowy prezencik:) BTW - jutro mam imieniny;) I jamnicze też! Pzdr. O to i ja się dołączam, bo tez mam jutro imieninki ;) Kurcze lourdnes nie moge się napatrzeć na te twoje końskie fotki, bo to ostatnie z 3 największych marzeń, którego jeszcze nie spełniłam. Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Zuza i Noddy napisał(a):O to i ja się dołączam, bo tez mam jutro imieninki ;) Kurcze lourdnes nie moge się napatrzeć na te twoje końskie fotki, bo to ostatnie z 3 największych marzeń, którego jeszcze nie spełniłam. To zapraszam do mnie :) Jeszcze na czym jezdzic jest ;) Quote
Cienka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 kaskaSz napisał(a):ale za tą złość zimą, lato się odpłaca :) ja i tak chce na wieś :D jakoś da się to wszystko znieść, w sumie to gorzej na starość, jak nie daj Boże nie będzie siły odśnieżąc i palić w domku. A w bloku to sami włączą :D Ale we wszystkim są plusy i minusy. Bo kasiu trzeba sobie odpowiednią wieś znaleźć:eviltong:. My graniczymy bezpośrednio z Gdańskiem i gmina nam musi odśnieżyć zanim wstaniemy rano z łóżek:diabloti:. A jeśli chodzi o palenie w piecu to my takiego problemu nie mamy. Jest dwufunkcyjny piec gazowy który grzeje i wodę do mycia i ogrzewa dom. I wcale tak jakoś kosmicznie drogo nie wychodzi największy rachunek miesięczny zimą był ok 500zł. Dom ma ok 120m. Tej zimy będzie pewnie taniej (ściany będą bardziej dosuszone i sąsiad z boku też się wprowadzi. Z tego co się orientuje ludzie teraz z wygody zakładają albo piece na prąd albo na gaz by nie musieć palić. lourdnes napisał(a):O qurcze zebym miala cos tu w Bialym to bym mogla wam ukrecic :) Ale wszystko mam w domu bo wiekszosc produktow musi byc w lodowce. Cienka cos o tym wie bo ja do pasji doprowadzalam calym moim kosmetycznym smietnikiem buteleczek i innych pier dol kow :diabloti: Jak to przeczyta to z pewnocia jeszcze sie nastroszy na samo wspomnienie hahaha Mnie to może byłaby i rybka tylko szanowny właściciel lodówki suszył mi o to głowę namiętnie, że śmierdzi chemią. Ale jak wchodził na górę to już gadkę miał zgoła inną i było spoko, spoko Hela mnie nie przeszkadza:angryy:. Potem gadał, że lodówkę musiał wietrzyć przed sprzedażą. Quote
Zuza i Noddy Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 lourdnes napisał(a):To zapraszam do mnie :) Jeszcze na czym jezdzic jest ;) Kusząca propozycja. Cienka napisał(a):Bo kasiu trzeba sobie odpowiednią wieś znaleźć:eviltong:. My graniczymy bezpośrednio z Gdańskiem i gmina nam musi odśnieżyć zanim wstaniemy rano z łóżek:diabloti:. A jeśli chodzi o palenie w piecu to my takiego problemu nie mamy. Jest dwufunkcyjny piec gazowy który grzeje i wodę do mycia i ogrzewa dom. I wcale tak jakoś kosmicznie drogo nie wychodzi największy rachunek miesięczny zimą był ok 500zł. Dom ma ok 120m. Tej zimy będzie pewnie taniej (ściany będą bardziej dosuszone i sąsiad z boku też się wprowadzi. Z tego co się orientuje ludzie teraz z wygody zakładają albo piece na prąd albo na gaz by nie musieć palić. Mnie to może byłaby i rybka tylko szanowny właściciel lodówki suszył mi o to głowę namiętnie, że śmierdzi chemią. Ale jak wchodził na górę to już gadkę miał zgoła inną i było spoko, spoko Hela mnie nie przeszkadza:angryy:. Potem gadał, że lodówkę musiał wietrzyć przed sprzedażą. My właśnie rok temu w lato zmienialiśmy na gazowy, bo nie dość, ze węgiel bardzo drogo wychodził, to brudno z tego jest, no i tata miała już dość ciągłego pilnowania, dokładania do pieca itp. A i tak stary piec nadawał się już do wymiany. Teraz mamy gazowy i jest super, rodzicom wygodniej. A ja najbardziej sobie chwale, to ze w zimę wstaje do szkoły i w domy jest cieplutko, bo jest zaprogramowany na jakąś godzinkę wcześniej, żeby się nagrzało. A wcześniej to zanim tata wstał, rozpalił to sie nagrzało jak ja już z domu wyszłam. Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Cienka napisał(a):Bo kasiu trzeba sobie odpowiednią wieś znaleźć:eviltong:. My graniczymy bezpośrednio z Gdańskiem i gmina nam musi odśnieżyć zanim wstaniemy rano z łóżek:diabloti:. A jeśli chodzi o palenie w piecu to my takiego problemu nie mamy. Jest dwufunkcyjny piec gazowy który grzeje i wodę do mycia i ogrzewa dom. I wcale tak jakoś kosmicznie drogo nie wychodzi największy rachunek miesięczny zimą był ok 500zł. Dom ma ok 120m. Tej zimy będzie pewnie taniej (ściany będą bardziej dosuszone i sąsiad z boku też się wprowadzi. Z tego co się orientuje ludzie teraz z wygody zakładają albo piece na prąd albo na gaz by nie musieć palić. Mnie to może byłaby i rybka tylko szanowny właściciel lodówki suszył mi o to głowę namiętnie, że śmierdzi chemią. Ale jak wchodził na górę to już gadkę miał zgoła inną i było spoko, spoko Hela mnie nie przeszkadza:angryy:. Potem gadał, że lodówkę musiał wietrzyć przed sprzedażą. No u nas tez gmina musi odsniezac ale nie zawsze zdazy na czas- bo duzo okolicznych wiosek jest tez zasypanych :evil_lol: Co do lodowki nigdy tam chemii nie mialam bo jej nie uzywalam- robilam wszystko naturalne;) Wszystkie ekstrakty roslinne byly w szczelnych pojemnikach ( inaczej by sie zepsuly- musza byc szczelnie chronione przed tlenem,wilgocia i swiatlem) i ich pojemniki w jednym wielkim pojemniku a dalej masla kosmetyczne i oleje i algi w swoich pojemnikach zapakowane do glownego pojemnika i dopiero to w lodowce. Nie wiem co mu moglo smierdziec :evil_lol:Gotowe kremy byly na gorze i jesli mialy jakis zapach to dodanych w tym celu olejkow eterycznych ;) Ot tak sie czepial i tyle. Mi nigdy nic nie powiedzial bo widocznie chcial Tobie dokuczyc pod byle pretekstem- caly Irek :evil_lol: Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Zuza i Noddy napisał(a):Kusząca propozycja. My właśnie rok temu w lato zmienialiśmy na gazowy, bo nie dość, ze węgiel bardzo drogo wychodził, to brudno z tego jest, no i tata miała już dość ciągłego pilnowania, dokładania do pieca itp. A i tak stary piec nadawał się już do wymiany. Teraz mamy gazowy i jest super, rodzicom wygodniej. A ja najbardziej sobie chwale, to ze w zimę wstaje do szkoły i w domy jest cieplutko, bo jest zaprogramowany na jakąś godzinkę wcześniej, żeby się nagrzało. A wcześniej to zanim tata wstał, rozpalił to sie nagrzało jak ja już z domu wyszłam. Nic nie mow- ja musze palic. Piwnica to prawdziwa kotlownia a ja zimujac w domu jestem uwędzona czego nie cierpie dlatego zima wygodniejsza w bialym:evil_lol: Quote
Cienka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 lourdnes napisał(a):No u nas tez gmina musi odsniezac ale nie zawsze zdazy na czas- bo duzo okolicznych wiosek jest tez zasypanych :evil_lol: Co do lodowki nigdy tam chemii nie mialam bo jej nie uzywalam- robilam wszystko naturalne;) Wszystkie ekstrakty roslinne byly w szczelnych pojemnikach ( inaczej by sie zepsuly- musza byc szczelnie chronione przed tlenem,wilgocia i swiatlem) i ich pojemniki w jednym wielkim pojemniku a dalej masla kosmetyczne i oleje i algi w swoich pojemnikach zapakowane do glownego pojemnika i dopiero to w lodowce. Nie wiem co mu moglo smierdziec :evil_lol:Gotowe kremy byly na gorze i jesli mialy jakis zapach to dodanych w tym celu olejkow eterycznych ;) Ot tak sie czepial i tyle. Mi nigdy nic nie powiedzial bo widocznie chcial Tobie dokuczyc pod byle pretekstem- caly Irek :evil_lol: Ale nasza wieś liczy około 2000 mieszkańców:cool3: jesteśmy wsią najszybciej się zaludniająca w całej gminie. Przestaje padać i pług musi się pojawić w ciągu godziny. A Iruś to Iruś tak jak Ci pisałam jemu śmierdziało i wyżywał się na mnie. No ale przecież on jest taki ugodowy i dobrotliwy, że Tobie mówił, że mu nie przeszkadza. Quote
taxelina Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 http://img26.imageshack.us/img26/7554/1004216.jpg Sliczne! Dziekuje! Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Cienka napisał(a):Ale nasza wieś liczy około 2000 mieszkańców:cool3: jesteśmy wsią najszybciej się zaludniająca w całej gminie. Przestaje padać i pług musi się pojawić w ciągu godziny. A Iruś to Iruś tak jak Ci pisałam jemu śmierdziało i wyżywał się na mnie. No ale przecież on jest taki ugodowy i dobrotliwy, że Tobie mówił, że mu nie przeszkadza. U nas Marcia robi zadyme i w tym roku spotkaly sie nawet dwa :evil_lol: Co do Irka to gdyby faktycznie wydobywal sie zapach ze szczelnych pojemnikow to znajac jego zlosliwosc nie omieszkalby mi wytknac kazdej nuty zapachowej nie dotyczacej waszego jedzenia w tej lodowce :evil_lol: Zawsze mi też dokucza ilekroc nas odwiedza wiec spokojna glowa- on ma taka nature ze lubi sie droczyc i to czasem złośliwie. Zebys Ty posluchala jak sobie z Guśka jadą jak sie u mnie spotkaja- on wlasnie taki jest i w zyciu bym nie powiedziala ,ze jest dobrotliwy. Zawsze sie czepnie czegokolwiek byle sie czepnac dla swojej Irkowej zasady :eviltong: A z Guśka jadą sobie po całości nic sobie nie robiąc z tego kto ich akurat w danym momencie słucha :diabloti: Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 [quote name='deer_1987']http://img26.imageshack.us/img26/7554/1004216.jpg Sliczne! Dziekuje! U nas takie zachody sa rok w rok i takie same wschody. Wyprobuje w tym roku lustrzanke tym razem juz na manualu a nie trybie P :evil_lol: Ciesze sie ,ze Ci sie podobaja. Ja codziennie latem je focilam jak jakas nawiedzona ;) Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 deer_1987 napisał(a):No to lataj wiecej i foc :loveu: Ja jeszcze mam gdzies mase tych zachodow ale to na starym kompie w domu. I mam własnie ogromne żółtko wschodzącego słońca:) Dodatkowo Aga robiła fotki księżyca w pelni i nawet roche widac kratery :) Teraz tez ma w planach zakup lustrzanki to pewnie w te wakacje narobimy pare tysięcy zdjec :diabloti: Quote
Cienka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Jaki nas Irek pierwszy raz odwiedził w gdańsku to wstyd było z nim iść gdziekolwiek jak wołał do Marzenki żona do nogi albo buda. Patrzyłam na niego i se myślę bosze jak ona z nim wytrzymuje. Quote
lourdnes Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Cienka napisał(a):Jaki nas Irek pierwszy raz odwiedził w gdańsku to wstyd było z nim iść gdziekolwiek jak wołał do Marzenki żona do nogi albo buda. Patrzyłam na niego i se myślę bosze jak ona z nim wytrzymuje. Hahaha no wlasnie on taki jest-specyficzny kto wie ten sie nie obrazi ale jak nie wie to swoje pomysli :evil_lol: Tym bardziej ,ze on nikomu nie przepusci :diabloti: Jego okrzyki wykrzykniki z Guśka naprawde zwracaja ogolna uwage :evil_lol: Quote
Cienka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 No bo np. Irek basków nie lubi zawłaszcza moich szczególnie Piny bo jest za żywa i dokucza Kanisowi. I on tak jej nie lubi, że ona jak go widzi to sika z radości i nie odstępuje go na krok. I oto przykład jak mój brat nie znosi Piny o to najlepiej go charakteryzuje:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.