Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Molkas']Z tego co wiem to ten tekst o dogach nie jest chyba autorstwa Constancji...gdzieś go na stronie, którejś z hodowli już widziałam, ale fakt jest rzczywiście rewelacyjny i jak oddaje sedno posiadania doga :) Oczywiście o ile się mylę to zwracam honor do kieszeni :)

Nie mylisz się, ja nie podałam tego tekstu jako swój. Wyraźnie napisałam, "coś Wam przepiszę". A Norbitka napisała, że uśmiała się z mojego postu, a nie z mojego tekstu. To wielka różnica.
Mam nadzieję, że wszelkie wątpliwości rozwiałam:diabloti: .

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jetem troche w szoku, myślałam, że wszystko ok,
a tu takie kwiatki!
zee0524, przepraszam, ale pies po przejściach w nowym domu,
to nie pies, który był od dawna.
Trzeba pracy i czasu, którego Samuel nie dostał.
Musicie brać pod uwagę, że pies dorosły w nowym miejscu
zachowuje sie inaczej niż pies , który był przedtem u Was w domu.
Wymaga czasu i pracy!
Dobrze, że trafił do Norbitki!

Posted

A na przyszłość też nauka, dla mnie kolejna po Radku,
nie wystarczy, że przyszły właścicel ma doświadczenie z psami.
Musi wiedzieć, że nowy dorosły pies jest inny niz poprzedni
i moga byc problemy!

Posted

Napisałam do autorki wątku oraz do moderatora o zmiane tytułu i przeniesienie na PWP. Za nami kolejna przepłakana noc. Nie wiem czy mam sie przeprowadzić do niego czy jednak lepiej by uczył sie pozostawania sam. Jak myślicie. Serce mi pęknie. Dzis na dworze juz pieknie biegał potem pójdziemy razem grabić liście. Niedawno zjadł śniadanko wiec teraz odpoczynek.

Posted

Moim zdaniem, choć się serce kraje, gdy pies płacze, powinnaś wytrzymać tę separtację. Po pierwsze, Samuel nie poczuje się od razu "pępkiem świata" i będzie bardziej zabiegał o względy np. na spacerach, po drugie, to rodzaj ćwiczenia, że choć musi zostać sam, to potem Pańcia jednak jest. Ale łatwo teoretyzować... Pytanie, jak długo można wytrzymać te nocne żale...

Posted

[quote name='constancja']Nie mylisz się, ja nie podałam tego tekstu jako swój. Wyraźnie napisałam, "coś Wam przepiszę". A Norbitka napisała, że uśmiała się z mojego postu, a nie z mojego tekstu. To wielka różnica.
Mam nadzieję, że wszelkie wątpliwości rozwiałam:diabloti: .

Spokojnie Constancja nie było wątpliwości ale jesli poczułaś się urażona (co w żadnym przypadku nie było moim zamiarem) jeszcze raz Cię przepraszam. Faktycznie nie wnikałam w niuanse słowne Twojego postu i stąd to nieporozumienie. Mam nadzieję, że się nie gniewasz.

Posted

[quote name='Molkas']Spokojnie Constancja nie było wątpliwości ale jesli poczułaś się urażona (co w żadnym przypadku nie było moim zamiarem) jeszcze raz Cię przepraszam. Faktycznie nie wnikałam w niuanse słowne Twojego postu i stąd to nieporozumienie. Mam nadzieję, że się nie gniewasz.

Oczywiście, że się nie gniewam:lol: .
Staram się tylko w necie wyjaśniać wszelkie wątpliwości dotyczące praw autorskich. Tak jest bezpieczniej:eviltong: .

Posted

[quote name='constancja']Oczywiście, że się nie gniewam:lol: .
Staram się tylko w necie wyjaśniać wszelkie wątpliwości dotyczące praw autorskich. Tak jest bezpieczniej:eviltong: .

Cieszę się i trzymam kciuki za Samuelka.

Posted

nathaniel napisał(a):
Naturalnym dla mnie faktem jest to, że znajdzie sie dla Samiego ktoś kto go pokocha z całym bagażem zachowań.

Jego bagaż zachowan jest naprawde mało kłopotkiwy. Znam "gorsze przypadki" Moj tez płacze i czasem szaleje jak zostaje sam. W obecnosci człowieka nie ma psa. teraz grzecznie lezy obok mnie w biurze. Jak na doga on ma same plusy :)

Posted

taaa, no właśnie!:roll: ja mam porównanie ze swoim potworem ( wychowanym przezemnie od szczeniaka ) i wiem że Sami jest mało kłopotliwy!:razz:
Jak tam nocka dzisiejsza minęła? :p czekamy na relacje

Acha! Beatko a jak tam Hugo? Spotkali się już?:roll:
Buziaki dla bohatera!:loveu:

Posted

Samuel ma się dobrze. Dziś urzadził biegi. Świetnie wygląda w ruchu. Te wielkie wargi fruwające na wietzre:) Sama słodycz. Mój Hugunio ma malenka mordke przy nim :) TZ zawsze mowi ze Hugo to krzyżówka z wyżłem :) Nawet ma zapędy myśliwskie i zachowuje sie jak wyżeł gdy zobaczy zwierzynę. Ok 15 mam zamiar ich w koncu zapoznać. Przed tym świętem nie było jak , wolałam przy zapoznaniu nie być sama a i zapoznać ich musze na neutralnym gruncie. Dzis mam do pomocy syna który na codzien mieszka poza domem. Samuel coraz ładniej zostaje sam. Dzisiaj do siatki podbiegło 5 ujadaczy sąsiada a Sami dzielnie i z godnością przyjął atak przez siatke - przyjacielsko merdając ogonem. Raz tylko zaprezentował szczeknięcie . To bylo pierwsze szczeknięcie u mnie. Myślałam, ze on nie umie szczekać. W kontakcie obu panów bardziej boje sie o agresję Hugo niż Samuela.

Posted

Mam nadzieję, że konfrontacja samców wypadnie bezkrwawo, co ja piszę! - mam nadzieję, że się polubią! W końcu wzajemne zrozumienie i akceptacja to podstawa udanych relacji między ludźmi i psami. Z tego, co wiem, Samuel raczej nie zaatakuje pierwszy, jeśli i Hugo jest równie zrównoważonym przedstawicielem swej rasy, wszystko będzie ok! Trzymam kciuki!

Posted

Niestety konfrontacja wypadła tylko dlatego bezkrwawo że miały kagańce. nawet nie wiemy kto sprowokował-od razu był atak wg mnie obustronny. Gdybym sama podjęła sie takiej próby skonczyłoby sie bardzo żle. Ledwie odciagneliśmy ich od siebie.

Posted

Cóż, tego - mimo wyrażanych nadziei - można się było, niestety, spodziewać: dwa dorosłe samce... A kto kogo trzymał? Ty - Samuela czy swego psa? Może to miało decydujący wpływ?... A moze właśnie fakt, że były w kagańcach?... I gdzie doszło do tej konfrontacji?... na neutralnym terenie czy blisko domu?...

Posted

halbina napisał(a):
Cóż, tego - mimo wyrażanych nadziei - można się było, niestety, spodziewać: dwa dorosłe samce... A kto kogo trzymał? Ty - Samuela czy swego psa? Może to miało decydujący wpływ?... A moze właśnie fakt, że były w kagańcach?... I gdzie doszło do tej konfrontacji?... na neutralnym terenie czy blisko domu?...

Ja byłam z Samuelem a syn przyprowadził Hugo. Poszłam na boisko szkolne moze fakt za blisko domu bo po sąsiedzku. Poza tym u nas wszystko w porządku. Zastanawia mnie tylko czeste wypróżnianie sie Samuela. Hugo załatwia to raz dziennie on 4. Tyle razy wychodzimy na spacery. Wczoraj w nocy zrobił w domu.Konsystencja prawidłowa :) Czy ja moze go przekarmiam czy to wpływ 4 posiłków dziennie. Nie wiem.

Posted

Całą noc nie mogłam spać z powodu Samuela , że tak pechowo trafił , że nowym właścicielom zabrakło cierpliwości i tak szybko zrezygnowali z niego . Cały czas myślę o nim . On jest taki piękny i potrzeba naprawdę trochę cierpliwości i miłości a napewno odpłaci się tym samym . Sami trzymaj się .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...