lourdnes Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 [quote name='zielona']Moje dzielnie biegają "na goło"i żyją haha Przyjedzie taka lourdnes strugać damulkę. Moje zjedzą ją na dzień dobry , to piranie ...[/QUOTE] Zielona nie bój żaby rech rech rech -damy radę :eviltong: Quote
Asiaczek Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='Buszki']A cóż to za kłaczka Mania ma przy nosku?Czyżby jakaś podusia żywot swój zakończyła?[/QUOTE] No własnie. wygląda to jak kłaczek a okazało się, że to kosteczka... a właściwie jej resztka;):evil_lol: [quote name='Buszki']Buszi kiedyś tak warczała przez sen,że aż się obudziła :evil_lol:.A Szepsi wczoraj w nocy piszczała,podrygiwała i łapkami przebierała,aż cała kołdra podskakiwała.[/QUOTE] Moim czasami tez siętak zdarza. Ale generalnie jak juz spia, to śpia:):p [quote name='Cienka']fajowo wyglądają ciekawe co powie zielona na poubierane baski :evil_lol:[/QUOTE] Wyśmieje... [quote name='zielona']Moje dzielnie biegają "na goło"i żyją haha Przyjedzie taka lourdnes strugać damulkę. Moje zjedzą ją na dzień dobry , to piranie ...[/QUOTE] Moje tez biegaja na golasa...:lol: Pzdr. Quote
jamnicze Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='lourdnes'][quote name='Asiaczek'] Już 2 raz były kąpane-dzień po przyjeździe i wczoraj . Robię im delikatne pranie żeby nie były śmierdziuszki :eviltong: Zwłaszcza ,że to psy zdecydowanie pościelowe ;).Mania nie ma z tym problemów a Maniuś był 2 razy obrażony.Jak wanna jest pusta to chętnie do niej wchodzą i bawią się kurkiem i ogólnie się nie boją jedynie samo pranie im nie odpowiada. Jak płóczemy łapki po powrocie z dworu i wody jest malutko tez jest ok Maniek się bawi.Jedynie jak brzuszek mokry to jest obraza majestatu i nasz książę próbuje wyskoczyć.Mania jest zawsze grzeczna i po kąpieli szaleje[/QUOTE] Mi przy pierwszej kąpieli Saidi wyskoczyła z wanny, aż się przeraziłam aby sobie nóg nie połamała i przy następnych asystował TZ. Na szczęście już jest spokojniejsza i radzę sobie sama, stawia tylko przednie łapy na brzegu wanny. [quote name='lourdnes']To taka biała preparowana kostka :)Z takich śmiesznych plecionek -nie moge oduczyć szkodników ,że swoje skarby mają znosić do swoich posłanek ;)[/QUOTE] Przecież to ich posłanie, Wam tylko pozwalają w nim leżeć :diabloti: Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Właśnie wróciliśmy.W drodze na wieś kotmaśniki były marudne.Trzy razy stawaliśmy.Trochę spały, trochę się wierciły i popiskiwały.Dziś w drodze powrotnej spały jak zabite całą trasę a jak już dojechaliśmy półprzytomne niosłam do mieszkania. U Zielonej był szał ciał.Alme od początku była bardziej towarzyska chociaż nie wszystko jej pasowało.Armani za to był agresywny do wszystkich bez wyjątku i gotowy pozagryzać każdego kto go dotknął.Wzięłam go na kolana a on tylko śledził wzrokiem inne baski i burczał.Jak się uspokoił postanowiłam go nie niańczyć i zostawić samemu sobie.Najpierw się rzucał na rodzeństwo ale z minuty na minute odpuszczał sobie agresję.Potem już był szał zabawowy.Wszystkie szczeniaki latały jak perszingi i można się było o nie zabić.Po 40 min Zielona wypuściła je na ogródek.Mania z Maniem pilnowały moich nog zataczając coraz szersze koła.Po godz już nie byłam do niczego potrzebna i zapomniały o moim istnieniu.Latały do wieczora salon- ogródek.Snu było niewiele gdzie tu w miescie śpią jednak dużo.Padły o 23 a od 6 rano ponownie salon- ogródek aż do 13 jak wystartowaliśmy do domu.Normalnie nie było psów.Nieprzytomnie spały z łapkami wyciagniętymi na sztywno :) Wylatały się i wybawiły za wszystkie czasy.Dopisało piękne słońce i nawet wylegiwały się na zewnątrz na kocu w promykach słoneczka.Rano okazało się wogóle ,że pieskom wystarczy ,że raz na czas mnie widzą a tak to zdradziuchom jednym nie byłam potrzebna:eviltong:Wszystko było dużo ciekawsze niż Pancia z Panciem;) Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Asiaczku Zielona faktycznie wyśmiała ubranka i pukała się w czółko.I musiałam zdjąć bo rodzeństwo wisiało na moich szkodnikach jak na choince.W każdym razie jak będzie bezsłoneczna pogoda to tu w mieście będę je ubierała.Ja mam bardzo ciepło w domu to takie wyjście na zewnątrz bez słońca szkodniki będą wyraźnie odczuwać. A w tych ubrankach wyglądają słodko ;) Jamnicze mi Maniek też próbuje wyskakiwać i jak go myje to Panciu stoi na bramce :evil_lol: A z łóżkiem masz racje -wyraźnie nam dają do zrozumienia ,że są tam bardziej u siebie niż my ;) Quote
Buszki Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 No to się dzieciaki wybawiły.Fajnie macie,że możecie się spotkać na takie wybieganie.U nas na wsi,to już sami psi emeryci mieszkają i jak nam się na spacerze jakiś młodzik trafi,to mamy święto. Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 [quote name='Buszki']No to się dzieciaki wybawiły.Fajnie macie,że możecie się spotkać na takie wybieganie.U nas na wsi,to już sami psi emeryci mieszkają i jak nam się na spacerze jakiś młodzik trafi,to mamy święto.[/QUOTE] Teraz szkodniki dalej śpią.Są totalnie nieprzytomne i łapki wyciągają na sztywno, dobudzić się nie da.Ale napewno jak się w końcu obudzą będą tęskniły za tą przestrzenią i stałym dostępem do ogródka.Wsi nam niestety jeszcze brakuje- do wakacji.Póki co ciasnota blokowiska Quote
jamnicze Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Ach, też Wam zazdraszczam tego weekendu u zielonej :) Jak byłam tam z Saidi, to dla mojego futrzaka największą atrakcją były kozy :). Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 [quote name='jamnicze']Ach, też Wam zazdraszczam tego weekendu u zielonej :) Jak byłam tam z Saidi, to dla mojego futrzaka największą atrakcją były kozy :).[/QUOTE] Oj to dawno:)Bo już ich kawał czasu nie ma.Wtedy też były kury ,nad którymi pracował tak lis jak i Bubu z Pepitkiem. Rosół był na tapecie przez parę miesięcy i nie schodził z kuchennych przebojów Zielonej.Co jakis czas wtedy jak wpadałam to Zielona pytała czy mam ochotę na rosołek.Biedne kury.Pióra fruwały a Pepi z Bubu chodziły szczęśliwe.Na pasję łowiecka basków nie ma mocnych.Pepi jak chciał to potrafił wspinać się na siatkę ogrodzeniową.Zielona już kur nie planuje hehehe.A kozy jakoś tak na jesieni wyjechały-chyba :) wiec daaaawno Quote
jamnicze Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Toż jesień dopiero co była :evil_lol:. A to że baski, to psy na ptactwo, to już dawno zauważyłam;). Jak Sajda usłyszy lub zobaczy łabędzia w locie, to nie ma siły aby ją zatrzymać, leci za nimi jak strzała i tyle ją widzieli. Właśnie dla tego nie mogę jej spuszczać w pobliżu uli, a latem, to i w parku mam obawy, bo jest wtedy sporo rowerzystów. Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Wypad na wieś W domku na rancho Zabawy u rodzeństwa Duuuuża, biała a do tego ciepła i puszysta leżanka Quote
jamnicze Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 To zdjęcie jest najlepsze :) http://img846.imageshack.us/img846/4674/1010119.jpg Quote
Buszki Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='jamnicze']To zdjęcie jest najlepsze :) http://img846.imageshack.us/img846/4674/1010119.jpg Mi też się najbardziej podoba :loveu:. Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 [quote name='jamnicze']Toż jesień dopiero co była :evil_lol:. A to że baski, to psy na ptactwo, to już dawno zauważyłam;). Jak Sajda usłyszy lub zobaczy łabędzia w locie, to nie ma siły aby ją zatrzymać, leci za nimi jak strzała i tyle ją widzieli. Właśnie dla tego nie mogę jej spuszczać w pobliżu uli, a latem, to i w parku mam obawy, bo jest wtedy sporo rowerzystów.[/QUOTE] Ja chyba też moje diabły będę puszczała tylko u Zielonej.Ma ogrodzone 2 ha to się tam wybiegają póki nie ogrodzę swojego terenu.W szale zabawowym szybko o mnie zapomniały i na wołanie reagowały wtedy kiedy im się podobało szkodniki jedne Quote
jamnicze Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Nie przejmuj się, to u nich rodzinne :evil_lol:. Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Fakt- biała podhalańska lezanka robiła u moich szkodników furorę .Początkowo jak zauważyły ,że to coś sie porusza to ogonki szły w dół i nóżki przebierały cwałem w moim kierunku.Potem była próba zapachowa i wreszcie zębowa.Jak dało się potarmosić biały ogon i uszy i nie było reakcji to czemu po tym czymś fajnym nie podeptać :)A podhalany mają medal za anielska cierpliwość :lol:.W końcu ,któryś z małych basków uciął tak sobie drzemkę Quote
Buszki Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Ja miałam kiedyś wilczarza,którego baski traktowały jak leżankę.Był cierpliwy do bólu.Nic go nie ruszało.Buszi się na nim wiosną i jesienią wylegiwała jak trawa była za zimna.A szczeniaki traktowały jak prywatny plac zabaw. Quote
lourdnes Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 [quote name='Buszki']Ja miałam kiedyś wilczarza,którego baski traktowały jak leżankę.Był cierpliwy do bólu.Nic go nie ruszało.Buszi się na nim wiosną i jesienią wylegiwała jak trawa była za zimna.A szczeniaki traktowały jak prywatny plac zabaw.[/QUOTE] U Zielonej jest to samo.Jak patrzyłam jak te piranie małe dopadły jednego i zawzięcie tarmosiły a on tylko patrzył czasem trochę kombinując jak schować ogon zanim mu wyrwą to aż mi go było żal chociaż sytuacja zabawna i swoje się uśmiałam.Jak moje szkodniki zobaczyły co z podhalanami robi rodzeństwo to nie chciały dać białasom spokoju.Maniek wylizał jednemu cały pysk a Mania chciała zanieść sobie biały ogon w jakieś mniej uczęszczane miejsce żeby spokojnie go obrabiać bez konkurencji Tu na zdjęciu z podhalanem jest Arkadia, która czasem lubi sobie w ten sposób uciąć drzemkę Quote
zielona Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Lourdnes szaleje. O boże co to bedzie dalej? Quote
lourdnes Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 [quote name='zielona']Lourdnes szaleje. O boże co to bedzie dalej?[/QUOTE] Na razie to tak troszku a dalej to pójdę z torbami przy takiej ilości inwentarza jaka mam :eviltong:Koty na prawo, psy na lewo, konie po środku i jedno oko na maroko reszta na kaukaz- nie wiadomo na które patrzeć.Zaczynam się już gubić hehe Quote
Doris&Grenio Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 zdjęcia po prostu piekne.. leżanka urocza....:) Quote
lourdnes Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 [quote name='Doris&Grenio']zdjęcia po prostu piekne.. leżanka urocza....:)[/QUOTE] Dziękujemy :) Niedługo będzie też piękna wiosna.Zielona mieszka otoczona sadami jak tam zacznie wszystko kwitnąć to zabiorę szkodniki do tych sadów na sesje w kwieciu :)Ależ tam wtedy pachnie ummmm .Może leżanki też pójdą to będzie wszystko się pięknie komponowało :)Szkoda ,że wszyscy są tak daleko.Sady są ogrodzone i może by było można poszaleć z baskami i aparatem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.